środa, 1 stycznia 2014

Podsumowanie roku 2013 w blogosferze - wyniki głosowania.

Czas najwyższy podsumować wyniki głosowania, które rozpoczęło się kilka dni temu. Na liczeniu waszych głosów spędziłyśmy całą noc sylwestrową bo i tak nie miałyśmy nic lepszego do roboty. Oddaliście w sumie 1106 głosów. A dziś prezentujemy wam rezultaty waszego głosowania w poszczególnych kategoriach. 


Kategoria: Miss Outfitów 2013.


W tej kategorii pojawiły się 63 puste głosy. Nie wiemy, czy mieliście aż taki problem z wyborem (zwłaszcza, że wydawał się prawie oczywisty), czy po prostu nikt nie przypadł tym głosującym do gustu. Poza podium znajdują się:

  • Miss Października - Mespeel - 25 głosów
  • Miss Październikowej Sukienki w Kratę - Baleriny Diany - 36 głosów
  • Miss Maja - fashion wonderland by b - 46 głosów
  • Miss Lipca - Mary Kate Fashion - 61 głosów
  • Miss Czerwca - Mów Mi Nessa - 62 głosy
Natomiast kolejne miejsca podium to:
  • Zaszczytne trzecie miejsce zajmuje stylizacja Miss Września, Fashcinated, która zdobyła 65 głosów. (link). 
  • Drugie miejsce przypadło Miss Sierpnia, Panna z Lumpa, 107 głosów a stylizacja do obejrzenia tu: link
  • I jak wiadomo, królowa obciachu jest tylko jedna. Konkurencja została zmiażdżona przez Miss Listopada, Lejdi z Podkarpacia która zdobyła 641 głosów. Możecie obejrzeć królewskie pozdrowienie dłonią tu: link. Nie wiemy czy gratulować, ale jeśli właśnie zapewniłyśmy nową paczkę Made In China to jest okazja do pracy nad stylem.


Kategoria: Sensacja z życia prywatnego

W tym pytaniu pustych głosów było 47. Natomiast poza podium wypadły takie sensacje jak:
  • Zaręczyny Kasi Tusk - jedyne 17 głosów. 
  • Zaręczyny Szarlizy i Mientowego Ksiencia - słabo bo tylko 59 głosów
  • Niewiele lepiej od powyższych bo jedyne 60 głosów zdobyły tajne ukraińskie studia Anny
A na podium:
  • Wystarczająco wzruszającą historią by zdobyć miejsce trzecie okazała się opowieść o wystających piętach Jessy. 160 głosów wyprzedziło znacznie nawet studia Anny.
  • Drugie miejsce (po cichu liczyłyśmy na pierwsze) to kolejna łzawa historyjka, tym razem jak to pewien nos spotkał się z piłką na wfie. Dwukrotnie. To zapewniło Szarlizie aż 392 głosy
  • Niewiele przebijając miejsce drugie - 396 głosów - ale jednak dzierżąc palmę pierwszeństwa w tym roku, na zwycięskim miejscu plasuje się Odgrzewany Kotlet 2013 - Ślub państwa Wydrychów. 

Kategoria: Żenada roku

W tej kategorii znów padło trochę pustych głosów. Ale te które się liczą, pokazują, że walka była bardziej wyrównana, chociaż pierwsze miejsce znacząco się znów wybija. 

Poza podium z niewielką ilością głosów są:
  • Maff i firma Bloghous. Tylko 14 głosów.
  • Po tyle samo, bo 45 głosów, dostały takie żenady jak Jessica M i jej best party ever oraz Glamourina i jej bloggerska telewizja. Ktoś to w ogóle ogląda?
  • Zadziwiająco mało głosów dostała też afera z Shelikesfashion, tylko 103 osoby uznały, że to jak blogerka zachowała się wobec kupującej było żenujące
  • O jeden głos więcej (104) dostała Macademian szukająca darmowego fotografa
  • 118 to liczba głosów oddana na reportaż Chajzera o blogerach i ich niewiedzy
A 3 najważniejsze miejsca obejmują w posiadanie:
  • Maff u Kuby Wojewódzkiego - 131 głosów
  • Kamila, naczelna polonistka blogosfery, która nie wierzy Miodkowi - 174 głosy
  • Popisy po angielsku w wykonaniu Maff (I love she) oraz Szarlizy (Vivivi przechodzi do kanonu) zebrały 324 głosy. Czy jest czego gratulować?

Kategoria: Blogerskie mądrości.

Blogerskie mądrości to również ciekawa kategoria. Dzięki niej mogliśmy się dowiedzieć co się działo w tych modowych (i nie tylko) zwojach mózgowych. 

  • Najmniej głosów (po 68) dostały dietetyczne mądrości Fashionelki oraz nawilżanie włosów przez ich przetłuszczanie jak radzi DaisyLine
  • Książka Kominka jako całokształt zdobyła jedynie 107 głosów
  • Niewiele więcej, 114 głosów, przypadło Gosi z MLE za "dzień bez ważenia to dzień stracony"
  • Trzecie miejsce to popisy Kominka jeśli chodzi o kulturę. Jego wymagania co do czytelników absolutnie nie idą w parze z tym co sam prezentuje. Otrzymał 137 głosów.
  • Drugie miejsce dostała Szarliza za jej absurdalne wywody o jej zdrowej sylwetce. Gratulujemy takiego ogromu wyparcia wiedzy o zdrowiu. Głosów 323. 
  • Na pierwszym miejscu powiedzonko które zrobiło dużą karierę w ostatnich tygodniach i zdobyło 332 głosy. "Inspiracja to nie podróbka" zwycięża w tej kategorii! 


Kategoria: Osobliwości roku

Osobliwości roku rzeczywiście były osobliwe i nie podpadały pod żadną inną kategorię. Zobaczcie jak rozłożyły się głosy.

  • Współpraca Macademian z Horodyńską okazała się być najmniej interesująca i zdobyła jedynie 42 głosy
  • Na drugim od końca miejscu znalazły się zagraniczne wojaże MLE - 60 głosów
  • Usta Horkruks jako osobliwość zasłużyły na 74 głosy
  • Manolo Gliniecki dostał niewiele więcej - 77 głosów
Wielka trójka osobliwości to:
  • 153 głosy dla Adiego, człowieka renesansu
  • Profil Rambo na facebooku - 184 głosy
  • Niekwestionowana, zwycięska osobliwość to sesja zdjęciowa Kamy i Drwala Leśnego, zakosiła konkurencję - 477 głosów


Kategoria: Żenujące kampanie i reklamy

  • Niezastąpiona szczoteczka do twarzy wydała się chyba najmniej żenująca bo dostała jedynie 45 głosów
  • Yankee Candle na prawie każdym blogu - 47 głosów
  • Maff twarzą rajstop - 56 głosów
  • Fashionelka z ekipą blogerską w reklamach dla Orange - 76 głosów
  • 80 głosów dostała Macademian za kampanię dla PGE
  • A 89 głosów Kama za podróbki - Jankee Candle
  • Ostatnią pozycją poza podium była Emejzing Skoda i hasła Szarlizy - 96 głosów
  • A na miejscu trzecim uplasowały się ślubne gumy do żucia Daisyline - 120 głosów
  • Na drugim są reklamy (i kryptoreklamy) Szarlizy dotyczące telefonów. raz Nokia, raz Samsung a i tak iPhone w torebce - 134 głosy
  • Na pierwszym miejscu nowa królowa niewiarygodnej reklamy. Szarliza i jej wywody na temat OFE zebrały 311 głosów. 


Kategoria: Blogerskie wpadki

  • Najmniej ciekawą wpadką chyba była wpadka Maff z angielskim - może dlatego, że wybraliście to już jako żenadę roku. "I love she" dostało tylko 61 głosów. 
  • Wpadka "znanej blogerki" z przypalonymi butami dostała 138 głosów. Nie wiadomo jaka jest prawda, ale na pewno wiadomo, że smrodek (nie tylko spalenizny) pozostał.
  • Wpadki z nagłym zwiększaniem się liczby fanów dostały tylko 140 głosów
A - jak to się teraz popularnie mówi - na samych topach są:

  • Fashionelka i jej ślub pełen wpadek - 145 głosów
  • Ujawnienie fałszywych kont Kamy - 225 głosów
  • Rośnie nam królowa pierwszych miejsc - Szarliza i jej wszelkie wpadki językowe - te po polsku i te po angielsku czyli całokształt - 344 głosy.


Kategoria: Masthewy 2013

zaczynając od tych mniej popularnych (wg was):
  • Zadziwiająco mało głosów (30) dostała sukienka z Simple lub jej "inspiracje"
  • Niewiele więcej - 38 - chusta LV
  • Overknee boots - część najpopularniejszego zestawu ostatnich tygodni - 41 głosów
  • 56 głosów dostał masthew pierwszej części roku czyli fuksjowy garnitur z zary
  • Zwierzątko jako masthew - 66 głosów. I bardzo dobrze. Zwierzaki nie powinny być dodatkami!
  • Jedyne 93 głosy lansowana wszędzie i do wszystkiego, bez umiaru, torebka diament Sabriny Pilewicz.
  • I tuż przed podium - 143 głosy - asymetryczna spódniczka czy też spodenki z Zary. 
Na podium wspięły się:
  • Torebki Korsa i LV - 178 głosów
  • Yankee Candle 197 głosów
  • A w tym roku rządzi jedyna i niepowtarzalna sukienka w kratkę z Zary. 214 waszych głosów zapewniło jej pierwsze miejsce.


Kategoria: Obciachowe trendy na blogach

W tej kategorii walka była bardziej wyrównana i nie było wyjątkowo niskich wyników, jednak zawsze ktoś musi wylecieć poza podium.
  • 131 głosów na paznokcie i buty dziewczyny ukrywającej się na blogu Diamentica
  • 149 głosów na adidasy do niesportowych stylizacji
  • miejsce trzecie - 205 głosów - umiłowanie do bronzera i niewprawne się posługiwanie nim, tworzenie karykaturalnych makijażów z plamami na policzkach
  • miejsce drugie - gust Fashionelki - za całokształt 279 głosów
  • miejsce pierwsze - noszenie podróbek - 294 głosy


Kategoria: Blogerski szpan

Tylko 4 miejsca więc szybciutkie podsumowanie:
  • najmniej bo tylko 62 głosy zebrały zaproszenia na otwarcie butiku LV
  • Na trzecim miejscu bezgustownie ale drogo urządzone mieszkanie Fashionelki - 142 głosy
  • Na drugim miejscu, drugi najbardziej odgrzewany kotlet blogosfery - ostatecznie trzeba wycisnąć z niego wszystko co się da - wyjazd Szarlizy do NY, który zebrał 249 głosów
  • I na pierwszym miejscu pierwszy kotlet blogosfery odgrzany milion pięćset sto dziewięćset razy - ślub Fashionelki z rekordową ilością głosów - 592


Kategoria: Jedzenie i picie. 

  • Ciasto Banoffee zyskało najmniej głosów jako popularne jedzenie, jedynie 46
  • Piwo Somersby również niewiele - 62 głosy. Widocznie reklama przez Kominka niewiele daje
  • 146 głosów zdobyły popularne w tym roku lody magnum
  • Butelki i puszki coli sygnowane imionami zdobyły 249 głosów i są przez to na miejscu trzecim
  • Na drugim owocowe śniadania na instagramie. Miejsce to zawdzięczają 251 głosom
  • A na pierwszym podstawa zdrowej diety do lansowanej zdrowej, szczupłej sylwetki - jedyne i niepodrabialne (taa… na pewno) ciasteczka Ore(ł)o! 301 głosów.

