Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BluntGirl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BluntGirl. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2012

Tego to nawet my się nie spodziewałyśmy...


Niemodne Polki niestety przespały wielką aferę w blogerskim świecie. Otóż, drodzy czytelnicy, istniała do niedawna strona typowo hejterska, gorsza nawet od naszego bloga (kto by pomyślał, że to w ogóle możliwe), wyśmiewająca w sposób trafny, ale za to bardzo dosadny polskie szatniarki. Strona za sprawą niejakiej Agaty, której żadna z redakcji Niemodnych niestety nie kojarzy (nasza reakcja na jej bloga - wtf is this?! o_O) została zablokowana, a dalsze postępowanie ma zostać przekierowane na drogę sądową. Oczywiście jak zawsze w takich sytuacjach w sprawę jest także wplątana Faszjonelka - blogerka znana ze skandali i skandalików ;-)


Któż to taki stworzył niecny blog o jakże zabawnej nazwie Blagierki? Nie uwierzycie! Podobno jest to jedna z szatniarek. Nie ma to jak "srać" do własnego gniazda. Kim jest ta blogerka? Plotki mówią tylko tyle, że łączy ją coś z bliźniaczkami Mary Kate i Ashley Olsen. Droga sądowa, na którą mają zamiar wkroczyć oczerniane szatniarki, jest drogą jedyną i słuszną. Dlaczego? Otóż i my, Niemodne, miałyśmy do czynienia z osobą, która prowadziła blog Blagierki. Osoba ta w konfrontacji z nami wykazała się sporą znajomością paragrafów i prawa, czekamy więc na to jak sobie poradzi na sali rozpraw jako oskarżona 

xoxoxo

źródło: blagierki.blogspot.com via Google
"Wyjdę na niezłą lalę, gdy się na maksa nawalę!"

środa, 18 lipca 2012

"Trędy" na Jesień 2012

Nie wiem, czy wiecie, że Niemodne Polki są trendsetterkami, a mówiąc prościej - wyłapujemy stylówę i uczymy jak być feszyn. Wyprzedaże wciąż trwają, my jednak zaczynamy się coraz bardziej skupiać na trendach jesiennych. Otóż przeprowadziłyśmy małe dochodzenie, zrobiłyśmy podsumowanie i chcemy przedstawić Wam to, dzięki czemu będziecie wyglądać modnie w nadchodzącym wielkimi krokami jesiennym sezonie (wszak mamy już lipiec, wakacje dobiegają końca, pora zacząć rozglądać się za cieplejszymi ciuszkami i czekać aż liście zaczną spadać z drzew). 

Co będzie feszyn na jesień 2012?

1. Peleryny. Wielkie, luźne peleryny, na upartego mogą być inspirowane strojem Supermana. Kolor, krój czy materiał są nieistotne - ważne aby była to peleryna, dzięki której można zakryć się co najmniej po kolana. Takie nawiązanie do Szpiega z Krainy Deszczowców, Super Pig i innych bohaterów z kreskówek dla dzieci. Meksykańskie ponczo też się nada, pareo z zeszłego sezonu jak najbardziej. Ważne aby było duże i pelerynowate. Zapamiętajcie to słowo, gdyż będzie nam ono towarzyszyć w najbliższych miesiącach - PELERYNA. 

2. Czarna skóra i mroczne klimaty - coś na pograniczu gotów, dzieci emo i ostrych lasek z filmów dla dorosłych. Kolejne nawiązanie do bohaterów kreskówek - teraz śmiało można się przebrać za Kota z Batmana i paradować tak po ulicach, wszak będzie się "na czasie" z najnowszymi trendami!

3. Moda na pomarańcz i oranż - tangerine tango odchodzi w zapomnienie. Jest to kontynuacja letnich fluo trendów, po prostu do oczojebnego pomarańczu dodajemy odrobinę pastelowej bieli i mamy gotowy jesienny oranż. 

