czwartek, 7 listopada 2013

Październikowa Miss Outfitów i Miss Sukienki W Kratkę - wyniki!

Tydzień temu rozpoczęło się podwójne głosowanie na 2 Miss Outfitów - jedną standardową, październikową i drugą, Miss Sukienki w Kratę. Po policzeniu oddanych głosów ogłaszamy, że:

Wszystkich głosów na Październikową Miss Outfitów oddano 596. 

Miejsce piąte i jedynie 33 głosy dostała Mary-Kate Fashion! 
Miejsce czwarte i tylko 47 głosów ma Venila Kostis!
Miejsce trzecie i 139 głosów dostał Kris Jamroz! 
Miejsce drugie i 165 głosów dostała Katsuumi!
Zaszczytne miejsce pierwsze przypadło w udziale mespeel - zgarnęła 212 waszych głosów!

Oto miss outfitów października!

mespeel.blogspot.com



Teraz czas na zwyciężczynię konkurencji w Sukience W Kratę. 
Najmniej głosów, bo jedynie 14 i ostatnie, szóste miejsce zebrała Wildfox7. Na piątym miejscu mamy Mikax3 i 22 głosy. Na czwartym uplasowała się Movesfashion, która dostała 40 głosów. Trzecie miejsce należy do Szafy Aleksandry - 51 głosów! Na drugim Charlize Mystery - głosów 63. I z jakiegoś niesamowitego powodu wygrywa autorka bloga Baleriny Diany, zbierając w sumie 160 głosów! Diano, dziękujemy za wytrwałe klikanie ale niestety nagród nie ma w tym konkursie :)

Zwyciężczyni:

balerinydiany.blogspot.com



255 komentarzy:

  1. Serdecznie gratuluję, wszyscy byli wspaniali.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zawsze boli, gdy wszyscy zadługują na 1 miejsce, a ono jest tylko jedno.

    OdpowiedzUsuń
  3. kłamiecie z tym zwycięstwem jakiejś baleriny na 100% ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie my kłamiemy tylko ten co klikał co kilka sekund w ankietę :P

      Usuń
    2. widocznie balerina marzyła o zwycięstwie. któż by nie chciał!

      Usuń
    3. dzięki Wam dowiedziałam się, że mam antyfanów z prawdziwego zdarzenia, w dodatku wiernych czytelników Waszej strony... :D
      o Waszym istnieniu "poinformowały mnie" statystyki na blogu, mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz tutaj, heh... :P

      Usuń
    4. uderz w stół...

      Usuń
    5. nie wiem czy ostatni :D brudny kołnierz płaszcza również zasługuje na nominację :) pozdrówka :*

      Usuń
    6. a ja jeszcze zauważyłam w poście z czerwonymi butkami nogi suche i niezadbane jak u Kamci :D

      Usuń
    7. akurat wygrana w kategorii Sukienka W Kratę chyba nie jest aż tak kompromitująca? ;)

      Usuń
    8. Oj, nie powiedziałabym, ze masz hejterów w prawdziwego zdarzenia, na to trzeba solidnie zapracować ;) Brudny płaszcz to mega wtopa... Błe...
      PS. Na łydki polecam Pilarix (pomaga na rogowacenie okołomieszkowe).

      Usuń
    9. i jeszcze naklejka na podeszwie czarnych szpilek...

      Usuń
    10. Co za megalomania. Parę osób wpadło zobaczyć co to za kolejny wypłosz w ruskiej bazarowej kracie, a ta już o rzeszy zatwardziałych w swym hejterstwie antyfanów bredzi.

      Usuń
    11. bo one chcą mieć hejterów, to wyznacznik słaaaaaaaaaaaawy :D

      Usuń
  4. uprzejmie donoszę o nowym faszyn trendzie - teraz jemy ze... słoików :p
    http://glossfashion.com/annawii/files/2013/09/pannacotta-vanilla.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na blogach śniadaniowych i innych kulinarnych to już chyba podstarzały trend :)

      Usuń
    2. "teraz" od co najmniej 2-3 lat, to się nazywa nie być w modzie. ;]

      Usuń
    3. ostatnia rzecz, o której bym pomyślała, to fakt, że zostanę tu objechana za nienadążanie za trendami... jakimikolwiek :P widzę, że tu nałogowi koneserzy blogów i mody również kulinarnej bytują :P

      Usuń
    4. nie martw się jesteś we właściwym miejscu, a ja powinnam się wstydzić że o tym wiedziałam! :D

      Usuń
    5. żeby śmiać się z najnowszych trendów trzeba znać najnowsze trendy, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

      Usuń
    6. hmmm.. no tu się akurat nie zgodzę, nie musimy znać tych wszystkich głupawych chwilowych mast hewów itp., żeby się z nich śmiać. Nie muszę wiedzieć czym inspirowana/z jakiego sklepu/ile lat ma "sukienka" z bazarowych toreb, żeby widzieć, że jest paskudna i żeby ją wyśmiać. Jaki jest koń każdy widzi - ja widzę, że coś jest brzydkie/absurdalne/śmieszne i śmieje się z tego :D

      Usuń
    7. Ale jak chcesz się z czegoś śmiać, jeśli nie wiesz, że to istnieje? ;)

      Usuń
    8. bo śmieję się z sukienki/słoika, który widzę, a co za tym idzie wiem, że istnieje... a że to jest jakiś trend, a tym bardziej, że jest od dawna to mało mnie interesuje... takie jesteście "niemodne" (mam na myśli niektóre komentujące osoby) a same narzucacie/ulegacie modzie, ale nie odzieżowej ani kulinarnej... niektórzy po prostu śmiać też muszą się akurat z tego co modnie jest wyśmiewać - bo teraz jest faszyn śmiać się z vivivi, albo tej czy innej kiecki. Hipokryzja :/

      Usuń
    9. oj, nie twierdzę, że nie masz racji, mnie chodziło o jedno zdanie: "no tu się akurat nie zgodzę, nie musimy znać tych wszystkich głupawych chwilowych mast hewów itp., żeby się z nich śmiać." - bo żeby się pośmiać z jakiegoś głupiego trendu musisz wiedzieć, że istnieje, bo Cię np. nagle uderzył po oczach. Chyba że użyłaś słowa "znam" w znaczeniu "wiem o tym wszystko, znam genezę, inspirację itp. Wtedy się zgodzę ;)
      Tylko nie rozumiem, co tu do rzeczy ma narzucanie czy uleganie modzie. To, że znam trend słoikowy, bo widziałam je na wszystkich ciekawych blogach, gdy szukałam przepisu na ogórkową np., nie oznacza, że wyrzuciłam wszystkie szklanki i przestawiłam się na picie soku ze słoika po majonezie. Znać a ulegać modzie to różnica.