Kategoria: Blogerski partner

Tylko 4 propozycje w tej kategorii a więc szybko podsumujmy:
  • Najmniej głosów a jednocześnie skromny debiut w blogosferze zaliczył mąż Daisyline. Przykro nam - od dziś zostajesz człowiekiem z gum do żucia. Głosów jedynie 40
  • Miejsce trzecie zajął tajemniczy pan Wydrych w niedopasowanym garniturze. Człowiek obecny w blogosferze u boku swej przedsiębiorczej żony i medialnego psa. Głosów 108
  • Miejsce drugie zajął pan który pojawił się raz i już zrobił furorę, której zapewne się nie spodziewał. Dostał tez pseudonim Leśny Drwal a wszystko za sprawą sesji zdjęciowej z Pierwszą Lejdi Podkarpacia. Głosów 408
  • Król jest tylko jeden - parafrazując zdanie o królowej. Adi wykosił konkurencję, zdobywając 504 głosy uznania. Mientowy Ksionże rulez. 


Kategoria: Najbardziej żenująca blogerka 2013 - za całokształt

  • Najmniej żenującą panią w tym zestawieniu wydała wam się Kasia Tusk. Dostała tylko 46 głosów
  • Druga od końca była Macademian Girl - 57 głosów
  • Mimo afery Shelikesfashion nie osiągnęła szczytu żenady. Jedynie 70 głosów
  • Trzecie miejsce jako uosobienie "Plebsu wyobrażeń o luksusie" - Fashionelka i 141 głosów
  • Drugie miejsce które trudno podsumować w kilku prostych słowach - Lady Bijąse czyli Kamila - 364 głosy
  • Królowa żenady godna swego księcia. Właściwie to nam przykro to ogłaszać ale patrząc na ostatni rok, zasłużony tytuł wręczyliście Szarlizie. Zebrała 426 waszych głosów, więcej niż Kama. Wygrać z Kamilą w konkurencji na najbardziej żenującą blogerkę - to chyba mówi samo za siebie. 

Tak wyglądał w blogosferze rok 2013 w waszych oczach. To wy wybraliście zwycięzców i zwyciężczynie wszelkich kategorii. Ciekawe, czy jakąkolwiek blogerkę zmusi to do refleksji nad sobą, że może internet nie śmieje się z niej z zawiści, zazdrości czy bez powodu. Pewnie nie. Tymczasem, już od dziś zbieramy kolejne fakty do podsumowania następnego roku :)

Pozdrawiamy i życzymy wszystkim udanego Nowego Roku!







353 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego, Kocie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej wzruszyłam się, dziękuję :*

      Usuń
  2. Wygrać z Kamą... Charlize dostała nieźle z liścia w swój wyfotoszopowany policzek.

    OdpowiedzUsuń
  3. szarliza- odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz może powiedzieć z ręką na sercu - naprawdę CIĘŻKO na to zapracowała. Gratulujemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybór był naprawdę trudny - zarówno Bijąse jak i Szarliza w równym stopniu zasłużyły na pierwsze miejsca w większości kategorii.
    Zapracowały sobie dziewczyny na zwycięstwo <3

    Serednie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zobaczcie jakie jesteśmy jednoznaczne. Zaczynam podejrzewać, że głosy na typy które znalazły się po za podium to statystyczna pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie pomyłka. Jesteśmy wszystkie tak samo grube, pryszczate i zakompleksione więc myślimy w ten sam sposób i hejtujemy tak samo :D

      Serednie

      Usuń
    2. Źle przeczytałam Twój komentarz, o ja niemądra.
      Racja, błąd statystyczny coby innym nominowanym głupio nie było, że nikt nie zagłosował :D

      Serednie

      Usuń
    3. a jednoznaczne/ jednomyślne w swych preferencjach to nie to samo?

      Usuń
    4. Nieee, coś ty. Jednoznaczne. I nieodzowna córka premiera.

      Usuń
    5. Chyba nie łapię... jednoznaczne poglądy - to jest błąd stylistyczny?

      Usuń
    6. Poglądy może i mogą być jednoznaczne jak się kto uprze ale grupa ludzi nie może być jednoznaczna w swoich poglądach czy wyborach, tylko jednomyślna.

      Usuń
    7. ekhm..ekhm... Judith no cos Ty....
      Poglądy jak najbardziej mogą być jednoznaczne a nie "jak kto się uprze".
      I grupa jak najbardziej może mieć poglądy jednoznaczne (czyli konkretnie zdefiniowane, konkretnie określone) i wyrażać je jednomyślnie.
      A-o-T-P

      Usuń
    8. Sama piszesz "grupa jak najbardziej może mieć poglądy jednoznaczne". Poglądy jednoznaczne. "Ale zobaczcie jakie jesteśmy jednoznaczne." - a tutaj my jesteśmy jednoznaczne, jest to użyte jako określenie cechy grupy osób, nie cechy poglądów.

      Usuń
    9. Jednak się mylisz, można określić tak cechę grupy, zobacz;
      -Ale zobaczcie jakie jesteśmy jednoznaczne w naszych poglądach.-
      "Jednoznaczne" odniesie się w tym przypadku do cechy grupy a nie poglądów. A "w naszych poglądach" będzie w domyśle. Jest coś takiego ale teraz nie pamiętam jak się to fachowo nazywa. Trzeba Miodka spytać.
      A-o-T-P

      Usuń
    10. Dokładnie "w domyśle" tak jak -żona mi kanapki zrobiła;) w domyśle MOJA żona bo przecież nie sąsiada i tak jak pies gryzie zębami bo przecież nie ogonem. Ja to tak rozumiem.

      Usuń
    11. Moim zdaniem trochę za dużo tu tego domyślania żeby to przeszło.
      No i nie wierzę Miodkowi.



      :D
      Ja cały czas zdania nie zmieniłam ale skoro więcej osób mówi, że akceptuje to "w domyśle" to składam broń.
      Rozważania językowe na niemodnych <3 ^^

      Usuń
    12. oho, typowy intelektualny dialog czytelniczego nm ;]

      Usuń
  7. a Macademian Girl była dziś w Jakiej to melodii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz linka?

      Usuń
    2. mam zdjęcie: https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1526451_746893772006289_895966416_n.jpg i od 1:00 https://www.facebook.com/photo.php?v=559962264085739&set=vb.306091129472855&type=2&theater

      Usuń
    3. nie wiem, ale wygląda na z metra ciętą.

      Usuń
    4. jaka żenada, ten program jest tak przaśny...

      Usuń
    5. uważam że program jest całkiem ok. nie rozumiem tylko sensu zapraszania do niego szafiarki...

      Usuń
    6. co program, to można dowiedzieć się kto jest "najpopularniejszą polską blogerką"...

      Usuń
    7. Ponoć 163, więc poniżej średniej, ale jeszcze nie krasnal ;) Przyznaję, na zdjęciach na blogu wygląda na wyższą (długie nogi, obcasy, kadrowanie od dołu). Na fotkach z iwętów widać, że jest wyraźnie niższa od Szarlizy, ale już nie od Maff czy Jessiki.
      http://s1.kozaczek.pl/2013/06/07/macademian-girl-jessica-mercedes-marta-wierzbicka.jpg

      Usuń
  8. Szarliza tyle wygrac

    OdpowiedzUsuń
  9. A kiedy uroczysta gala i wręczenie nagród? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie stać nas i nikt nie zasponsorował :(

      Usuń
    2. sępy żebroki he..he... a banerek jakiś dać Szarlizy i Kamci. Przecież i tak je za darmo reklamujecie. A jakie pozycjonowanie mają... niech zapłacą.

      Usuń
  10. Zero zaskoczenia :) Rok 2013 zdecydowanie należał do Szarlizy Tajemnicy, która wyżej ..... (sami sobie dokończcie). Kompletny brak wiedzy, pokory, obycia. Zarozumiała panna, której chyba od małego wmawiano, że jest we wszystkim najlepsza i bezkonkurencyjna. Na szczęście ludzie nie są głupi i nawet osoby śledzące jej FB zaczynają zauważać jej błędy. Boję się tylko, że ona nie wyciągnie z tego żadnego wniosku. Ten typ tak ma. Będzie się produkować aż do momentu, kiedy liczba czytelników drastycznie spadnie, działy marketingu zmądrzeją i uświadomią sobie, że tzw. potencjał reklamy na blogach, to jednak bardzo relatywna kwestia, oferty przestaną przychodzić i trzeba będzie iść do roboty albo wrócić na łono Heimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o faktycznie, bój się że nie Charlize nie wyciągnie wniosków z rynsztoku, jaki panuje na nm. teraz pewnie przez tydzień nie zaśniesz.

      Usuń
  11. Nie rozumiem dlaczego Adi wygrał. Ktoś rozwinie ten wątek,że jest uważany za człowieka renesansu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo żondzi internetem
      bo jest
      prawnikiem
      fotografem
      menadżerem
      tragarzem
      informatykiem
      piłkarzem
      ...dopisujcie dalej :P

      Usuń
    2. Koleżanką od zakupów?

      Usuń
    3. Przede wszystkim pracowal w Zarze! Więc wymienione powyżej skille Adiego bledną przy tym fakcie.

      Usuń
    4. facetem, który wyprowadza jej psa, chodzi z nią na imprezy, jest jej przydupasem

      Usuń
    5. Gorącym loverem!

      Usuń
    6. Też nie do końca łapię nagonkę na Adiego. Pomijając kwestię ewentualnych pogróżek "odszczekaj, bo mój chłopak jest prawnikiem", można jednocześnie: być prawnikiem z wykształcenia, nauczyć się fotografii w stopniu wyższym niż "tryb auto i jazda", nosić bagaże swojej narzeczonej (jeśli taka jest dynamika związku, że ona jest księżniczką), grać w nogę z kolegami, potrafić administrować prostą stroną w sieci i być ogarniętym na tyle, żeby pomóc narzeczonej w ustaleniu grafiku/kontaktach z klientami (teraz to już bełkoczę, bo nie wiem skąd w sumie motyw, że Adrian jest menago Charlie i na czym to polega). Umówmy się, nie pozuje na wybitnego chemika, matematyka i poetę w jednym.
      Że wszędzie z Karoliną lata? Jest jej fotografem, więc jestem w stanie to zrozumieć. Widzę to tak, że w tej chwili blog Charlize jest ich wspólnym biznesem, więc obydwoje się angażują. Że siedzi w pierwszych rzędach na pokazach? Spytajcie organizatorów, skąd taka właśnie hierarchia wartości. Także ten - mięta miętą, ale podium imho niezasłużone.

      Usuń
    7. @madam zuzu

      Dzięki, głosie rozsądku, bo myślałam, że ze mną coś nie tak, a jest nas co najmniej dwie <3

      Usuń
    8. ja tylko dopiszę, że ja nie nabijam się z Adiego złośliwie, raczej bawi mnie to wszystko, bo jak do tej pory to jest go pełno wokół Karoliny ale nie dał się jeszcze poznać z żadnej własnej pasji a tylko jako dodatek do niej

      Usuń
    9. Eh...Kocie, Adiego nie jest pełno... po prostu brak innych. Stąd to złudzenie.
      A-o-T-P

      Usuń
    10. Ale przyznajcie, żaden inny partner czy mąż nie jest tak obecny w blogosferze, jak Adi. Nawet mąż faszoneli miał wymazaną twarz na zdjęciach z Paryża. A Adi pisze komcie na fejsie o fejkowych fanach Jess, no błagam! Widzieliście tam komentarze pana wydrychowego albo narzeczonego Kasi Tusk? Czy znamy partnera Maff, Jess albo Tamary? Właśnie na tym polega beka z Adiego.