4. Garsonki i szalone lata 70. - powrót do korzeni, czyli wersja dla leniwych. Krótka instrukcja - wchodzimy na strych/do garażu/do piwnicy/zaglądamy do pawlacza (niewłaściwe skreślić), grzebiemy w pudłach ze starymi ciuchami mamy/babci/cioci/wujka (niewłaściwe skreślić), wybieramy co popadnie, zakładamy na siebie i już mamy pewność, że jesteśmy modne. Oszczędność czasu i pieniędzy. To będzie z pewnością najbardziej popularny trend jesieni 2012.

5. Futra. Tak, dobrze przeczytałyście - wielkie futra. Podejrzewamy, że w dzisiejszym świecie, gdzie szatniarki chwalą się na prawo i lewo, że propagują niewolniczą pracę rybek w SPA, możemy się doczekać jakiejś stylizacji z futrem. Zwłaszcza jeśli będzie od Tory Burch albo LV.

To nie koniec naszych jesiennych porad stylistycznych, przygotowałyśmy dla Was także zestawienia tego, co możecie zakupić w najnowszych jesiennych kolekcjach (tak, w feszyn światku jesień zaczyna się w lipcu).

Pierwsza "na tapetę" idzie nasza ulubiona marka, czyli Zara. Poniżej zestawienie "zarowych" trendów na najbliższe miesiące (czyli tak mniej więcej do września, bo wtedy właśnie zacznie się modowa zima)
zara.com


Jak widać na powyższym obrazku, Zara propaguje modę piżamową, czyli look w stylu "przed chwilą wyszłam z łóżka, marzę tylko o kawie ze starbunia". Nie dość, że modne będą piżamowo- śpioszkowe kombinezony to także długie aż po kostki koszule nocne. Jednym słowem - kolejne genialne rozwiązanie dla leniwych i oszczędnych. W butach trendy rodem z westernów, czyli kowbojskie botki, które z piżamowatymi szmatkami skomponują się idealnie. Na chłodniejsze dni narzutka z firanek i tak oto mamy stylizację, którą nie pogardziłyby znane szatniarki.

Co piszczy w River Island? Tutaj stylóweczka także dla leniwych i oszczędnych, ponieważ wracamy do lumpeksowatych trendów z lat dziewięćdziesiątych. Za duże ortalionowe kurtki i kamizelki, koniecznie z futrzanymi kołnierzami. Koszule po tacie, jedna zszyta z kilku innych. Do tego sukieneczki wykonane z kuchennej ceraty i voila. Nakrycie głowy? Oczywiśćie kocie uszy... miau...
riverisland.com


Kolejny sklep - Top Shop także nie zawodzi. Piżamowe trendy niczym z Zary są? Owszem, są. Kowbojskie buty wprost z filmu "Tańczący z wilkami" są? A jakże, są. Co więcej? Spodenki ze szmatki do mycia podłóg, które swoim krojem i fasonem nie przypominają niczego konkretnego, a tym bardziej tego, czym są. Poza tym zegarek - cudo. Piękny i duży, z pewnością wyprze zegarki Majkela Korsa. Teraz zegarek będzie się nosić nie na ręku, ale w ręku. I ostatnia rzecz z Top Shopu, coś co w sumie podoba się Niemodnym Polkom - otóż lunch box w klocki Lego! Tak tak tak! Zabawy klockami Lego staną się feszyn, a kanapki z suchym chlebem i plastrem pomidora na pewno będą lepiej smakować zaserwowane w magicznym pudełeczku <3
topshop.com
Podsumowując - co ciekawego w trendach na jesień 2012? Dosłownie i w przenośni nic. Chyba standardowo pozostaniemy niemodne...

