środa, 27 czerwca 2012

Dokąd blogerka trend nosi

Uwaga! Post zawiera język drastyczny. Przed przeczytaniem skonsultuj się z psychologiem lub polonistą.

Kończy się czerwiec, wolnego czasu jest coraz więcej i pogoda jest coraz łaskawsza – idealny czas, aby poświęcić się pisaniu bloga! Pogrzebałam więc w szafie, zrobiłam ogrom interesujących zdjęć, ale... co ja mam, do kroćset, napisać!? Przemierzyłam internet wzdłuż, wszerz oraz na skos, przeczytałam dziesiątki wpisów i wycisnęłam z nich tyle, ile się tylko wycisnąć dało. Postanowiłam poczuć się jak stary wyjadacz, zasiadłam i inspirując się najlepszymi tak oto napisałam:


Za oknem jest tak wspaniale ,tak pogodnie ,że długo nie wiedziałam ,co mam ze sobą w ten dzień zrobić ,ale skoro jusz oceny mam wystawoine,to wystylizowałam się i zamiast na lekcje ,to udałam się w pobliski plener ,aby wykonać dla Was tą sesję ( co przyczyniło się ,niestety , do tego ,że muszę przepisać wszystko co profesor podyktowala od kolezanki ,albo zkserować.).

 Tręd ,który widzicie na zdjęciach ,to coś co jest mi bliskie i co nosze od kilku dobrych tygodni .Jak widzicie spódinczka długości maxi niezwykle kąponuje się z fluo bluzką odsłaniajaca dekold ,jednocześnie kusząco odsłaniając skórę nóg skompaną w delikatnym bronzie opalnizny.

Bardzo podoba mi się ,to, że jest już taka piękna pogoda ,że już nie trzeba się uczyć ,że mogę się poświęcić mojej pasji , że mogę wykorzystać wszystkie moje pomysły ,porobić zdjęcia ,oraz odpisać na wszystkie wasze maile.

Niestety w przyszłym roku muszę odrobinę skupić się ,na nauce ,to jusz klasa maturalna i to nie rpzelewki,bo bardzo chciałabym w przyszłości studiować w wydziale którejś z dobrych uczelni ,oczywiście na humanistycznym kierunku nie na jakiejś fizyce czy inżynieri ,zapewne socjologie lub spychologię. Nie wiem jak wy, ale myślę ,że takie studia pomogłyby mi się rozwinąć ,bo no cóż ,nie dla Mnie zostanie panią inżynier ,póki co wybywam na mały szabat – chcę z koleżankami zorganizwoać ,, babski wieczór „ i uczcić zakończenie szkoły:)).

A specjalnie dla Was na koniec kąpilacja trędów na każdą kieszeń ,które znalazłam na serwisie ałkcyjnym:)))

źródło: allegro.pl


kso kso
Wasza mientówka



Zara(z), zara(z)... Co noszę? Trend? Dokąd się trend nosi? Zapewne nigdy się nie dowiemy... Z lektury najpoczytniejszych blogów dowiemy się za to czegoś zupełnie innego – jak pisać, żeby być feszyn!

Po pierwsze – kategorycznie trzeba zapomnieć o wszystkim, co wyniosło się z długich godzin zwiększania atrakcyjności pomieszczenia zwanego salą lekcyjną. Liczy się przede wszystkim własna kreatywność. Jeżeli usłyszysz jakieś nowe słowo – koniecznie zapisz je na fluo kartce typu post-it, żeby nie zapomnieć umieścić go w najbliższej notce. W jakimkolwiek kontekście. W ten sposób utwierdzisz swoich czytelników, że jesteś osobą o nietuzinkowej inteligencji. Albo bynajmniej przynajmniej sprawisz takie wrażenie. 

Jeżeli nie jesteś pewna pisowni jakiegoś słowa – nie przejmuj się! Jeżeli ktoś zauważy jakiś przynoszący Ci hańbę błąd, to stwierdź, że był zamierzony i służył testowaniu czujności czytelnika lub miał podkreślić zawartą w notce ironię. Pamiętaj też, że zdania nie mogą być zbyt proste. Wyszukane konstrukcje gramatyczne to gorący trend tego lata. Zaczęło się wprawdzie już jakiś czas temu, bo trendsetterem był Joyce z "Ulissesem", ale strumień świadomości jest widocznie jak chanelka - ponadczasowy. Bądź lepsza od niego - napisz notkę w mniej niż jednym zdaniu zapominając o istnieniu kropek, wykrzykników i pytajników! Możesz też pokusić się o inny, również ciekawy zabieg, a mianowicie przeprowadzić swoisty monolog wewnętrzny z użyciem słów, o których nikt nigdy nie słyszał - ezoteryczne doznania czytelnicze gwarantowane.