      Usuń
    11. Komentuje, bo współprowadzi biznes z Charlize i wkręcił się w branżę. Jestem w stanie to zrozumieć i jego obecność u jej boku jakoś mnie nie razi. Anonim od pytań i ten z 23:25 się w sumie uzupełniają - Adriana wyróżnia to, że jest mocno zaangażowany w to, czym zajmuje się jego dziewczyna. Widzę go trochę jak niegdyś Maję Sablewską u boku Dody - dodatek nieodłączny, ale wiadomo, kto jest gwiazdą. :)

      Usuń
    12. To się nazywa inwestycja w żonę. Pardon, biznes rodzinny.
      A-o-T-P

      Usuń
    13. No kim jest chłopak Maff to też wiadomo. Jessici chłopak jest chyba grafikiem (w gazecie byli razem jako dobrana para, czy coś takiego).

      Usuń
    14. A ja ta nagonke totalnie lapie, jasne partner ktory Cie wspiera i pomgaga sie realizowac to super sprawa. Partner ktory pomaga przy prowadzeniu "profesjonalnej" strony viviviv tez jest super, i do niczego tutaj sie nie czepiamy. Ale...
      Adi zostal w tym zyciu Szarlajzy przez nia sama wykreowany na przydupasa, sorry !!!
      Wspolne dopasowane kolorystycznie autfity, praca w zarze, a potem przekwalifikowanie sie na "jej osobistego fotografa", wizyta na kazdym iwencie, nawet jezeli jest to firma produkujaca cyckonosze i na zdjeciach z warsztatow znaduja sie tylko babki, i znudzony Adiczek. To nie jest fajne. Tak samo jak nei jest fajne, zabieranie go na kazda impreze, tylko po to zeby zrobil swojej Szarlizie foteczki, a potem siedzial kolo niej grzecznie na krzeselku... Nie nie, i jeszcze raz nie.

      T.

      Usuń
  12. dla mnie najbardziej żenującą blogerką tak czy siak była jest i będzie Tuskowa. drugiej tak fałszywej, obłudnej, infantylnej i zakłamanej blogerki nie ma. koniec kropka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bym powiedziała że nie żenującą tylko nudną i nadentą.

      Usuń
    2. jaki ojciec taka córka.

      Usuń
    3. Jako kolejną żenadę proponuję fakt zmieniania przez nią tożsamości komentarzy z podpisanych na anonimowe - dziś znów to miało miejsce

      Usuń
    4. to raczej na sprawę cywilną a nie konkurs się nadaje.

      Usuń
    5. no właśnie, to raczej takie grubsze przegięcie, w razie czego mam prt sc :)

      Usuń
    6. Na cywilną? Niby z jakiego powodu? Bo ktoś na SWOJEJ stronie, którą opłaca, rządzi się po swojemu? Jak znajdziesz prawnika, który uzna powód za warty pozwu, to daj mi do niego namiary. Lubię poznawać dziwaków. :D
      Wolność słowa polega na tym, że sama możesz założyć sobie bloga i pisać, co Ci się żywnie spodoba. Ale nie oznacza to, że możesz to pisać w czyimś prywatnym miejscu. Idź do sąsiada i napisz mu na murze jakieś hasełko. A jak on je zamaluje lub zmieni znaczenie/podpis podaj go do sądu. Zmiana podpisów na anonimy może jest i żenująca, ale bardziej żenujące jest doszukiwanie się w tym przestępstwa. Litości.....

      Usuń
    7. Oczywiście nie uważam żety wytykanie bledów, obludy, kłamstw z odrobiną ironi i złośliwości było jakąś wielką obrazą. Niestety Tajemna Karolina nie posiada ani okruszka dystansu i wcale nie zdziwiłabym się gdyby Adrian Wielki wysmarował jakiś pozew. Przecież to takie hamerykańskie, a ona tak chce do wielkiego nowojorskiego świata.

      Usuń
    8. żałosna jest. ale racja, ma to po tatusiu.

      Usuń
    9. anonim 21:36 - ale my piszemy u Tusk nie o czarliz.

      Usuń
    10. nie wiem, czy koment z 21.29 odnosił się do sprawy zmiany tożsamości komentarzy, nie wiem też czy to się kwalifikuje na jakąś sprawę cywilną, czy nie, niemniej ja sobie akurat nie zyczę, żeby ktoś decydował za mnie, czy się podpisuję pod tym co napisałam, czy też widnieję jako anonim. Chyba tylko ja mam prawo tym decydować, a admin ma prawo nie zamieścić komentarza, który mu się nie podoba i tyle. Chyba, że idą też w ilość..

      Nie rozumiem po co ta ingerencja w komentarze - może następnym razem podpiszą mnie jako Bijonse z Podkarpacia, albo dopiszą coś w treści??
      Być może podpisywanie się str www jest niemile widziane, ale w przypadku pochlebnego komentarza akurat nie było z tym problemów i masa jest takich komentarzy.. Poza tym, w formularzu komentarza jest nawet na to rubryka..

      Usuń
    11. Anonimie 21. 29 nie tylko nie masz racji ale jeszcze wprowadzasz innych w błąd. Wszyscy chcemy korzystać z wolności wypowiedzi i każda z nas będzie jej bronić do upadłego. Ale wolność słowa została ograniczona konkretnymi paragrafami w ustawie o cybermobbingu.
      Nie puszczenie całego komentarza na swojej stronie jest dozwolone ale ingerowanie w cudzą wypowiedź gdy ktoś się podpisuje podpada pod paragraf. Łapiesz tę drobną ale jakże znaczącą różnicę?

      Usuń
    12. Anonimki z 21:51 i 22:02:

      Jest różnica pomiędzy ingerencją w cudzą wypowiedź polegającą na dodaniu czegoś, przy pozostawieniu podpisu i np. odnośnika do bloga, a sytuacją o której piszesz. Jeśli Sama piszesz, że nie puszczenie samego komentarza jest dozwolone, to tym bardziej dozwolone jest puszczenie go z oznaczeniem "anonimowy" - bo po pierwsze: jak to niby ma komukolwiek zaszkodzić? po drugie: jak udowodnisz, że proces nie polegał na tym, że Tuskowa odrzuciła w całości twój podpisany komentarz i sama sobie nie wystawiła takiego samego, o identycznej treści, ale z podpisem "anonimowy"? ustawa nie zabrania pisania sobie samemu komentarzy. Wreszcie czy screenami jesteś w stanie udowodnić, że rzeczywiście wykasowała? Przecież screeny mogłaś zrobić, a potem sama zmienić podpis na "anonim". Podsumowując - nie dość, że to ciężkie do udowodnienia, to na dodatek nie widzę tu znamion żadnego przestępstwa. Jest w prawie coś co się nazywa wnioskowanie z większego na mniejsze - jeśli dozwolone jest coś wielkiego, to tym bardziej coś mniejszego, zatem jeśli dozwolone jest wykasowanie komentarza, to tym bardziej dozwolone jest oznaczenie go jako anonimowy. Co innego jakby było na odwrót - zmieniałaby posty anonimowe na podpisane, wtedy mogłoby to naruszyć czyjeś prawa, bo ktoś może nie chciałby się firmować swoim nazwiskiem opinii, że np. Kaśka jest głupia i brzydka. Ale w tę stronę to jest całkiem legalne. Swoją drogą - w czym Tobie to właściwie przeszkadza, że się nie możesz podpisać?

      Usuń
    13. Teee zawnioskuj sobie z większego na mniejsze i przyjmij do wiadomości że podpis jest częścią tekstu. A tekstu zgodnie z prawem, nie wolno zmieniać.
      Znasz się na prawie? No patrz... a ja tylko umiem rozpoznać jak ktoś posługuje się antynomią.
      Swoją drogą ciekawe komu zależy na pisaniu takich manipulacyjnych elaboratów...? no komu..?
      A-o-T-P

      Usuń
    14. Podpis jaki by nie był jest również osobno chroniony prawem. Nawet krzyżyk. Tłumaczenie anonima z 23.37 - kuriozalne.

      Usuń
    15. Anonimowy z 23:37, amen. A reszta oburzonych komentatorek ma dwa wyjścia. Wnieść pozew (czekam na bekę z tego w mediach) lub po prostu omijać ten blog i nie podpisywać swoich komciów, skoro umieszczenie tam swojego imienia i nazwiska (bo chyba nie macie na myśli swoich nicków lub też nazw profili z odnośnikami do swoich blogów?) jest tak ważne, że usunięcie tego spowoduje u Was jakieś straty moralne.
      Anonimie od Trudnych Pytań - jak Cię lubię, to proszę, błagam. Nie baw się w interpretację przepisów prawa, jeśli nie jesteś prawnikiem, dobrze? Please. Pozwól to robić tym, którzy mają do tego uprawnienia.
      Powtarzam: jako autor bloga MAM PEŁNE PRAWO do decydowania, kto będzie się wypowiadał na moim blogu. I jeśli uważam komentarz za cenny, to go mogę zostawić, ale nie muszę i nikt mnie nie zmusi do zapewniania reklamy jakiejś osobie moim kosztem.
      Jeśli chcesz coś powiedzieć np. Kasi Tusk i chcesz zostawić komentarz pod swoim imieniem i nazwiskiem - opłać stronę, na której zamieścisz tekst. To Ci gwarantuje wolność słowa. Natomiast dopiero wtedy, kiedy Tuskowa zrobi włam na Twoją stronę i zmieni podpis/treść czy cokolwiek, to wtedy możesz składać pozwy.
      Na prywatnym polu wolność słowa jest w takim zakresie, w jakim ustala ją właściciel strony. I to też gwarantuje Konstytucja RP. :)

      Usuń
    16. Aha, dopowiem. Oczywiście - jeśli Tuskowa np. jakiś obraźliwi komentarz przekształciłaby w taki sposób, że w miejsce autora dałaby linka do Twojej strony/bloga i w ten sposób naraziłaby Cię na straty - to oczywiście, masz prawo się bronić. Jak najbardziej. Natomiast odebranie tożsamości Twojego tekstowi poprzez zabranie podpisu - niestety nie jest nawet wykroczeniem. To znaczy stety - prawo własności powinno być święte. W swoim ogródku - jeśli nikogo nie krzywdzę - mogę robić, co mi się żywnie podoba. Takie jest prawo i tyle. O czym tu dyskutować?

      Usuń
    17. Przepraszam za błędy. :(

      Usuń
    18. No mogę udowodnić, bo mam print screeny z momentu kiedy komentarze oczekują na moderację i jest tam wszystko ok, tak jak wpisałam i jest też dokładna godzina wpisania komentarza, a potem dokładnie ta sama treść, z tą samą godziną pojawia się na blogu, z tym że zamiast podpisu w formie str www widnieje podpis anonim. I też mam oczywiście pr sc z tego..
      Jeśli to nic nie udowadnia, to gdyby coś więcej pozmieniała, też by tego nie można było udowodnić w ten sposób, a jak inaczej?

      No ja rozumiem, że ona decyduje, jakie komentarze pojawiają się na blogu, ale tak na zdrowy rozum (nie znam jeszcze aspektów prawnych), nie może za mnie decydować, czy się podpisuję, czy nie.. A str www jest w tym momencie moim podpisem i nawet mówi więcej niż jakiś tam nick..

      Nie wiem, czy coś na tym tracę (może jakąś formę antyrekalmy;)) - ale jeśli się pod czymś podpisuję, to się podpisuję, i nie chcę, żeby było inaczej. Przecież mogłaby w ten sposób podchodzić do wszystkich negatywnych komentarzy, bo wiadomo, jaki jest stosunek do anonimów - oględnie mówiąc mają mniejszą wartość..