Buziaczki xoxoxo
Blunt Girl

środa, 23 maja 2012

Z ostatniej chwili....

godzina 18:56 
Jak donosi nasz korespondent Mariusz Maks Golonko, w świecie polskich szatniarek doszło dzisiaj do strasznego wydarzenia. Znana kontrowersyjna szatniarka F. (nazwiska nie możemy wyjawić ze względu na dobro śledztwa) została pomówiona o wyłudzenie. Odgraża się, że na swoim blogu opublikuje szczegóły dotyczące tej sprawy. Z tego co udało nam się dowiedzieć od anonimowych informatorów - pani F. otrzymała od firmy XXX dwie walizki oraz kilka par butów, ale nie otrzymała jakiejś tajemniczej paczki. Dwumiesięczne oczekiwanie na kuriera poskutkowało tym, że pani F. zdecydowała się na załatwianie tej jakże poważnej sprawy poprzez komentarze na znanym portalu społecznościowym. Zarówno pani F. jak i firmie XXX gratulujemy profesjonalizmu i z niecierpliwością czekamy na kolejne informacje dotyczące tego wydarzenia. 
Będziemy informować Państwa na bieżąco, śledźcie naszego bloga, już niebawem kolejne informacje!

godz 19:01
Fani pani F. atakują firmę XXX niepochlebnymi komentarzami, rozpoczęła się naprawdę zagorzała dyskusja. Przed przeczytaniem polecamy nabyć popcorn. Niestety wciąż nie ma oficjalnego stanowiska pani F. w tej sprawie. Szczegóły TUTAJ

godz 19:09
W blogerskim światku wrze. W obronie pani F. stanęło już kilkoro znajomych blogerów. Fani swoje niezadowolenie wyrażają tak głośno, że być może skończy się to wyjściem na ulice polskich miast i protestem przeciwko oszustwom w internecie. Póki co obie strony sporu milczą. Czekamy na oficjalną wypowiedź pani F. oraz firmy XXX. Jak donoszą anonimowi informatorzy, możliwe że  firma XXX stanowisko w tej sprawie obejmie dopiero jutro rano. Natomiast co do pani F. informacje są podzielone - być może zaskoczy nas czymś jeszcze dzisiaj! Zostańcie z nami!

godz 19:10
Oddział z Archiwum X przypomina, że pani F. już niegdyś brała udział w równie emocjonującej aferze. Przytoczymy tutaj wypowiedź dobrego kolegi pani F., który o sprawie rozpisywał się dość dokładnie. Wszystko możecie przeczytać TUTAJ. Wspólne zakupy i wycieczki po Europie zacieśniają więzy między blogerami, wiemy więc, że pani F. w niedoli na pewno nie zostanie sama. Jak to się skończy dla firmy XXX?

godz 19:41
Z komentarzy fanów możemy wywnioskować, że w dzisiejszych czasach poważne sprawy marketingowe blogerki i współpracujące z nimi firmy załatwiają na dwa sposoby - albo mailowo, albo poprzez portale społecznościowe. Nikt już nie używa telefonów komórkowych. 
Firma XXX milczy. Pani F. także, zapewne odsypia wojaże peżotem po świecie.

godz 19:47
Jest już oficjalne stanowisko pani F.! Na blogu pojawiła się informacja odnośnie całej sytuacji, podsumowana zaledwie jednym zdaniem i smutną minką. Nie tego oczekiwaliśmy, aczkolwiek mamy nadzieję, że dowiemy się czegoś więcej. Czy pani F. rzeczywiście nie wywiązała się z umowy z firmą XXX? A może te tajemnicze ustalenia i równie tajemnicza paczka, która nie dotarła do pani F., to jakieś pomówienia? Kto ma rację i co z tego wyniknie? Czy pani F. będzie miała proces sądowy i problemy z urzędem skarbowym? Już niebawem, tylko u nas, śledź na bieżąco! 

godz 20:06
Kontrowersje rosną. Fanki pani F. ostro bronią swojej modowej guru. Jakakolwiek krytyka zachowania pani F. jest piętnowana i określana jako zazdrość i zawiść. Jak dowiedział się nasz korespondent - pani F. oraz firma XXX mają umowę barterową, zatem zastraszenia dotyczące zgłoszenia sprawy do urzędu skarbowego są słowami rzuconymi na wiatr. Wynik tego starcia to póki co 2:0 dla pani F. Emocje sięgają zenitu, zostańcie z nami!