      Usuń
    10. no właśnie będę się spierać, bo jak widzisz nie miałam pojęcia o trendzie na słoiki, ale zobaczyłam to zdjęcie i się pośmiałam - z głupiego widoku, a nie trendu :)

      Usuń
    11. haha o tak, wyrzucamy wszystkie szklanki! :D

      Usuń
    12. Przeciez to nawet nie jest polska strona...

      a sloiki sa od dawna, kto ma pintererest'a ten wie :)))
      zreszta bardzo wygodne zeby sobie zrobic zarcie w sloiczku i zabrac na piknik czy na uczelnie :)))

      Usuń
    13. I w hipsterskich knajpach tak zupy serwują.

      Usuń
    14. moja babcia już 10 lat temu pakowała zupę w słoik jak wracaliśmy z niedzielnego obiadku.

      Usuń
    15. A ja wódkę piłam ze słoika, jestem feszyn!

      Usuń
    16. "A ja wódkę piłam ze słoika, jestem feszyn!"
      Nie, nie jesteś, bo wódka nie jest feszyn. Jak chcesz być feszyn to pij whisk(e)y.

      Usuń
    17. a widzicie jak się można nadziać i zdradzić, że nie jest się feszyn!

      Usuń
    18. Myślę, że duck janniel's ze słoika kieleckiego majonezu i tak nie byłby feszyn XD

      Usuń
  5. wygrała nie ta, na którą głosowałam! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że macie sklep: http://niemodnepolki.com :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wiedziałysmy :) jak widać jesteśmy bardzo popularne :D

      Usuń
    2. Czyżby niemodne próbowały być modne? Vintage przecież jest teraz bardzo popularny :)

      Usuń
    3. całkiem modne te fatałaszki

      Usuń
  7. Oficjalnie ogłaszam, że do świata modowych marek znanych i lubianych, dołącza nowa - niejaka MADE BY MUM.
    Znana oczywiście nie tylko z nowojorskiego fashion weeka, z wuppertalskich ulic, ale i z naszej stolycy. W Jarosławiu słyszy się o niej już trochę mniej.


    I tak oto według szarlisy fatałaszki szyte przez Lidkę stały się marką:D
    moja babcia dzierga mi na drutach szaliki na zimę, jak myślicie, czy nazwa "made by józefa" będzie równie chwytliwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anonimko proponowałaby jakoś bardziej po zagranicznemu, może made by dżozefin? :D

      Usuń
    2. MADE BY GRANDMA DŻOZEFIN.

      Usuń
    3. Made by granny dżej?

      Usuń
    4. Się śmiejecie, ale "made by Granny" nie brzmi źle jako marka wełniaków. I budzi zaufanie. Dawaj, anonim z 22:52, zaprzęgaj babcię do kieratu, chętnie nabędę babciny sweter. :)
      (Ale serio, niemodne komentatorki - nie wiecie gdzie można kupić fajne swetry *z wełny*? Zimno mi w sieciówkowych akrylach)

      Usuń
    5. anonimie z 22.52 a gdzie lezy Jaroslaw, bo tez nie slyszylam?

      Usuń
    6. wełniane ciepłe swetry w przystępnej cenie to tylko używane; ja prawie wszystkie swetry mam z second handów. nowe i dobre jakościowo kosztowałyby zapewne coś w okolicy pięćset złotych. :\ ...ale nie cierpię sieciówek, taki na przykład c&a -kupiłam sweterek od nich w berlinie. po dwóch miesiącach zaczął się mechacić. spodziewałam się że przynajmniej za granicą nabędę coś lepszej jakości. jednak nie. jak nie zarabia się dużo, to naprawdę szkoda kasy na nowe swetry z akrylu, czy jakiekolwiek sztuczne i modne przez jeden sezon ciuchy...

      Usuń
    7. W Benettonie każdej zimy są swetry z czystej wełny - na przecenie schodzą poniżej 100 zł :) Bywają też w Monnari. Niestety, nie mogę nosić swetrów z więcej niż 10% wełny bo od razu dostaję uczulenia? podrażnienia? W każdym razie swędzi, piecze i czerwienieje :(
      Może wiecie, gdzie da się kupić ładne swetry z bawełny? ;) Wiem, że są ciężkie i się mechacą, ale zawsze to lepsze niż akryl.

      Usuń
    8. swetry z bawelna nie mechaca sie tylko te z acrylu.

      Usuń
    9. Ahahaha :D Nie powiem, bo bardzo przypadła mi do gustu nazwa "Granny J." (dżej) - otwieraj biznes anonimie ;)

      Usuń
    10. dziękuje Wam drogie niemodne:D

      nazwa firmy MADE BY GRANNY DŻEJ przypadła mi do gustu, wiedziałam, że mogę na was liczyć:D

      Usuń
    11. Tu anonim, który marznie. Na lumpy niestety nie mam czasu (pieprzony etacik...), ale Bennetona sprawdzę - nigdy w życiu tam nie byłam, czas zmienić nawyki.

      Usuń
    12. Cieszę się, że moja propozycja się spodobała :) [anonimka od Granny Dżej] :) Nie roszczę sobie do nazwy praw autorskich, jeśli utalentowana babcia będzie chciała wykorzystać tę nazwę i rozkręcić biznes - życzę powodzenia!
      Niestety, bawełniane swetry mechaciły mi się bardziej niż wełniane, może źle trafiałam?

