sobota, 1 marca 2014

Kocim Okiem czyli why so serious.

Luty rozpoczął się mocnym uderzeniem. Tak, to kolejny Fashion Week rozpala serca i umysły naszych blogerek, tych modowych i tych, które ostatnio się nawróciły na lajfstajl. Zaśmierdziało też aferką z podróbkami perfum, a Kama jak zwykle uraczyła nas stosownymi stylizacjami - każda z nich na miarę Miss Outfitów. Świat (no dobra, kilka fanek z Polski) ekscytował się Chanelkami Jessiki a Macademian zabłysnęła niczym wschodząca gwiazda. Zapraszam na kolejne Kocie Oczko, tym razem malutkie i skromne, podsumowujące miniony miesiąc.

  • Jak już wspomniałam wyżej, najważniejszym związanym z modą wydarzeniem tego miesiąca był NYFW. Reprezentantki naszego kraju to Kasia Tusk, Szarliza i Jessika, która wybrała się tam już wcześniej. Niestety, tym dwóm ostatnim nie udało się za bardzo roztoczyć aury tajemniczości i oczarować widzów swoją rozpoznawalnością i popularnością i dalej szerzyć mitu, jak to zostały zaproszone do NY gdyż Kasia Tusk bezceremonialnie odkryła karty i ujawniła, że o akredytację mógł się starać każdy, byleby poprzeć swój wniosek odpowiednim dorobkiem. No cóż. Cytując jedną z blogerek, może i nas kiedyś ktoś ZAPROSI do NY byśmy mogły popisać się swoim Vivivi. 
  • Czy chcecie poznać 20 sekretów urody Kamili? Czy chcecie zobaczyć jakie trendy wyznacza ta znana blogerka? A może chcecie, by ujawniła nam hit tego sezonu? Wiele ciekawostek podchodzących pod te kryteria można znaleźć oczywiście na znanym wszem i wobec blogu Lejdi z Dębicy, ale to, co znalazłyśmy tam na początku miesiąca, przyprawiło nas o wybuch śmiechu. Kama na okładce magazynu o modzie! Na szczęście wymyślonego. Taki "special gift" możecie sobie zamówić na stronce reklamowanej przez Kamcię, za jedyne 100 zł (link do posta). Jeśli was nie stać, napiszcie do nas. Nasze ceny są na poziomie naszych usług i zrobimy wam w paincie coś pięknego!
  • Kolejny raz modowy światek zawirował i zawrzał bo Jessica Mercedes aka Nissan ma torebki Chanel. Jedna, którą sobie niedawno kupiła, to widocznie za mało. Obecnie pokazuje się również z wypożyczonymi. Ładne te torebunie, na pewno dużo fajniej mieć taką szanelkę niż najtańszy model Korsa czy LV (i dewaluować w ten sposób markę) ale z drugiej strony czy o osobie stanowi torebka? Czy ilość posiadanych Chanelek to naprawdę powód do popularności? Chyba nie do końca. Fajne jest to, że JM bawi się modą, dobrze, że na tej zabawie doszła do czegoś i może sobie pozwolić na takie zakupy, ale gdzieś na szarym końcu tego wszystkiego jest grupka nastoletnich fanek, które albo nigdy w życiu sobie na to nie pozwolą, albo wręcz przeciwnie, zaczną się ośmieszać w internecie, prowadząc niczym nie wyróżniające się blogi z główną zakładką "współpraca" bo według nich to jedyna droga do popularności, którą wyznacza ilość zdjęć z Chanelkami na instagramie. Smutne. Poczytajcie u FV.
  • Macademian Girl często próbuje zabłysnąć przy okazji różnych wydarzeń, kompletnie nie związanych z modą. Raz już jej się wyrwało o założeniu bloga 10 kwietnia która to data ma być znaczącą rocznicą. (na pewno godną tego, by świętować wtedy urodziny bloga...) Teraz, gdy Ukraina nie jest pewna swojej przyszłości, Tamarze zebrało się na wspominki z Lviv fashion week. Chcemy wierzyć, że zbieżność dat jest przypadkowa… 
  • Do Doroty Wróblewskiej zadzwoniono z pytaniem o reakcję na temat tego, że na rynek polski wchodzi VOGUE z Kasią Tusk jako naczelną. Prowokacja marna, ale podejrzewam, że Szarli umarłaby z zazdrości! 
  • Blogerki to przedziwne istoty. Na początku wydawało się, że psychologia niespecjalnie pomaga im w radzeniu sobie z krytyką. Potem zaczęłyśmy podejrzewać, że niektórym właściwie już jest wszystko jedno jak o nich piszą, byleby nazwisko nie było przekręcone (bo opinia i wiarygodność się najmniej liczy). Ale teraz okazało się, że niektóre same robią prowokacje, między innymi na naszym asku. A przynajmniej tak twierdzi Olfaktoria, blogerka, o której świat by nie wiedział, gdyby właśnie nie to, co zrobiła. Gratulujemy, zbłaźniłaś się na tyle, by z czegoś zostać zapamiętaną i zaistnieć na naszej stronie! Korzystaj z darmowego fejmu, bo wedle klasyka, szybko przemija a niesmak zostaje na zawsze :)
  • Afera miesiąca o podróbkach perfum reklamowanych jako oryginały lub w niczym nie odbiegające od oryginałów, została opisana w poprzednim poście. Nie będziemy jej przybliżać w całości, odsyłamy do posta i wizażu, gdzie dostępny jest cały wątek na ten temat. Przy okazji aferki zaistniało na blogowym podwórku kilka nowych blogasków, niestety nie ma powodu do bycia dumnym z rodzaju sławy… 
  • I jeszcze raz o Macademian. Nie jesteśmy specjalnie zdziwione jej wyznaniem, że zostałaby twarzą McDonald's gdyby ten zasponsorował jej wyjazd na FW, ale poza tym to raczej nie. Hipokryzja level hard, co przy okazji sugeruje by się zastanowić na ile można jeszcze wierzyć tym dziewczynom i właściwie dlaczego? Promocja marki kolidującej z profilem bloga i promowanym stylem, bo wyłożyli kasę i zaproponowali wyjazd. Hajs musi się zgadzać, nawet za cenę sprzedanej twarzy. Gratulujemy Tamaro, osiągnęłaś kolejny poziom żenady.
  • Nie z półki na której leży moda, ale sąsiedniej - jedna z blogerek podrzuciła nam temat do opisania. Krótko wspomnimy o tym, bo sądzimy, że "specjalistów" wszelkiej maści nie brakuje i lepiej od pewnych firm trzymać się z daleka. Jeśli liczycie na profesjonalny sprzęt do wizażu, to nie zamawiajcie luster tam gdzie Ekaterina
  • Na koniec małe sprostowanie do wizażanek z zarowego wątku - Niemodne Polki nie mają żadnych przychodów z bloga i nikt nam nie płaci za siedzenie na necie i wyszukiwanie "śmieciowych wątków" :) wolnego czasu na nie też nie marnujemy bo te "śmieci" same wyłażą z internetu i właśnie dlatego o tym piszemy - bo to jest dosłownie wszędzie. Ale to niezły komplement - ktoś myśli, że faktycznie zarabiamy na blogu! (tak naprawdę to pewne blogerki płacą nam za pisanie negatywnych postów o innych ale ciii ;) )