      Poza tym, jest odpowiednia rubryka, to wpisuję adres www, przecież nie ja te formularze układałam..

      Usuń
    19. Anonimko 01.28 Wiesz, ja nie lubię dyskutować z pobożnymi życzeniami.
      I dlatego mam dla Ciebie dwie zagadki.
      Zagadka 1;
      Ustawa, (przyklepana niedawnym wyrokiem w Strassburgu z 10.10) mówi wyraźnie, że administrator strony może odpowiadać TYLKO za nieusunięcie komentarza a nie za jego treść. Ciekawe dlaczego...?
      Zagadka 2;
      W którym roku Sąd Najwyższy uznał podpis za dobro chronione?

      Skoro autor przyznaje się do autorstwa tekstu i składa takie oświadczenie a samo autorstwo jest przyczyną powództwa problem udowadniania przedmiotu nie leży po jego stronie. No chyba że mówimy o pobożnych życzeniach a nie procedowaniu.
      A-o-T-P



      Usuń
  13. jestem taka dumna z Szarlizy, zasłużyła dziewczyna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale, ale... Szarliza wczoraj post opublikowala z nowymi minkami (sprawdzcie zdjecie No.6). Uczy sie dziewczyna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ten komentarz:
    "Efektowna kreacja w cętki! I to na tak dopracowanym poziomie…. Pamiętam jak Rachel Bilson pojawiła się na obchodach 40.
    Rachel założyła sukienkę z kolekcji pre-fall 2010 CV.

    Wyglądasz jak guru, modelek od Cavalli’ego!! Przyjazny sylwetce krój i cętki to znaki rozpoznawcze Cavalli. Dopasowana, drapowana kreacja leży na Tobie perfekcyjnie. Ćwiekowane motywy w efektowny sposób dopełniają CAŁY look.
    JESTEŚ MISTRZ, CHARLIE!!! Kocham Twój styl ubierania się, należy do tych nieodrębnych, które sobie cenie i sama wyznaje.

    W kreacji Cavalli Rachel wygląda perfekcyjnie. Mamy jedynie zastrzeżenie do fryzury. Rozjaśnione na końcach włosy zaczesane na bok dają wrażenie nieładu. Wolałybyśmy bardziej “zdyscyplinowaną” fryzurę."

    wygląda jakby sama Szarliza go sobie napisała. Przecinki takie przecinkowe, nawiązania takie modowe, wow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, na bank. ;D
      Widziałam, że pod ostatnim postem ktoś ją zapytał: jak to jest, że kupiłaś ciuchy kilka dni temu, skoro pisałaś, że robisz stylizacje z miesięcznym wyprzedzeniem? W odpowiedzi otrzymaliśmy zwyczajowy przykład zakrzywiania rzeczywistości. Otóż, czasami przygotowuje z miesięcznym wyprzedzeniem, a czasami nie. Jeśli jest zarzut, że skopiowała czyjąś stylizację - to przygotowała post miesiąc temu, a jeśli nie - to wczoraj. Ot, i cała misteri naszej królowej.

      Usuń
    2. A wiesz, że bardzo podobny styl napisania komentarza do jej stylu?
      "Ćwiekowane motywy w efektowny sposób dopełniają CAŁY look." - to zdanie jest bardzo charakterystyczne dla pisaniny Karoliny:) takie urocze wtrącenie anglicyzmu, bo to światowo brzmi. Słowo np. "wygląd" już nie jest takie...fancy:)
      Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym "stylem nieodrębnym". Ktoś chciał błysnąć bardzo bogatym słownictwem, ale jakoś tak...za małe wyczucie językowe na zabawy słowne. To też tak bardzo w stylu K.
      I oczywiście cudzysłów przy słowie zdyscyplinowany. Nie wiem dlaczego, po co?
      Również odmiana nazwiska Cavalli w komentarzu jest błędnie napisana. Lekka biegunka apostrofowa u autora wpisu:) Znak charakterystyczny blogerki.
      Oczywiście opieram się na swoich odczuciach i powyższy wpis jest bardzo nieprofesjonalny a intuicyjny. Jest sporo osób, które mówią czy piszą takim pidżinem zwłaszcza na tematy związane z modą (prym wiodą Groszki.pl z portalu gazeta.pl). Biegunka apostrofowa dotyczy dużej części społeczności internetowej. Tak więc, mam nadzieję, że to przypadek. A wpis komentatora dostarczył mi dużo radości i dał możliwość pofantazjowania i pobawienia się w analizę.

      Kić
      PS Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)

      Usuń
  16. Generalnie mnie nie rusza Szarliza i jej świat duperelkowych podniet, ani nie drażni ani śmieszy. Kompletnie nic. Ale czy tylko ja widzę jej nos przechodzący metamorfozę w kierunku świńskiego ryjka? Dziurki w nosie stają się większe i większe...i końcówka taka jakaś pulchniejsza, kartofelkowa. Wygląda gorzej niż prsed operacją. A może...uuups! Może miała problemy z oddychaniem i taki jej większe dziurki zrobili...hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarliza się zamienia w świnkę Peppę, bo to teraz feszyn jest! :D

      Usuń
    2. Wg mnie ona sobie rozjeżdża kości policzkowe w fotosklepie i taki tego skutek, że jej się wszystko deformuje, bo primo: musiałaby przejść chyba milion operacji od początku bloga, a nie jedną, secundo: na różnych zdjęciach, nawet z jednej sesji, jej twarz wygląda w inny sposób, tertio: chyba wszyscy zauważyli, że jej komputerowe skille [ADIEGO] rosną w tempie wręcz niesamowitym, niedługo zacznie robić grafikę do gier komputerowych;>.

      Usuń
    3. z tym rozjeżdżaniem masz zupełną rację.

      Usuń
    4. Perła Dębicy2 stycznia 2014 14:24

      Anonim z 2 sty 04:03 to Kama ??? primo, secundo... brzmi znajomo :)

      Usuń
    5. Nie doliczyła do czterech, trudno stwierdzić. Quattro zamiast quarto byłoby rozstrzygające ;)

      Usuń
    6. To nie Kama - za poprawna interpunkcja ;)

      Usuń
    7. naczelny chirurgu plastyczny nm, zanim wtrącisz swoje mONdre trzy grosze o efektach operacji poczytaj trochę. google nie boli.

      Usuń
  17. Skąd w Tobie tyle jadu?

    OdpowiedzUsuń
  18. z ... dobrego wzroku?

    OdpowiedzUsuń
  19. Najwieksza zenada blogosfery to dla mnie ten blog, a tenze oto post jest jego kwintesencja:
    http://pachnacy-kawa.blogspot.co.uk/2013/12/bo-szczesliwi.html?m=1

    Nie latam po sklepach jak ze sraka, mam wszystko na wyciagniecie reki i kupuje co chce, opalanie sie w solarium to jak lezenie w trumbue bla bla bla.. Ta kobieta ma problem z glowa, z osobiwoscia, z pamiecia. Nie pamieta co pisze 1 post wstecz i zaprzecza sama sobie.

    Nie wiem dlaczego ale potwornie mnie irytuje. I nie, nie mieszkam w szarej Polsce, palmy moge miec na wyciagniecie reki ale jej stosunek do innych ludzi i przekonanie o wlasnej "lepszosci" mnie rozwalaja za kazdym razem.. Patty idz ty sie yebnij w glowe. I napraw te cycki z pasem startowym pomiedzy. Nic dziwnego ze stary pryk na ciebie polecial, mlody fajny chlopak by cie nie tknal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jestem młoda i głupia, ale czuje, że ta usilna chęć przekonania całego świata o swoim szczęściu i miłości wynika z ogromnych kompleksów. A na takie słodko pierdzące mamuśki ganiające za rączke po plaży ze swoim idealnym mężusiem (dobrze, że nie TŻ) mam ochotę wyrzygać wczorajszego szampana (najtańszego z biedry, żeby nie było).

      kawcia, mężuś, śniadanko, xD, :D , :P - ile do uja ta kobieta ma lat?!

      Jedno wiem - to ten typ kobiet, którego nienawidzę. Zapatrzone w swojego mężusia jak ślepe, czujące się lepsze od innych, puste, nieomylne, totalnie bez klasy,

      Usuń
    2. Przyznam że mi szczena opadła.... posiadanie dobrego, fajnego, opiekuńczego męża powoduje u Ciebie wymioty, a posiadaczka to ta co nie ma klasy...???
      "młoda i głupia" trafne... przynajmniej w tej jednej kwestii.
      Anonim-od-Trudnych-Pytań

      Usuń
    3. Wiecie co... tak popatrzyłam na zdjęcia, przeczytałam ten post - fakt, miejscami trudno się go czytało, i prawie się nie zorientowałam, że chodzi o AUSTRALIJSKĄ plażę w AUSTRALII pod AUSTRALIJSKIM słońcem - i aż mi się ciepło zrobiło i przyjemnie :) Sama bym się posmażyła pod palmą ;) Ma kochającego męża, fajne dzieciaki, ułożyła sobie życie i pisze o pierdołach tak, jakby pisała swój pamiętnik. I co w tym złego, gdzie te kompleksy, gdzie nieomylność i brak klasy? Ja tam widzę szczęśliwą babeczkę - ale oceniam po jednym poście. Więcej czytać nie będę, bo za bardzo mi przeszkadza nadmiar wykrzykników, znaków zapytania, CAPSLOKA w DZIWNYCH miejscach i ogólnego dziubdziania - ale może są tacy, którym to przeszkadzać nie będzie. Nie kminię hejtu tym razem...

      Usuń
    4. Anonim oTP Ty się nie opierdzielaj tylko idź napisz jakieś zagadki.
      ps. kawa na tym blogu to chyba reklama.

      Usuń
    5. ejjj a co znaczy skrót TŻ??

      Usuń
    6. Zeby wiedziec o co chodzi w jej blogu, trzeba znac gruba afere blogosfery ( ale w sferze blogow rodzinnych ) ;-) Otoz Patty zaslynela z niewybrednych anonimowych komentarzy obrazajac nienarodzone dzieci, mezow pochodzacych z innych kontynentow np. Afryki itd. Szkoda slow, bo tego sie po prostu opisac nie da :P

      Usuń
    7. TŻ to towarzysz życia. Ulubiony skrót wszystkich wizażianek (czy jak kto się odmienia). Z początku tż mieli być określani mężowie, narzeczeni, faceci z którymi jest się bardzo długo w związku. Ale wyszła jak wyszło, i skrót tż odnosić się często do faceta z którym się jest 2 tygodnie ;)
      A tak w ogóle to jak widzę ten skrót to aż dostaje skrętów kiszek. Naprawdę tak trudno napisać "mój facet" tylko "mój tż". Czy te same osoby w rozmowie z koleżanką też mówią "mój tż"? Nie ogarniam tego. Ogólnie lubię wizaż, ale to jest jedna wielka porażka.

      Usuń
    8. Kiedyś widziałam na jednym wątku jak babka napisała "mój men" i inne ją skarciły, że "tutaj mówimy TŻ".Umarłam.

      Usuń
  20. Wydaje się ze zestawianie w ramach jednej kategorii błędów językowych z oszustwami było niezrozumiałe dla mnie NP. A fakt źe wygrały miażdżąco błędy zmusza do refleksji......

    OdpowiedzUsuń
  21. haha cudowny jest ten blog, żałuję, że dopiero teraz tu trafiłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć
    Czytam Waszego bloga dopiero od kilku dni - pokazała mi go koleżanka. Dlatego mógłby mi ktoś powiedzieć kim jest Kama, tzn. jaki to blog? Dziękuję i... tak trzymać! Czyta się rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kama to słynna i jedyna w swoim rodzaju Bijąse Podkarpacia!
      http://newlifewithfashion.blogspot.com/

      Usuń
    2. Zaraz, zaraz... pani czyta od kilku dni tego bloga i NIGDZIE się nie natknęła na link do strony Bijąse...? mało prawdopodobne.
      Czy ja mam manię prześladowcza czy to taka tania reklama naszym kosztem?