      Usuń
    13. anonimie szukajacy swetrow - polecam od czasu do czasu zajrzec na zalando.pl - jest duzo drogich i markowych ciuchow ale zdarzaja sie niezle promocje na ktorych mozna znalezc fajne sweterki w bardziej przystepnych cenach

      Usuń
  8. http://zapodaj.net/7275a62290dad.png.html
    Czy szarłaja Mizeria ma jakieś rozdwojenie jaźni? Ludzi za ślepych idiotów? W kiecce nie widzi podobieństwa, Made my mum jest już marką, a buty znacząco różnią się od oryginału. Czasami mam ją ochotę walnąć, żeby się dziewczyna obudziła z tego snu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tą sukienką to przesadziła, nie widzi podobieństwa. żal!

      Usuń
    2. Sukienka ok, jest rozkloszowana - popularny fason, ale mnie bardziej uwierają te buty. Serio? Znacząco się różnią? LITOŚCI.

      Usuń
    3. Nie dość, że znacząco się różnią, to jeszcze powstały przed oryginałem, zanim Szarliza dowiedziała się o istnieniu kultowych kozaków Givenchy... Uuuups... Nope.

      Usuń
    4. I jeszcze jakiś inteligenty komentarz fanki Mizerii, że pewnie te buty są jej bliskie. -.- Idę poprzytulać swoje buty.

      Usuń
    5. Faktycznie - zupełnie różne sukienki ;] https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151793465657275&set=a.417875522274.212852.334785707274&type=1&relevant_count=1
      Niespodzianka - link do wpisu na blogu nie działa - nie ma takiej strony! Przypadek? Nie sądzę ;p

      Usuń
    6. A widzieliście to? Maff i podróba sukienki Stelli. Blogereczki...

      https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1461315_657592824285609_1733330967_n.jpg i oryginał https://www.facebook.com/photo.php?fbid=673020096062207&set=a.380652941965592.94720.104958196201736&type=1&ref=nf

      Usuń
    7. sukienka od stelli wygląda solidnie, a to co ma na sobie julia przypomina szmaty kupowane niegdyś u azjatów na stadionie x-lecia.

      Usuń
    8. Kiecka Karoliny jest w kratkę i nie ma tej drugiej części rękawa, szarej. Więc w sumie - jest po prostu uszytą przez mamę rozkloszowaną szarą sukienką (w kratkę) z czarnym rękawem. Ten fason nie jest nowy i unikatowy, w zeszłym sezonie to się nazywało skater dress. A że z daleka wali po oczach jak kopia Simple - może to nasz problem...
      Chociaż tekst o butach to lekki bezczel.

      Usuń
    9. sukienka szarlizy ma zwykly rekaw i krotki a tamta reglanowy i dlugi.

      Usuń
    10. anonim z 09.04 i 10.43
      Wy naprawdę uważacie że kieca by mum i z simple nie mają ze sobą nic wspólnego? przecież to czysta zrzyna

      Usuń
    11. a dzis Szarliza w showroomie (ups! showroom'ie) Justyny Chrabelskiej. ze tez nie boja sie jej tam wpuszczac. wszak made by mum czuwa i zawsze jest gotowe, aby zainspirowac sie...

      Usuń
    12. czekamy na inspirejszyn made by mum :D i jej własną wizję!

      Usuń
    13. http://charlizemystery.com/2013/11/2443/ zawiało kiczem....

      Usuń
    14. Kożuszek, frędzle i cekiny w jednej stylizacji. No kurna - szał ciał i uprzęży.
      Kamcia made by mum.

      Usuń
    15. ten strój jest całkiem ok, kolory stonowane, czerń biel trochę srebra, nic tu się nie gryzie. Co najbardziej mnie boli i uwiera to czytanie... po pierwszym zdaniu zaczęłam odczuwać jak boleśnie spada mi IQ

      Usuń
    16. szarlajs ma ladny kolor wlosow :D

      Usuń
    17. Outfit inspirowany filmem "Czarnoksiężnik z krainy Oz". Szarlizie w roli Blaszanego Drwala (spodnie) z lekką domieszką Stracha na wróble i/lub Lwa (kożuszek). Kozaczki z frędzlami są natomiast nawiązaniem do Kansas, miejsca, z którego pochodzi Dorotka. Pytanie brzmi - co z Czarownicą?

      Nominuję ten strój do Miss outfitów

      Usuń
    18. Przyłączam się do nominacji. Stonowane kolory to trochę za mało, żeby zdjąć z tej stylizacji odium kiczu i tandety. Niestety.

      Usuń
  9. jak dla mnie wygrywa Mary Kate i jej kupa na allegro!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatni post Szarlizy to jakiś żart chyba. Byk na byku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mnie zmusiłaś, żeby nabić jej klika

      Usuń
    2. "W pierwszej chwili Nowy Jork może przytłaczać. Z lewej i prawej strony wieżowce. Nie można się od nich uwolnić. "
      "W pierwszej chwili Rataje mogą przytłaczać. Z lewej i prawej strony wieżowce. Nie mżna się od nich uwolnić."

      Usuń
    3. kocham Rataje <3 mieszkałam tam jakiś czas! nie można sie od nich uwolnić :D

      Usuń
    4. Ahahahahahahah :-D
      Boze, niech ona lepiej juz ogranicza sie do podpisow ciuchow, jak chodzi o slowo pisane!
      przeciez to jest ´jakas grafomania na miare dzieciaka w podstawowce....
      Spalilabym sie ze wstydu na jej miejscu :-/

      T.

      Usuń
    5. bardzo chciałabym przeczytać jej pracę mgr :)

      Usuń
    6. Nie macie wrażenia, że prawie każdy post Mizerii jest sponsorowany? Nie wierzę, że umieszcza sobie "partnerów technologicznych" albo Delicje ot, tak! Tylko głupio by wyglądało pod każdą notką oznaczenie post sponsorowany, prawda? Śmiejemy się z Fash, że jest tablicą ogłoszeniową, ale Mizeria chyba wychodzi na prowadzenie w tej kategorii. Takie mam wrażenie od kilku dobrych tygodni.

