LISTY DO REDAKCJI


Szanowni Czytelnicy!

Cieszymy się, że macie do redakcji aż takie zaufanie i że najwyraźniej jesteśmy niesamowicie pomocne. Pierwsza część Waszych listów była tak obleganym działem, że skończyło się na problemach technicznych z ładowaniem aż takiej ilości komentarzu. Dlatego zarchiwizowałyśmy starą zakładkę i tworzymy nową. 

Pamiętajcie:
Nie musicie się oczywiście ograniczać jedynie do tematyki modowej, czyli kolorów, fasonów, czy masthewów. Jak wiadomo życie blogerki jest niełatwe, bo często musi zmierzyć się z takimi przeszkodami, jak chociażby brak prądu w domu, czy przejazd tramwajem do szkoły - chcemy Wam pomóc w rozwiązywaniu również takich problemów! Nie zapominajmy też o tym, że również jedzenie staje się ważnym aspektem blogów modowych, więc tylko dzięki nam jesteście w stanie się przekonać, czy muffinki to już wstyd, czy jeszcze nie. 

Postaramy się odpowiedzieć na wszystkie pytania! :-)

219 komentarzy:

  1. Napisalam pol strony i nie opublikowalo,wiec musze pisac od poczatku,bo jednak problem jest naglacy. Co z tymi tatuazami? Jedne szatniarki pisza ze modne inne ze niemodne,ale jak faszyn to tylko malenkie subtelne na kosteczce albo pupusi i ja juz nie wiem czy mam sie rzucac z mostu czy raczej ciac wytatuowane nadgarstki i rece z rozpaczy,ze szatniarki mowie ze "takie tatuaze sugeruja pochodzenie z nizin spolecznych i rodzin patologicznych, problemy z samoakceptacja i nieszczesliwe zycie"...wiec patologia to gleboka jest czy nie? bo juz doprawdy nie wiem
    Moje drugie pytanie dotyczy problemu bardzo kobiecego: podpaski czy tampony? co jest obecnie trendy?
    z powazaniem
    zagubiona i zrozpaczona
    Mania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Maniu Nianiu!
      Niestety, inne tatuaże niż gwiazdki, jaskółki i czaszki w otoczeniu różyczek stanowią o tym, że nie masz najmniejszego pojęcia o modzie. Domyślam się, że tatuaże na Twoich nadgarstkach są napisami - to wyszło z mody jakieś dwa lata temu, na Twoim miejscu rozważyłabym więc pozbycie się ich w trybie natychmiastowym. Nie wiemy, czy Twoje tatuaże są bardzo niemodne (zależy to od motywu i kolorystyki) - myślę, że o patologii możemy mówić, jeśli nie są bordowe albo w odcieniach moro. Kwestią sporną są te w kolorze miętowym bądź fluo - nie świadczą o pochodzeniu z nizin społecznych, jednak w najbliższym sezonie z pewnością będą passe, pomyśl więc o zmianie ich kolorystyki.
      Jeśli chodzi o drugi z Twoich problemów - z odpowiedzią musimy wstrzymać się do najbliższej kampanii reklamowej na blogach szatniarskich. Wróżymy taką w najbliższym czasie. Zdania w Redakcji są podzielone, musisz więc rozstrzygnąć to w swoim sumieniu. A może zostaniesz trendsetterką i zaproponujesz nam jedyne słuszne rozwiązanie? Trzymamy kciuki!
      Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
      gravedigger

      Usuń
    2. Jeśli vintage będzie w modzie to może wata?

      Usuń
    3. a może wata zamiast podpasek- ekologicznie z przytupem -100% bawełny!

      Usuń
    4. eko to są kubeczki menstruacyjne :D
      Pomyślcie ile waty musiałaby zużyć kobieta w ciągu życia, wata może być vintage/retro ale nie eko!

      Usuń
    5. ło żesz... nie wiem na jakim świecie ja żyję, że nie słyszałam o kubeczkach menstruacyjnych...zbłaźniłam się trochę z tą watą. wybaczcie. w tej sytuacji nie jestem dostatecznie kreatywna, żeby znaleźć zastosowanie dla waty.

      Usuń
    6. Kiedyś w internetach znalazłam podpaski do prania. Wyglądają jak tanie ściereczki z IKEA. Jak dla mnie połączenie vintage z eko.

      Usuń
  2. Jetem niezwykle wdzieczna za odpowiedz i juz bukuje termin na laser zeby wylaserowac calutenkie plecy,uda oraz ramiona i nadgarstki,albowiem moje tatuaze nie sa bordowe ani w odcieniach moro. kolor miety rowniez w nich nie wystepuje i nie ma ani jednej rozyczki! musze namowic meza do zmiany zawodu-jest totalnie nie faszyn!!!! jaki jest najnajnajbardziej faszyn zawod dla faceta? budowlaniec chyba....
    jesli chodzi o 2 kwestie to pomyslalam ze najlepsze beda tampony lub podpaski z cwiekami (jakze modnymi!!!).beda pasowac do ramoneski z cwiekami,butow z cwiakami,opaski z cwiekami,spodni z cwiekami i rekawiczek z cwiekami oraz naturalnie torebki z cwiekami. Dziekuje za inspiracje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana redakcjo!
    Moje serce przeżywa nadzwyczaj ciężkie katusze. Niedawno zachorowałam na katar, przez co kolor mojego nosa stał się wyjątkowo niefeszyn (bo kto w tym sezonie nosi czerwony?). Moja babcia poleciła mi, bym piła herbatki ziołowe i leżała w łóżku, ale, po pierwsze, nie posiadam modnej pościeli, a po drugie, nie mogę się przekonać do używania ziółek. Czy ziółka są feszyn? A jeśli nie, to gdzie mogę znaleźć najbardziej feszyn leki na przeziębienie? Pomóżcie, błagam!
    Rekonwalescentka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie jest tak modne, jak choroby! Poszukaj w naszym archiwum notki poświęconej o byciu feszyn w trakcie przeziębienia i grypy. Jeśli chodzi o leki: modne jest leczenie się poza granicami kraju i branie jedynego słusznego medykamentu reklamowanego przypadkiem obecnie przez tych blogerów, którzy są gotowi zareklamować cokolwiek.

      Usuń
    2. Dziękuję, już zabukowałam bilet do Berlina ^^

      Usuń
  4. http://anna-and-klaudia.blogspot.com/
    kolejna ofiara photoshopa :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fotoszop fotoszopem, ale cóż za rewelacyjna składnia i słownictwo <3 poza tym uwielbiam gdy na blogu jest 10 identycznych zdjęć, z tą samą pozą i miną :)

      Usuń
    2. Tosz to chłopiec !

      Usuń
  5. Drogie Braw...yyy...Drogaredakcjo!
    Czy jeśli założę czarne gacie z pierwszej ewer wypłaty i do tego czarną marynarę z obrony magisterki, to będę miała perfekcyjny garnitur, w którym będę mogła przystąpić do tańca i do różańca, lecz zawsze modnie?
    NURTUJE MNIE TO!

    OdpowiedzUsuń
  6. Błagam! Widzicie turbo retusz u Lady Kamili (post 422) i nie reagujecie? Tyle się dzieje, a tu cisza:(
    Pozdro,
    Wierna Fanka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kto to miodek?

    OdpowiedzUsuń
  8. niemodne, postuluję o zmianę sposobu wyświetlania komentarzy, bo ten jest tragiczny! nawet u lejdi kamili jest łatwiej je przeglądać ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie kucharek 6 - tam nie ma co jeść! Im Was więcej w niemodnej Redakcji, tym rzadziej pojawiają się posty.. A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie...nie ma nowych postów od niespełna miesiąca... to nie-fashion olewać swoich czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niemodne, jak nie macie czasu na pisanie notek, dopuśćcie do głosu anony! I zmieńcie widok komentarzy, bo ten irytuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szanowna Redakcjo, co trzeba jeść, żeby być feszyn? Kiełbacha z grilla odpada pewnie? Musze zaznaczyć, ze mieszkam na wsi i dostęp do muffinek mam mocno ograniczony.

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga redakcjo.
    Chciałbym prosić o podpowiedź jakie śniadanie jest feszyn? Czy moja buła z pasztetem obrobiona w instagramie będzie odpowiednio wintydz? Czy może muszę jechać po chrupiące śniadanie rowerem? Albo dodać odpowiednią ilość semoliny? Prosze o szybką odpowiedź bo nie wiem jak mam jadać rano!

    OdpowiedzUsuń
  14. http://i39.tinypic.com/5vvvw1.jpg

    Szanowna Redakcjo, czy wśród polskich blogerek jest taka, która może pochwalić się (zdaną) maturą? Lub chociaż posiadaniem słownika ortograficznego w domu? Z wyrazami szacunku, czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej hej, czy tylko bloggerki mogą brać udział w wyborach miss outfitów? Może wybierzecie mistera? Nieśmiało podsyłam link do bloga pewnego młodzieńca, który... No właśnie -.-
    http://mkosicki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. napiście o http://sotheemily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Droga Redakcjo!
    Czy jeśli odrosty na pół głowy nazwiemy "ombre", to staną się one feszyn?

    OdpowiedzUsuń
  19. Szanowna Redakcjo, dopiero poznaję Wasz portal, ale powiedz mi, proszę ( i z góry przepraszam, za durnowatość tego pytania, jednak muszę je zadać mając na względzie moje zdrowie psychiczne)... ten konkurs na outfit miesiąca to jest parodia, prawda, nie traktujecie tego poważnie, prawdaaaa? Śmiejecie się z tego, prawdaaaa? Dajcie proszę znać, bo nie wiem, czy mam sobie kupować nieco za małe dżinsowe spodenki z powdyższonym stanem i rozłażącym się rozporkiem? I taki pierscionek. Bo mi zaraz wykupią!

    OdpowiedzUsuń
  20. Odwiedźcie ją, mysle ze was zainspiruje: http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy pojawiła się tutaj ta młoda blogerka , inspiracji bez liku:)

    http://jagodowo-jagodowa.blogspot.com/search?updated-max=2013-08-27T12:28:00%2B02:00&max-results=1&start=3&by-date=false

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=595867213799155&set=a.141868405865707.37010.135448309841050&type=1

    Niemodne! Dżessa nie zna skrótów polskich. Jednak trzeba jej wybaczyć. W końcu jest haf dżerman :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Drogie Niemodne, kocham Was, dajcie mi do korekty notki przed publikacją ;) trochę się na tym znam i z chęcią posłużę czujnym okiem korektora!

    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  25. Niemodna redakcjo! Bardzo chcialabym Was skrytykowac za krytyke i wysmiewanie mojej ulubionej marki Primark! Od 13 lat mieszkam na Wyspach Brytyjskich i jeszcze za czasów kiedy paluchy mi odmarzaly na zmywaku zaczelam sie ubierac w ukochanej przez Polaków w UK firmie, która pieszcztotliwie nazywamy Prajmani.
    Prajmani nie raz uratowal mi moja zmarznieta dupe gaciami za 5 funtów!
    Chcialam równiez poinformowac, iz Primark wsród nas, niefaszynowych emigrantów nazywany jest Kreatorem Mody dla Ubogich i ubieranie sie tam nie dosc, ze jest niefaszyn, to jeszcze postrzegane jest przez faszynowe emigrantki jako cos gorszego, nizeli ubieranie sie w lumpeksach. Dlatego wnioskuje o szacunek dla najbardziej niefaszynowej, taniej i wulgarnej marki Primark.

    OdpowiedzUsuń
  26. Najdroższa Redakcyjo,

    Bardzom rada, że takie mądrutkie niewiastki tak piknie piszo o kuriozach blogów modowych. Pomóżcie zatem ubrać się na ślub i wesele. Co założyć na grzbiet, aby zakryć tatuaż ,,Anly Gad mej dżadż mi" wydziarany po 6 setach w okolicy mózgownicy? Będę wdzięczna, ino prędziutko napiszcie stryjenki.

    :* Kissaczki

    Wasza Psychofanka

    OdpowiedzUsuń
  27. Droga Redakcjo! Przeczytałam wnikliwie Wasz artykuł na temat wielkiej afery blogerskiej. Na oficjalnym funpage-u shelikesfashion widziałam setki komentarzy na temat jej oszustwa oraz setki postów i tym podobnych, sama dodałam jej parę niezbyt pozytywnych komentarzy jednak wszystko usunęła. Martwi mnie to, że więcej osób może ucierpieć na jej głupocie i piszę z zapytaniem czy nie bylibyście zainteresowani zrobieniem jej anty funpage-a który by ustrzegł jej potencjalnych klientów oraz ''fanów''? Myślę, że należałoby coś z tym dalej zrobić!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Droga redakcjo! Mam pomysł na tematyke kolejnego artykułu! otóż przybliżę Wam jeden z komentarzy jaki został opublikowany pod Waszym postem:

    ''Drogie niemodne chciałam Wam zgłosić ważną sprawę. Zauważyłam bardzo ciekawą rzecz w ciągu ostatniego tygodnia i przeprowadziłam śledztwo. Otóż niejakiej Beauty.fashion.shopping w ciągu ostatnich 6 dni przybyło na fanpagu 9 tysięcy fanów. w dniu wczorajszym Maff przybyło 117 osób, maademiangirl 114, charlize 86, jess 60, a beauty fashion shopping 1724 osoby!!!!! kolejna blogerka zrobiła zakupy wietnamczyków na allegro... mam nadzieję, że zaciekawi Was ten niecny proceder Paulinki.''