      Usuń
    3. Tu Anonim z 22:58.
      Chciałam pomóc niedoświadczonej koleżance w poznaniu perełki internetów. Tak z dobrego serduszka. Jeśli zostałam podle wykorzystana przez Kamę podszywającą się pod nieuświadomioną nowoniemodną to będzie mi bardzo smutno i już nigdy na nią nie zagłosuję, o.

      Usuń
    4. Kama nami wszystkimi manipuluje... Może jest jakimś iluminati albo innym Macierewiczem...

      Usuń
    5. Kamilka sobie statystyki podbija...

      Usuń
    6. co tam Kama? chińskich szmatek zabrakło? oj bidulko nasza :)

      Usuń
  23. gugluj - kamila żdziebko

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłoszenie do miss outfitów: http://3.bp.blogspot.com/-13--HV1iw8s/UsRkRGu8H2I/AAAAAAAABVI/znF50oElgVg/s640/2013-12-28+15.20-horz.jpg z bloga: http://dilaola.blogspot.com/

    Cóż za róż! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Reklamelka o niemodnych i o nas (w sumie to ma rację):


    Ania on 1 stycznia, 2014 at 14:04
    Odpowiedz

    Nie wiem czy widziałaś komentarze na niemodnej, wyśmiewają tę akcje twierdząc ze szpanujesz bo dostalas te rzeczy i teraz je wystawiasz na allegro


    Fashionelka on 1 stycznia, 2014 at 14:06

    Co mogę powiedzieć jeśli ktoś wyśmiewa pomoc bezbronnym… Świadczy to tylko o nim i oczywiście o autorkach bloga, które publikując takie komentarze nie różnią się niczym od tego typu komentatorek. Wstyd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie zajrzała i nie zobaczyła, że właściwie tylko jedna osoba ją atakowała w taki niski sposób a reszta broniła i faszjoneli i idei.
      Na drugi raz nauczka że nie należy pisać o faszjoneli ani jednego dobrego słowa bo i tak nam się dostanie cokolwiek nie zrobimy.

      Usuń
    2. To są jej rzeczy, które dostała otrzymała w formie zapłaty za reklamę. Więc fakt, że sprzedaje swoje ubrania i zysk przeznacza na cel charytatywny, to plus dla niej. Licytujący też nie są stratni, bo w końcu kupują przedmiot, nie dają swoich pieniędzy, a płacą za towar. Mnie się to podoba, bo co by miała sprzedawać, jak nie ubrania? To blog [głównie] o ciuchach, wyglądzie, lajfstajlu i czytelniczki pewnie tym są zainteresowane.

      Usuń
    3. A tam, sratytaty, w tym akurat rację ma, a jak człowiek coś wie, to siedzi cicho i nie przejmuje się za bardzo pojedynczym, faktycznie beznadziejnym głosem. Ubodły ją raczej nominacje w prawie każdej konkurencji, które niestety były słuszne i oficjalnie potwierdzone wśród czytelniczek. Może po dogłębnej lekturze doszło do niej, że ślub w kolorze tiffany blue, baleriny od [bodajże, nie pamiętam] Prady i parę innych ciekawostek, to strzał w stopę w odbiorze jej osoby. Strzał w stopę, bo oprócz tego, że dla mnie ubiera się fatalnie, to nie odmówię jej inteligencji, bo to chyba najmądrzejsza z wszystkich blogerek, mimo tego, że wyjątkowo mocno stara się to zatuszować.

      Usuń
    4. Bardzo trafne ale jednak nie mylmy inteligencji ze sprytem popartym mentalnością handlary.
      A-o-T-P

      Usuń
    5. zgodzę się z Anonimem od Trudnych Pytań. reklamela to po prostu sprytna cwaniarka :)

      Usuń
    6. nie dziwie sie ze tu nie weszla i nie przeczytala tamtego komentarza, ma dziewczyna racje. Wstyd

      Usuń
    7. Co Ty pieprzysz? Ma racje bo obraxila niemodne za to ze ja bronily? Zalatwienie sobie szlabanu na jakakolwiek taryfe ulgowa to jest wstyd bo swiadczy o tym ze jej zmysl marketingowy mozna w bajki wlozyc.

      Usuń
    8. dajcie spokój, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Czy tamta anonimowa ją obraziła?

      Usuń
    9. Nie mogę znaleźć tamtych komentarzy zniknęły?

      Usuń
    10. są w poprzednim poście.

      Usuń
    11. Ach ta Wupertalska logika... Eliza Wydrych ma prawo dokonywac publicznego szkalowania bloga niemodnych, ktore przypomnijmy w rzeczonej sprawie jej bronily bo podobno ma prawo do wlasnego zdania. A niemodne najlepiej zrobia jak tersz nie beda rozdrapywac sprawy bo to podobno wstyd i nie uchofzi.
      Puk, puk dziedobry czy mieszka tutaj rozumek?

      Usuń
    12. dla mnie Syfonelka to jedynie dobrze sprzedający się produkt. Czekam jeszcze na jej blogaska parentingowego i sprzedawanie prywatności dziecka.

      Usuń
    13. Szarłajzy, Grzejniki, Gonciarze i inne blogowe znajomki Syfoneli przeznaczyli jakiś fanty na licytację w ramach WOŚP. A Syfonela, podobnie jak Niemodne, wpadła na pomysł wyprzedaż szafy i przeznaczenie uzyskanych pieniędzy na pomoc zwierzętom. Dziwny zbieg okoliczności. A teraz bezczelnie bezczelnie szkaluje Niemodne,

      Idea sam w sobie jest chwalebna (Niemodne przeprowadzają podobną akcję z przypinkami), jednakże Syfonela nie robi tego z altruistycznych pobudek, dla niej to czysty biznes. Szarłajza dała na WOŚP, Pierd dał, ona też musi, bo statystyki pójdą w górę, a może i coś zarobi. Podobna całą uzyskana kasę ma przeznaczyć na schroniska, ale ta pani nie jest dla mnie wiarygodna.

      Usuń
    14. Anonimowy z 16.41 trafiłaś w sedno! zrobiła to bo podniesie jej staty a może nawet zbuduje zaufanie. Ona wie co to biznes i jakie taktyki stosować.

      Usuń
    15. powyższe komentarze tylko potwierdzają, że na tym blogu komentują jedynie bezmózgi. Nie jest Wam głupio? Wzięłam udział w tej licytacji, Eliza zebrała prawie prawie 3000zl co wy zrobiłyście dobrego? Wypisywanie obelg pod czyimś adresem i poklask innych bezmózgów to wasz sukces? No to brawo

      Usuń
  26. śmieszne są te poczynania Charlize - oczywiście jak kiedyś napisałam jej jakiś niepochlebny komentarz na fanpage to też mnie zablokowała :< nie rozumiem tego jak można tak ściemniać w niektórych sprawach. przecież prędzej czy później i tak zacznie się motać w swoich 'zeznaniach' ;D

    pod wcześniejszym postem była dyskusja odnośnie Delafashivy i jej bloga plus size - osobiście bardzo lubię na nią patrzeć, wydaje się być sympatyczna :) ja też prowadzę sobie bloga dla dziewczyn, które nie posiadają ciała idealnego jak Charlize, Kasia Tusk czy KarinaInFashionland ( którą uwielbiam ;D )
    jakby któraś miała ochotę to zapraszam:

    www.steffanolaa.blogspot.com

    SZCZĘSLIWEGO NOWEGO ROKU!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się zareklamowałaś?

      Usuń
  27. Nowy rok pewnie przyniesie też nowe wrażenia. Szarliza, która dzielnie próbuje wypromować swoją nową, planowaną od przedszkola markę MejdMajMam, da zapewne niebawem popis swoich zdolności w dziedzinie projektowania. Podobnie Jessica zapowiedziała, że buty Sarenza to tylko początek. Będzie bluza chyba w River Island sygnowana jej... eee... imionami.

    I wiecie co? Ja myślę, że to nie wypali. O ile Maff może się utrzymywać ze Staff by Maff to Szarlizie i Jessice chyba nie wyjdzie. Szarliza jest zbyt śmieszna w plagiatowaniu, Jessica jakoś niezbyt charakterystyczna w stroju. A Maff, mimo że w realu jest niezbyt ładna [straszne zmarszczki, brzydka cera, ogromna tapeta, próba powiedzenia czegoś błyskotliwego kończy się jakimś dziwacznym zlepkiem słów i "yyyyyyyyyyy" - to moje wrażenia po krótkiej rozmowie z nią w Krakowie], ale tak się wylansowała, od początku fotoszopowała zdjęcia, że została uznana za młodą, atrakcyjną internetową celebrytką z seksownym stylem. Dziewczyny, które ją śledzą na instagramie, aż piszą w komentarzach, że chcą być takie, jak ona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz, wydaje mi się też, że target Maff jest zdecydowanie najmłodszy - to chyba kwestia i stylu, i kampanii reklamowych, Bóg wie co tam jeszcze na to wpływa, ale cóż, TAKI WIEK. Nie znaczy to oczywiście, że uważam widownię Jess czy Charlize za wyjątkowo dojrzałą, ale to jednak Julia przyciąga chyba największe gimnazjum.

      Usuń
    2. Albo to ja głupio wierzę, że to w gimnazjum najlepiej sprzedają się wszystkie bluzy a la Sugarpills i insze tam fullcapy, później już zdecydowanie gorzej się na to patrzy.

      Usuń
    3. Wiek chyba nie ma znaczenia. Albo nawet im młodsze, tym podatniejsze na wpływy. Sama Maff i te jej ubrania są w takim hm, klubowo-dekadenckim stylu, że się tak wyrażę ;) zdzirowata małolata pijana pod stołem po party hard. Dziewczyny w wieku od 20 do 30 lat raczej gustują w bardziej eleganckich rzeczach, pasujących na uczelnię, do pierwszej pracy. Poza tym, dwudziestokilkulatki nie są wychowane tylko na internecie. Poznałam niedawno, o zgrozo, ubiegłorocznych maturzystów. Nie jestem stara, mam 24 lata, ale dzielą nas lata świetlne Aktualną gimbazą łatwiej manipulować.. I udaje się to dwudziestosiedmioletniej pyzatej dziewczynie.

      Usuń
  28. Szkoda, że w żadnej z kategorii nie było Małpacity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka tyg temu byla na jej temat dyskusja. Wiekszosc czytelniczek sklaniala sie w kierunku choroby psychicznej malpacity. Dlatego zostawiamy ja w spokoju. Swiniami nie jestesmy.

      Usuń
  29. Zagłosowałem zgodnie z oczekiwaniami i moja ukochana szarliza (obok niej uwielbiam jeszcze ili felicjańską i iwonke wągroską) została żenadą roku. VIVIVIVvivat Szarli! be our king przez wiele lat. robisz mój dzień, w tym wypadku rok. chociaż jestem troszke smutny, że myfashionfeeling.blogspot.com nie został jeszcze przez was zlustrowany zwłaszcza, za te piekne stylizacje i gugl translejt. CHYBA FAKTYCZNIE JESTEŚCIE NIEMODNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krisz, dzięki za linka. Dobrze się trochę pośmiać od rana ;) Umarłam http://4.bp.blogspot.com/-bJtBu-BFZj0/UrH5d4op34I/AAAAAAAAANM/Gj-BpbwkzQw/s1600/7+JPG.png

      Usuń
    2. Spokojnie, masz jeszcze szansę, podobno wpis o blogach męskich już się pisze ;)

      Usuń
    3. Anonim 09:19a co z nim nie tak?? normalnie wygląda. A na blog nie zaglądałam, więc nie wiem co tam z tym gugu-t.