      Usuń
    7. Pewnie ze tak !
      i najgorsze jest to, ze ona sie wypiera.
      Zamiast powiedziec od razu, sport w wspolpracy z tym i tym, albo sponsorowany przez tego i tego. Ale nie, teraz to sie nie nazywa sponsor, tylko patron technologiczny :-/
      A delicje sa partnerem ciastkologicznym :-/

      T.

      Usuń
    8. "partner ciastkologiczny" wygrywa wszystko ;)

      Usuń
    9. Szarliz obieżyświat-ekspert od Nowego Jorku. Nosa poza Manhattan nie wyściubiła i o duchu amerykańskim opowiada. To tak jakby być w Rzymie i opowiadać, że to takie renesansowe miasto bo fontanna di Trevi....Część tak. Ale nie wszystko.

      Usuń
    10. Fontanna di Trevi jest barokowa.

      Usuń
    11. No i widzisz. za dużo ChM i klasyczny błąd w stylu Sz.

      Usuń
  11. http://i39.tinypic.com/mja1it.jpg

    Inteligencja czytelniczek reklamelki, lvl. 2000.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ona to opublikowała?! wstyd! jak ja napisałam że stylizacja nie przypadła mi do gustu tym razem to komentarz nie został zaakceptowany. Nie wiem kto głupszy ta od pusi czy szpanela

      Usuń
    2. bo twój komentarz był niepochlebny, a komentarz o pusi bardzo pochlebny :D

      Usuń
    3. Może pomyślała, że pusia to pies? -.-

      Usuń
    4. albo świnka morska

      Usuń
    5. A może chomiczek?

      Usuń
    6. Moja kotka wabi się Pusia ;)

      Usuń
    7. Skoro uważała za "normalne" komcie w stylu: "Eliziu, tak pięknie i inspirująco piszesz o ślubach, że i ja zdecydowałam się wyjść za mąż" albo: "Dzięki tobie zdecydowałam się na ślub, od dzisiaj zaczynam przygotowania" - to chyba nic mnie już nie zdziwi. Jaka blogerka, takie czytelniczki.
      Szkoda facetów, połowa z nich pewnie nie ma pojęcia, że ich wybranki najważniejszą decyzję życiową podejmują pod wpływem jakiejś cwaniary z Lublina. Miłość jest ślepa. :D

      Usuń
    8. Mnie by raczej zniechęciła. Najpierw trzeba dostać pudełko z mega drogim pierścionkiem, którego i tak nie będzie się nosić, następnie wybrać kolor wiodący ślubu, potem przez dwa miesiące rozważać, co dać gościom by na końcu wręczyć im gumy do żucia za 2 zł, przez kolejne dwa miesiące łazić od salonu do salonu tylko po to, by na końcu kupić sukienkę, w której wyglądam jak gruby skrzat,... Ten ślub to musi być jakiś koszmar! Ani ja ani mój mężczyzna byśmy tego nie znieśli :D

      Usuń
  12. Hahaha, a to dobre:)

    http://pl.tinypic.com/view.php?pic=10ibfhg&s=5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co za tępa dzida z tej brudaski kamilki :/

      Usuń
  13. http://lubimyczytac.pl/profil/105799/kamila kamy profil na lubimyczytac :D i wszystko jasne :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej opinie o książkach miażdżą system. Każda firma która daje jej cokolwiek do recenzowania powinna to przeczytać :p

      Teraz rozumiem czemu tak zażarcie broniła swojego pierwszego miejsca w konkursie luli - chyba nigdy nie napisała nic dłuższego :p

      Usuń
    2. Kamilka i jej ambitna literatura. Przykładowe tytuły:
      - Sycylijski książę. Lato w Hiszpanii
      - Ukochana diabła
      - Wyniosły Lord
      - Noc grzechu
      - Kusicielski pocałunek
      - Jego Wysokość Pirat
      - Dziki Ogień
      - Dżentelmen nalega
      - Dzielna niewiasta
      - Ucieczka z raju. Randka z milionerem
      - Ranczer i Rudowłosa
      - Książę i piękna oszustka

      ..... itd, itp... 90% to Harlequiny ... Kamila, idź Ty weź już lepiej poczytaj instrukcję obsługi żelazka na przykłada albo coś o zaletach regularnego dbania o higienę osobistą.

      Usuń
    3. "jedna z moich ulubionych pozycji, gdy ją czytam płomień pożądania, wzruszenia, miłości, rozpaczy, smutku i radości miesza się ze sobą i trwa bez końca"

      "pełna wzruszeń, pełna niesamowitych ciekawych wątków, wielka miłość która przezwycięża przeszkody"

      szkoda, że Kamila nie pokusiła się o więcej recenzji, bo wyraźnie ma do tego dryg:D

      Usuń
    4. ale przynajmniej coś czyta. w przeciwieństwie do wielu jej rówieśników. jeśli relaksują ją akurat takie romanse to ok. wy czytacie tylko ambitne pozycje?

      Usuń
    5. moim zdaniem kama i tak czyta lepsze rzeczy niż Fash....

      Usuń
    6. Zawodowo czytam dużo mądrych rzeczy z mnóstwem przypisów, w tym wiele w obcych językach (także tych martwych, żeby nie było za prosto) więc w wolnym czasie odmóżdżam się kryminałami. I w ogóle się tego nie wstydzę! Ale do Harlequinów się nigdy nie zniżę, to jednak inna liga :P

      Usuń
    7. Ja czytam bardzo dużo kryminałów. Nie ma czego się wstydzić. A jak ktoś by chciał zacząć to polecam A.Christie na dobry początek.