    Myślę, że temat częstotliwości zdobywania lajków blogerek jest wręcz nieprawdopodobny, trzeba coś z tym zrobić! Przed chwilą wyżej opisanej Paulince w niecałe pięć minut przybyło około 20lików. obserwuje ją bacznie i ta liczba faktycznie ciągle rośnie podczas gdy innym blogerkom lajki rosną sprawiedliwie wolniej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. hej;) prosze ocencie lub po prostu obczajcie ta "feszynistke" http://ladymeggy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe...następna top model na samowyzwalaczu w pokoju/ na balkonie.....z podkarpacia....to jest STAN UMYSŁU.

      Usuń
    2. spier****m z Rzeszowa, mam dość.

      Usuń
  30. Kolejny bardzo ciekawy blog http://deebson.blogspot.com/ cytat"Poza hotelami spędziliśmy sporo czasu w McDonaldzie! Jedliśmy tam codziennie, śniadanie/obiad/kolacja. Tylko raz zrezygnowaliśmy z maka na rzecz spróbowania pizzy z "telepizzy"."
    Tak, to na serio...

    OdpowiedzUsuń
  31. Blogereczki - Szafiareczki też mają prawo bytu, niech sobie produkują 'podroby' niczym Arnold Boczek ze "Świata według Kiepskich", byleby nie było tych Pań tyle WSZĘDZIE. Czasami mam wrażenie, że któraś mi zza łóżka wyskoczy :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Może gołe posladki jednej z blogerek modowych?
    http://3.bp.blogspot.com/-CF3DZO6Z1F4/UewU_qPQz9I/AAAAAAAAIXs/YZgaYcQ2YsA/s1600/2.jpg
    http://3.bp.blogspot.com/-1tFKrznqwVc/UeVVwwahczI/AAAAAAAAIVQ/l0g8C7F1aVM/s1600/1.jpg
    obojetnieco.blogspot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oborzenko, co to za dziunia?

      Usuń
  33. Droga Redakcjo,
    piszę ten list, ponieważ postanowiłam zmienić swoje życie. Mam plebski kolor oczu. Bardzo plebski, jakiś brązowy, wiadomo nic ciekawego. Na szczęście znalazłam cudowne błękitne soczewki, które dodają mi szyku i elegancji, a także sprawiają, że moje spojrzenie jest szlachetne. Pojawił się jednak problem - co powiedzieć ludziom wokół mnie? Czy istnieje jakaś choroba, która zmienia kolor oczu? Albo czy mogłam mieć jakiś wypadek? Nie wiem czy mi uwierzą, jak im powiem, że takie kolor to mój naturalny i miałam je od zawsze. Proszę o pomoc!
    Bardzo zatrwożona JA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz, że zmieniłaś dietę.

      Usuń
  34. Did You see that??!!??!!??!!??!!

    http://modnapolka.pl/profile/BlairvonLondon/looks

    OdpowiedzUsuń
  35. Dopiero teraz odkryłam tę zakładkę ;)
    Jeszcze raz podrzucam niezły materiał. Autorka może nawet wie że "bije dzwon", ale nie ma pojęcia w którym kościele...na blogu oczywiście same zachwyty....

    http://lusiunias.blogspot.com/2013/06/w-japonskich-klimatachp.html
    http://lusiunias.blogspot.com/2013/07/na-rozstaju-drog_26.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałam większość bloga -a zainteresowałam się nim bo prowadzi go Pani w wieku mojej mamy i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Możesz się naśmiewać z niektórych stylizacji, ale ja uważam że babeczka jest świetna! Autentyczna, a nie jak setki tych siks które robią z swoich blogów słupy reklamowe bo liczy się dla nich tylko kasa kasa i gifty. Jakbyś poświęciła trochę czasu to doczytałabyś dlaczego zdecydowała się na prowadzenie bloga.... to dla niej jeden z powodów, żeby o siebie dbać i starć się dobrze wyglądać. A swoją drogą Pani ma ok 50 ale figury to mogłaby jej pozazdrościć niejedna blogerka bez matury ;) NIEMODNE chyba coś innego chciały piętnować.... co wy na to niemodne ?

      Usuń
  36. Przyszłam się pożalić. Pod ostatnim postem Anwen o Braun i jej włosach na nogach, które ostatnio rzadko goli, napisałam komentarz, czy ta opinia o depilatorze jest prawdziwa i czy nie czuje, że się sprzedaje... Niestety komentarz się nie pojawił, za to lawina pozytywów tak... Smutno, bo Pani Anwen pomogła mi doprowadzić włosy do ładu, z tymi na nogach radzę sobie sama...

    OdpowiedzUsuń
  37. Lejdi Kamcia i jej " christmas suprize" - może podlinkować jej google translate???

    OdpowiedzUsuń
  38. Pozdrawiam WAM ogromnie- zerknijcie na link ponizej.

    http://www.pudelek.pl/artykul/61933/charlize_mystery_zada_usuniecia_tego_mema/

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się...

      Usuń
    2. oesuuu.... Krupo... litości.... różowy aniele.
      Podstawowym narzędziem mobbingu jest nieuzasadniona krytyka.... Raczej trudno tu taką znaleźć. My wiemy że jest taki gatunek ludzi którzy gdy na nich naplujesz powiedzą że deszcz pada. Wszystko w imię poprawności i trzymania palca w d..pie prosto każdemu kto tego oczekuje? Ale niemodne nie są poprawne tylko prawdziwe. Nie znajdziesz tu żadnych wpisów na temat blogów i ludzi je prowadzących , którzy mają coś do powiedzenia, są inteligentni i błyskotliwi, nie żerują na wulgarności i sprzedawaniu siebie i swoich bliskich i prezentacja ich jest przemyślana, wypieszczona i niesie ponadczasowe wartości.

      Usuń
    3. Już raz to wyjaśniałam, ale jak widać nie załapałaś:
      "Mobbing oznacza prześladowanie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy"

      Czy my, komentatorki Cię zatrudniamy? Czy pracujemy w jednej firmie? Czy utrudniamy Ci awans w naszej organizacji?

      NIE UŻYWAJ SŁÓW, KTÓRYCH ZNACZENIA NIE ROZUMIESZ

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Masz rację, wikipedia to za mało.

      Definicja mobbingu znajduje się też w art. 943 § 2 KP [Kodeksu Pracy]. Ustawodawca wskazał tam, że mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu go lub zastraszaniu, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu.

      Było już: nie wierzę Miodkowi, czas na: nie wierzę Kodeksowi Pracy ;)

      Usuń
    6. Muszę wtrącić swe trzy grosze.
      Oczywista, że istnieje mobbing w internecie. Magdalena miała na myśli tzw cybermobbing.
      Jednak cybermobbing jest również sztywno obwarowany konkretnymi paragrafami

      groźba popełnienia przestępstwa - 190 kk,
      zmuszanie do określonego zachowania - 191 kk,
      pornografia - 202 kk,
      zniesławienie - 212 kk,
      zniewaga - 216 kk,
      naruszenie tajemnicy korespondencji - 267 kk,
      niszczenie informacji - 268 kk,
      niszczenie danych informatycznych - 268a kk,
      przestępstwa komputerowe - 269 kk,
      zakłócanie pracy systemu komputerowego - 269a kk,
      wykroczenie z art. 107 kodeksu wykroczeń - złośliwe niepokojenie.

      Spróbuje przedstawić to łopatologicznie, tak by każdy miał szansę załapać.
      Jeśli zrobisz fotomontaż i głowę "ofiary" dopasujesz do ciał roznegliżowanej gwiazdy porno i zaczniesz tę fotkę opatrzoną odpowiednimi komentarzami puszczać w obieg powodując szykanowanie ofiary to podpadasz pod paragraf.
      Ale jeśli wykorzystując własną fotkę "ofiary" publicznie przez nią pokazywaną, udowodnisz "ofierze" że przykładowo ma podróbkę torebki znanej marki, to sorrry kochanie jesteś jak najbardziej porządnym obywatelem i zdecydowanie in plus a nie in minus w odbiorze społecznym. Piętnowanie i naświetlanie aktów kradzieży intelektualnej i artystycznej jest pozytywne jak najbardziej. I z cybermobbingiem ani innym mobbingiem nie ma nic wspólnego.
      Cybermobbing to kradzież tożsamości, groźby karalne, zaszczuwanie z powodu odmienności rasowej, różnic płci, publikacja całkowicie osobistych informacji itd itp wszyscy wiedza na pewno o co chodzi.
      I dobrze byłoby byśmy wreszcie wszyscy dorośli i nauczyli się odróżniać, ploteczki o czyichś domniemanych bądź nie zaręczynach, od podłych pomówień typu - słyszałam że ona prowadziła po pijaku mając 14 lat i zabiła małe dziecko na pasach przy zielonym świetle.
      Mam takie przemyślenie;) nie wiem czy z głupoty czy może z niewiedzy a może poddając się mobbowaniu przez innych pozwalamy często sobą manipulować.
      Doszło do tego że jeśli dziś powiem, że nie lubię pejsów u mężczyzn, natychmiast gdzieś poleci komentarz - antysemitka promująca antysemityzm! To samo zaczyna się dziać tutaj. Są grupy interesu (czyt blogerzy) które chcą nam wmówić, że jedyne co mamy prawo skierować w ich kierunku to - ślicznie!, cudownie! ach, jakie piękne oczy masz i gdzie kupiłaś ten szaliczek- każda inna forma wypowiedzi będzie chamstwem, mobbingiem i z gruntu przestępstwem. Jak ktoś głupi to uwierzy....
      Anonim-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może jeszcze wprowadźmy cenzurę, inkwizycję, obłóżmy wszystkich niewygodnych anatemą, zastrugajmy pale i przygotujmy stosy.
      Nawet jeśli NIEWIELKA część komentarzy zahacza o mobbing to piętnowanie zła ZAWSZE jest dobre. Taka stara prawda... obecnie niemodna okropnie.

      Usuń
    2. Magdaleno blogerko modowa od 2008 roku...Jakie prywatne hobby pewnego projektanta stało się inspiracją do stworzenia pierwszej androgynicznej kolekcji?
      Pokaż klasę i odpowiedz. Czy ot takie sobie pytanko to już jest mobbing?

      Chyba założę takiego bloga z trudnymi pytaniami dla blogerek. To będzie rzeźnia..... ha...ha..

      Usuń
    3. Jasne, napiszesz co Ci się nie podoba i redakcja po prostu zrobi co im każesz :D :D

      Na swoim blogu możesz cenzurować komentarze, na niemodnych na szczęście nie.

      Usuń
  41. Anonimowy z dnia 25 grudnia 2013 18:46

    Takie pytanie nie jest mobbingiem... ale jest ono dosyc niedokladne... chodzi ci bowiem o stoworznie pierwszej androgenicznej kolekcji ever, pierwsze androgenicznej kolekcji prêt-à-porter, haute couture a moze mass market? Musisz troszeczke zawezic pytanie.
    Marlene Dietrich byla prekursorka trendu i zaprojektowala pierwsza androgeniczna kolekcje w historii...

    Anonimowy26 grudnia 2013 16:38
    Nigdy nie zdarzylo mi sie ocenzurowac niczego na moim blogu... po prosty dostaje same sympatyczne komentarze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, uspokoiłam się.

      Zresztą... gdybyś nawet chciała kasować komentarze, nie bardzo jest co. Pod ostatnimi 5 postami nie ma ani jednego.

      Usuń
  42. Magdaleno.... Twoja ignorancja i niewiedza w dziedzinie którą się zajmujesz jest przerażająca.
    Pytanie było konkretne i jednoznaczne. Kto stworzył pierwszą taką kolekcję i czym się inspirował.

    "Jakie prywatne hobby pewnego projektanta stało się inspiracją do stworzenia pierwszej androgynicznej kolekcji? "

    Kto stworzył pierwszą androgyniczną kolekcję? - Chanel
    Co było inspiracją pierwszej androgynicznej kolekcji Chanel - męskie ubrania do polowań.
    Czy polowania były hobby Chanel - tak, na drugim miejscu po krawiectwie.

    Mówiłam że rzeźnia...
    Chcesz jeszcze jedno pytanko...?

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwsza androgeniczna kolekcje storzyla Marlene Dietrich. Dlatego uzycie przez ciebie slowa "PIERWSZEJ" bylo zupelnie nie na miejscu! Blagam sprawdz fakty, masakra. Twoja ignorancja jest przerazajaca. Co obejrzalas, sobie film o Chanel i brylujesz?

    Dziedzina, ktora sie zajmuje to ekonomia, a moje hobby to prowadzenie bloga w ktorym zamieszczam zdjecia, moich outfitow. Dla mnie to zabawa, widze, ze ty troche sie nadymasz, a nie ma o co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się nie znam (wiesz, nie jestem blogerką modową) ale dla jakiego domu mody Dietrich zaprojektowała tę kolekcję? Kiedy odbył się premierowy pokaz?