Od zwykłego śmiertelnika nikt nie wymaga na co dzień osiągania szczytów językowej finezji, ale Ty jesteś feszyn tak samo, jak niegdyś feszyn był Mickiewicz! Pisząc nie wystarczy wyjść poza magiczną granicę Kali jeść krowa ,bo być smaczna. Musisz poszerzać swe horyzonty wertując czasopisma oraz, a nawet przede wszystkim, inne blogi i nie pozostawać w tyle w dziedzinie ortograficznego artyzmu oraz kreatywnej interpunkcji, jeśli jednak postawisz na jej stosowanie.

Pamiętaj – w modzie jest obecnie nie pozostawianie żadnego wykrzyknika w osamotnieniu (!!, ??), kończenie zdania przed postawieniem np. pytajnika (Idziemy do kina .?) oraz syndrom zepsutej spacji objawiający się odstępem przed przecinkiem.

Obawiasz się, że pomimo przeczytania tego krótkiego poradnika dalej nie jesteś w stanie napisać notki godnej blogosfery? Pozostaje Ci ostatnia z dostępnych opcji, czyli tłumaczenie swoich myśli na języki obce. Pamiętaj tylko, by wybrać ten, który faktycznie jest Ci całkowicie obcy, bo w przeciwnym przypadku wiele stracisz na swej autentyczności. Zawsze możesz pójść na łatwiznę i wybrać suahili lub staro-cerkiewno-słowiański, bo z dużym prawdopodobieństwem żaden z Twych czytelników również go nie zna. Jeśli natomiast chcesz podkreślić swe zagraniczne pochodzenie to z uporem maniaka popełniaj drobne błędy przy zapisie nazw obcych.

Kto wie, być może w końcu spełni się Twoje marzenie i jedno z najpopularniejszych wydawnictw naukowych wreszcie zaproponuje Ci testowanie słownika języka polskiego?

Miętowa pantera, ale ta pisana przez snobistyczne "ę",
bo "ą" już nie miała gdzie wcisnąć
z nieocenioną pomocą grejwdigga



114 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie wszystko musi być śmieszne. Są tematy (takie jak ten), w których gorzka ironia jest w zupełności wystarczająca.

      Usuń
    2. Niemodne Polki to nie kabaret, przykro mi bardzo, że poczułaś się zawiedziona

      Usuń
    3. Może i nieśmieszne, ale jakże prawdziwe. Nawet osoby zdawałoby się z wyższym wykształceniem robią takie upiorne błędy, że włos się na głowie "jerzy".

      Usuń
    4. Nie śmieszne? Ja mało z krzesła nie spadłam ze śmiechu!

      Usuń
    5. No jak nie śmieszne? o.O Niektórzy to by się na żarcie nie poznali nawet jakby wychynął zza krzaka i kopnął ich w półdupek, o. Żarcie takim "ha, ha", a nie żarciu do zżarcia, jakby co!
      :D

      Usuń
    6. Cieszę się, bo tekst nie miał być śmieszny (może dlatego, że nie porusza śmiesznego tematu). Twój komentarz świadczy o tym, że post się udał ;)

      Usuń
    7. cieszę się, iż został w końcu został poruszony temat dekoldu, jednakże według mnie zabrakło perfumy oraz koturny, bynajmniej tak samo ważnych kwestii

      bey

      Usuń
    8. Czytając ten post właśnie uświadomiłam sobie, jak strasznie masakruję interpunkcję xD pani w podstawówce uczyła nas, że przecinek w zdaniu stawiamy tak, jak mówimy w rzeczywistości - i tak mi zostało :]

      Tekst nie jest śmieszny, ale boleśnie prawdziwy :] Choć bardziej od miernej polszczyzny irytuje mnie taki wymuszany, "słitaśny" infantylizm :]

      Usuń
    9. polska jezyk - trudna jezyk. wasza carna muzyna.

      Usuń
  2. Śmieszne śmiesznę:) Ale strasznie pędzicie z postami, dajcie nam trochę odsapnąć i nacieszyć się poprzednim:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ech ...aż mnie zatkało :D moja przyszła teściowa pewnie padła by trupem ;p ...jest święcie przekonana,że dzisiejsza młodzież jest takaaaaaa MONDRA! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z W O L N I J C I E tempo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE ZWALNIAJCIE tempa. Jak ci za szybko to czytaj raz na tydzień po 4 posty albo wybieraj sobie co 6. Ja chce codziennie:(

      Usuń
  5. Bardzo dobry post. Takich powinno być więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bałam się, ze będzie "najgorszy ze wszystkich" - jak wszystkie ostatnie!