      Usuń
    8. Najlepsza pozycja Kamy wg mnie to "Akademia Pana Kleksa" :D

      Usuń
  14. moim zdaniem powinna wygrać feszynela i jej stylów na helołin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się - Eliza w wydaniu opasłego zezowatego łabądka wygrała internety!

      Usuń
    2. hehe no ta scena na łące i 'figury' wyjątkowo niekorzystnie :P widomo, że miało być śmiesznie ale jakos średnio wyszło. za to na początku jak eliza pokazała tylko polarojdy z imrezy to jej przebranie sprawiało fajne wrażenie.

      Usuń
  15. http://vumag.pl/wywiady/moda-na-kopiowanie,60722.html przeczytajcie sobie wywiad, to moze wam sie te puste glowy rozjasnia. Mniej zawisci a bedziecie szczesliwsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja jestem szczęśliwa. I nie ma we mnie zawiści. Tylko totalne niezrozumienie, jak można kłamać i przywłaszczać sobie coś, co nie należy do mnie. Nie lubię obłudy, ale tobie nie zabraniam podziwiania wykreowana świata blogerek.

      Usuń
    2. wykreowanego*

      I nie mam pustej głowy.

      Usuń
    3. Ooo, czyżby Adwokat Mientowa Pieczarka się odezwał?!?

      Usuń
    4. kopiowanie i inspiracje mamy szrłajzy to zwykłe podrabianie i nic tego nie usprawiedliwia pusty anonimie z 10.40

      Usuń
    5. Ludzie mniej inteligentni są bardziej szczęśliwi...
      Nie uważam, że szczęście jest najważniejsze.

      Usuń
    6. och, jakaś blogierka zaszczyciła nas obecnością. zapewne jedna z tych na podróbkowym świeczniku ;)

      Usuń
    7. Przeczytałysmy.Ii to nas zabiło "przez co nie wiemy kto jest ich twórcom i co konkretnie przedstawiają? Twórcom!? Naprawdę!?

      Usuń
    8. Ja tam jestem szczęśliwa, bo mnie stać na oryginały. Chyba jednak robienie z siebie małpy w internecie nie jest tak opłacalne, jak Szarlajza twierdzi, bo co rusz goni matkę do szycia wiernych "inspiracji" lub kupuje tańsze wersje od chińczyków. Nie dziwota, że ma ciągle skwaszona minę, skoro nawet sukienka Simple jest poza jej zasięgiem i jest skazana na made by mum.

      Usuń
    9. Mnie też stać na oryginały. Na skórzany pasek zrobiony przez polskiego wytwórcę, kosztujący tyle, co plastikowa podróba z logo Moschino. Stać mnie też na fajna retro torebkę w cenie szajsu z Choies. Ba! Stać mnie nawet na zapłacenie krawcowej za uszycie ciucha, który nie jest kopią modelu z kolekcji projektanta albo zamówienie niepowtarzalnej biżuterii u polskiej artystki (nadal tańszej niż bransoletka MK). Nie podniecam się markami, więc problem "czy stać mnie na torbę Prady czy lepiej zamówić coś co ją udaje" jest dla mnie zupełnie abstrakcyjny.
      Litości, przecież jest coś oprócz "oryginalnego Chanel" i "podrabianego Chanel"!

      Usuń
    10. a mnie nie stać na oryginały i kupuję podróbki made by sieciówki ale i tak jestem szczęśliwa, a jak jestem nieszczęśliwa to nie przez szmaty.

      Usuń
    11. Pieczara to ty ? ;)

      Usuń
    12. Czarliza ma tego chłopa jakiegoś takiego niedorobionego. Zamiast zarabiać porządnie co by ukochaną kobietę tylko w high fashion ubierać, to lata za nią z tym aparatem, darmozjad jeden. Nic dziwnego, że tańsze wersje nosi, jak Pieczarka jeździ na niej jak na łysym koniu. Zanim Menello zacznie zarabiać na siebie tak jak Rambo, to Czarlizka będzie musiała pasa zacisnąć.

      Usuń
    13. Anonimku od artykułu. Jesteś tak zaślepiony/na swoją zajebistością, że chyba nie zrozumiałeś/aś sensu artykułu. Zatem ci streszczę, wiem, że umiejętność czytania ze zrozumieniem wśród blogerek jest na żenująco niskim poziomie.
      Zatem uważaj i rób notatki:

      1. Po pierwsze bohaterka wywiadu słusznie zauważa, że projektanci, nawet ci wielcy, są wtórni i mało kreatywni. To akurat prawda. Co to jednak ma do Lidii Jarząbek? od kiedy ona jest znanym projektantem?

      2. Dalej kobieta stwierdza, że często jej studenci przynoszą projekty, które są przedstawiane jako nowe, odkrywcze, podczas gdy okazuje się, że ktoś już wcześniej coś podobnego wymyślił. Niestety, jednak dalej z tekstu wynika, że jest to wynik NIEDOUCZENIA i niedostatecznego researchu, który u każdego szanującego się znawcę mody powienien poprzedzić proces twórczy.

      3. Czym innym jest zainspirowanie się jakimś projektem, który był na przykład modny 50 lat temu, trudno, by kazdy w domu miał setki katalogów z ostatnich 100 lat. Jednak jeśli ktoś kopiuje AKTUALNY katalog jakiejś firmy, nie ma to nic wspólnego z inspiracją, a jest zwykłym kopiowaniem i nic nie usprawiedliwia "projektanta" w takiej sytuacji (patrz: sukienka simple i sukienka made by mum ]

      4. Bohaterka wywiadu jasno podkreśla, że kopiowanie projektów przez Zarę i H&M (oraz inne sieciówki) nie zaszkodzi wielkim projektantom, bo prawda jest taka, że to są dwa zupełne targety. Ktoś, kogo stać na oryginały, to inna liga, natomiast sieciówki są dla mniej zamożnych i mniej wymagających klientów. Jak nazwać kogoś, kto robi podróbkę podróbki?