      Bo o ile wiem, słynny garnitur Marleny Dietrich, który spowodował skandal w Paryżu uszyła... Coco Chanel.

      1:0 dla anonimowych niemodnych

      PS. AndrogYniczny, nie androgEniczny

      Usuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, forma pytania miała nie sugerować płci owego projektanta. W czym problem?

      Usuń
    2. Krupa chyba ci się coś zdaje. Nie widzę, żeby anonim pisał o Chanel jak o meżczyźnie

      Usuń
  45. Magdaleno aniele....
    Rzuć studia kochanie. To strata czasu... i doradzam to ze szczerego serca. Szkoda Ciebie i uczelni skoro masz problem z przeczytaniem jednego zdania ze zrozumieniem.

    "Jakie prywatne hobby pewnego projektanta stało się inspiracją do stworzenia pierwszej androgynicznej kolekcji? "

    -zwróć uwagę na określenie w pytaniu "pewnego projektanta" - od kiedy to kochanie Marlena Dietrich jest projektantem kochanie???
    -pytanie było rozbudowane i zahaczało o hobby które stało się inspiracją do powstania kolekcji. To przykre że tej części pytania wcale nie zauważyłaś. A podobno ekonomia to nauka faktów.
    -Marlena Dietrich nigdy nie zaprojektowała żadnej kolekcji. (chce mi się w tym miejscu wrzasnąć ale się opanuję...) Natomiast namiętnie lansowała męskie symbole wprowadzane dokładnie przez Chanel i dodała im kobiecego przesyconego erotyzmem seksapilu. Sztandarową częścią garderoby którą rozsławiła Marlena dla Coco wcale nie był seksowny czarny gorsecik a spodnie o bardzo szerokich nogawkach. I nie mam tu na myśli "dzwonów" Dla Marleny projektowali głównie jednak projektanci hollywoodu, przede wszystkim Banton, no nie zapominajmy że jednak zasadniczo była aktorką. I on jest twórcą jej słynnych "sukienek" które tak na prawdę były kostiumami ponieważ były odcinane. O wybacz... mam takie parcie na brylowanie ostatnio....

    Ja chętnie odpowiem za to na Twoje pytanie. NIGDY nie widziałam ŻADNEGO filmu biograficznego o Chanel. Ale zamierzam sie przyłożyć i zobaczyć "Chanel i Strawiński" to akurat będzie o ich romansie a nie o modzie.

    Chcesz się bawić dalej? Pewnie tak, a przyzwoitość nakazuje dać Ci się zrewanżować.
    Pytanko;
    Obecnie wielka popularność zyskał kolor viridian. Lansują go różni wielcy projektanci i Ci pomniejsi również. Można go spotkać w kilku wariantach jeśli chodzi o nasycenie, rozjaśnienie i rozbielenie barwy.
    By pogłębić Twą wiedzę dodam, że u podstaw ostatnich fascynacji "miętowymi ciuszkami" leży właśnie viridian. On jest ich ojcem. A kto jest ojcem viridianu? kto pierwszy zaczął na poważnie bawić się tlenkami chromu by ten kolor uzyskać po czym permanentnie zaczął stosować go w swojej twórczości?
    Kto "wymyślił" i wprowadził do powszechnego stosowania viridian" Magdaleno? Wypada by orlice modowej blogosfery wiedziały komu podziękować za miętowe rurki.

    Od razu podpowiadam, że nie ma tego w żadnym filmie.. ale masz małą podpowiedź. Od imienia ojca viridianu kilku projektantów nazwało swe okołomiętowe kolekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem! Ale nie będę podpowiadać ;) [An. z 21:07]
      Czekam na kolejne pytania, ta zabawa coraz bardziej mi się podoba ;)

      Usuń
    2. Drogi Anonimie-od-Trudnych-Pytań,
      proszę, proszę, załóż blog! Ja jestem bardzo niemodna i w ogóle nie kumam, co się dzieje w świecie mody, ale takie ciekawostki to czytałabym BARDZO BARDZO chętnie!
      Pozdrawiam i proszę o pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby,
      Anonim Niemodny

      Usuń
  46. Masz na mysli Chromium(III)-oxide dihydrate??? Chce byc pewna, ze mam odpowiedni kolor! Pierwsze skojarzenia jakie przychodza mi do glowy to Henri Matisse i Andy Warhol...
    Poza tym studiuje po angielsku i norwesku i rzeczywiscie mam drobne problemy ze zroumieniem twojej polszczyzny!
    Sprawdz sobie Marlene... to ona pierwsza przed Coco stworzyla taka kolekcje. Marlene Dietrich, aktorka, piosenkarka, PROJEKTANTKA. Dziwi mnie ze nie znasz takich faktow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty rozumiesz pytanie w ogole? Let me Google that for you:
      http://lmgtfy.com/?q=viridium+colour

      Usuń
    2. mialo byc viridian oczywiscie ale dobre Google pokazuje wlasciwe wyniki :)

      Usuń
  47. Znów pudło :) Czekam z niecierpliwością na odpowiedź autorki pytania i jakiekolwiek potwierdzenie istnienia "kolekcji Marleny Dietrich" od Magdy. Może dowiemy się takich podstawowych faktów jak: kiedy została zaprojektowana, pokazana, gdzie ją sprzedawano, czy Dietrich założyła własny dom mody, czy projektowała dla którejś z istniejących marek. Jestem prostą niemodną, mam nadzieję, że mnie oświecisz!

    OdpowiedzUsuń
  48. PS. Coś w rodzaju damskiego garnituru zaproponował w 1925 r Paul Poiret, ale po pierwsze - nie przyjął się, po drugie - nie był to "męski garnitur dla kobiet" ale komplet złożony z żakietu i spodni (to Poiret wprowadził do mody damskiej "haremki":)

    OdpowiedzUsuń
  49. Magdaleno.... aniele, na hu... mnie pytasz o nazwę składu chemicznego farby przemysłowej. Mówimy o kolorze, O BARWIE. Wystarczy wrzucić w google i wyświetla się tysiąc obrazów z tym kolorem i różnymi jego wersjami. Viridian a dokładnie jego soczystsze i głębsze odcienie nazywane są obecnie pertol. Jesli coś Ci to mówi.
    Niestety musisz jeszcze poszukać właściwej odpowiedzi.
    I na przyszłość proszę (grzecznie proszę i usilnie) nie imputuj w mojej obecności że to beztalencie i kopista Warhol mógł cokolwiek nowego wymyślić i puścić w obieg. Akurat to jest sztandarowy przykład sztucznie wykreowanego popytu na konkretnego człowieka (sorry nie przejdzie mi określenie artysta w odniesieniu do tego człowieczka)
    Ale skoro już jesteśmy przy malarzach... Marlena Dietrich nosiła tzw beret baskijski na co dzień a cylindry że tak powiem od święta. W tym czasie zyskał sławę kapelusz w kształcie pantofla. Został pokazany w kolekcji bardzo znanej wtedy z ekstrawagancji projektantki. Różne muuuundre teksty w necie twierdzą, że był jej autorstwa. Niestety to nieprawda. Autorem jest znany malarz (dużo młodszy od swej prywatnej partnerki i zakochany w jej cyckach. Miał facet obsesję i ciągle te jej cycki fotografował) Kto zacz? Malarz który zaprojektował modny kapelusz.

    Co do Marlene...proszę nie rób sama sobie krzywdy. Masz rację, to podaj źródło, konkrety, linki itd... Mając jajca by dyskutować nadal ( i tu dla Ciebie uznanie bo 99% by już uciekło), nie brnij bez sensu tylko się ucz.
    Ona nigdy nie zaprojektował żadnej kolekcji ubrań, Natomiast była wielką propagatorką Chanel i Diora (była obecna na otwarciu jego pierwszego butiku, gdy jeszcze był zupełnie nikim) i oczywista Balanciagi, choć akurat ten nawet nigdy nie raczył się z nią zobaczyć osobiście, gdy odwiedzała jego pracownię, ale chamidło, twarzą swych kolekcji ją chętnie robił i żerował na jej popularności.

    Mam kolejną zagadkę, bo mi sie tak przypomniało coś. A kto wie do jakiego WIELKIEGO naszego szlagieru (cały czas puszczanego do dziś w radio), naszego wielkiego piosenkarza i kompozytora Marlena Dietrich wykupiła prawa autorskie?
    Podpowiadam że nie ma to nic wspólnego z Ordonówną ani Kiepurą ani żadne takie klimaty. Odpowiedź co niektórych zwali z nóg ha..ha...
    Nooooo.... google w ruch!
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    PS.
    Anonimie Niemodny, no obawiam się, że nie ma innego wyjścia jak w końcu to zrobić.
    Ściskam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesław Niemen - Czy mnie jeszcze pamiętasz

      Usuń
    2. Ja mam kochana kilka pytan do ciebie, bo widze, ze wiesz naprawde duzo. Chyle czola... Bardzo chcialabym miec czas na takie dlugie wywody jak ty! Widzisz od 10 lat mieszkam w Norwegii i moje pytania takze beda zwiazane z tym panstwem:

      Czy moglabys mi napisac "potoczna" nazwe swetra, ktory jako ostatni trafil do muzeum mody w Norwegii. Mala wskazowka nie chodzi mi bynajmniej o "Marius"

      Skoro ty zadalas mi juz dwa pytania, ja takze zadam Ci kolejne:
      Co przedstawia slynne logo jednego z najwiekszych norweskich projektanckich odkryc ostatnich lat i co zainspirowalo projektanta aby wlasnie uzyc tego symbolu?

      Raz, dwa, trzy... GOOGLE.

      Usuń
    3. Anonimie-od-Trudnych-Pytań, zrób nam prezent na Nowy Rok i załóż! :)
      Anonim Niemodny, przyszły wierny czytelnik bloga Anonima-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
    4. Rozmowa toczy się o największych projektantach, artystach i osobistościach znanych całemu światu. (Chanel, Dietrich, Balansiaga, GG) którzy kreowali styl i współtworzyli diesign przez kilka dziesięcioleci a echa tych kreacji widać dosłownie wszędzie. Wybitnie powinny interesować się tematem blogerki modowe.
      A Ty zadajesz pytanie o ostatni sweter który zaanektowało muzeum w prowincjonalnym nawet jak na Norwegię Trodnheim? A kogo to kurfa obchodzi? Jesteś pewna że interesujesz się modą? Może to takie samo przeświadczenie jak z "kolekcją androgEniczną" autorstwa Marleny Dietrich?

      Interesować się swetrem gdy w sali obok tego muzeum można obejrzeć jedną z najbardziej skandalicznych w historii mody kreacji autorstwa Vivienne Westwood to dopiero obciach.... eh....
      """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
      pozdrawiam
      Anonim-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
  50. Hm... tak sobie czytam tę dyskusję i się zastanawiam nad tym całym viridian... Myślę, że chodzi o malarza z Holandii (ale nie wiem czy mogę podać jego nazwisko, bo wciąż tu ono nie padło), ale nie chciałabym się wygłupić. Prócz tego, że cała powyższa dyskusja ma dość buńczuczny charakter, to jej temat jest dość ciekawy i skłonił mnie do pochylenia się nad prawdziwą historią mody. :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Aha, no i byłoby fajnie, gdyby anonim od trudnych pytań udzielił odpowiedzi na owe pytania, gdyby te odpowiedzi tutaj nie padły... :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. prymuska he...he...
    Jak to nażartemu, wypoczętemu po świętach człowiekowi, żadne trudne pytania nie straszne.
    Dziękuję świetna odpowiedź i przerażająca jednocześnie, prawda? Słuchamy sobie wielkiego polskiego przeboju naszego ukochanego narodowego artysty (toż on prawie u nas jak Karel Gott u sąsiadów) a tu taka niespodzianka.. piosnka nasza jest szwabską własnością. Ci którzy zapoznali się z osobą Marleny Dietrich kojarzą zapewne, że wykonywała ten utwór po niemiecku z innym tekstem.
    No dobra,
    To czekamy na rozwiązanie viridianu od Magdaleny
    Dla ciekawskich pozostaje zagadka z najmodniejszym chyba fasonem kapelusza w kształcie bucika okresu międzywojennego i czekamy na podanie autora. Przypominam, że był nim wielki znany malarz który z modą zupełnie nie miał nic wspólnego za to był wybitnie feszyn w tamtych czasach w związku ze swą obsesją na punkcie gołych cycków. To jeszcze jedna podpowiedź. nie chodzi o Tamarę Łempicką. Autor kapelusza to facet!
    A dla ceniących lżejszą rozrywkę;
    Marlena Dietrich i Greta Garbo miały (dosłownie) coś wspólnego. Czymś się dzieliły (fizycznie a nie mentalnie) Było to bardzo skandaliczne w tamtych czasach. I nie był to wibrator ofkors!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już myślałam, że wibrator ;p

      Usuń
  53. Anonimie, bo nie strzymię! A ten kapelusz to od tej Pani co Paryżowi wymierzyła policzek - jak to powiedział YSL?