      Usuń
  6. Najlepsze zdanie: "kategorycznie trzeba zapomnieć o wszystkim, co wyniosło się z długich godzin zwiększania atrakcyjności pomieszczenia zwanego salą lekcyjną." :D

    Dobra nota, ale dodałabym coś na temat zagadkowej składni jaką posługują się niektóre blogerki. Czasami sens zdania jest ukryty tak głęboko, że zwykły śmiertelnik nie jest w stanie go dojrzeć. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis na dobrym poziomie. Cieszę się, że pojawił się na niemodnych- na niektóre blogi odechciewa się wchodzić, tak oczy bolą. Notki pełne błędów, z dziwną interpunkcją są kiepską wizytówką blogerki i pokazują jak bardzo ma gdzieś swoich czytelników (zresztą analogicznie jest z poziomem zdjęć prezentowanych na blogach ;) To takie trudne przeczytać jeszcze raz swoje wypociny i poprawić niedociągnięcia lub literówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie mogłyby napisać post w wordzie i sprawdzić pisownię.

      Usuń
  9. Znam taką jedną co studiuje sPychologię, jakby nie matura w tekście, to wypisz wymaluj notka o niej:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też niedługo wybieram się na SZABAT z koleżankami;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko jedyna! Czysta prawda, aż ocieka jak kiełbasa tłuszczem! :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chciałaś napisać jak truskawki boczkiem :D Nie zapominaj, że jesteś na feszyn blogu i obowiązują tu feszyn zasady :D

      Usuń
    2. Kieubasa może jeszcze ociekać jadem kieubasianym, co to się nim młode ostrzykują, aby starzej wyglądać oraz nadać fejsowi wygląd Mefistofelesa;)

      Usuń
  12. Świetne, ostatnie zdanie jest powalające :D

    OdpowiedzUsuń
  13. no cuż dziewczyny co moge powiedzieć nie zgadzam sie zwami w stu %!!!! w dzisiejszczych czasach mało,która bloggerka pisze idealnom polżczyzno bo nie jestesmy polonistkami hehehehehehe prawda. zawsze kardzy znajdzie powód aby sie czepiać i moralizować ludzie sa zaiwstnie taka prawda!!!!!!!11 warzniejsza jest tresc niż forma a w zasadzie forma też wzna, ale forma to fotki a nie Miodki!! a ktos tu hcybao tym zapomina. wienc wrzuccie na luz chejterki i bo juz nie macie sie do czego przywalac lepiej złużcie podanie do władz miasta swego, aby wreszcie zbudowali wam Zarę Ci włodarze to wtedy może zejdzie wam w dól ciśnienie heheheh pozdrawiam, piss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Looooooweeeee Ciebię !!!!11 :D

      Usuń
    2. na regale obuw śliczny, nie słownik ortograficzny! :D

      Usuń
    3. Piękny rym:D

      Usuń
    4. Zdałam już maturę, więc wybywam na Ejswenturę.

      Usuń
    5. tam na plaży se poleeżęę prezentując buty z deezee :>

      Usuń
    6. Kwaśna mina, muchy w nosie
      Buty z gumy za stów osiem.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. wydać tyle to przegięcie? wszak dostałam je w prezencie!

      Usuń
  14. ej, ja znam staro-cerkiewno-słowiański :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tozhe ))

      Usuń
    2. A suahili? Daj blogerkom szansę!

      Usuń
    3. Ja czekam na inglisz notki scharliz.

      Usuń
    4. też miałam na studiach s-c-s
      chyba nadeszła pora, aby pisać posty w tym języku :)

      Usuń
  15. "Ostatni tydzień szkoły, jest równo znaczny, że tak na prawdę jej nie ma."

    Do kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ezoteryczne i również erotyczne doznania czytelnicze. Bo to nie o sens chodzi, a o przyjemność tekstu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzien-ku-jem! Na to czekałam ;)
    Bo w dzisiejszych czasach, kiedy ktoś nie lubi matematyki (a nie lubiEĆ matematyki jest teraz modne) to nazywa się humanistOM... nie ważne, że nie umie sklecić jednego zdania we własnym języku.

    "A tak wogule, to ja mam dysleksje i sie nastempnym razem zastanuw, zanim mnie poprawisz!!"

