Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gravedigger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gravedigger. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2012

MMM dla H&M: Matko, Mam Mdłości!

źródło: groszki.pl
 Świat zasypany śniegiem. Poranny półmrok i trzaskrający mróz, opcjonalnie: lejący deszcz i przeszywający wiatr.  Zaspani ludzie spieszący do pracy, chowający głowy w kołnierzach i marznący pod płaszczami sprzed dwóch sezonów. I One. Tłum dzikich feszynistek koczujący przed wejściem do galerii i dzierżący kawę w starbusiowych kubkach, kawę kupioną dzień wcześniej i podgrzaną rano w mikrofalówce. W powietrzu czuć wibrujące napięcie i determinację, a wszystkie modne serduszka biją wspólnym rytmem wyrażającym jedno pragnienie: zdobyć TĘ kołdrę, wyśnioną i wymarzoną, zanim ktokolwiek inny pokaże ją na blogasku.

Tak właśnie 1/13 Redakcji wyobraża sobie poranek 15. listopada - dzień premiery limitowanej kolekcji Maison Martin Margiela for H&M. Blogerki dzielnie przedrą się przez resztki upragnionej do niedawna kolekcji Anny Dello Russo, aby zaspokoić swoje najnowsze żądze. Czy poleje się krew? Czy będą straty w ludziach? Nie wiemy, ale czekamy na ten dzień z utęsknieniem.


Jako istoty niemodne i nieobeznane w wielkim świecie oficjalnie bijemy pokłony przed geniuszem MMM i H&Mu. Trzeba naprawdę wielkiej charyzmy i doskonałej znajomości tajników marketingu (a może hipnozy?), aby wmówić tłumom fashion victims, że TO, właśnie TO jest piękne, atrakcyjne i będą wyglądać w tym jak milion dolarów. Za jedyne tysiąc złotych dzięki puchowej kołdrze mogą liznąć hajlajfu, pozszywane szaliki pozwolą im poczuć się jak księżniczki, a porozciągany kawałek filcu szumnie zwany płaszczem (a może sukienką? Tego jeszcze nie rozgryzłyśmy) sprawi, że zbliżą się do świata blichtru, sławy, szampana z kawiorem i wybiegowej anoreksji.
źródło: kimono.pl
Niektóre blogerki mogą spać spokojnie - one dostały już led-zaproszenia i jak na skrzydłach poleciały na kolejny event. One miały już okazję rozsmarować sobie biust i podkreślić wałeczki najbardziej pożądanym body sezonu. One dostąpiły już zaszczytu wyglądania jak pokraki! Reszta blogerskiego świata zachowując resztki dumy przełyka łzy zawiści objadając się chipsami - spokojnie mogą przytyć i trzydzieści kilo, pod ubraniami MMM nikt tego nie zauważy.

Drugą z dwóch zalet kolekcji jest możliwość podzielenia kosztów na kilka feszynistek. Przy dobrej koordynacji ruchów w płaszczu czy sukience chodzić mogą dwie-trzy blogerki jednocześnie, a w marynarce ze zdjęcia powyżej spokojnie zmieści się ich siedem, pod warunkiem, że dwie z nich wciągną nieco brzuch (a po prezentacji ubrań na jednej z blogerek i początkujących modelek wiemy już, że niektóre ciuchy MMM i tak wymagają chodzenia na wdechu). Dzięki temu także uboższe aspirantki na fashion victims będą miały okazję zasmakować luksusu wielkiego świata mody.

Sezon na zapalenie mózgu fall-winter 12/13 uważamy za rozpoczęty.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Poezje vol. 2

Zapraszamy na ciąg dalszy - mamy jeszcze trochę w zanadrzu! 

fundacjadogtor.org
gravedigger
mega-wallpaper.com
foto.recenzje.pl

xoxo, gravedigger

piątek, 27 lipca 2012

Poezje vol. 1

Dzisiejsza notka jest hołdem dla wszystkich starych, zakoconych i niegolących się pod pachami Wizażanek. Dziewczęta, kobiety i baby - nie smućcie się, że nie macie fluo szpilek, a jedynym stworzeniem, które Was toleruje, jest Wasza własna babcia. Ta notka jest właśnie dla Was.






z pozdrowieniami i owłosionymi nogami
gravedigger

wtorek, 10 lipca 2012

DIY, czyli Destroy It Yourself

DIY, jakie jest, każdy widzi.
Powstają na ten temat blogi i wątki na wszelakich forach, począwszy od modowych, skończywszy na akwarystycznych. Nie znam statystyk, ale podejrzewam, że co najmniej co trzecia szatniarka posiada stosowną zakładeczkę na swoim blogasku, w której prezentuje swoje dokonania.