      5. Lidia Jarząbek nigdy nie będzie wielkim projektantem. Za mała wiedza, za duża pycha, zero samokrytyki, za duże ograniczenie. Zatem jej rozważania z wywiadu kompletnie nie dotyczą. Przypomina mi się dowcip o żabie, która usilnie nogę podstawia kowalowi, żeby założył jej podkowę. Choćby się skichała, koniem nigdy nie będzie.

      To wszystko w skrócie. Chciałaś/eś zabłysnąć, ale ci nie wyszło. Kolejny zresztą raz.
      Ale dziękujemy za artykuł, tylko potwierdził słuszność piętnowania podróbkarstwa uprawianego na blogach (hahaha) modowych.

      Usuń
  16. Ej, jestem załamana. Znacie ten ból, gdy coś, co macie od dawna nagle staje się feszyn i wszyscy myślą, ze jesteście trędi?
    Lenovo wyskakuje z każdego bloga i gazety lajfstajlowej i mój 2-letni laptop wygląda teraz jak kupiony pod wpływem zachwytów Szarlizy albo reklamy z Gali, sesji Łukasza Jemioła albo promocji na której pokazały się Siwiec i Malinowska. W dodatku jest ładny, więc nie mogę nawet udawać, że kupiłam najtańsze cokolwiek.

    Niemodne, co zrobić? Jak żyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję popełnić seppuku, żeby sytuacja już nigdy się nie powtórzyła, albo przynajmniej zainspirować się teledyskiem "Metall'iki" - Whiskey in the jar i wypchnąć go za okno.

      Usuń
    2. Zaklej znaczek Lenovo.

      Usuń
    3. etam, czasami komuś spodoba się jakiś produkt/miejsce i jest tak bardzo sfrustrowany gdy polubi go więcej osób. jakby miało być stworzone tylko dla niego.

      Usuń
    4. Nie, nie jestem hipsterem ;) Noszę wiele popularnych rzeczy, zobaczenie na ulicy kogoś w identycznej sukience nie jest dla mnie życiowym dramatem, ale dotychczas skutecznie unikałam "hitów' i "masthewów", nie chodziłam do starbunia i nie miałam żadnego produktu apple, nie kupowałam rzeczy reklamowanych przez ludzi, których szczerze nie znoszę.
      Wyobraźcie sobie, że koleżanka pyta Was: ej, fajna bluzka, czy to taka jak miała ostatnio Szarliza? A kolega: o, kupiłeś to, co poleca Kominek! No co za obciach!

      Usuń
    5. haha to fajnych masz znajomych anonimie z 14.37. problemy:D

      Usuń
    6. mój Lenovo ma już prawie 5 lat, uff. Przynajmniej to po nim widać

      Usuń
    7. Why so serious? No już nawet na niemodnych nie można zarzucić pytania o to jak być niemodnym w świecie modnych? Smutno tu, żadnego nowego skandalu, Szarliza od dawna nie wypowiadała się dla mediów, Kama trzyma poziom, więc na tym froncie nic nowego, takie pytanie w przestrzeń internetów rzuciłam i nagle okazuje się że wszyscy poważni prawie jak na pokazie mody w kościele ;) Wyluzujcie!
      Anonimie z 6:09 - wiesz, co to pytanie retoryczne?

      Usuń
  17. A fashionela w 4 dni ma kolejne 4 tys fanow. Kto sie na to nabierze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na to zupełnie nie zwracam uwagi wiec jakbyście tu nie pisały to i bym się nabrała ;)

      Usuń
    2. co tam fashionela jak Paula Jagodzinska przez miesiac KUPILA 43 tysiace FANOW. To jest dopiero AFERA.

      Usuń
    3. a co się będzie rozdrabniać

      Usuń
    4. Anonimowy z 16.58 ahahaha zajebisty tekst :D

      Usuń
  18. aosochodzi z szilajksfaszyn ? na fb pisze, że tylko 7 tygodni jeszcze i basta, finito, qniec :P. wie ktoś coś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia wtf, ale brzmi intrygująco. :D

      Usuń
    2. ona wylatuje na dłużej do Azji...

      Usuń
    3. nie kojarzę jej bloga ale nadawanie z Azji mogłoby być ciekawe.

      Usuń
    4. uhm już widzę pierwszy post - jak okradać Azjatów? ;p

      Usuń
    5. moze do pierdla idzie

      Usuń
    6. Albo odłączają jej internet.

      Usuń
  19. ale napisała coś w komencie, że "się rozstajemy" może ucieka na drugi koniec świata ze wstydu po tej aferce? :D

    OdpowiedzUsuń
  20. a co myslicie o radzce ('raaadzka' na jutjubie). jest stylistką, chyba prawdziwą i bardzo fajnie się jej słucha, ma wiedzę, ale jej styl lubię średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. radzką bardzo lubię, trochę jest śmieszna, tzn sposób jej mówienia, ale przynajmniej wie o czym gada i jest mega inteligentna. Studiuje (studiowała?) prawo również, stylistką jest chyba z zamiłowania

      Usuń
    2. mówisz, że studiowała prawo? właśnie tak się zastanawiałam, kim ona jest z zawodu. lubię ją bardzo, podobają mi się jej stylizacje (chociaż sama tak się nie ubieram), mówi szybko i na temat, zawsze z sensem, bardzo fajnie się ogląda jej filmy.

      Usuń
    3. Myślę, że jest bezpośrednią i prostą dziewczyną, co widać po jej czarno-czerwono-folkowym stylu, ale mało eleganckim, czy tatuażach gwiazdkach na rękach. Fajnie, że robi te filmiki i doradza kobietom na yt, chociaż patrząc czasem na jej strój to zastanawiam się jak można się tak ubrać (skoro jej wizytówką, jako stylistki, jest outfit). Niech tylko więcej nie śpiewa (nagrała na yt filmik w którym śpiewa cały utwór i nie polecam go nikomu bo uszy więdną) i nie rozumiem dlaczego wierzy w astrologię, ale cóż, jej sprawa, to się mody nie tyczy przecież:)

      Usuń
    4. kiedys byl taki filmik, cos w stylu 'miesiac z radzka' i jednego dnia jechala do poznania zeby pojsc na zakupy ze swoja klientką- jako osobista stylistka. a mowi bardzo fajnie i naturalnie, jest bardzo 'medialna' i dobrze sie na nia patrzy, bo ma taką klasyczną urodę. no stworzona do tv ;)

      Usuń
    5. a mnie się spodobała piosenką, którą śpiewała, uszy mi nie zwiędły :)

      Usuń
    6. A ja nigdy nie dałam rady przebrnąć przez jej filmik. Żaden. Nie mogę słuchać jej paplania. Irytuje mnie ta dziewczyna.