    Takich ludzi po wsze czasy powinno się trzymać w podstawówkach, bo potem robią wstyd innym ludziom z wykształceniem wyższym.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zdania, że skoro nie potrafię poprawnie pisać to piszę albo jak najmniej albo skupiam się na samych zdjęciach.

    Pod względem gramatycznym polecam bloga Dajaany, naprawdę to jest perełka nad perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod względem gramatycznym moze i ok ale czyta się ciężko jakby dziewczyna starannie lecz z trudnością pisała te zdania, są takie toporne i ciężkie. Moim zdaniem mistrzynią lekkości stylu jest Aife z aifowy ale to wogle nie ta kategoria bloga...

      Usuń
    2. Pani Ekscelencja też ciekawie skleca zdania.Na pewno jest jeszcze więcej blogów , na ktorych posty MOŻNA CZYTAĆ

      Usuń
    3. U Venili przyjemnie się czyta, u Styledigger, więcej nie pamiętam.

      Usuń
    4. Też lubię Styledigger.

      Usuń
  19. Aż mnie zęby bolom jak to czytam

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie oczekujmy, że każdy wpis będzie śmieszny. Dziewczyny pokazują tu smutną prawdę i czasami można jedynie gorzko zapłakać nad poziomem inteligencji blogerek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje 'hjustki' dostały ostrych spazmów przy tej notce.

    OdpowiedzUsuń
  22. "jednocześnie kusząco odsłaniając skórę nóg skompaną w delikatnym bronzie opalnizny."

    Leżę i kwiczę:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Droga Redakcjo,
    jest mi bardzo przykro,że nie piszecie nic o mojej ulubionej gwieździe blogaskowej z Pegieeru - http://dennyrose.pinger.pl/,zwanej przeze mnie denną różą...
    Pozdrawiam,
    Zdzisia z Małopolski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopiując link i wchodząc mamy Ci podbić dzienną statystykę? Chcesz buty z DEEZEE rozumiem? ;-)

      Usuń
    2. Nie :( z Czas Na Buty...hahahah

      Usuń
  24. spychologia to "miszczostwo" świata:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Scharlisa coś długo nie dodaje nowej notki, czyżby była pochłonięta pisaniem zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisała, że ma sesję więc pochłonięta nauką pewnie.

      Usuń
    2. Za szybko usuwa to co pisze i to co inni jej piszą, więc mam prawo się gubić;)

      Usuń
  26. Mój spycholog powiedział, że śmiało mogę przeczytać ten tekst, ale jakoś teraz mi słabo i duszno;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lepiej, żeby feszynistki nie dostały do testów słownik języka polskiego, bo z czego my będziemy drwić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że połowa by pomyślała, że to jednak podpórka pod ruszającą się nogę od stołu ;-)

      Usuń
  28. Według mnie robienie takich błędów ortograficznych itd. oznacza brak szacunku do czytelnika, jeżeli komuś na czymś naprawdę zależy to poświęca te parę sekund więcej i robi korekte.

    OdpowiedzUsuń
  29. Klasyka jest zawsze trendy i ponadczasowa (co każda szanująca się faszioniska podkreśla w co drugim poście), więc inspiracja niejakim Jamesem J. nie powinna dziwić. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ortografia nie ortografia, pisanie po polsku czy po polskiemu, trzeba wszem i wobec ogłosić że jutro ruszają WYPRZEDAŻE w Zarze! kto chce być feszyn to dołącza jutro z rana na ustawkę pod galerami, kto wie może spotka się twarzą w twarz z jakąś sławną Blogerką:D dziwie sie że Redakcja Niemodnych nie dodała żadnego postu na temat wyprzedaży :D

    pozdrawiam
    Zachłanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież szajslisa pisała kamouś na fejsie, że data wyprzedaży w zarze jest objęta tajemnicą handlową, lol.

      Usuń
    2. właśnie powinnyscie napisac jakis post o wyprzedaach czy kolejkach po marni, versace dla h&m hehe

      Usuń
    3. Oczywiście, że jest. Sama pracuje w Inditexie- w Bershce i nie możemy podawać oficjalnej daty rozpoczęcia wyprzedaży klientom.

      Usuń
    4. "Adi wiedział, nie powiedział
      i to było tak"

      (na melodię "Siała baba mak")

      Usuń
    5. A to ciekawe, że nie możecie, bo co roku ta data wypada na ostatni czwartek czerwca, czy jakoś tak;) W każdym razie wszyscy datę znają, oprócz pracowników Zary hahaha.

      Usuń
    6. ta melodia "siała baba mak" - z przyklaskiem i przytupem ma być?