godz 20:12
Nasza dziennikarka, Ewa Zadra, przeprowadziła wywiad ze znajomymi i fanami pani F. Z relacji tych osób wynika, że wrzucanie print screenów maili oraz prowokacja na portalach internetowych to działania typowe dla pani F. Jak mówi jedna z fanek pani F. - "Gdy F**** wrzuca na swojego fejsa zdjęcie kolejnej wiadomości z mejla to od razu wiem, że będzie gruba afera. No ale co, no przecież no dobrze robi, przecież jak to wrzuci to wiadomo, że ta firma już nigdy do niej nie napisze i nie będzie cudować co nie?". Czy te działania i tym razem odniosą pożądany skutek? Tylko u nas relacja NA ŻYWO, zostańcie z nami.

godz 20:22
Opinia publiczna wrze od domniemań, kłótnie i przepychanki na portalach społecznościowych wciąż trwają, dodatkowo o sprawie informuje już coraz więcej stron internetowych. Jak ta sprawa się rozwinie? Wciąż nie wiemy jakiej tajemniczej przesyłki kurier nie dowiózł pani F. Wciąż nie znamy oficjalnego stanowiska firmy XXX. Co dalej z tym wszystkim? Czy kupowanie butów przez internet już nigdy nie będzie takie samo...?

godz 20:30
Poza znanymi blogerami, którzy wraz z panią F. przemierzali Europę wzdłuż i wrzesz, o sprawie jest już głośno nawet na serwisie wykop.pl. Dodatkowo nasz naczelny informatyk odnalazł tę oto stronę, jak więc widzimy pani F. zdobywa kolejne wirtualne punkty w tym sporze. Zostańcie z nami. 

godz 20:42
Jest już oficjalne stanowisko firmy XXX! Sprawa nabiera rumieńców, komu teraz wierzyć? Niektórzy uważają, że cała sytuacja jedynie nakręca popularność zarówno firmie XXX jak i pani F. A Wy jak uważacie? Podzielcie się swoimi myślami, zapraszamy do komentowania tego niesłychanego zdarzenia. 


godz 20:50
Przed chwilą pojawiła się jakże dowcipna riposta pani F. Tylko u nas i tylko na naszym blogu możecie podziwiać górnolotny kunszt myślowy i talent graficzny w postaci obrazka komentującego całe zdarzenie.
Wojna "internetowa blogerka- sklep XXX" made on. 

znalezione na klik!
Czy dojdzie do proponowanych rozmów przy okrągłym stole? Czy dowiemy się co zawierała tajemnicza paczka? Zostańcie z nami, nasi korespondenci pertraktują właśnie z firmami kurierskimi, może już niebawem zagadka zostanie rozwiązana.

godz 21:30
Docierają do nas kolejne wieści o tej aferze. Rozwinęła się ona do tego stopnia, że rozpoczęto społeczne dyskusje, czy bycie blogerem/blogerką to praca czy też nie. W naszej redakcji zgodnie uznaliśmy, że tym pytaniem powinni zająć się studenci wyższych uczelni - wszak zagadnienie wręcz idealne na pracę doktorską. Niektórzy doszukują się w aferze "trzeciej prawdy". Czy kiedykolwiek dowiemy się jak było i kto w tym sporze ma rację? 

godz 21:39
Strona firmy XXX zniknęła w czeluściach internetu. Czy to przyznanie się do winy? Czy próba złagodzenia sytuacji? Internauci na pewno szybko o tym nie zapomną.

godz 21:46
Jeśli nie mieliście na tyle szczęścia aby śledzić całą sprawę na bieżąco, oto zdjęcie będące w posiadaniu tylko i jedynie naszej redakcji, jest to unikatowy print screen wymiany zdań pani F. oraz firmy XXX. Tylko i wyłącznie na naszym blogu, tylko tutaj możesz to zobaczyć! Strona firmy XXX została skasowana bądź zablokowana, jak dobrze że są Niemodne Polki i ich anonimowi informatorzy. Z nami nie przegapisz ŻADNEJ afery ze świata blogerek, a zwłaszcza szatniarek.