    OdpowiedzUsuń
  54. nie strzymuj... ja wszystko zniese.
    Tak, to ta pańcia, ale daj szansę innym.
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    OdpowiedzUsuń
  55. Aha, a co do GG i MD to chodzi o to, że miały wspólnego mercedesa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. A miały? Nie sądzę, żeby chodziło o coś takiego, przecież auto nie wywołałoby powszechnego skandalu.
    Raczej trzeba szukać w sferze obyczajowości. Przecież to lata 30-te.

    OdpowiedzUsuń
  57. Mercedes de Acosta - kochanka najpierw Grety Garbo, potem Marleny Dietrich. :-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ciekawe,mieszkając w Norwegii należy znać się tylko na Norwegii, reszta historii mody przestaje istnieć :) Akurat od właścicielki kilku kultowych chanelek oczekiwałabym minimum wiedzy o ich twórczyni.

    Nie bardzo wiem za to , jak odpowiedzieć na pytanie o viridian. Szmaragdową zieleń znaleziono już na jednym z obrazów Turnera (1812), by wzmiankowany w prasie w 1815, używany przez impresjonistów od l. 30 XIX w., ale do powszechnego użycia wszedł dopiero po opatentowaniu w 1859. W XIX-wiecznej literaturze bywa nazywany zielenią Veronese'a, ale mimo podobieństwa wizualnego, to pod względem chemicznym inne barwniki. Czyżby chodziło o van Gogha? - ale on używał zarówno nowego pigmentu jak i toksycznej zieleni paryskiej...

    Kapelusz wymyślił S.D., zrealizowała E.S., "ta włoska artystka, która robi ubrania"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. I czekam na więcej! Ależ mnie wciągnęły te zagadki. Popieram wniosek anonima powyżej - jeśli założysz bloga, będę wierną czytelniczką!

      Usuń
    2. Że też najlepszym argumentem obronnym jest "od n lat mieszkam w państwie x, nie muszę nic wiedzieć na inne tematy"...

      Usuń
    3. To nie jest moj najlepszy argument, ale anonimowy od trudnych pytan ma taka wiedze na temat mody, ze bez problemu poradzi sobie z moimi dziecinnie smiesznymi pytaniami... a ja uchyle czola jeszcze bardziej!

      Usuń
    4. nie wiem Magda po co w to brniesz. Widać że masz pojęcie ale o kwasie w swoich ustach

      Usuń
    5. Magdo wyżej dostałaś odpowiedź.

      Usuń
  59. Wiecie co dziewczynki.... ? KOCHAM Was.... na prawdę.

    Karolino, Twe pytanie o mercedesa.... boskie... uchachałam się. Tak oczywiście chodzi o panią Mercedes de Acosta. Co to musiała być za babka, że udało jej się uwieść GG i Dietrich. Zachęcam do obejrzenia w necie jej fotografii. To nijaka brzydula... tym bardziej musiała być niezwykła.

    Anonimie z 16.53, wiesz co to zieleń Veronese'a, wiesz/znalazłaś informacje o obrazie Turnera "śnieżyca" bądź bardziej znany pod innym tytułem "Hannibal przekracza Alpy" - umarłam i jestem w raju....
    Do rzeczy;
    Tak , chodzi o Vincenta. To on bezspornie jest ojcem koloru który zwiemy viridianem. Vincent z lubością tworzył swe autoportrety (zachęcam zajrzeć w grafiki googla, wystarczy wpisać Vincent van Gogh autoportrety) w tle kompleksowo wykorzystywał viridian co było na owe czasy zupełną nowością a nawet wręcz czymś obrazoburczym ponieważ łamało całkowicie kanon autoportretu i portretu. Koloru tego używał też chętnie na wielu swych innych obrazach. Najpiękniejszy obraz Vincena wykorzytujący tę tonację kolorystyczną a dla mnie osobiście w ogóle jeden z najpiękniejszych jego obrazów to mało znany "zimorodek" . Pogrzebcie w necie a myślę że z łatwością znajdziecie fotkę. (czy to nie dramat, że nie można w komentarzach zamieszczać fotek?) Jeszcze takie dwie ciekawostki. Jedna dotyczy zimorodków (takie ptaki żyjące blisko wody) Vincent miał na ich punkcie obsesję. Płacił dzieciom by przynosiły mu te ptaszki i je preparował. W muzeum Vincenta jeszcze jeden się zachował osobiście przez niego spreparowany. Jeden miał obsesję na punkcie cycków, drugi zimorodków... malarze to niezłe świrusy.
    Druga ciekawostka to toksyczność viridianu. Niestety tlenek chromu jest toksyczny i rakotwórczy. Powoduje objawy choroby psychicznej. Prócz zapewne predyspozycji wrodzonych, zwanych potocznie "trudnym charakterem" dziś uważa się że używanie przez Vincenta toksycznych tlenków chromu leży u podstaw jego samookaleczenia, sławetnego obcięcia ucha i sławetnego jego portretu z obciętym uchem.
    I tak drogie panie mięta może doprowadzić do czynów autodestrukcyjnych i być niebezpieczna dla życia i zdrowia (psychicznego w głównej mierze jak widać). Ale czy tak opowiedziana historia mięty nie jest fascynująca? Aż się chce te mentowe rurki na dupę wcisnąć.

    Nie przeciągając - dziewczyny dobrze odpowiedziałyście , autorem najmodniejszego kapelusza lat 30-tych był Salwator Dali - świr na punkcie cycuszków.

    No i okazuje się że to było banalnie proste. Łatwizna.
    Skoro tak się Wam podoba to dwa szybkie.
    Pierwsze:
    Największa doroczna parada kapeluszy (Europa), gdzie pokazywane są najbardziej odjechane projekty, a prezentują je same ksieżne, hrabinie i królowe oraz mega bogate babsztyle z całego świata. Gdzie się odbywa, pod czyim patronatem i przy okazji jakiego innego głośnego wydarzenia.
    Drugie:
    Pozostańmy w kręgu nakryć głowy. Słynna czapka pilotka. Oczywista wszyscy wiedzą ze objawiła się w okresie międzywojennym, promowała ją GG, Marlena Dietrich, i wspominana wcześniej nasza Tamarka Łempicka (słynny autoportret w zielonym bugatti) Dziś również często się na nią natykamy. Anna Mucha kiedyś ją lansowała, Katarzyna Skrzynecka i zapewne wiele innych. Wydaje mi się że również u Minge gdzieś mi taka pilotka migła kiedyś. Widujemy ją również czasami na modowych blogach naszych ulubienic. Ale skąd wziął się ten pomysł co zainspirowało gwiazdy okresu międzywojennego do lansowania tej czapki? I to tak że tak powiem hurtowo. Może to miało jakieś głębsze przesłanie?
    Dla desperatów;) zielone bugatti Tamary to viridian?
    Powodzenia w poszukiwaniach.
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odnoście pierwszego pytania; chodzi o wyścigi konne na których pojawia się królowa Elżbieta? tylko tyle mi się kojarzy :)

      Usuń
    2. ... z czego wnioskuje, ze bylas ostatnio wystawiona na dzialanie tlenku chromu. Z niecierpliwoscia czekam na odpowiedzi na moje pytania! Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dziwię się, że parada, o której pisze Anonim-od-Trudnych-Pytań, nie przyciągnęła jeszcze kolorowego ptaka polskiej blogosfery. Powinna znakomicie odnaleźć się w takim stadku:

      http://3.bp.blogspot.com/-ZXL8hOQT3HI/T-Qkfl-H0qI/AAAAAAAAEJQ/Im4r3D-S_tw/s1600/Crazy07birds.jpg

      Usuń
    4. Magda w twoim ostatnim poście w czerwonej sukience widać niezły biust - cycki też sobie zrobiłaś? wyglądasz jak dobrze zrobiona 40latka. A tak na prawdę ile masz lat?

      Usuń
    5. Wiem, że kusi... ale postarajmy się nie atakować Magdy personalnie za fizyczność w tym cycki czy cokolwiek innego. PROSZĘ.
      Cycki jak cycki ale rajstopki to już zbrodnia.
      Ale żeby nie było, że to hejt. Bardzo sympatyczne krzesła w jadalni. Czy to Schaby Sic?
      Anonim-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
    6. Z tą toksycznością farb jest trochę inaczej. Viridian jest nieszkodliwy (może działać drażniąco na drogi oddechowe, ale nic poza tym) w przeciwieństwie do zieleni paryskiej, żółcieni chromowej czy bieli ołowiowej, powszechnie stosowanych przez malarzy. A szaleństwo van Gogha to znacznie bardziej skomplikowana sprawa. Wiadomo, że cierpiał na ołowicę, raczył się absyntem, regularnie (i celowo) wywoływał u siebie udar słoneczny, leczył się środkami dziś uważanymi za toksyczne - mieszanka wybuchowa.

      Czapka pilotka... Była koniecznością w czasach, gdy kokpity były otwarte, po zmianie konstrukcji samolotów stała się zbędnym gadżetem, mimo to była użyta m.in. podczas pewnego bardzo ważnego lotu w 1928 r... O to chodzi?

      [Anonimka z 16:53]

      Usuń
    7. Dziekuje, ze zauwazylas... zauwazyles moje krzesla anonimie... Sama je malowalam dwa lata temu. Coz za wspomnienia. Oui Schabby Chic.

      Usuń
    8. Rajstopki jak rajstopki, wyraz pyska nietoperza = bezcenne.

      Usuń
  60. Rozmowa toczyła się o największych projektantach, artystach i osobistościach znanych całemu światu. (Chanel, Dietrich, Balansiaga, GG) którzy kreowali styl i współtworzyli diesign przez kilka dziesięcioleci a echa tych kreacji widać dosłownie wszędzie. Wybitnie powinny interesować się tematem blogerki modowe.
    A Ty zadajesz pytanie o ostatni sweter który zaanektowało muzeum w prowincjonalnym nawet jak na Norwegię Trondheim? A kogo to kurfa obchodzi? Jesteś pewna że interesujesz się modą? Może to takie samo przeświadczenie jak z "kolekcją androgEniczną" autorstwa Marleny Dietrich?

    Interesować się swetrem gdy w sali obok tego muzeum można obejrzeć jedną z najbardziej skandalicznych w historii mody kreacji autorstwa Vivienne Westwood to dopiero obciach.... eh....
    """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
    proszę nie przeszkadzaj jeśli nie chcesz się z nami bawić.
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dajcie te odpowiedzi, jakie konne wyścigi? kapeluszy?

      Usuń
    2. Wyścigi konne w Ascot (UK) pod patronatem królowej Elżbiety II.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  61. Niestety nie znam projektow BalanSiagi... ale bardzo chetnie je poznam. Masz jakiegos linka? A moze chodzilo ci o Balenciaga??????

    OdpowiedzUsuń
  62. Magdaleno zaczynasz robić się małostkowa i infantylna. Pisząc tak długie merytoryczne i naszpikowane porządną wiedzą posty (jak sama zauważyłaś) w tak małym okienku bez porządnego edytora, mogę sobie pozwolić czasami na literówki i nie przejmowanie się nimi. Ja się bronię swoją wiedzą a Ty czym?

    Anonimie z 21.58 - świetna odpowiedź! Dziewczyny obejrzyjcie jeśli gdzieś natraficie na fotki z Ascot z lat 80-tych i 90-tych. To jest dopiero bezcenne... I pouczające jak wielki dystans mogą mieć do siebie i swego łba hrabiny różnej maści. Pamiętam obecną żonę Karola Kamilę z lat 90-tych w intensywnie modrej ażurowej parasolce na głowie. Coś potfffornego. I jakąś wiekową hrabinę z najprawdziwszą, szczegółowo oddaną kopią hiszpańskiego galeonu w charakterze nakrycia głowy. pasowali do siebie... wiekiem...

    Anonimko 16.53 - żółcień chromowa i viridian to to samo. Dlatego właśnie słynne "słoneczniki" ciemnieją i dostają zielonych plam. Pierwszy to chrom trójwartościowy a drugi sześciowartościowy. Zakazane do wyrobu farb w 1850 r. Obecnie stosuje się żółcień kadmową nietoksyczną. Natomiast biel ołowiana i ołowica to dopiero kwiatki. Biel to podstawa praktycznie każdego koloru. Stąd ołowica u większości malarzy. Obecnie już nie ma się czego bać, stosuje się biel tytanową.

    Dobrze strzelasz z tym lotem, ale dlaczego tak niepewnie? Dawaj dalej. W nagrodę (i myślę ze wszyscy się ze mną zgodzą) powinnaś teraz Ty zadać zagadkę. Tylko daj coś trudnego bo Magdalena się nuuuudzi przy łatwiznach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, że żółcień chromowa to chromian ołowiu (PbCrO4) a viridian to tlenek chromu (Cr2O3)... Viridian jest opisywany jako dość bezpieczna substancja. Ale lepiej znam się na sztuce niż chemii ;P

      Co do zagadki - nie chciałam psuć innym zabawy, wolałam dać tylko podpowiedź ;) Wyjaśnienie pozostawiam Tobie! Z przyjemnością przeczytam :)

      Kapelusze w Ascot - podziwiam! Ale zawsze zastanawiam się czy to wyraz dystansu do siebie czy kompletnego braku gustu :D Ale trochę im zazdroszczę tego, że... mogą. U nas Macademian Girl jest już za kolorowa, wyobraźcie sobie stado takich arystokratycznych Tamar po 70. :D

      Przyszła mi do głowy jedna zagadka historyczno-hardkorowa i jedna łatwiejsza.