Ma być oryginalnie.
Niepowtarzalnie.
Wyjątkowo.

Wspinając się na szczyty własnych zdolności manualnych oraz kreatywności, w pocie czoła, oparach Domestosa i kleju, kłując się przy tym ćwiekami i tnąc nożyczkami, szatniarka tworzy DZIEŁO. Dzieło, którego nie ma nikt!

stylizacje.pl / styloly.blogspot.com / fashiontazja.blogspot.com / modnapolka.pl / stylio.pl / stylistka.pl / musthavefashion.pl
truebluemeandyou.tumblr.com / chictopia.com / velvetpencil.blogspot.com / fashism.com / stylio.pl /cutoutandkeep.net
luckyloserclothes.blogspot.com / dressy.pl / outternetfashion.pinger.pl / myfashiondiaryxoxo.blogspot.com / thredballoon.blogspot.com / seekvintage.blogspot.com
Wniosek jest prosty: nie nosisz ciuchów DIY - nie istniejesz w szatniarskim świecie. 

Ćwiekowane kołnierzyki są już nieco przeterminowane (jeśli takiego nie miałaś - umrzyj ze wstydu), jednak obejście się bez szortów z naszytą flagą dowolnego kraju anglosaskiego wydaje się być rzeczą niewykonalną, a na pewno - niepojętą. To samo tyczy się t-shirtów pochlapanych Domestosem w czasie mycia toalety galaxy, z frędzlami i poharatanym poziomo tyłem (tu wymogiem bezwzględnym jest wystający stanik, rzecz jasna jak najbardziej zszarzały i sprany).

Niezależnie od tego, jak bardzo plebejsko wygląda zawartość Twojej szafy i jak beznadziejnie prezentują się Twoje fundusze - DIY zawsze pozostaje w Twoim zasięgu. Co więcej, dzięki dobremu pomysłowi, z t-shirtu, który można znaleźć w każdym lumpie w ostatni dzień wyprzedaży, stworzyć można najbardziej feszyn ciuch sezonu. Oto dowód:
Po lewej - beznadziejna koszulka, po prawej - feszyn t-shirt DIY tusk bloggerki mienta must have!
Przeanalizujmy: 
- feszyn kolor ✔
- feszyn frędzle ✔
- feszyn napis ✔
- feszyn ołwersajz ✔
- feszyn DIY ✔
- feszyn asymetria ✔
Nie jestem pewna, czy to wina ograniczeń naszej zbiorowej wyobraźni, czy raczej kwestia genialności powyższego projektu, ale Redakcja nie jest w stanie wyobrazić sobie większego nagromadzenia modowości w jednym kawałku materiału.
 
Bonus!
Jeśli korzystanie z wyszukiwarek przerasta Twoje możliwości - podpowiemy Ci, jak wykonać najbardziej oryginalne i jedyne w swoim rodzaju ombre/dip dye szorty, które nosi jedynie 98% szatniarskich blogerek. Dzięki naszej instrukcji możesz do nich dołączyć już dziś!
 Oto instrukcja:
1. Znajdź w lumpie brzydkie spodnie,
2. zniszcz je obcinając nogawki (a przynajmniej część nogawek, zależnie od ilości posiadanego przez Ciebie cellulitu),
3. zniszcz je jeszcze bardziej odrywając im wszystko, co się da,
4. zniszcz je totalnie mocząc połowę w wybielaczu.
Włala! Teraz możesz cieszyć się samodzielnie wykonanymi szortami - czy czujesz tę satysfakcję płynącą z dobrze wykonanej pracy? Czy teraz wiesz już nareszcie, jak to jest zrobić coś od początku do końca własnoręcznie? Jeśli poczułaś to właśnie teraz - najprawdopodobniej nigdy nie zrobiłaś sobie sama kanapki. Tym niemniej - gratulujemy!