      Usuń
    4. ja na 100% jestem niemodna, przy przeglądaniu pierwszych zdjęć wzięło mnie na płacz, nie odważyłam się zobaczyć, co tam jeszcze jest ... po prostu jestem zaściankowa i tego nie potrafię jakoś przyswoić ... :(

      Usuń
  30. też decydowałam się na szarli, chociaż kama wydawała się bezkonkurencyjna. jak widać kłamstwo jest większym obciachem niż sam obciach. to ma sens.

    OdpowiedzUsuń
  31. GDZIE MYFASHIOONFEELING?! koleś jest tragiczny! dopiero zaczyna, a zachowuje się jak stara dobra wyjadaczka. Kasowanie komentarzy, teraz już moderacja i "polemika" na zasadzie ja mam racje wy nie, warto czytać zarówno na instagramie jak i na bogu każde "ale" w stylu inne buty bym dobrała wiążą się z wywodem i foszkiem. "Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj" A najlepszy tekst "pokażę wam HIGH fashion na przykładzie własnym" po czym - buty ccc/deichmann, sweterki od firm noname i OFC ZARA. Nie mam nic przeciwko sieciówkom no ale hallo....robic kupe i nazywac to wedlem?! no i podpisik na insta FASHION BLOGGER MOSTLY GIVENCHY - z givenchy jedna koszulka. Całoś mnie rozbraja gdyż szorty na ciężki grudzień, piękne tło - kama by się nie powstydziła. Górnolotne pierdolusy w stylu JEMERCED i angielski na poziomie vivivi odkryła translator google. Oczywiście wszystkie stylówki to marna kopia zagranico, gdzie koleś nawet włosów sobie nie potrafi ogarnąć bo po co, lepiej wyglądać jak mój stary. NO I DO KOGO SIĘ ÓW BLOGER PORÓWNUJE?! DO RIHANNY ROFTL
    pomijam lizodupstwo bo to juz wisienka na torcie jarac sie horodynska i mercedes?!
    A teraz linki:
    Instagram "Jesteś Spamem" - "Foch"http://instagram.com/p/iE45PrCW-D/
    Instagram "Pocisk na koszulkę, jestem rihanną" http://instagram.com/p/gk8qHNCW7V/
    Instagram tło i poza na Kamę: http://instagram.com/p/giE7o5iW6r/
    Instagram wyzebrane zapro na P&B, stylowa zerznieta z tumblr i wolinski mial podobna niedawno: http://instagram.com/p/hDqhvWCW8u/

    BLOGASEK
    slabe buty - nie znasz się: http://myfashionfeeling.blogspot.co.uk/2013/12/yesterdays-dignity.html#comment-form

    kama jako inspiracja: http://myfashionfeeling.blogspot.co.uk/2013/11/ponowna-zapowiedz.html#comment-form

    liżem dupkem mercedes i horodynskiej: http://myfashionfeeling.blogspot.co.uk/2013/11/moim-okiem-2-relacja-z-pokazu-paprocki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie tagi na insta... #stylization <3

      Usuń
    2. kjoles jest tragiczny. Styl pisania nie umywa sie nawet do jess, moze ciut wybija sie ponad szarlize... ta 'relacja' z pokazu to jakis zart.

      Usuń
    3. koleś jest tragiczny, Gdzie ci mężczyźni?

      Usuń
    4. dziękuję za konstruktywną opinię ;)

      Usuń
    5. Nabil musisz nam wybaczyć - my pryszczate i grube niemodne nie znamy się na modzie ;)

      Usuń
    6. oczywiscie ze sie znamy na modzie !! helouuu !!??
      jestesmy tylko mega zazdrosne :-( i zawistne :-(
      typowe cebulaki ..

      T.

      Usuń
    7. Każdemu może się nie podobać to co robię i z pewnym rzeczami nawet mogę po części się zgodzić, ale ja dopiero zaczynam więc jeśli macie a macie co objechać to od razu dodajcie co mam zmienić by było lepiej ;)

      Usuń
    8. moim zdaniem zatraciłeś gdzieś swoją męskość, taki jesteś sorry ale "słodko-pierdzący" i o ile aparycja niezła to troszkę lausiowato wyglądasz.

      Usuń
  32. Loooo karwa co to?!? Koles nieogarniety, strasznyyyy wlos, geba, jakis knyp! I cykl na blogu "moim okiem" .. Hyhyhy

    OdpowiedzUsuń
  33. Dopiero od niedawna czytam Wasz blog i z niecierpliwoscia czekam na nowe posty! Jestescie swietne, dziewczyny i oby tak dalej.
    Chcialam wyrazic swoje skromne zdanie w pewnej kwestii. Mianowicie - bardzo czesto widze tutaj nieprzychylne komentarze odnosnie Charlizy. Po czesci sie zgodze, a po czesci nie. Jej stylizacje czasami sa dosc trafne. Nie moj styl zupelnie, nie na moj wiek, jestem kilka lat starsza od Karoliny, ale wierze, ze mlodsze pokolenie znajdzie w tym jakas inspiracje (oby nie podrobe:D ). Tyle na temat outfitow. Teraz charakter Charlizy, jej wpadki, caloksztalt. To wlasnie przyczynilo sie do tego, ze tyle osob sie z niej w zywe oczy nabija. Chcialam jednak zauwazyc, ze nigdy nie widzialam, zeby Charliza byla wobec kogos chamska lub zeby odpisala w niegrzeczny sposob (jesli sie myle prosze poprawic). Zazwyczaj atakujacym odpisuje spokojnie, a jak nie ma juz co napisac, to po prostu siedzi cicho i tyle. Inteligencja dziewczyna nie grzeszy, uroda tez nie (sorrki, nie podobaja mi sie mlode panny przed 25.rokiem zycia wyliftingowane, ze ho ho).
    Charliza jest jaka jest. Glupiutka, klamczuszka itd. Ale to jej caloksztalt. Ona taka po prostu jest. Czasami nawet zal mi jej, bo na ostre komentarze nie potrafi zripostowac na poziomie. Ale jest w tym swego rodzaju "cute" - Taka slodka dziewczynka/ksiezniczka.
    Natomiast sprawa wyglada inaczej z peruwiansko-polskim kolorowym ptakiem, czyli Tamarka. Nie widze tutaj jakis komentarzy na jej temat, a szkoda. Bo moim zdaniem styl Tamary to po prostu cyrk na kolkach. Doslownie i w przenosni. Tamara z kolei kreuje sie na niezwykle inteligentna i niezwykle slodko-mila osobe i tutaj wlasnie dostrzegam ogrom falszu. Ona absolutnie nie akceptuje zadnej krytyki. Na krytyczne komentarze odpowiada po prostu chamsko. Nie ufam tej dziewczynie. Z przykroscia patrze jak kiedys, z milej osoby o ciekawym usposobieniu, stala sie zadufana w sobie, egoistyczna chamka, ktora plebs ma pod butem. Z przykroscia czyta sie na przyklad takie komentarze
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=482114318568106&set=a.482112958568242.1073741830.298682966911243&type=1&theater
    Bede obserwowac co jakis czas jej odpowiedzi do zwyklego, szarego ludu.
    Pozdrawiam redakcje Niemodnych.
    Rownie Niemodna ja, Anonim z Azji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy2 stycznia 2014 10:06 'Chcialam jednak zauwazyc, ze nigdy nie widzialam, zeby Charliza byla wobec kogos chamska lub zeby odpisala w niegrzeczny sposob (jesli sie myle prosze poprawic).Zazwyczaj atakujacym odpisuje spokojnie, a jak nie ma juz co napisac, to po prostu siedzi cicho i tyle. '
      ---- Ona nie musi odpisywac, ona kasuje nieprzychylne komentarze albo blokuje uzytkownika, a czy siedzi cicho ? W niektorych przypadkach przydaloby się jej to siedzenie cicho ;)

      Usuń
    2. wiesz co, ale tu ludzie nabijaja sie z blogerek, ktore ich ŚMIESZĄ. tamara jest cwana, obludna i chamska - bo ja wiem czy to smieszne na dluzsza czy krotsza mete? to raczej zenujace i odstreczajace.
      natomiast to co wypisuje i pokazuje Szarliza jest niezamierzenie smieszne:) i dlatego jest ona zrodlem nieustannej beki na niemodnych. zas niektore dzialania Macademian wzbudzaja raczej niesmak, a nie wesolosc.

      Usuń
    3. to odpisywanie grzecznie na blogusiu komentujacym jest o Mizerii stosunkowo nowe,
      przez wiekszosc czasu nie odpisywala, albo odpisywala cholernie opryskliwie,
      dopiero jak na internetach dziewczyny jej zaczely zarzucac ze nie ma kontaktu z komentujacymi to to zmienila, a osoby zagladajace stosunkowo krotko na bloga moga pomyslec za tama mila ta karolinka, zawsze wszytskim tak milo odpisuje :-)
      Zawsze milo i spokojnie odpisywala np Karina i inne blogerki, ale nigdy nadeta Szarlajs :-P

      T.

      Usuń
    4. "osoby zagladajace stosunkowo krotko na bloga moga pomyslec za tama mila ta karolinka, zawsze wszytskim tak milo odpisuje"
      Czyli jednak moje spostrzeżenia były błędne? O ja... :( No fakt, dowiedziałam się o blogu Charlizy z Niemodnych. Wczesniej nie miałam pojęcia kto to jest Jess Mercedes, Maff i właśnie Karolina, ale bardzo szybko się dowiedzialam. Macademian obiła mi się o uszy, a o Bijące Podkarpacia (kocham to przezwisko!!) dowiedziałam się z jakiegoś innego forum, na którym non stop, codziennie sama Królowa Feszynu uparcie się reklamowała jako kobieta z klasa, piękna, zmysłowa oraz z wyczuciem smaku. No helloł, kto by nie kliknal w link czytając takie cudne pochwały? Moja jedyna reakcja było WTF?! I to WTF zostalo mi po dzień dzisiejszy.
      A wracając do Karoliny. Nie wchodze na jej bloga. Zerkam jedynie na facebooku i po prostu sądzę, ze owe dziewczę jest baaaardzo glupiutkie a w dodatku jest słaba. Nie umie ripostowac, nie umie ciekawie odpisac tak, żeby to miało sens. Szkoda mi jej trochę. Jeśli chodzi o peruwiańsko-polskiego kolorowego ptaka modowego to jest po prostu chamska i ma straszna manierę zadzierania nosa. To strasznie widać w telewizji. A to jest cos czego ja bardzo, ale to bardzo nie lubię u ludzi. Tym bardziej, ze to żadne gwiazdy nie są, tylko zwykle panienki, które mialy komputer i trochę wolnego czasu.

      Anonim z Azji.