      Na długo przed powstaniem damskiego garnituru istniał w Europie strój unisex, noszony przez przedstawicieli wyższych sfer niezależnie od płci. Był popularny zwłaszcza we Francji, dlatego też znany jest pod francuską nazwą i ku zgorszeniu przeciwników diabelskiego genderu był bardziej podobny do sukni niż stereotypowego ubioru męskiego ;) Stał się on wzorem dla strojów urzędowych/ceremonialnych noszonych do dziś przez przedstawicieli pewnych zawodów, także w Polsce. Nazwa tego stroju to pytanie za 10 pkt, ale może ktoś ma pomył, kiedy mogła panować taka moda unisex (za 5 pkt;)?

      I zagadka miła, łatwa i przyjemna: XIX wiek to okres wielkich zmian technologicznych, także w produkcji barwników. Po viridianie czas na kolejny! Stał się on wielkim hitem i mast-hewem dzięki pewnej europejskiej władczyni, kojarzonej raczej z modowym konserwatyzmem. Jednak to jej pojawienie się w sukni zafarbowanej nowym barwnikiem zapoczątkowało wielką karierę nowego koloru, który w jej czasach trafił nawet na znaczki pocztowe. Wkrótce stworzono nową, mocniejszą i popularną do dziś odmianę tej barwy, nazwaną od włoskiego miasta, niedaleko którego w roku stworzenia barwnika rozegrała się bitwa.

      Usuń
    2. Ja również nie jestem chemikiem ale oba kolory to związki chromu. Nazwę chrom (w języku greckim "chroma", znaczy barwa).zawdzięcza temu, że jego związki wykazują różnorodność kolorów. W zależności od stopnia utlenienia chromu, możemy podziwiać różne soczyste kolory. Raczej nie należy się sugerować nazwa chemiczną bo np dichromian potasu to również związek VI wartościowego chromu a jakaś zupełnie inna bajka niż viridian bo jest pomarańczowy a nie zielony. Natomiast siarczany chromu dają kolory od różowego do fioletu a to też związek chromu. Może jakaś chemiczka się trafi i nam wyjaśni różne aspekty tego fascynującego zagadnienia.
      .................................................................................................................................................
      To na rozwiązanie zagadki o czapce pilotce czekamy w takim razie. Podpowiedzią jest jakiś słynny lot z 1928 r.
      ..................................................................................................................................................
      Twoje zagadki Anonimko baaardzo fajne....oj tam... ja wiem... ale nie powiem.
      Moja podpowiedź do drugiej;)
      w języku polskim nazwy tego koloru się raczej nie używa. Zastępuje się go nazwą popularnego kwiatu. Ten kolor jest obecnie bardzo feszyn.
      A pierwsza... he..he.. mam 3 odpowiedzi. Ale eliminuje jedną po głębszym zastanowieniu ponieważ nie może to być szuba, skoro raczej to wynalazek hiszpański i włoski (Bona go u nas propagowała!) niż francuski. No i bardziej szuba jest wersją podróżną. Poczekajmy może ktoś zgadnie.

      Kurcze dziewczyny rzućcie odpowiedzi bo mam nowiutkie zagadki. Łatwiutkie tym razem o kapeluszach i królowej angielskiej.
      Anonim-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
    3. Anonimowy z 00:27 - pewnie błądzę, ale zagadka ubraniowa skojarzyła mi się z sutanną, która wywodzi się ze starożytnej Grecji/Rzymu. Czy to dobry trop?

      Usuń
    4. kolor to magenta/fuksja

      Usuń
    5. a ''poprzednikiem'' był mauveine, który stał się modny dzięki sukni królowej Wiktorii z 1862 r

      Usuń
  63. Kolor to chyba kobalt. Co do kiecy nie wiem. Myslalam o todze ale to nie francuskie :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam nadzieję, że Anonimka się nie pogniewa.

    TAK TAK TAK ! anonimie 10.51 ten kolor to magenta-fuksja, Dziękujemy anonimowi 11.09 za dodatkowe szczegóły. Świetne odpowiedzi!
    Czy nie byłoby słusznie aby stosować nazwy kolorów właściwie? Pomyślmy o tym.

    ................................................................................................................
    sutanna nie wywodzi się ze starożytnej Grecji czy Rzymu. Ale wizualnie trochę może się tak kojarzyć.
    Prędzej z Grecji np wywodzi się topless.
    Szukajcie odpowiedzi na pierwszą zagadkę Anonimki w średniowieczu.
    ....................................................................................................................
    Zagadka o czapce pilotce rozsławiane w okresie międzywojennym przez Marlenę Dietrich, Gretę Garbo, Tamarę Łemoiską i wiele innych. Aż po dzisiejsze gwiazdy i gwiazdeczki, upamiętnia pewien lot z 1928r.
    Dodaję kolejną podpowiedź;
    Ten słynny lot został zdublowany 4 lata później (1932) Gwiazdy lansowały czapkę pilotke wyrażając tym pewne poparcie....
    PS. ciekawe która z naszych gwiazd lasnsujących pilotkę wiedziałaby jakie niesie przesłanie.
    .............................................................................................................................................................
    To dorzucamy kolejną zagadkę. Łatwiutką.
    Wybaczcie że jak wpadam w jakiś temat to trudno mi się od niego odczepić. Po prostu na zasadzie skojarzeń - słynny lot/czapka pilotka - wcześniej było o kapeluszach -taka zagadka mi wyszła;)

    Kapelusz który nosi nazwę modelu samolotu z czasów gdy o samolotach nawet jeszcze nie marzono.
    Podpowiedź to; kapelusz często w różnych filmach kostiumowych można podziwiać i jest to najszerszy kapelusz w historii.
    ................................................
    miłego weekendu wszystkim
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    OdpowiedzUsuń
  65. Pilotka upamiętnia loty Amelii Earhart?

    OdpowiedzUsuń
  66. Chyba czasami malarze mogliby miec pewne korzysci z kursu podstaw chemii, bo wszystkie namalowane w latach 80-siatych przez norweskiego malarza Odd Nerdrum, obrazy najzwyczajniej w swiecie sie rozplynely i ulotnily(!!!) Biedy Odd. Siedzi teraz w wiezieniu za malwersacje podatkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to się wyrwałaś jak Filip z konopi.

      Usuń
  67. Cieszę się, że moje zagadki się spodobały! I ktoś zwrócił uwagę na suknię królowej Wiktorii :) Przyznam, sama byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, ze była taką modnisią! Z nazwami kolorów rzeczywiście jest kłopot - fuksje myli się z purpurą, purpurę z karminem, sam "miętowy' to koszmarek, przez dekady nazywano to pistacją a tu nagle taka paskudna kalka językowa.

    Odpowiedź na drugą zagadkę rzeczywiście łączy się ze średniowieczem. Poczekam jeszcze trochę, jeśli nikt nie zgadnie, wrzucę link do obrazu, na którym ten strój został uwieczniony.

    Nietrwałość współczesnych dzieło sztuki to spory problem. W starych dobrych czasach malarstwo był żmudnym rzemiosłem, którego uczono się od podstaw - czeladnik zaczynał od mieszania fabr (zrobienie tempery - czyli emulsji jajecznej - wymagało naprawdę długiego mieszania...), przygotowywania i zagruntowania deski (a później płótna), dopiero później był dopuszczany do malowania teł, elementów ornamentalnych itp. Więc każdy artysta znał własności farb, wiedział kiedy ściąć drzewo na idealną deskę, jakiego oleju użyć do poszczególnych pigmentów itp. Odkąd pojawiły się farby w tubce (1841), malowaniem mógł zająć się samouk, nie mający rozbudowanego warsztatu (jak powiedział Renoir bez tubek nie byłoby impresjonizmu), a wprowadzenie akryli sprawiło, że malarstwo stało się nie tylko łatwe, ale i tanie. Niestety, dzieła starych mistrzów przetrwają dłużej niż wiele prac artystów współczesnych (wyjątkiem jest nieszczęsna, sypiąca się Ostatnia Wieczerza Leonarda, strzelił focha na technikę freskową i takie są skutki;). Rzeźby Picassa, "lepione" z czego popadnie zaczynają się rozpadać, szkice niszczeją przez kwaśny papier (ten ze szmat spokojnie wytrzymuje kilkaset lat), artyści nie znają własności poszczególnych materiałów, barwników, nie dbają o to, by ich prace przetrwały wieki. To poważny problem konserwatorski, zwłaszcza że powstają także dzieła, w które "wpisana" jest stopniowa degradacja (np rozkład). I co wtedy?

    Aaaasię rozpisałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo... jaki fajny wykładzik Anonimko! Buziaczek!
      Ja dodam od siebie zachętę by troszkę otrzaskać się z tym tematem (bo warto) w sposób przyjemy i łatwy oglądając film "Dziewczyna z perłą" (np na kinomaniaku znajdziecie możliwość darmowego obejrzenia) ktoś napisał że to film "jak malowany ręką Vermeera". Podpisuję się dwoma rękoma. Kto jeszcze nie widział filmu niech się wstydzi... i szybko nadrabia.
      ...................................................................................................................................
      Anonimie 15.25 BRAWO ! dokładnie tak, chodzi o dwa loty Amelii Earhart. Pierwszy, odbyła jako pasażerka w 29 roku a drugi samodzielnie 4 lata później. Jest pierwszą kobietą która przeleciała Atlantyk!
      Nie było wtedy netu kochane i nie można było kliknąć "lubię to!" tv też raczej nie królowała a prasa była bardzo skromna w porównaniu do dzisiejszej. A jednak kobiety potrafiły się publicznie wspierać nie robiąc właściwie zupełnie nic. Czy to nie fascynujące? A najlepsze, że wszystkie fanki wspominanych gwiazd które nosiły publicznie pilotki doskonale wiedziały o co chodzi i co to za przekaz. Dzisiejsza ordynarność i dosłowność powoduje, że nie jesteśmy w stanie nawet dogonić w jakości i sile przekazu takiej kampanii.
      ........................................................................................................................
      Zagadka z kapeluszem, którego nazwa to również nazwa modelu samolotu, i który jest najszerszym modelem kapelusza w historii. Nadal aktualna! Postarajcie się to nie trudne. Może Ty Magdaleno? Zapraszamy do zabawy.
      .........................................................................................................................
      Jedna zagadka zeszła to wrzucam kolejną.
      Wspominana z okazji dorocznego derby w Ascot i parady kapeluszy królowa Elżbieta II, posiada ok 200 szt torebek i są to torebki jednej marki. Jakiej marce torebek tylko i wyłącznie królowa hołduje? I dla desperatów pytanie dodatkowe; co oznacza w sytuacjach "służbowych" (oficjalnych) postawienie przez królową torebki przy prawej nodze. Co to za sygnał dla dworu?
      ............................................................................................................
      Nie zapomnijcie o średniowiecznej szacie o którą pyta Anonimka. Czekamy na wasze pomysły.
      .........................................
      miłego wieczoru życzy
      Anonim-od-Trudnych-Pytań.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Nieee.... Dziewczyna z perłą jest filmem ładnym, ale niezbyt dokładnym w oddaniu realiów. Owszem, szczegóły oddano z pietyzmem, ale nie można się zgodzić z przedstawionym w filmie wizerunkiem artysty. Jak pokazują źródła, Vermeer był szczęśliwym w małżeństwie, cenionym przez współczesnych artystą wiodącym dość typowe dla swej epoki życie. W filmie nałożono nań zupełnie ahistoryczny, XIX-wieczny wizerunek artysty niepokornego, targanego wewnętrznymi rozterkami (to zresztą częsty topos - Prawdziwy Artysta nie może być szczęśliwy w małżeństwie, uznany i zarabiać mnóstwa pieniędzy, musi być takim wiecznie niedocenionym van Goghiem). W XVII w nie można było być takim artystą ;) Trudny charakter akceptowano u garstki geniuszy pozostających pod skrzydłami papieży i możnych rodów (Michał Anioł, Borromini), ale w ówczesnej Holandii, przesiąkniętej protestancką etyką pracy to by raczej nie przeszło. Nie mówiąc o tym, że trudno uwierzyć, że ojciec 11-15 dzieci (wg różnych źródeł) był tak bardzo nieszczęśliwy w małżeństwie, a żona zupełnie go nie pociągała ;)

      Zabiłaś mi ćwieka z tym wielkim kapeluszem...

