Dochodziła 16 gdy Tess w końcu nabrała odwagi by zmierzyć się z kończącym się powoli dniem. Sięgnęła po leżącego obok Ajfona - 17 nieodebranych połączeń! Szybko przetarła oczy i zaczęła sprawdzać listę, niepokojąc się czy przypadkiem nie dzwonili sponsorzy.
- Ech, to tylko Zdzich - mruknęła i wybrała numer ukochanego. Nie zdążyła nawet się z nim przywitać, gdy ten wybuchnął gniewem.
- Czy Ty zwariowałaś? Rzucać się przy wszystkich na Isabel? Widziałaś dzisiejsze posty na Magielku peel?
- Nieee.... - słabo wyjąkała Tess, bojąc się, że odmienny stan świadomości nie był znów taki błogosławiony. Czuła się jakby ktoś wbijał jej słowa Zdzicha obcasem Louboutina do głowy.
- To zajrzyj! - krzyknął Zdzisiek - Porozmawiamy jeszcze jak wrócę z pracy! - zdenerwowany, rozłączył się bez słowa pożegnania.
- Omójboże, omójboże... - mamrotała po cichu Tess, bojąc się najgorszego. Myślała, że kompromitująca fotka będąca w posiadaniu Bąka to jedyne co może jej zagrozić. Niestety jej brak samokontroli, zarówno emocjonalnej, jak i przy jedzeniu muffinów ze Starbaksa, był powszechnie znany w blogerskim światku. Stwierdziła, że bez swojego ulubionego latte z beztłuszczowym mlekiem nie jest w stanie stawić czoła temu co Magielek.peel opublikował. Zadzwoniła po taksówkę i szybko narzuciła na siebie popularny niegdyś Ziperall, naciągając kaptur na głowę, aby nikt jej nie rozpoznał. Taksówka podjechała po kilku minutach. Tess zbiegła na dół i kazała się zawieźć do Starbaksa, mając nadzieję, że nie będzie jej ulubionego baristy Adiego. Chociaż uwielbiała latte które jej robił, nawet jemu nie chciała się pokazywać w tym stanie. Niestety był.
- Cześć Tess! - Adi powitał ją, gdy tylko przekroczyła próg kawiarni
- Cześć - wymamrotała Tess, pochylając głowę - to co zawsze. I dwa muffiny. Albo cztery. - westchnęła - No dobra, spakuj sześć.
- Kochanie, co się dzieje? - zapytał Adi podając jej kubek, na którym jak zwykle widniało imię Tess ozdobione serduszkiem - Widziałaś Magielka?
- Co wy wszyscy z tym Magielkiem - wybuchnęła dziewczyna - dawaj te muffiny i bierz się do swojej roboty. Pewnie sam chciałbyś być na Magielku, co? - rozgniewana, złapała papierową torbę z logo kawiarni (prawdziwy artefakt!) i wybiegła na zewnatrz. - Głupia miętowa pieczarka! - mamrotała pod nosem w taksówce, wściekła, że całe miasto, a może i nawet cała Polska śmieje się z niej a ona wciąż nie wie co się stało. Po chwili była już w domu. Weszła do swojej wymuskanej kuchni, urządzonej jakby wprost z katalogu IKEI. Na blacie leżały ananasy i pomarańcze, ale dziś zranioną duszę Tess mogły uleczyć tylko muffinki. Ewentualnie mógłby to być jeszcze kupon zniżkowy do Zary, ale tego jakoś nikt jej nie proponował. Otworzyła laptopa i wpisała w przeglądarkę adres portalu plotkarskiego. Przez chwilę gapiła się z niemądrą miną i otwartymi ustami na najnowszego posta, aż okruszki muffina zaczęły spadać na białą klawiaturę jej Vaio. Tess nie mogła uwierzyć w to co widzi! Ktoś opublikował filmik, jak kompletnie pijana i zataczająca się podchodzi do Isabel i chwyta ją za włosy. Dookoła kibicujący goście klubu, wszyscy śmieją się i pokazują je sobie palcami, Isabel piszczy, Samara dopinguje - pokaż tej blondynie gdzie jej miejsce! - Zdzisiek odrywa je od siebie i wreszcie kamera demaskuje spiskującego wroga! Zbliżenie na jedną z sióstr Sparx666, która szepcze do filmującej zdarzenie siostry numer dwa - ale dały czadu! Wyślemy to do Magielka!
script by Sruccia Zdrada
Czy Tess poradzi sobie z kompromitacją i zemści się na Siostrach Sparx666? Jak potoczy się rozmowa ze Zdzisiem? Odpowiedź na te pytania już w piątek w kolejnym odcinku Miłości Na Blogersko!