Tymczasem chwilowo żegnamy się z Wami i zapraszamy jutro.
Dzisiejsza relacja dobiegła końca, nie przewidujemy już znaczących zwrotów akcji. Śledźcie naszego bloga, już za jakiś czas obszerny artykuł o aferach i konfliktach w świecie szatniarek.

Z poważaniem,
Niemodne Polki xoxoxoxoxox


ATENCJONE! UWAGA! EDIT!

godz 22:19
Redakcja Niemodnych Polek jednak wciąż czuwa, nasz anonimowy korespondent podsunął kolejnego newsa i śpieszymy aby o tym poinformować. Afera nabiera barw. Pani F. w pierwszych komentarzach zarzekała się, że walizki, które dostała nie pochodzą od firmy XXX, ale od ich konkurencji. Otóż okazuje się, że jednak w tej kwestii firma XXX miała rację, co udowodnione jest o tutaj. Nasuwa się więc pytanie - czy blogerki naprawdę kradno walizki? Jedno jest pewne - pani F. i jej wyznania stały się  w tym momencie mniej wiarygodne. 

NAJŚWIEŻSZA INFORMACJA, TYLKO U NAS!

24 maja, godz 13:00
Jest już oficjalne stanowisko firmy XXX! Niestety nie wynika z niego nic konkretnego jeśli chodzi o interesującą nas kwestię. Krótka, mało rzeczowa odpowiedź mydląca oczy czytelnikom. Natomiast sprawa dwóch walizek wciąż nierozwiązana, tak samo jak sprawa tajemniczej przesyłki. Czy kiedykolwiek poznamy prawdę?

NAJNAJNAJNAJNAJŚWIEŻSZA INFORMACJA, TYLKO U NAS!

26 maja, godz 22:00
Jak donosi nasz anonimowy informator, wojna między panią F. a firmą XXX rozpętana została celowo! Otóż ze względu na mniejszą popularność bloga pani F., postanowiła ona zrobić coś, aby było o niej głośno. Pomógł jej w tym Kominek, wierny kompan europejskich podróży. Ponieważ obtarły go buty z firmy XXX, zaproponował aby pani F. rozdmuchała konflikt z nimi. Plan się udał, gdyż o pani F. jest ostatnio bardzo głośno w internetowym świecie. Wciąż nie wiemy jednak co było w tajemniczej paczce. Pertraktacje z firmami kurierskimi trwają. Zostańcie z nami!

poniedziałek, 21 maja 2012

Czym się różni blogerka od manekina z Zary?

źródło - www.kwejk.pl
Witam Panie.

Spójrzcie na wystawę w Zarze, a teraz na mnie... jeszcze raz na wystawę i na mnie. Szkoda, że manekin z wystawy nie jest mną, ale gdyby niewielkie szczegóły to mógłby wyglądać tak jak ja. 

Popatrz na dół i na górę, na mój oryginalny outfit, właśnie jesteś na blogu super feszyn szatniarki, która wygląda prawie jak manekin z Zary mógłby. Spójrz na mnie, bo mam torebkę z Romwe, czyli to co najbardziej kochasz. Spójrz jeszcze raz, torebka zmienia się w buty DeeZee. Wszystko jest możliwe, gdy Twoją główną inspiracją są manekiny i lookbooki znanych sieciówek.
Siedzę w Zarze.  


Taki właśnie wstęp powinno mieć jakieś 80% polskich blogów modowych. Niestety kreatywność i oryginalność to pojęcia nieznane naszym szatniarkom. Według nich najbardziej feszyn i trędi jest to, co właśnie pojawiło się w najnowszej kolekcji najbardziej znanych sieciówek. W dodatku aby się nie przemęczać, żywcem potrafią skopiować stylizacje ze sklepowych manekinów albo lookbooka, no może zmieniając jakieś szczegóły.