      [Anonimka od Magenty]

      Usuń
    4. heh... jeszcze nie spotkałam dobrego filmu biograficznego do którego nie można by się przyczepić.
      Ale jak ktoś powiedział (a może napisał na jakimś portalu) takie filmy są świetne dla tych którzy nie czytaj biografii i nie edukują się w sposób klasyczny i staromodny. Pozwalają się troszkę rozwinąć.
      Film polecam ze względu na dyskusję która dotyczyła mieszania farb, poznawania warsztatu w tamtych czasach. Jest to tam ładnie pokazane. A oprócz tego jest to przepiękny film warsztatowo. Świetne długie najazdy kamerą, specjalne oświetlenie, ten klimacik... No i rekonstrukcja komputerowa miasta. Fantastyczna.

      Ale..ale... objawianie się coraz większej ilości osób tutaj, mających coś do powiedzenia merytorycznie i to dobrze merytorycznie oraz zdradzających głębszą wiedzę w temacie sprawia że umieram i jestem w raju, rozpływam się i rozpadam ze szczęścia albo niezdrowo podniecam. Chyba wszystko na raz.... wiem, wiem przerażające.
      DZIĘKUJĘ
      .......................................................................................................................
      Podpowiedź do zagadki o kapeluszu;
      Model tego kapelusza królował w okresie secesji.
      Cechy charakterystyczne to min, pióra. Na pewno kojarzycie takie bogate przepyszne kapelusze z masą bardzo długich (to ważne) przedłużanych sztucznie pawich piór.
      ..............................
      Anonim-od-Trudnych-Pytań.

      Usuń
    5. magdaleno czy nie widzisz że jestes ignorowana?

      Usuń
  68. Mnie to interesuje to znaczenie stawiania torebki przez Elżunie na podłodze. Ale tego nie ma w necie!!!! żal...

    OdpowiedzUsuń
  69. Królowa E. lubi torebki Launer London, a stawianie jej na podłodze oznacza, jak pamiętam, wołanie o wybawienie z krępującej sytuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. ent jesteś wielka! TAK!
    Firma Launer (firma jest z Walsall , na prawdę ma w nazwie London?, muszę sprawdzić przy okazji) posiada koncesję królewska i jest WYŁĄCZNYM dostawcą torebek na potrzeby całego dworu nie tylko królowej. Angole potrafią wspierać i popierać swoją produkcję, swoich wytwórców i swój diesing. Mają głęboko w dupie wszystkie fendi i Prady które się mało nie posiłkały zabiegając w 2000 r podczas wizyty królowej Elżbiety we Włoszech o możliwość zaprojektowania dla niej torebki.
    I to polecam przemyśleć wszystkim wielbicielkom Zary i Ikei.
    I oczywiście świetna odpowiedź kolejna - postawienie przez królową torebki na podłodze to sygnał S.O.S
    BRAWO ent ! Buziaki.
    Anonim-od-Trudnych-Pytań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mujejku, jestem taka dumna z siebie! Teraz głowię się nad tym kapeluszem nieszczęsnym i jestem pewna, że ja to wiem, ale... nie wiem. Launer ma w logo Launer London, na stronie też nagłówek ma Launer London i na fejsiku również, sprawdziłam specjalnie i dlatego tak podałam ;)

      Usuń
    2. No dobra, anonimie, gryzę się i gryzę i nic innego nie wymyślę. Kojarzy mi się, że te secesyjne babsztyle nakładały na głowy aeroplany, ale czy to były kapelusze przypominające aeroplany, czy one tak się naprawdę nazywały, rąk sobie nie dam uciąć. Na pewno były z piórami i były megaszerokie...

      Usuń
  71. kurfa, jak zgadłaś drugi raz, to Cię stąd wygryziemy....

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja też jestem pewna, że wiem, wiedziałam, ale nie pamiętam :(
    Moje pierwsze skojarzenie to Kate Winslet wkraczająca na pokład Titanica, drugie - długie trwanie "Gainsborough hat" czyli absurdalnie wielkich kapeluszy inspirowanych pracami tego portrecisty, dekorowanych piórami egzotycznych ptaków (zanim oprotestowali to ówcześni ekolodzy, zdążono niemal wytępić kilka co cenniejszych gatunków), wstążkami i chyba wszystkim, co dało się tam umieścić. (źródło inspiracji: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/08/Thomas_Gainsborough_Lady_Georgiana_Cavendish.jpg):
    wersja XIX-XX-wieczna:
    http://4.bp.blogspot.com/-EugFl-leuYY/UKI87ZnU8qI/AAAAAAAADzw/QgTanw89UIo/s1600/gainsborough+hat.jpg
    http://www.costumes.org/history/20thcent/1900s/fashionplates/1909hat.jpg

    Ale to się zupełnie nie kojarzy z żadnymi maszynami latającymi :(

    * filmy takie jak dziewczyna z perłą są z jednej strony bardzo wartościowe - dzięki nim osoby, które nie czytują fachowej literatury mają szansę zetknąć się z jego twórczoscią, z drugiej strony - rozpowszechniają mity, nieprawdziwe twierdzenia o artystach, które raz upowszechnione w popkulturze trudno sprostować. Jest oczywiście mnóstwo filmów, które traktują biografię artysty bardzo umownie i nie aspirują do bycia "ekranizacją opracowania naukowego" - jak film o Caravaggiu Dereka Jarmana, ale w tym przypadku widz jest świadomy, że nie pokazuje mu się czystej prawdy historycznej a jedynie jej wizję. Dziewczyna z perłą była zaś reklamowana jako realistyczna biografia... Ale przyznaję - znakomicie pokazano tam kwestie technologiczne i realia epoki (np warunki higieniczne).

    [Anonimka od magenty]

    OdpowiedzUsuń
  73. eh... dziewczynki... kocham Was.
    Już to mówiłam, wiem.
    Obie prawie dobrze, ale to było trudne.

    ent ------ super! - te kapelusze to aeroplany.
    Magento ------ secesja pełną gębą czerpała z poprzednich epok. Dokładnie kapelusze księżnej Devonshire (między innymi jej bo przecie nie tylko) to inspiracja na której bazowały areoplany. Ale trzeba zaznaczyć ze uczyniono je "lżejszymi" na korzyść szerokości rond.
    W prawdzie akurat Kate Winslet wkraczająca Titanica (ależ Ty masz pamięć! poprowadzisz ze mną bloga?) nie miała piór w kapeluszu ale jest to sztandarowy przykład późnego areoplanu
    tu focia, pikny prawda? nie... cudowny....
    http://1.bp.blogspot.com/-twLvtnByVxg/TvDIIkZOiaI/AAAAAAAABY4/4lYcxlPDr-E/s1600/kate+winslet+titanic+hat.jpg
    Na tym samym Titanicu można byo podziwiać starszy model, bardziej nadbudowany u innej aktorki.
    http://theredlist.fr/media/database/settings/cinema/1990-2000/titanic-/009-titanic-theredlist.jpg
    A tutaj klasyczny aeroplan uwieczniony na pocztówce z epoki.
    http://www.kajani.pl/images/mix/1900.JPG
    .........................................................................................
    To ja z pewna nieśmiałością odpowiem na pytanie o średniowieczny ubiór unisex. Czy chodzi o houppelande? sukienkę/sukmanę noszoną i przez kobiety i przez mężczyzn?
    .....................................................................................................................
    No to czas na ostatnią zagadkę w historii nakryć głowy.
    Jak noszono kapelusze w czasach Madame de Pompadour?
    Odpowiedź na pytanie jest o tyle ciekawa, że jedyny raz w historii w taki sposób je noszono i było to wymuszone bardzo konkretnymi warunkami. Odpowiedź jest...hm...zadziwiająca.
    .............................................
    miłej niedzieli życzy
    Anonim-od-Trudnych-Pytań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. bo zapomniałam... oczywiście zachęcamy do obejrzenia filmu o Georgianie Cavendish jeśli ktoś się w tej kwestii zaniedbał. Film nosi tytuł "księżna" lub "the duchess" i zdecydowanie warto dla klimatu epoki, fantastycznych strojów i oczywista kapeluszy!
      poniżej scena z filmu, główna bohaterka w fantastycznym kapeluszu.
      http://static.fashionnow.pl/upload/xinha/CLIP_111111.jpg

      miłej niedzieli życzy
      Anonim-od-Trudnych-Pytań.

      Usuń
  74. Teraz też mam dylemat, bo za czasów Madame de Pompadour kapelusze jako takie wcale modne nie były, za to cały inwentarz się wplatało we włosy - w sensie w peruki - łącznie z kilometrami wstążek, piórami, owocami i figurkami z porcelany. I te peruki ciężkie były przeraźliwie, więc damy nakładały na to ewentualnie czepki. Potem były te okrutne kornety, pod które się nakładało najpierw takie małe czapeczki, potem perukę, a dopiero potem kornet. Chyba, że mówimy o facetach, ale oni też nie nakładali kapeluszy, bo ich peruki też były ciężkie, tylko... trzymali je w ręce. Albo pod pachą. O to chodziło?

    OdpowiedzUsuń
  75. Zauważyłyście może, że to jest dział "listy do redakcji" a redakcja obiecywała we wstępie odpowiadać na wszystkie pytania ha..ha..

    OdpowiedzUsuń
  76. Oj, pamięć mnie zmyliła, byłam pewna, że miała pióra :D
    Odpowiedź na zagadkę historyczną - bezbłędna! Z tego stroju wywodzi się toga, noszona przez prawników i naukowców.

    W związku z tym, że każde nakrycie głowy mogło zepsuć misterne fryzury, panowie nosili kapelusze pod pachą ;)

    [Magenta]

    OdpowiedzUsuń
  77. Dziewczyny, apeluję do Was o założenie bloga i umieszczanie na nim takich modowych wiadomości! Mogę przyrzec, że stanę się stałą czytelniczką i będę czytała każdy wpis z wypiekami na twarzy, tak jak teraz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Jako że moda i uroda zawsze szły w parze, to ja mam kolejną zagadkę: co majstrowały przy swoich twarzach średniowieczne pięknisie z wyższych sfer, aby zbliżyć się do ówczesnego ideału?

    Dodam tylko, iż nie chodzi mi tu o żadną wersję makijażu tudzież rozjaśniania cery zabójczymi i wspominanymi wyżej pudrami ołowianymi, raczej o coś w rodzaju zabiegu kosmetycznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy chodzi o wyrywanie włosów tak, aby czoło było duże i wysokie zgodnie z ówczesnym kanonem mody?

      Kić

      Usuń
  79. eh... dziewczyny uwielbiam Was.
    Tak wiem, już to mówiłam.

    Odpowiedź na zagadkę o kapeluszach ---ent----Magenta---- bezbłędna!
    Dokładnie tak. Kapelusze (głównie chodzi o mężczyzn) noszono pod pachą by nie zepsuć misternych nieraz półmetrowych fryzów. Ale czy kapelusze nie były wtedy modne, to nie do końca tak. Były po prostu obowiązkowym elementem jak dziś majtki.
    No i powiedzcie że to nie jest szczyt ekstrawagancji. Taszczyć pod pachą (wtedy mocno śmierdzącą jak by ktoś miał wątpliwości) kapelusz którego nie można normalnie użytkować. Lady Gaga może się schować....
    ..........................................................................
    Magento (domyślam się ze to Ty choć się nie podpisałaś) super nowa zagadka!
    Moja psiapsióła N będzie Ci wdzięczna, gdyż wczoraj czytając orzekła, że już starczy o tych nakryciach głowy.
    Mówisz i masz....pozdrawiam Cię N.
    ....................................................................................
    To ja trochę pozwolę sobie rozwinąć pytanie Magenty w celach poznawczych.
    Piwo prócz wody naturalnie jest najstarszym napojem ludzkości. Jego korzenie sięgają biblijnego Kanaanu a nawet głębiej. Egipt płynął piwem jak i cała okoliczna starożytność.
    Oczywista to piwo nie przypominało dzisiejszego. Z resztą jak i ówczesne wino. Uwierzcie ze byście nie przełknęły. Szczególnie wina. Różne zabiegi na włosy z wykorzystaniem piwa lub podpiwku znano już w głębokiej starożytności. I mam tu na myśli bardzo wczesną starożytność gdy o piramidach nawet jeszcze nie śniono.
    Wspomniane malowanie bardziej niż pudrowanie twarzy na biało my europejczycy znamy najbardziej z renesansu, szczególnie włoskiego i angielskiego ale ten trend utrzymywał się bardzo długo w całej Europie dopóki nie zakazała go UWAGA wspominana wcześniej królowa Wiktoria od sukni w kolorze magenty.
    Ale na biało twarz malował duuuużo wcześniej Egipt i malował o zgrozo UWAGA również tu wspominaną bardzo toksyczną bielą ołowianą.
    Jednak Magenta pyta o zabiegi kosmetyczne. Domyślamy się że chodzi o jakiś hardcore.
    Czy chodzi o upiększanie oczu? czy o składową strychniny?
    ...................................................................................................
    Zanim wpadniemy z zagadki kosmetyczne na amen to ja mam jeszcze dwie szybkie z reklamy.
    Pierwsza;
    Wspominana Greta Garbo pierwszy raz została uwieczniona na taśmie filmowej wcale nie w żadnym filmie a w reklamie! Co reklamowała? Ma to związek z modą oczywiście.
    I druga;
    Kto pierwszy reklamował puder do twarzy? - i uwierzcie że to jest mega dobra zagadka.
    ............................................
    PS. anonimie 02.01
    dziękujemy za miłe słowa!
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych-Pytań.