      Usuń
  34. Aż dziwne, że nie ma tu jeszcze 'hejtów ' ze strony zbulwersowanych nastolatek, kochających Szarlizę, która to naprawdę zapracowała sobie na to co ma teraz-dobra nie okłamujmy się, wszystkie top hot blogerki cięęęęzko sobie zapracowały na te pięniązki, torebeczki w kolorze baby blue i mnóstwo wyjątkowych ciuszków z Zarki ;)
    Tak w ogole to ja nie rozumiem dlaczego nadal, niektóre z nas utwierdzają blogerki w przekonaniu, ze to co robią to ciężka praca --- HELLO !
    Oczywiscie nikogo nie krytykuję bo sama czasami lubię zerknąć na blogi, ale zazwyczaj są to blogi zagraniczne, ponieważ szczerze mowiąc Polskie blogi nie reprezentują sobą nic.
    Wszystkie wygladaja tak samo od ciuchów po notki, których lepiej nie komentowac bo większość z nich jest na poziomie pierwszej klasy podstawowki, niestety 'lajfstajl' is brutal.
    Podkresle jeszcze, że nie zazdroszczę im niczego, poniewaz pieniazki, klasy i mozliwosc poslugiwania się chociazby językiem poskim na podstawowym poziomie nie dadzą ;)
    PS. A moze nastepnym razem cos o miki83 inspirujacymi się innymi wielkimi tego swiata :) ?

    To tyle ;) Kochajmy się i badzmy dla siebie mili i serdeczni aż do bolu w tym Nowym Roku ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "lajfstajl is brutal" <3

      Usuń
    2. Może zostanę teraz zmieszana z błotem, ale uważam, że blogerstwo modowe to jednak 'praca'. Sama próbowałam prowadzić takiego bloga. fotki z sesji, które mi się w miarę podobały musiałabym wybierać chyba ze 100 podobnych. potem jeszcze obróbka (nie ps bo się na tym nie znam, tylko jasność, kontrakty, filtr). żeby zrobić jeden post musiałam poświęcić na niego co najmniej trzy tygodnie. pewnie brzmię jak jakaś... no zaraz ktoś mnie ładnie podsumuje, ale taka jest prawda. a może ja jestem za bardzo niemodna i nie powinnam mieszać się w blogerstwo.

      Usuń
    3. skoro stworzenie jednego posta zajmowało ci trzy tygodnie to rzeczywiście nie powinnaś się w to mieszać :)

      Usuń
    4. praca zajmuje 8 godzin dziennie minimum. MINIMUM.
      i miejsce może być takie se, i przerwy małe, i trzeba się narobić, i pensja taka sobie.
      ale cóż to wszystko wobec 3 godzin na pościk i jakąś sesyjkę w tygodniu. przecież te lasie to lubią i robiły to bez blogasków tylko maksmodels im nie pykło.

      Usuń
    5. Minium 3 godziny? Hm, zgoda, ale pod warunkiem, że masz pod ręką uczynnego Adiego czy innego fotografa. Ja najbardziej bolałam nad jakością zdjęć. Z bloga nic nie wyszło i całe szczęście, bo miałam nawet zamiar zbierać na lustrzankę. Cóż, może kiedyś...:)

      Usuń
    6. droga kolezanko, trzeba tez umiec odroznic zwykle szafiarstwo od blogerstwa modowego. Moda to nie mast have'y z Zary, czytanie Harper's Bazaar i znajomosc kilku nazwisk projektantow. Robienie fot swoich 'stylizacji' i wrzucanie ich na blogaska nie czyni cie blogerka modowa. Tobiasz Kujawa jest np blogerem modowym, learn the difference... ale jego nikt nie czyta, bo za dlugo i zbyt ambitnie.

      Usuń
    7. Anonimowy2 stycznia 2014 12:52

      A no widzisz Szarliza ma Adiego, a mimo wszystko Boga się nie boi i nadal uważa to za ciężką pracą, ale cóż my - szara strefa na to poradzimy.

      Wiesz jak to mówią w h*j sprzetu, zero talentu ;)

      Usuń
    8. Do @Karolina dzisiaj szafiarki wolą określać się mianem blogerek modowych. Już dawno nie słyszałam o "szafiarkach", teraz to są professional polish fashion bloggers!

      Usuń
    9. O przepraszam! Ja Tobiasza czytuję i uwielbiam.

      Usuń
  35. Myślałam, że Niemodne będą komentować ironicznie, z przymrużeniem oka, ale OBIEKTYWNIE. Tymczasem jesteście coraz bardziej uszczypliwe. Choćby ta Szarliza - ja rozumiem, że jej częste wpadki są szeroko komentowane, a niektòre wręcz śmieszne. Tylko po co dogryzać jej na każdym kroku? Choćby ten wyjazd do NYC... pojechała to się pochwaliła, co w tym dziwnego? Jakbym sama pojechała kurczę do naszych sąsiadów za granicę to już bym była dumna i trąbiła o tym jak najwięcej. Ale że mnie nie stać i jeszcze długo nigdzie nie wyjadę, to o mnie nie usłyszycie :D ale serio, poluzujcie trochę i bądźcie obiektywne. Bo teraz wygląda to tak jakbyście miały prywatnie na pieńku z CM i specjalnie ją hejtowały. Mam nadzieję, że rok 2014 będzie o wiele lepszy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z odnoszę takie wrażenie. Czyżby przyganiał kocioł garnkowi? Nie żebym była zwolenniczką reklamowania wszystkiego jak leci czyli pani Charlizy, ale jeśli popełnia się te same błędy co osoba, którą się krytykuje , to coś jest niehalo.

      Usuń
    2. ale naprawdę wyjazd do NY to aż TAKIE wydarzenie żeby próbować ugrać na nim oglądalność bloga a na tej oglądalności reklamy i kasę? Naprawdę? Co innego jest pojechać, pobyć, pokazać fotki, powiedzieć: było super, chcę tam wrócić. A co innego odgrzewać kotleta po 2 mesiącach pod hasłem "a to moja stylizacja z dnia x, a ta z dnia y". Co to wnosi do samego wyjazdu? Nic kompletenie. jedynie pokazuje że widocznie ona nie ma nic innego czym mogłaby sie pochwalić tylko ten NY magluje i magluje. Skoro jest taka "kasiasta" to może niech skoczy na wycieczkę dla odmiany do Madrytu lub Rzymu i pokaże nam jakieś nowe fotki?
      Ostatecznie podróże to też lajfstajl

      Usuń
    3. To, że cały czas publikuje ałtfity z NY, to się wcalę nie dziwię -sama, gdybym miała taką możliwość, nastrzelałabym takich ałtfitów jak głupia, w różnych ciekawych miejscach, no bo taka okazja często się nie zdarza, i potem "zamęczałabym" nimi czytelników:)

      Mnie najbardziej dziwi brak jakiejkolwiek relacji z samego FW - z tego, jak to naprawdę, tak zakulisowo wygladało, jaka tam atmosfera panowała, jak to wszystko jest zorganizowane, kogo można tam zobaczyć, jak funkcjonuje ta cała fotografia streetowa, jak wygląda to polowanie na ałtfity, no i ogólnie, jaka atmosfera w mieście w tym czasie panuje..

      O NY w czasie FW i ogólnie o samym FW nie dowiedzieliśmy się nic - były tylko niezbyt udane próby opisu poszczególnych kolekcji, no i fotki ałtfitów Charlizy. Tylko jedna fotorelacja z życia NY - z Little Italy, gdzie zaciągnął ich Kominek (sami na pewno by się tam nie wybrali - zbyt dużo prawdziwego życia na raz:))

      W sumie jednak mnie to nie dziwi - bo jak ktoś, kto nie potrafi pisać, miałby taką relację przygotować?? Tylko może następnym razem, niech się pewne redakcje (czy nie wiadomo w sumie kto) lepiej zastanowią kogo wysyłają na tak prestiżową imprezę. Z pustego to i Salomon nie naleje..

      Usuń
    4. "moja stylizacja ... września na tle NY" równie dobrze mogła zostać pokazana na dowolnym innym tle, nawet w Radomiu. Masz rację Anonimie powyżej - o NY nie dowiadujemy się niczego, a o samym FW jeszcze mniej ;) Jak na fankę mody i blogerkę, słabo interesowała się nowojorskim stylem a jej kontakt z kulturą ograniczył się do zrobienia sesji przed zamkniętą biblioteką. Ale jak widać, zdaniem Karoliny lajfstajl to świeczki, lampki i robienie sobie paznokci, a nie muzea, galerie, koncerty i podróże (inne niż sponsorowane i/lub na plażę). Ja pewnie zamiast strzelać ałtfity, zwiedziłabym Metropolitan Museum of Art, MoMA, Muzeum Guggenheima, zarezerwowałabym bilety do Met Opera, zrobiłabym sobie wielki window-shopping po luksusowych butikach i weszłabym do tej nieszczęsnej biblioteki zamiast paradować w szpilkach po schodach (ale ja jestem inna, dla mnie "strój pasujący do tego gmachu" to płaskie buty na niestukającym obcasie, co by nie przeszkadzać innym czytelnikom...).

      Mam wrażenie, że większość z nas nie tyle bezinteresownie zazdrości jej wyjazdów, ile raczej myśli, że mając taką szansę, wykorzystałybyśmy ją znacznie lepiej.
      Magenta

      Usuń
    5. to mnie wlasnie boli, ze popularne blogerki bywajace na iventach zamiast zdawac rzetelne relacje, pokazuja zdjecia pt 'ja na tle scianki', 'ja z aktorka-celebrytka x', ja w sukience y'. Nie tego oczekuje od osob twierdzacych, ze 'interesuja sie moda'. Prawdziwych blogow o modzie czyta niewiele osob, to zbyt nudne czytac o kolekcji, materialach, inspiracjach, o wiele ciekawsze jest kto gdze i z kim bywa, i jak byl ubrany, kto sie z kim poklocil itp...

      Usuń
    6. Podróże to przecież w dzisiejszych czasach nic wielkiego! Jest się czym chwalic? Really? Przeciez Polakow poza granica jest miliony. Sama mieszkam w Azji i jakiś czas temu spotkalam grupkę Polakow w Bangoku na ulicy. No ja Was prosze... Wyjazd do NY i TAKA podnieta z tego powodu?

      Anonim z Azji

      Usuń
    7. Tak, Anonimie z Azji, taka podnieta.
      Nie wiesz za kazda znawczyni mody, tak naprawde chcialaby zyc w nju jorku i pisac anglojezyczne artykuly dla wouga??? ;-))

      T.

      Usuń
    8. Ale przecież tu nie chodzi o chwalenie się i szpan "zagranico", tylko ciekawą relację o tym, co się widziało, jadło, kogo się spotkało, z kim się rozmawiało. Ja sama sporo podróżuję, ale tym chętniej czytam o podróżach czyichś i miejscach, w których nigdy nie byłam i może nigdy nie będę, bo przecież nie da się zobaczyć wszystkiego. U Szarlizy jest właśnie chwalenie się: paczcie, byłam w NYC, biedaki! I co? I g...Równie dobrze mogłaby być w Dębicy.

      Usuń
    9. No ale to nie był przecież "tylko" wyjazd do NY, to była możliwość uczestnictwa w FW, mozliwość wstępu na pokazy itp, nie każdy ma taką możliwość - trzeba mieć akredytacje itp., więc jak się już coś takego w życiu trafi, a w dodatku prowadzi się "bloga modowego", to aż się prosi, żeby przekazać swoim czytelnikom coś więcej z tego.. a nie tylko parę ułomnych zdań na temat obejrzanych kolekcji i kilka podrobionych outfitów..