No dobrze, nie demonizujmy - oprócz niezmiernie oryginalnych "wszyscy mają flagę, mam i ja" arcydzieł, natknąć można się także na naprawdę ciekawe i niepowtarzalne pomysły. 
Przykładem może być koszulka, która swego czasu ujęła Redakcję swoją uniwersalnością i której przekaz jest doskonałym podsumowaniem większości wytworów blogerskich lewych rączek:

horse-fashion.blogspot.com


Dziubaski i pysiaczki
Grejwdigga

sobota, 16 czerwca 2012

Moja skirt jest szipping z Ameryki

Spódnica pochodzi z Zary, jest w kolorze pistacjowym i ma nadruk w indiańskie wzory - to zdanie nigdy nie powinno znaleźć się na żadnym prawdziwym blogu. Dlaczego?
Jeśli prowadzisz blog szatniarski: POLSZCZYZNA NIE JEST FESZYN. Zapamiętaj! Język ojczysty dla porządnej polskiej blogerki modowej szatniarskiej to barbarzyńskie i plebejskie narzecze, niegodne goszczenia na jej blogasku. Pomijając bardzo pożądaną nieznajomość języka ojczystego, której Redakcja poświęci osobną notkę, równie ważna jest umiejętność operowania feszynową lingua franca, czyli angielskim. Jeśli znasz, bardziej preferowany jest język amerykański, jeśli nie - możesz posługiwać się dowolnym ingliszem, włącznie z nowozelandzką odmianą. Nikt nie zauważy, bo i tak wszyscy Twoi czytelnicy znają polski.

Nawet jeśli jak dotąd nie odnotowano na Twoim blogu żadnych odwiedzin z zagranicy (pomińmy, proszę, Wielką Brytanię - chyba wszyscy wiemy, że o drogę pyta się tam najpierw po polsku) - nazwanie torebki torebką jest w bardzo złym tonie. Co zatem zrobić, jeśli szkolne lekcje języków obcych omijało się szerokim łukiem, a wydatki na kursy językowe były mniej ważne niż zakup nowej pary butów?
Jak zwykle bywa na naszym blogu, opcji jest kilka. Dokładniej - trzy. Tym razem omówimy każdą z nich.

1.Używaj prostych zwrotów jedynie w tytułach notek i wymieniając nazwy szmat, które właśnie prezentujesz.
To jedna z najczęściej preferowanych opcji. Jeśli zupełnie nie znasz języka, a jednocześnie nie możesz sobie pozwolić na bycie niefeszyn, możesz podpatrzeć to u innych blogerek. Giveaway, haul, shopping, outfit czy trousers znajdziesz na każdym z blogów, nie musisz więc daleko szukać. Opcja dla leniwych.

2. Przetłumacz swój wpis używając translatora Google.
Tej opcji nie polecamy zbyt szczególnie. Nie zagłębiając się w szczegóły zaprezentujemy po prostu, jak to się kończy:
oldzia-oldzia-oldzia.blogspot.com
imaginationbeat.blogspot.com
Jeśli już musisz, Redakcja zwraca uwagę na tłumaczenie w obie strony - warto skorzystać z tej możliwości, aby uniknąć sytuacji analogicznej do powyższej.

3. Skorzystaj z naszego słowniczka!
pies mi to zeżarł, ale potem wypluł - destroyed
pies mi to zeżarł, ale tylko z przodu - asymetric skirt
wydałam pół wypłaty w ciągu godziny - haul
za duże na każdego - oversize
wyglądam jak każdy - I'm fashion victim
umoczone w wybielaczu - ombre
kolor lodów pistacjowych (sprany) - mint
po ciotce - retro
po babci - vintage
bezdomny, ale z iPadem - hipster
buty ortopedyczne - creepers
buty kradzione dziadkowi - loafers/slip-on shoes
wycyganiłam to, ale mi się nie podoba - giveaway
oczojebne - fluo
wyglądam jak świnia w kosmosie - I'm wearing galaxy leggings 
wyprzedaję niemodne szmaty - shop my closet
muszę wygrać ten pieprzony konkurs - vote for me!
słaaaaaawa! - press
futro z poliestrów - fake fur
skóra z poliestrów - fake leather
blaszka przykleiła się do gumki - metal hair cuff from H&M
chronię tyłek zbroją - studded shorts
czituję przy kopaniu - studded boots
wakacje - work
przytulaski i buziolki - XOXO
głupio dodać trzecią notkę tego dnia, ale muszę się pochwalić - sneak peak
zrobię to zara - I bought it in Zara
zazdrośćcie mi iPhone'a i szminki Chanel - what's in my bag?

Wasza gravedigger 

WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI: OLEJ Z WŁOSÓW ZMYWA SIĘ PRZED POKAZANIEM SIĘ ŚWIATU!

niedziela, 27 maja 2012

Gajwełej - z nami Ci się uda!