    OdpowiedzUsuń
  80. Wydaje mi się, że Greta wystąpiła w reklamie domu towarowego Pub - http://www.dailymotion.com/video/xdn6zf_greta-garbo-commercial-1920_shortfilms

    OdpowiedzUsuń
  81. Ha, to nie Magenta wymyśliła zagadkę o średniowiecznych modnisiach z 14:57, to ja - Merigold, stała i wierna czytelniczka:) Bardzo mi się ta zabawa spodobała, uwielbiam takie ciekawostki i chętnie poczytałabym bloga, na którym można by znaleźć więcej takich smaczków zamiast kolejnych kopii manekinów z Zary.

    Anonimie-od-Trudnych-Pytań, ale z tym reklamowaniem pudru to masz na myśli wytwórcę owego pudru czy osobę, która wystąpiła w reklamie? Jeśli to pierwsze, to stawiałabym na Maksymiliana Faktorowicza, znanego powszechnie jako Max Factor. Ale pewności nie mam, wujka Gugla nie pytałam:)

    Kłaniam, Merigold.

    OdpowiedzUsuń
  82. oooo jak suuuuper, kolejna zagadkowiczka dołącza!
    to w takim razie dziewczyny wielka prośba podpisujcie się, szczególnie jak zadajecie zagadki bo nie wiadomo do kogo się zwracać.
    .................................................................
    Merigold jakaś drobna podpowiedź do zagadki o hardcorowym średniowiecznym zabiegu kosmetycznym?
    ....................................................................
    W zagadce o pudrze zdecydowanie chodzi o osobę która go reklamowała. Podpowiedź to okres przed pierwszą wojną światową. No i wiadomo, że pytanie dotyczy znanej bardzo osoby.
    Kolejna podpowiedź ; ta osoba nie byłą jeszcze tu wspominana.
    ....................................................................
    Anonim 18.59
    BRAWO - świetna odpowiedź i .....SZOK, że znalazłaś tę reklamę. Podwójne brawo i dzięki za wklejenie linka. Obejrzałam z wielką przyjemnością bo nie przypuszczałam że na YT moźna to znaleźć.
    No i dziewczyny.... zobaczcie jak czasy się zmieniają, wtedy czasu ani taśmy nikt nie szczędził na reklamę.
    .....................................................
    Mamy dwie zagadki aktualnie ( o hardkorowym średniowiecznym zabiegu upiększająco-kosmetycznym oraz pierwszej twarzy która reklamowała puder.)
    Jedna zeszła więc dokładam następną.
    Zagadka"
    W epoce baroku funkcjonowała bardzo nietypowa ozdoba twarzy. Chodzi o element makijażu który wykonywały i kobiety i mężczyźni.
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych=Pytań
    .....................................................................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy chodzi o sztuczny pieprzyk? :)

      HY

      Usuń
    2. "muszka"? Ale to raczej XVIII w a nie cała epoka baroku...
      [Magenta]

      Usuń
    3. Oj, dopiero po odświeżeniu zobaczyłam, że się spóźniłam :(

      Usuń
  83. Nie ja zadałam, wiec mogę spróbować dopowiedzieć :) Czy chodzi o modę na golenie części włosów i niekiedy też brwi, by uzyskać Naprawdę Wysokie Czoło?
    Spróbuję znaleźć jeszcze jakiś przykład z malarstwa i odpowiedzi na kolejne zagadki. Czas chyba też zaproponować własną!
    Magenta (całkiem niezły nick;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam! http://28.media.tumblr.com/tumblr_m0q8fajEzw1qfg4oyo1_500.jpg
      przy okazji znalazłam bardzo ciekawą książkę: http://www.amazon.com/Plucked-Shaved-Braided-Renaissance-Practices/dp/193006408X

      Usuń
  84. Magenta, brawo! Chodziło mi właśnie o całkowitą depilację brwi oraz wyskubywanie włosów nad czołem w celu uczynienia go wyższym. Jako ciekawostkę dodam, iż te zabiegi kobiety wymyśliły ponieważ w średniowieczu wypadało im pokazywać jedynie dłonie i twarz, reszta ciała (w tym włosy) musiał być szczelnie zakryta. No a skoro odkrywać mogły tylko twarz, to ideałem stała się twarz, która "odkrywa najwięcej" bo sięga aż do czubka głowy :D

    Anonimie Od Trudnych Pytań, ta ozdoba to tzw. muszki, sztuczne pieprzyki czyli naklejane na twarz malutkie kawałki czarnego jedwabiu. Miały być uwodzicielskie, a w rzeczywistości ukrywały różne syfki i wypryski na zmaltretowanej ołowiem i kredą cerze.

    Merigold.

    P.S. Reklamę z Gretą Garbo nie było trudno znaleźć, wpisałam w Gugla "Greta Garbo commercial" i od razu wyskoczyło, ale mnie Anonim z 18:59 ubiegł z odpowiedzią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu skandalem stało się przedstawienie księżnej Katarzyny Luksemburskiej na jednym z portali katedry wiedeńskiej w "wyzywającym stroju". Ten wyzywający strój wyglądał tak:
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/92/Wien_St._Stephan_-_Bischofstor_7.jpg :)
      Magenta

      Usuń
    2. Nawet lewacy tego nie zniosą... jak możesz takie świństwa...

      Usuń
  85. Niech to, znalazłam rzekomo "pierwszą reklamę pudru" z 1905 roku, ale niestety nie mam pojęcia, kto jest na tym obrazku...

    http://www.ebay.com/itm/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=301048124973&item=301048124973&vectorid=229466

    Anonimie od Trudnych Pytań, czy to o tą reklamę chodzi?

    Merigold.

    OdpowiedzUsuń
  86. eh... dziewczynki

    Merigold (czy ja Cię nie widziałam na wizażu?) Magenta i anonim zwany HY - świetne odpowiedzi BRAVO!
    Oczywiście chodzi o pieprzyk zwany muszką , a kompleksowa odpowiedź Magenty doskonała.
    Tak Magento, barok oczywiście trwał znacznie dłużej niż sama moda na muszki ale jakoś muszę te pytania sensownie konstruować by każdy (nie tylko amatorzy historii) mieli szansę i łatwo w miarę coś z czymś kojarzyć a skoro niedawno było o madame de Pompadour.... A pieprzyk jak by nie było był sztandarową jednak ozdobą baroku ogólnie choć w szczególności jego części zwanej rokokiem.
    Hm.... jeśli uważacie, że powinnyśmy być takie pieruńsko dokładne i szczegółowe to jakaś racja w tym jest ale obawiam się, że wtedy nasza zabawa umrze śmiercią naturalną bo może stać się nieciekawa i zbyt trudna. Mnie osobiście wydaje się że bazowanie na skojarzeniach daje większe szanse na zainteresowanie szerszego grona. Ale możemy to przemyśleć....
    Magento dawaj jakąś super trudną zagadkę!
    ...............................................................................
    Merigold niestety nie o taką reklamę chodzi... Osoba która go reklamowała była niesamowicie słynna i wygrała pojedynek na dachu wieżowca w obronie swego honoru z pomawiającym ją dziennikarzem. Wiem, że podpowiedź denna ale to jest tak słynna osoba że cokolwiek powiem o niej to za szybko zgadniecie!
    .....................................................................
    Czyli mamy zagadkę o reklamie pudru do twarzy , czekamy na zagadkę od Magenty (trudną!)
    Ode mnie dwie szybkie;
    Pierwsza dedykowana doskonałej zagadce Merigold o wyskubywaniu włosów fuuuuu....
    W średniowieczu mus było mieć wielkie źrenice i takie wilgotne oczy jak u gazeli.... jak średniowieczne modnisie to uzyskiwały? oczywista hardcore.
    I druga;
    Każdy zna takie łapki drapki na długich rączkach którymi możemy się przyjemnie i wygodnie posmyrać. Od jakiegoś czasu przeżywają wielki renesans. W jakiej epoce (odległej dodajmy dla ułatwienia) wymyślono takie rączki/smyrki i dlaczego. Podpowiadam że noszący zbroję rycerze nie wpadli na ten pomysł, oni drapali się kawałkami krzaczorów. Musicie poszukać w bardziej wyrafinowanych czasach.
    pozdrawiam
    Anonim-od-Trudnych-Pytań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A łapki do drapania są chińskim wynalazkiem. Wynalezione je bardzo dawno temu, ale, niestety, nie wiem w jakiej epoce.

      Kić

      Usuń
  87. To może kolejna zagadka? W tym sezonie hitem były wzory "azteckie". Ale to nie był pierwszy w historii szał na motywy zdobnicze wywodzące się z Ameryki Południowej i Środkowej. Nie mam tu na myśli l. 90, kiedy hitem stały się koszmarne, snujące się, tkane plecaki (które ku mojej rozpaczy wracają do łask), ale okres o wieeeeele wcześniejszy. Jak myślicie, kiedy i w jakim kraju tkane torebki zyskały popularność?

    Podpowiedzi: przyczyn należy szukać w polityce a torby pojawiają się w pracach ówczesnych artystów, m.in. w pewnym dość znanym wizerunku św. Małgorzaty.

    Magenta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.wikipaintings.org/en/francisco-de-zurbaran/saint-margaret-dressed-as-a-shepherdess#supersized-artistPaintings-198649

      O ten chodzi?

      Usuń
  88. łatwizna, chodzi o objawienie Małgorzaty i poparcie dla jezuitów "buszujących" po Ameryce, a obrazek to pewnie ten ukradziony w łódzkim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyny - blisko...
      Kraj - ... (tam te torebki zyskały największą popularność, tam też powstały liczne obrazy, na których się pojawia)
      Obraz - miałam na myśli zupełnie inny, dość znany europejski obraz. Możesz wrzucić link do tego ukradzionego?

      Usuń
    2. Chyba chodzi o ten obraz, ale ja tam żadnej torebki nie widzę...

      http://www.policja.pl/pol/kgp/biuro-sluzby-kryminaln/dobra-kultury/poszukiwane/54745,Poszukiwane-dziela-sztuki-w-Polsce-straty-2009-r.html

      Merigold.

      Usuń
  89. Jeśli chodzi o "lanie spojrzenie wilgotnych ocząt", to wydaje mi się że panie wkraplały sobie np. belladonnę (pewnie jakiś wywar), która powodowała rozszerzenie źrenic. Nierzadko skutkowało to utratą wzroku.

    Kić

    OdpowiedzUsuń
  90. eh... dziewczynki....
    Kić ------- doskonałe odpowiedzi. BRAWO! jak widać roznosisz się jak zaraza i również w naszej małej enklawie trudnych pytań zapodajesz właściwie odpowiedzi. Fajnie ze jesteś.
    Dokładnie tak, babeczki w średniowieczu ale nie tylko wkraplały sobie do oczu belladonę. Końcowe efekty bywały opłakane. No ale czegóż się nie robi dla urody....
    I świetna odpowiedź o rączkach. Znane były już na dworze najdawniejszych chińskich cesarzy, do Europy przywędrowały wraz z odkryciami geograficznymi. Ale prawdziwy renesans przeżyły w XVIII w. UWAGA mówiliśmy juz o tym. O wielkich perukach z włosów naturalnych i doczepianych, fryzowanych nieraz nawet na pół metrowej wysokości stelażach, zdobionych oczywista klejnotami, koronkami, tiulami, kokardami, figurkami, owocami etc. (to było wtedy gdy noszono kapelusze pod pachą) Takie fryzury układali wykwalifikowani fryzjerzy. Ich koszt był astronomiczny. Dlatego takie fryzury noszono przez kilka tygodni. Spano na siedząco, nie myto głowy itd. Wyobrażacie co się tam działo po 2 miesiącach? mamma mia.... robale to była norma. A wyobrażacie sobie jak w czasie szczególnie upałów to musiało swędzieć? Właśnie wtedy chiński wynalazek zyskał wielkie uznanie i popularność. Służył do drapania sie po glacy jak sie komuś juz udało w tę instalację włożyć kijek i do drapania permanentnego po tak zwanej całości ponieważ pchły, wszy i inne przyjacielskie zwierzątka przy absurdalnej wręcz braku higieny były również normą. Panowie rączki do drapania chowali w rękawach. Ale to nic! W tych wielkich konstrukcjach z włosów umieszczano przemyślne pułapki na wszy i pchły by zmniejszyć ich ilość... no może skończmy temat bo trochę mnie zaczęło swędzieć tu i ówdzie...
    ...............................................................
    No i w związku z powyższym jeszcze jedna zagadka mi przyszła do głowy.
    Zagadka;
    W około połowie XVIII w angielska dama i pełną gębą lady (niestety nie mogę podać nazwiska bo za szybko wyguglujecie odpowiedź) poroniła ciążę, widząc w lustrze lokatora swojej koafiury... spróbujcie zgadnąć co to było za stworzenie.
    .............................................................
    Widzę ze kiepsko idzie znalezienie odpowiedzi na pytanie kto pierwszy i bardzo znany reklamował puder do twarzy.
    No to jeszcze kilak podpowiedzi
    - ta osoba była oficjalnie oskarżona o bigamię bo zawarła 2 związki małżeńskie. Ale jakoś się z tego udało wybrnąć.
    - z powodu tej osoby popełniano samobójstwa w całkiem sporej liczbie.
    - mówiło się że wystarczyło by ten ktoś poruszył brwiami a co wrażliwsi mdleli.
    - kinematografia.
    ...............................................
    Magento jakaś podpowiedź może do zagadki o azteckich wzorach?
    ..............................................
    pozdrawiam Anonim-od-Trudnych-Pytań.