      Usuń
  36. No dokładnie. Wielka mi podróż, skoro żadnych interesujących spostrzeżeń, ciekawostek, czy choćby zdjęć ałtfitów Amerykanów. Mogła chociaż pójść do jakiegoś muzeum związanego ze światem mody, galerii, a może odwiedzić jakiegoś projektanta, niekoniecznie znanego, amerykańskiego blogera modowego, a może jakiś amerykański pchli targ albo second hand, żeby pokazać, jak to jest w Ameryce z tego typu sprawami, co dyktuje modę, jaka ona jest - cokolwiek! Cokolwiek, co by świadczyło, że moda rzeczywiście jest jej pasją, a wyjazd do NY nie jest jedynie pustym prezentowaniem szmat na trotuarze. Szarla tego nie zrobiła - brak podstawowej umiejętności porozumiewania się w języku angielskim i niestety pewnie ograniczenie, które zawęża jej horyzonty, a to powoduje, że nie widziała takiej potrzeby. Czy Szarla na Placu Zbawiciela, czy w NY - jeden pies. Większość ludzi to gówno obchodzi, a za 3-4 lata i tak nikt tego pamiętał nie będzie. Wrażenia i ciekawostki zostałyby w pamięci na dłużej, a i beki by z tego wyjazdu nie było. A tak? Został tylko niesmak i vivivi.
    Smutne jest też to, że są ludzie, którzy zachwycają się tym shitem lub nie widzą w tym nic głupiego/śmiesznego/żenującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było do komcia z 12:31

      Usuń
    2. Przepraszam, ale czego Ty od niej oczekujesz ???
      Przeciez ona nie potrafi sklecici paru zdan poprawnie w ojczystym jezyku, i nigdy nie bylo na blogu ani jednego posta gdzie opisalaby cos ciekawego od siebie (nie mowimy o mazidlach, laptopach i innych rzechach od sponsorow, przepraszam PARTNEROW), nigdy nie bylo zadnych nowatorkich pomyslow, zadnyhc przemyslec, czegos ciekawego, osobistego i dajacego do myslenia. I Ty chcialabys zeby ona wykazywala jakakolwiek inicjatywe tworcza w nowym jorku ??? hahaha, bicz, plissss :-D

      T.

      Usuń
    3. Dobre podsumowanie. Szarliza jest po prostu kwintesencją banału i stereotypu, z g... bata nie ukręcisz nawet w NYC. Też zwróciłam uwagę na to, że mimo nieustannego szpanowania kasą (kto jeszcze w to wierzy?), ona nigdzie nie podróżuje, poza tym swoim Dojczlandem i sporadycznymi wyjazdami sponsorowanymi. Nie stać jej? Nie interesuje jej to? Nie czuje potrzeby? Chyba wszystko na raz - brak zainteresowania światem i brak umiejętności przekazania czegoś ciekawego na temat swoich doświadczeń (trzeba je najpierw mieć). Stereotypowe foty, miny, pozy, pseudospostrzeżenia, nuda i narcyzm.

      Usuń
    4. Nie wiem, tez tego nie kumam,
      a juz zuplenie nie rozumiem, przemianowywania cichaczem blogusia na niby lajfstajlowy, bo w koncu pojawia sie jakis sernik z orelo, albo suszarka czarujac ana glowie Szarlizy BURZE LOKOW.
      Nawet jak nie jezdzi nigdzie poza de, to tamte okolide tez sa interesujace, niedaleko Kolonia, Aachen, Belgia, mozna nawet tam pojezdzic, zobaczyc coes ciekawego...

      T.


      Usuń
    5. No ale trzeba by się interesować czymś poza wyprzedażami w centrach handlowych, a to nie takie proste...

      Usuń
    6. Nie żadne Aachen, tylko Akwizgran! Nosz ch... może jeszcze Venezia, New York i Milano?

      Ja też nie mogę się nadziwić, że niczego nie zwiedza. Zarabiam znacznie mniej niż ona, ale jak mam do wyboru wydać 2 tys na 2-tygodniowy wyjazd albo kilka siatek ciuchów na cały sezon, zawsze wybiorę podróże. Niestety, jak ktoś nie ma potrzeby poznawania świata, poszerzania horyzontów, nie "nauczy się" tego. To niestety kolejny dowód na to, że Karolina aspirując do bycia członkiem elity nie bardzo wie, na czym należenie do niej polega.
      Magenta

      Usuń
    7. Wiecie, co,
      moze to jest tak, ze ona tak jak Paris Hilton, WCALE TAKA NIE JEST??
      i tak naprawde jest strasznie inteligentna i obyta, co chwile bywa w muzeach, na wystawach i czyta ciekawych autorow ??
      Tylko po prostu taka wersja sie lepiej sprzedaje? :-))))

      T.

      Usuń
    8. O, Paris Hilton polskiej blogosfery!:) Dobre:)
      Umysłowość, zainteresowanie światem, pęd do wiedzy i mentalność na pewno bardzo podobne:)

      Usuń
    9. Hahaha! Na pewno taka nie jest! Szarliza gdy nikt nie widzi czyta Adorna, podróżuje konno po Kazachstanie, cichaczem pisze bloga o sztuce najnowszej, a wszystkie te szmaty ma pożyczone od koleżanek.

      Usuń
  37. Masakra. Co przebije właśnie zakończony roczek? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy kojarzycie blog Nowej Kolekcji? Kobieta zamężna, bardzo bogata. Mieszkała w Szwecji, ale jakiś czas temu wróciła do PL. Z tego co pamiętam pomieszkiwała w Szczecinie a potem kupiła z mężem mieszkanie w Krakowie. Podobno tego męża kiedyś nawet napadli, no mówię kasy mieli jak lodu. Niestety laska zamknęła bloga jakiś czas temu. Zna ktoś przyczynę? Aha i mieli małego synka chyba Józka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarze !
      Dziwilam sie jej ze wraca do PL..
      Strasznie nudny blog to byl,
      ale Jozinek byl przeslodki, chociaz dziecmi sie nigdy nie zachwycam :-)

      T.

      Usuń
    2. jesteś jakaś nienormalna? Śledztwo prowadziłaś w jej sprawie czy co? A jak się jej stryjenka nazywała? Rozmiar buta 38? To ta?

      Usuń
    3. Hahahaha :-D
      to dziecko wraz z jego imieniem, pojawialo sie w prawie kazdym poscie autorki bloga,
      a informacje o przeprowadzce do Krakowa i o zyciu po przeprowadzce w Polsce tez nie byly w sumie tajemnica... ale ok,
      tak, prowadzilam sledztwo !!!!

      :-D

      T.



      T.

      Usuń
    4. Nue, nie prowadziłam śledztwa. To co wiem przeczytałam na jej blogu. Imię dziecka i info o powrocie do ojczyzny to nic szczególnego, wiele celebrytek sprzedaje o wiele więcej faktów z życia. A jeśli chodzi o bogactwo... co się dziwić, skoro ono było widoczne na blogu? Ponawiam pytanie' czy ktoś coś wie o Nowej Kolekcji?

      Usuń
    5. A ja bardzo lubiłam jej bloga! Podobał mi się styl i gust Pani Ani. W dupie mam to czy ma dużo pieniędzy i gdzie mieszka. Fajne ciuchy pokazywała - takie, które bym chętnie nosiła.
      Myślałam, że zablokowała bloga i dostęp do niego mają teraz tylko zaproszeni czytelnicy. Nie wiedziałam, że definitywnie go usunęła, szkoda...choć nie zdziwiłabym się, gdyby rzeczywiście uciekła z internetów, bo nieprzychylnych (i równocześnie bezpodstawnych) komentarzy trochę dostała właśnie pewnie od zazdrośnic, które zarzucały jej, że ma zbyt idealne życie :) Gdyby otworzyła bloga ponownie to na pewno byłabym stałą czytelniczką :)
      Bardzo miło kojarzy mi się ta Pani. Zawsze jednak znajdą się osoby, które nie zdzierżą tego, że ktoś jest lepiej usytuowany, szcześliwy, nie ma "przyziemnych" problemów, które męczą innych. A tak poza tym to sama autorka bloga wielokrotnie pisała, że celowo pokazuje tylko to co dla niej jest ładne, miłe i przyjemne, bo po co ma zanudzać czytelników swoimi problemami, frustracjami... Zdecydowała się ujawnić tylko pozytywne aspekty swego życia i ja to w zupełności rozumiałam i tolerowałam :)

      Pozdrawiam wszystkie Niemodne i Modne Panie!
      Asia M. z Wrocławia

      Ps. Mam 29 lat, mam kompleksy i kredyty.

      Usuń
  39. No proszę, Charlize laureatką kilku prestiżowych konkurencji. Jeżeli ma wystarczająco dużo dystansu do siebie to wyciągnie wnioski z tej lekcji. Nie śledzę jej bloga regularnie, ba! zainteresowałam się nią bardziej dzięki Niemodnym więc jest cień szansy, że za jakiś czas Karolina chętniej będzie podawać nazwę Waszego serwisu w ramach wzajemnej promocji. Wszak ruch na blogu i statystyki to rzecz najwyższej wagi ( doskonale wie o tym lejdi z podkarpacia). Wspominając Karo sprzed 5-6 lat mam taki obrazek http://charlizemystery.com/2008/05/kolejna-odslona-stylu/ więc do Kamy nie tak daleko. Dziewczyna zmieniła się nie do poznania. Czy Kama zaskoczy nas za 5 lat równie mocno? That's a MYSTERY!

    OdpowiedzUsuń
  40. Trudno mówić o podróbkach w przypadku rzeczy szytych przez mamę/babcię/sąsiadkę/szwagra Ryśka. Chyba, że ktoś dokleiłby sobie logo Chanel na plecach i udawał, że to "tru szanel mejd in paris". Uszycie sukienki na wzór innej to nie podrabianie. Chyba, że ktoś twierdzi, że to oryginał. Nie można zastrzec np. zielonych spodni z dwoma zakładkami z przodu i kieszenią na kolanie. Wtedy wszystko byłoby podróbką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumujesz jak szariza

      Usuń
    2. nieprawda, nie tylko rzeczy ze sfałszowanym logo są podróbkami - są nimi również, a może przede wszystkim, rzeczy łudząco podobne do oryginału, uszyte/wykonane na fali oryginalnej kolekcji, która dopiero co się ukazała (no wiecie, taka niezdrowa inspiracja).

      Za takie postępowanie sieciówki płacą karę, ale i tak ten proceder im się opłaca, bo jak wiemy, prawdziwe miłośniczki mody nie cofną się przed noszeniem podróbek, byle by być "na topach" i feszyn (z daleka)..

      Być może, kiedy sukienka jest uszyta przez babcię, ciocię czy mamę, zafascynowaną danym projektem i nie jest przeznaczona na sprzedaż, jest to moralnie bardziej ok, ale chyba nie w przypadku, kiedy się bezczelnie twierdzi, że jest jedyny, superoryginalny i niepowtarzalny model..

      Usuń
  41. http://2.bp.blogspot.com/_JHb6XH-6_cE/SXoVv9tmAfI/AAAAAAAAAeg/rZtk7c0wmKU/s1600-h/IMG_7401.JPG Haaa Czarli z jej magic book ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ładna, i normalna. I młoda, i świeża.

      Usuń
    2. Czemu ahhh czemu to sobie zrobiłaś Karolino? Byłaś taka ładna!

      Usuń
    3. Pamiętam Karolinę z tamtych czasów. Ta namiastka sławy i blichtru, która na nią spadła po prostu popieprzyła jej w głowie i zrobiła z niej totalną kosmitkę.

      Usuń
  42. Ojeeeej, taki bestseller Grzejnika i już przecena na 17 zł za egzemplarz? Czyżby jednak Empik fałszował wyniki sprzedawalności, skoro - jego zdaniem - książka z topu jest przeceniona o prawie 50%? Smuteczek. Przecież to jest nieekonomicznie, obniżać cenę towaru, na który jest popyt. :) Ale co ja tam wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smuteczek - zawsze mnie sklania do durnego chichotania przed monitorem (nawet jak jestem w pracy) :-D

      T.

      Usuń
  43. Sory ale nie moglam postąpić inaczej ;)
    Ilekroć na to patrze usmiecham się ;)

    http://www.zeberka.pl/img_new/2013/10/22/szarliza.jpg

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.