Przeglądając blogi natykamy się wciąż i wciąż na te same marki. Nie wiem jak bardzo jest to powiązane z reklamą tych firm, a jaką rolę odgrywa tu po prostu zwykłe lenistwo blogerek. W każdym razie po ałtfitach prezentowanych na popularnych (i zarabiających na siebie) blogach wyraźnie widać, że szperanie po sklepach i zabawa modą to dla wielu blogerek zbyt wielkie wyzwanie. W końcu w wielkim centrum handlowym, gdzie są setki sklepów, ciężko jest upolować coś, co jest warte uwagi. Dlatego też szczupłe nóżki szatniarek zazwyczaj kierują swe kroki wprost do najpopularniejszych i najbardziej obleganych sklepów.

Rzut okiem na manekina i w ciągu pięciu, maksymalnie dziesięciu minut, feszyn ałtfit skompletowany. Chyba, że w swoim jakże zapracowanym życiu, blogerka znajdzie chwilę aby w zaciszu domowym, na laptopie Lenowo przejrzeć strony internetowe najpopularniejszych firm - wtedy cały proces jest o wiele łatwiejszy, nie traci przecież cennego czasu na przeglądanie ubrań na wieszakach, tylko od razu kieruje się po odpowiedni rozmiar. Teraz pozostaje jej już tylko przymierzyć (a w przymierzalni zrobić kilka sweet foteczek w Istagramie) i ruszyć do kasy. I tutaj dochodzimy do punktu, w którym dość istotne okazuje się posiadanie "znajomości" wśród pracowników sklepów, np. kasjerów. Rabacik na kolejne mientowe rureczki gwarantowany!
A w zaciszu domowym blogerka odpala stronę Romwe albo innego Asosa, wybiera dodatki reklamowane na pierwszej stronie jako "new hot stuff" i wszystko gotowe. Ewentualnie wypatruje przez okno listonosza z kolejną paczką niebotycznie wysokich (i zazwyczaj za dużych) butów albo innymi gratisami od współpracujących z nią firm.
Po wstawieniu notki może się opalać w blasku swojej zayebistości i dowartościowywać miłymi komentarzami od niezłomnych fanek.

Nic trudnego, prawda?

A ja tymczasem przeglądam te wszystkie jakże kreatywne i odkrywcze blogi, w tle mam włączone strony internetowe znanych firm i myślę: „Znajdź 10 różnic, dasz radę, na pewno się uda”.... Czyżby?
Spójrzmy na poniższe zestawienia zdjęć z lookbooków różnych marek.
Czy ktoś widzi różnicę miedzy nimi, a tym co serwują nam na swoich blogach polskie szatniarki?
Ja nie widzę. I wcale nie uważam, że to wina wady wzroku.

Zdjęcia pochodzą ze strony zara.pl
Zdjęcia pochodzą ze strony asos.com
Zdjęcia pochodzą ze strony romwe.com


Niestety jeśli chodzi o sklepowe manekiny - zdjęć nie posiadam, a z aparatem do galerii handlowej się nie zapuszczam. Ze względu na dobro swoje (oraz polskich szatniarek, of kors), nie przedstawię też konkretnych stylizacji z żadnego bloga. Podejrzewam, że mogłoby to się skończyć zaspamowaniem mojej skrzynki pocztowej fragmentami z kodeksu karnego i cywilnego. Wiem jednak, że przy niewielkim nakładzie czasu każda z czytelniczek Niemodnych Polek jest w stanie sprawdzić ile prawdy jest w moim tekście ;-)

I na koniec konkurs:
Pokaż mi szatniarkę w butach Aldo albo Kazar, w spodniach z najnowszej kolekcji Levisa, w t-shircie Religion albo żakiecie z Orsay'a to postawię Ci Martini!

BluntGirl