      Usuń
  21. Tak się teraz zastanawiam jak bardzo można wypięknieć przez kilka lat: http://charlizemystery.com/wp-content/uploads/2013/11/3.jpg, http://img33.imageshack.us/img33/6343/karou.jpg . Pamiętam, że kilka lat temu oglądając bloga Karoliny kiedy blogosfera "szafiarska" dopiero zaczynała działać, uważałam K. za całkiem ładna kobietę. Ale porównując te zdjęcia nie wiem co myśleć już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem na ile się można kierować tym starym zdjęciem, bo ma na nim poprawiony w fotoszopku nosek ;)

      Usuń
    2. http://img121.imageshack.us/img121/4237/obraz185a.jpg - na tym zdjęciu wygląda jak normalna dziewczyna z sąsiedztwa z którą się można utożsamić i która wywołuje pozytywne emocje u odbiorcy. Na nowych zdjęciach mam wrażenie, że jest jakieś kombinowanie przy brodzie i przy szczęce ogólnie...

      Usuń
    3. no, ładna focia ale szarliska nie chce być dziewczyną z sąsiedztwa tylko z vołga.

      Usuń
    4. jak dla mnie szarłajza vel inspiracja to wczesne stadium Majkela Dżeksona

      Usuń
    5. Mnie strasznie denerwuje jej wyraz twarzy, a to wszystko przez to że ma tyłozgryz :( Jeśli to czytasz Karolina, zrób coś z tym bo to jest gorsze niż brzydki nos :(

      Usuń
    6. dlaczego szarliza ma różne kolory oczu na tych 2 zdjęciach?

      Usuń
  22. hehe jaka szpileczka "bo sukces takiej Karoliny z Jarosławia czy Elizy spod Lublina pokazuje nam, że nie trzeba być kimś wyjątkowym, aby go osiągnąć." cytat z wywiadu z niemodne'ymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a eliza to nie jest ze staszowa? jak tak, to nie 'eliza spod lublina' a spod kielc ;D

      Usuń
    2. ona sie przeprowadziła do lublina ale jest z jakiejś odleglejszej miejscowości, wsi, nie wiem.

      Usuń
    3. no ze staszowa właśnie

      Usuń
  23. tak odnośnie komentarza anonima z tym wywiadem http://vumag.pl/wywiady/moda-na-kopiowanie,60722.html czy to serio jakiś popularny blog, czy może ja mam czuć się jak człowiek z lasu, który dopiero odkrył internety? -.-

    OdpowiedzUsuń
  24. suknia z "bazarowej torby handlowej" to prawdziwy hit sezonu. jesli projektanci wymysla plaszcze z workow na ziemniaki, to szafiareczki tez je pokochaja?
    a tym czasem szarliza w nowej cekinowej odslonie. dziewczna na zime dostała rybiej łuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle mnie zastanawia inna sprawa. W tym poście, o którym piszesz ma na sobie nową kolekcję Isabel Marant dla H&M, jak sama wspomniała wchodzi ona do sklepów 14.11. To skąd ona ma to przedpremierowo? jeśli otrzymała od H&M to powinna zaznaczyć, że post sponsorowany, ewentualnie przedpremierowy pokaz.... a może się mylę?

      Usuń
    2. Z showroomu pewnie.

      Usuń
    3. no to na bogato :D :D :D

      Usuń
  25. Ciekawe co w nowym poście kulinarnym zaserwuje Nam annaaaaannnnnaaa. Może pierniczki świąteczne, które jednocześnie będą prezentem dla chłopaka lub przyjaciół (oj, przepraszam Chłopaka lub Przyjaciół)? No chyba, że po muffinka zrezygnowała z owego cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy co tam doktor oetker ma jeszcze w asortymencie. pierniczków chyba nie ma.

      Usuń
    2. Są w makro takie pierniczki z proszku z cukrowymi (?) pisakami w zestawie, ale nie wiem, jakiej firmy

      Usuń
    3. Och, Chłopak i Przyjaciele, urodziny, prezent, podarunek, słodkości. Ania i jej Miłość na Ukrainie.

      Usuń
    4. ale ktos ma bol dupy z powodu tej dziewczyny :D moim zdaniem nie ma w niej nic takiego ciekawego/kontrowersyjnego

      Usuń
  26. http://img13.imageshack.us/img13/3351/xnx7.png

    Kolaboracja :)) Przypominam, że to nic innego, jak współpraca z nieprzyjacielem/wrogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kalka językowa, po angielsku "collaboration" to po prostu "współpraca"

      Usuń
    2. No kalka, ale niestety całkowicie błędna. Słowo kolaboracja w języku polskim (ze względów historycznych) ma całkowicie pejoratywne znaczenie, a samo działanie (kolaboracja) jest przestępstwem. Zatem - użycie tego słowa przez naszą mistrzynię języka polskiego, jest tylko potwierdzeniem, że nasza Szarlizka nie była na dnie. Ona od dawna stuka od spodu.

      Usuń
    3. A swoją drogą....zastanawia mnie i zadziwia - jakim cudem ktoś mógł zdać maturę z języka polskiego w XXI wieku, jak mógł przejść przez edukację podstawową, gimnazjalną i licealną, bez świadomości znaczenia słowa kolaboracja, kolaborant. Zwłaszcza w Polsce, gdzie najpierw była II wojna światowa, a potem reżim komunistyczny). Jak można tak kompletnie nie znać historii swojego kraju, jak można być takim ignorantem i bez cienia zażenowania publikować podobne teksty na blogu, jeszcze pewnie w pełnym samozadowoleniu, że się wtrąciło trudne słówko.
      To się w głowie nie mieści, serio. Czas umierać.