Masz już blog. W jego nazwie dumnie wybrzmiewa słowo "fashion", sprzedawcy z Zary pozdrawiają Cię na ulicy, a dzięki naszym radom udało Ci się opanować robienie zdjęć w stopniu pozwalającym na odróżnienie Cię od Fiata Multipli i psa Elwooda. Czego jeszcze potrzebuje tak światowa blogerka jak Ty?
Zastanówmy się... 
☑ Naszyjnik fluo
☑ Mini z Bershki
☑ iPhone
☑ Neonowy lakier
☐ Obserwatorzy 
Czyżby TU tkwił problem spędzający Ci sen z powiek? Jeśli licznik dziennych odwiedzin wciąż z trudem odbija się od zera, a kot Twojej sąsiadki ma więcej fanów od Ciebie... to niezawodny znak, że potrzebujesz GAJWEŁEJA. 
Nie martw się, Niemodne Polki czuwają na posterunku, by pomóc takim sierotom blogerkom jak Ty!

stylio.pl // kosme-tiki.blogspot.com // blog.lilacfashion.com

Krok 1. W trybie pilnym załóż własny fanpage na Fejsbuku. W przyszłości będzie Ci służył do publicznej walki z firmami i ośmieszania tych, którzy ośmielą się napisać, że nie jesteś piękna. Na razie jednak przyda Ci się do budowania własnej armii fanek, potrzebnych do żebrania o darmowe skarpetki.
Krok 2. Jeśli dostajesz kieszonkowe, sprawa jest prosta - możesz zainwestować w swoją przyszłość kupując jakiś modowy staff do rozdania. Sieciówki oferują szeroki wachlarz możliwości. Zależnie od funduszy, jakie udało Ci się wyprosić u rodziców, możesz zdecydować się na gumkę z H&M, szminkę z Rossmanna albo, w wersji exclusive, majtki z ASOS. Jeśli poważnie podchodzisz do tematu - polecamy karty podarunkowe. 200zł to odpowiednia kwota za siedemnaście wiernych obserwatorek, na które możesz liczyć dzięki swej szczodrości!
Krok 3. Jeśli rodzice Cię nie rozumieją i uważają, że powinnaś zająć się raczej nauką do testów gimnazjalnych, niż rozwijaniem własnego talentu i pasji, musisz poradzić sobie inaczej. Specjalnie dla Ciebie ułożyłyśmy gotowy tekst do porozsyłania firmom, które pragną wesprzeć Cię w Twojej blogowej karierze:
witam ,mój blog ma już siedmiu obserwatoruw , którzy wchodzą do mnie codziennie .może zrobimy razem jakiś konkurs ,jestem otwarta na wspułprace , bo słyszałam że robicie za darmo ,i chce od was dostać buty ,które pomogą mi zdobyć nowych obserwatorów , ale tanich niechce ,to kiedy zrobimy razem konkurs.?
Polecamy zacząć poszukiwania od Romwe i sklepów z tanimi butami. 
Krok 4. Jeśli masz już modowy staff do rozdania, musisz zastanowić się nad formułą konkursu. Jeśli jesteś odważna i niestraszne Ci kary finansowe za nielegalne organizowanie loterii - zrób losowanie. Jeśli jednak zastawiłaś w lombardzie telewizor babci, żeby zdobyć finanse na nagrodę, bezpieczniejszy będzie konkurs na stylizację albo wierszyk na temat zapachu Twojej nowej koszulki. Wówczas zwycięzcą rozdania może zostać Twoja siostra i wszystko zostanie w rodzinie! Nie bój się, nikt się nie zorientuje.
Krok 5. Nie zapomnij o wymaganiach. Podstawowe z nich:
- dodanie bloga do obserwowanych,
- polubienie Twojego fanpage na Fejsbuku,
- zostawienie komentarza z mailem i formułką "jestem Twoją psychofanką!",
- rozesłanie łańcuszka szczęścia z adresem Twojego bloga,
- stworzenie kolażu z Twoim nickiem z bloggera i naszyjnikiem fluo i wrzucenie go do swojego blogrolla.
Krok 6. Poinformuj cały świat o swoim konkursie. Pamiętaj - im więcej osób się o nim dowie, tym bardziej staniesz się sławna. Spam w komentarzach na innych blogach i na Modnej Polce to zbyt mało! Polecamy fanpejdże sklepów na FB i forum Wizażu.
Krok 7. Podaj wyniki gajwełeja przynajmniej 3 dni po zaplanowanej dacie. Bądź sprytna - zniecierpliwieni obserwatorzy na pewno dodadzą ponaglające Cię komentarze. Więcej komentarzy = więcej sponsorów.

Powodzenia! 
XOXO GRAVEDIGGER

Wiadomość z ostatniej chwili: już wieczorem specjalny, ekskluzywny gajwełej na Niemodnych Polkach! Zostańcie z nami!