    OdpowiedzUsuń
  91. To była Lady Coke of Norfolk i znalazła w swojej peruce myszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. Uwaga, Merigold znalazła osobę od reklamy pudru: był to Rudolf Valentino. A ja głupia baby szukałam :D A tu proszę, okazało się, że wtedy panowie nieźle o siebie dbali :D

    p.s. Na Wizażu owszem, jestem, ale pod innym nickiem, który jednakże łączy się bardzo blisko z tym, pod którym funkcjonuję tutaj. Jak ktoś zgadnie, to stawiam piwo:)
    Merigold.

    OdpowiedzUsuń
  93. I jeszcze co do uzyskiwania załzawionego, błyszczącego spojrzenia: panie belladonne owszem, wkraplały, ale także piły. Skutkowało to nie tylko sarnimi oczami, ale także skłonnością do omdleń i innych "eterycznych" zachowań :D
    A oprócz belladonny do oczu wkraplano również... sok z cytryny. Zakładam, że każda z nas kiedyś pechowo prysnęła sobie w oko jakimś cytrusem - niezapomniane wrażenia, prawda?
    Merigold.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerażające. Ciekawe czy na jakieś współczesne zabiegi nasi potomkowie będą patrzeć z takim samym łotdefakiem na twarzy, jak ja teraz na cytrynę i belladonnę w oczach.

      Usuń
    2. Wiesz, jad kiełbasiany w policzkach czy złote nici wstawione pod skórę to chyba też dość ekstremalny sposób poprawiania urody... Nie mówiąc już o silikonowych cudach wszczepianych w różne miejsca ciała...
      Każda epoka ma swoje sposoby poprawiania urody, po prostu z czasem zyskujemy coraz więcej wiedzy na temat ich skutków.

      Usuń
    3. LUBIĘ TO !

      Usuń
    4. Normalnie wpadłam w ten watek, jak śliwka w kompot:) Tak skoro jesteśmy przy operacjach plastycznych z użyciem silikonu, nie mogę się pozbyć z wyobraźni miny archeologów (za np. 500 lat i więcej), którzy odkopią nasze truchełka a tu...na klatach jakieś poduszeczki. Ciekawam, jakie wyobrażenia na temat ich stosowania będą mieli:) Nie, nie uświadamiajcie mnie, że silikon rozkłada się np. 20 lat i niczego nie znajdą:) A odnośnie wiadomości, które mogliby ewentualni naukowcy za ileś set lat posiadać...Cóż, my też nie wszystko wiemy i rozumiemy przeglądając artefakty sprzed setek lat. Mimo, że w czasach, kiedy powstawały ich użyteczność była oczywista a my, dzisiaj, dziwimy się i zastanawiamy.
      Lubię sobie tak czasem pofantazjować:)

      Kić

      Usuń
  94. Jako że odgadłam zagadkę o Valentino, to zadaję następną: przez wieki za kobiecy ideał urody uchodziła porcelanowa, blada cera. Kto zmienił to przekonanie i jako pierwszy wylansował opaleniznę już nie jako wstydliwy przymiot pracujących w polu chłopek, ale jako element szykownego wizerunku eleganckiej, ale i wysportowanej damy?

    Pytanie to zadaję z bólem jako posiadaczka bladej i nigdy nie opalającej się skóry. Gdybym urodziła się 200 lat temu, byłabym ideałem urody :D

    Poproszę również o jakąś podpowiedź do azteckich torebek bo jak nie zgadniemy do końca roku to kicha :D
    Merigold.

    OdpowiedzUsuń
  95. mogę na opalanie zapoczątkowała Coco Chanel
    pozdrawiam,
    JxJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli zgadłam, to zagadki nie mam, ale mam za to ciekawego linka http://www.anne-boleyn.com/2011/02/uroda-i-higiena-w-czasach-tudorow/

      Usuń
  96. Zgadłaś, brawo:) Bardzo interesujący link, czytam z zainteresowaniem - Merigold.

    OdpowiedzUsuń
  97. Chyba przesadziłam z tą zagadką, Następna będzie mniej hermetyczna ;)

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8e/Francisco_de_Zurbar%C3%A1n_047.jpg

    OdpowiedzUsuń
  98. To powinno być łatwiejsze :) Pomysł, żeby dodawać sobie wzrostu butami na obcasach i platformach nie jest nowy, buty na koturnach były noszone m.in. przez aktorów w teatrze greckim, zachowywały jednak rozsądną wysokość. W pewnym okresie, w pewnym rejonie Włoch weszły jednak w użycie koturny o absurdalnej wysokości, w porównaniu z którymi buty z pokazów Alexandra McQueena wyglądają jak wygodne i stabilne bambosze (najwyższy zachowany egzemplarz ma około... 50 cm!).
    O jakie miasto chodzi? Kiedy te narzędzia tortur zyskały popularność? Jak się nazywały?

    Magenta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wenecja, plus minus 16- 17 wiek, chopine

      Usuń
    2. Idealna odpowiedź!

      Wyglądało to tak (należy kliknąć miniaturę z amorkiem pod dużą ilustracją):
      http://www.metmuseum.org/toah/works-of-art/55.503.30

      w wersji standardowej:
      http://www.batashoemuseum.ca/podcasts/200903/images/200903_Chopine_700w.jpg
      http://aands.org/raisedheels/Pictorial/pink_chopine.jpg

      w wersji hardkorowej:
      http://31.media.tumblr.com/tumblr_m9iu88rdZ91ra3azco1_1280.jpg
      http://www.iconofly.com/typo3temp/pics/17e34e6d68.jpg

      w wersji hiszpańskiej:
      http://2.bp.blogspot.com/-tUEZwtmtSz0/TfUfM5Qh2RI/AAAAAAAADcI/L2DJKD352ic/s1600/chopines.jpg

      Magenta

      Usuń
    3. Jedyny projektant którego prace zdobią rosyjski Ermitaż i Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku w charakterze dzieł sztuki. Jedyny którego jeszcze za jego życia uznano jako dobro narodowe.
      Anonim od Trudnych Pytań.
      PS
      czy autorka mojego pseudonimu to będzie oczekiwać jakiś gratyfikacji?

      Usuń
    4. Czy możesz doprecyzować? Praca eksponowana w dziale sztuk dekoracyjnych i rzemiosła też jest wystawiana w charakterze dzieła sztuki a nie ... właściwie czego? Dekoracji? Ocieplenia ścian? ;)
      M.

      Usuń
    5. Ermitaż sugeruje twórcę związanego też z Rosją (Poiret?), ale niestety, przy takim sformułowaniu pytania trudno o precyzyjną odpowiedź. Bo w działach innych niż kostiumów wystawiane są liczne projekty tkanin (nie tylko Poireta), ubiory dawne i pozaeuropejskie (anonimowe, ale jak mamy stwierdzić, czy ich twórca nie był "dobrem narodowym" w swojej epoce?), biżuterię (do której twórców spokojnie można odnieść określenie "projektant"). No i - jak napisałam powyżej - to że coś jest w dziale "sztuka", "sztuki dekoracyjne", "design" czy "sztuka europejska" nie oznacza klasyfikacji jako dzieło sztuki lub nie-wiadomo-co-przechowywane-w-dziale-bez-"sztuka"-w-nazwie

      Usuń
  99. OK.
    Obecnie mamy jeszcze jeden taki przypadek aczkolwiek podłoże i kontekst inny. Christian Lacroix (skądinąd również geniusz) rozporządzeniem Sarcozy"ego został uznany jako dobro narodowe po to żeby ratować markę przed bankructwem i np przejęciem przez amerykanów. Oj pamiętacie tę aferę na pewno, sypały się oskarżenia w kierunku prezydentowej, dawnej modelki Lacroix itd.
    Projektant o którego pytam za dobro narodowe został uznany za talent bez widocznych innych potrzeb. I odbyło się to za jego życia co w przypadku ogólnie wszelakich artystów raczej nie następuje.
    Sienkiewicz u nas jest uznany dobrem narodowym ale za życia tego nie usłyszał.
    W wymienionych przeze mnie muzeach prace tego projektanta są jak najbardziej wystawiane w charakterze dzieła sztuki. Oczywista ten projektant projektował i biżu i perfumy sygnował swoim nazwiskiem ale generalnie jak każdy projektant mody jest (był) projektantem odzieżowym.
    Jego buty zmieniły trendy na kilka dekad, szczególnie jeden fason jest ponadczasowy. No i jeśli już o bankructwach mowa... to zatrudnienie tego projektanta gdy był jeszcze bardzo młody uchroniło innego Christiana od bankructwa.
    PS.
    Coś z tym Ermitarżem to nie tak... On tak jak Luwr głównie chwali się dziełami ukradzionymi innym narodom a nie twórczością własnego.

    OdpowiedzUsuń
  100. YSL? (otrzymał Legię Honorową, jako pierwszy projektant jeszcze za życia miał wystawę w Met Museum)

    Nadal nie rozumiem, co to znaczy "wystawiony jako dzieło sztuki" i jak inaczej może być wystawione dzieło w muzeum.

    Ermitaż nie jest wyjątkiem, choć ocena poszczególnych muzeów zależy przede wszystkim od definicji kradzieży, co jest szczególnie problematyczne w przypadku zbiorów archeologicznych, pozyskanych z dzisiejszej perspektywy bezprawnie - wystarczy wspomnieć British Museum i Muzeum Pergamońskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tego Berlińskie i jeszcze parę innych już mniejszych. To smutne, ze ojcowie archeologii tacy jak Vivant Denon, którzy przyczynili się do zachowania dla nas bezcennych dzieł kultury i sztuki to zazwyczaj niestety zwykli złodzieje. Będę sie jednak upierać że Luwr i Ermitaż to czołówka ponieważ ich zbiory powstawały permanentnie przez grabież przez setki lat.
      Wiecie że car Piotr Wielki szantażował rajców gdańskich okupując miasto i uzależniając praktycznie odejście wojsk od tego czy rajcy podarują mu tryptyk Memlinga z kościoła Mariackiego? Tak bardzo pragnął pozyskać go do Ermitażu. Jest czasem sztuka która wyzwala w człowieku zwierzę... okrutny paradoks.

      BRAWO (nie wiem dla kogo) - chodziło o YSL.

      Zagadka renesansowa.
      Dama zwana największa damą renesansu, której suknie były.... najdroższymi cacuszkami za które można kupić było księstwo, służyły jej nie tylko do popisywania ale i do przekazywania wiedzy i unikatowych treści, politycznych, społecznych i naukowych! Najsłynniejsza suknia jaką znamy z dokładnych opisów zawartych (uwaga!) w donosach do papieża i różnych pamiętnikach z epoki została zaprojektowana osobiście przez ową damę i kilku arabskich astronomów! Na czarnym weneckim aksamicie odwzorowano całe niebo ze wszystkimi konstelacjami itd. Oczywiście wykorzystano do tego najdroższe kamienie szlachetne, Kilkukrotnie muzea chciały skopiować to cudo ale niestety koszty.... Podpowiedź to dyplomatyczne i militarne talenty owej damy, zupełnie niezwykłe jak na te epokę. Kto to?

      Usuń
    2. Jeszcze może jedna podpowiedź bo to trudne. Jej brat ożenił się z jedną z najbardziej znienawidzonych kobiet epoki uwiecznioną przez Victora Hugo.
      A-o-T-P

      Usuń
    3. Bardzo myląca podpowiedź:)
      Czy chodzi o Izabelę d'Este?

      Kić

      Usuń
  101. Łatwizna:) Największa dama renesansu to nie kto inny jak Bona Sforza. Jej bratem był Giovanni Sforza, a jego małżonką (choć niezbyt długo) była Lukrecja Borgia.
    Dobranoc!
    Blumenko

    OdpowiedzUsuń
  102. Bona nie miała brata Giovanniego, a mąż Lukrecji i Bona mieli zupełnie innych rodziców choć pochodzących z tego samego potężnego rodu Sforców więc nie mogą być rodzeństwem.
    Bona i suknie o których donoszono by papieżowi..? oj raczej nie...
    Trzymam kciuki za dalsze poszukiwania Blumenko!
    A-o-T-P

    OdpowiedzUsuń
  103. Odpowiedź na zagadkę Anonima od Trudnych Pytań: To musi być YSL, jego kreacje zyskały status dzieł sztuki i były także wystawiane w Pekinie. W 1985 roku został odznaczony orderem Legii Honorowej a na jego pogrzebie był obecny ówczesny prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

    W marcu do kin wchodzi film o YSL, już nie mogę się doczekać!

    Karola

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.