      Usuń
    4. ale to słowo jest tak często błędnie używane, że wcale się nie dziwię, że ludziom się myli.

      Usuń
    5. serio? bo ja pierwszy raz widzę, żeby ktoś użył tego słowa w takim kontekście....
      ale wiesz.....jak może się coś takiego pomylić? jeszcze rozumiem kogoś, kto żył ostatnie 20 lat w USA lub w Australii, gdzie po pierwsze mówił tylko po angielsku, a po drugie otaczał się Amerykanami i Australijczykami, którzy mają nikłą wiedzę na temat historii Europy. No sorry, Szarliza nie tylko nie spełnia tych warunków, ale śmiem twierdzić, że nawet nie siedziała obok słownika angielsko-polskiego. Jak mam rozumieć, Szarla zakończyła kolaborację z Nissanem? No, ale kolaboracja z wytwórnią Delicji trwa. :D Może jakiś nowy "print" na koszulce? Np. "Vi Vi Vi kolaboracja z Ti Vi".

      Usuń
    6. ktoś jej komcia o tym napisał na fejsiku, nie skasowała :)

      Usuń
  27. A new life Inga ja to dwie opcje, albo wcale, albo już kładę całą tapetę. baza pod podkład, baza pod cienie, korektor, podkład kryjacy, podklad matujacy, puder, roz. cienie, kreska tusz i szminka

    kama na fp

    OdpowiedzUsuń
  28. http://www.pegazimielski.pl/pl/p/Kozki-damskie-w-kolorze-czarnym-i-rudym-nr-wzoru-40181/822 kozaki "kamila" inspirowane perla debicy... to sie nie dzieje naprawde

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tu nie ma ani slowa o kamie?

      Usuń
  29. kozki damskie to by sie zgadzalo kama sie kojarzy z kozami..z nosa

    OdpowiedzUsuń
  30. wczoraj u szarlajzy na fb była jakaś dyskusja na temat pokazu Zienia, że szarłajza zaproszenia nie dostała czy coś ale dzis już nic takiego na fb nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak często zaglądacie na ich profile że zawsze wyłapujecie jakieś smaczki :(

      Usuń
    2. Tak, akurat zdążyłam zobaczyć, ale mój mózg był taki padnięty po całym dniu, że nie pomyślałam o screenie. W każdym razi ktoś ją zapytał czy nie dostała zapro. Ona oczywiście musiała odpowiedzieć, że może wybierać na jakie pokazy chodzi. Dalej napisała, że nie odpowiada jej miejsce (kościół). Czytelnik zarzucił jej, że przecież i tak ogląda, na co ona odparła, że patrzy tylko na kolekcję, żeby być na bieżąco. ;D Tylko tyle widziałam. Wybaczcie chaotyczność, ale dzisiaj już też padam ze zmęczenia.

      Usuń
    3. o kurcze, co jest takiego zlego w przyznaniu sie ze sie nie dostalo zaproszenia gdy sie ono nie nalezy? ona na prawde mysli ze jest bardzo wazna...

      Usuń
    4. Ktoś jej napisał, że pewnie nie otrzymała zaproszenia. Ona na to "Są rzeczy ważne i ważniejsze" sugerując IMHO, że dostała ale nie może iść. Dodała zaraz, że poza tym nie bardzo odpowiadało jej miejsce pokazu. Ale oglądała online na żywo. Na to ktoś dlaczego ogląda w Internecie. Odparła, że aby być na bieżąco z kolekcją :D Pewnie gdy zdała sobie sprawę z nielogiczności i niekonsekwencji swoich tekstów, postanowiła usunąć cały wątek. Cała Szarłajz Mizery.

      Usuń
    5. Ojej, rzeczy ważne i ważniejsze. Na jakiegoś tam Zienia nie ma co iść, pewnie tylko krówki dawała jako gifty. Są tacy ludzie, którzy idealnie pasują do przysłowia: nasikali mu na twarz, a on twierdzi, że deszcz pada.

      Usuń
    6. kwaśne winogrona :)))
      nie dostala zaproszenia ale tak naprawde i tak nie chciala isc bo to w kosciele.
      jaka pobozna nagle xD

      Usuń
  31. tez chce miec blogusia ale takiego zeby wstydu nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kup książkę Komina Farrela o pisaniu blogów. Toż to bestseller Empiku!!!! Tylko nie wiem, którego. W tym w Malcie w Poznaniu, dwóch zapytanych sprzedawców o tę książkę, zrobiło wielkie oczy, odesłali mnie do informacji, żeby sprawdzić w komputerze, czy jest w ogóle coś takiego.....czy to nie dziwne, że oficjalny bestseller jest tak kompletnie niezapamiętywalny, że pracownicy nie wiedzą o tej jakże wybitnej książce? na półkach brak, pewnie wykupili cały nakład, taka to zajebiaszcza książka!!! A chciałam przejrzeć, żeby samemu ocenić (bez kupowania), co to za farmazony. Niestety, nie było mi dane. :D

      Usuń
  32. Co za wyróżnienie, wiwiwice miss :D

    OdpowiedzUsuń
  33. uwaga! emilka z so the emily wyszła za mąż?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, żaden news :D jakiś czas temu

      Usuń
  34. http://3.bp.blogspot.com/-CNllV9dWsHg/Un4jTNA7yuI/AAAAAAAAQiQ/D1nIX2mpmb4/s1600/3.jpg

    Anja Rubik wersja podkarpacka...

    http://1.bp.blogspot.com/-0U0GxrmJ7DE/Un4jWn2vnlI/AAAAAAAAQi4/hfElRfNtWQA/s1600/7.jpg

    Puchałke :D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.