      Usuń
    7. Pracownicy zary, bershki itd. też znają, ale nie mogą mówić ;)

      Usuń
    8. Niby co to za tajemnica? Internetowy sklep Zary już jakiś czas temu informował o początku wyprzedaży.

      Usuń
    9. Poinformował,że będzie ale nie podał dokładnej daty.

      Usuń
  31. W drugiej części tekstu literóweczka. Tez, zamiast też. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za spostrzegawczość :D Zaraz się poprawi.

      Usuń
  32. Tekst bardzo dobry i (co smutne) prawdziwy.
    Dziewczyny, zajmujecie się feszyn blogami tylko z blogspota?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo że na blogspocie sama elyta

      Usuń
  33. Dzięki za wpis:) Myślałam, że tylko ja widzę te straszne wpisy na blogach i się czepiam. Teraz wiem, że nie jestem sama. Po latach śledzenia blogów szafiarskich (w sumie od samiusieteńkiego początku, jak tylko się pojawiły) mam jedno spostrzeżenie: im bardziej niechlujna polszczyzna (i ortograficznie i stylistycznie), tym większa miałkość myśli i brak błyskotliwości. Jakoś u dziewczyn, które reprezentują sobą coś więcej i mają szersze zainteresowania niż najnowsza kolekcja Zary, miło czyta się wpisy. Aby daleko nie szukać: Ryfka, Styledigger, Venila, Horse i pewnie wiele innych, o których teraz nie pamiętam:) dzięki choć za tyle:) Miau

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja uwielbiam tłumaczenia kilkudniowych nieobecności :P
    "musiałam poznać siebie","po powrocie odkryłam ile znaczy dla mnie blog","każdemu blogerowi który szanuje swoich użytkowników przyda się taka przerwa by wrócił z czymś nowym i zaskakującym"..bla bla bla...to wszystko woła o pomstę do nieba...to jak SEKTA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej jak miss świata "Chcę pozbyć się głodu na świecie, a tak w ogóle to uwolnić orkę!" ;)

      Usuń
  35. Ja tak sie tylko zastanawiam jak ta Szarlisa przechodzi przez seje?
    Tzn wiadomo, ze prywatna szkola, to troche luzniej jest, ale przeca jakies zaliczenia i prace musi pisac?

    Nie rozumiE, naprawde nie e

    "W zadymionej auli fizyki Politechniki Warszawskiej nagle wolnym krokiem z ciemności zaczęły wychodzić modelki, które ustawiały się na kubikach. W chwili podświetlenia ich, modelki zdejmowały czarne welony co pozwoliło na podziwianie pięknych upięć na głowach modelek"

    Hmmm :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mama pisze jej prace, mi też kiedyś mama napisała jedno wypracowanie w podstawówce;)

      Usuń
    2. I mama chodzi na nią na kolokwia i zaliczenia ustne... i tata też. Ludzie opanujcie się...

      Usuń
    3. * za nią

      Usuń
    4. a może Szarlisa pisze posty po niemiecku i wrzuca w translatora? :D

      Usuń
    5. Lol, wszystko na to wskazuje:)

      Usuń
    6. przeglądam blog Szarlizy. rzeczywiście, Miszczyni. na uwagę zasługuje choćby ostatni post, gdzie Krulofa Slofa Pisanego zastanawia się nad kwestią niezwykle istotną, mianowicie: spódnica czy szorty? nie pozostawia nas jednak długo w poczuciu niepewności i deklaruje, że "wybiera oba rodzaje" :D. a na koniec zapytuje, "co wolimy bardziej"...

      Usuń
  36. a co do Charlize, to przejrzałam jej wpisy z poprzednich lat i pomijając jej ówczesny styl czy jego brak, to zauważyłam, że była wtedy bardzo radosna, uśmiechnięta, wygłupiała się pozując do zdjęć, a teraz nawet na zdjęciach z wakacji ma grobową minę, smutne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ona jest w pracy!!! ;p

      Usuń
    2. haha :D dojrzała! i cycki jej też urośli!

      Usuń
    3. no też to zauważyłam wtedy była radosna a teraz strasznie ponura

      Usuń
  37. Jak dowiedziałam się z bloga Miiki - Wyprzedaże w Zarze jednoczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę zjednoczenie blogerek bijących się o ostatnie sandałki ;-)

      Usuń
    2. Przepraszam, nie z bloga a z fanpejdża.

      Usuń
  38. może zrobilibyście post o pozach charakterystycznych dla blogerek? zauważyłam, że lubią pozować w określony sposób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już taki post ;-) Poszperaj w archiwum.

      Usuń
    2. W sumie to nie ma, były jakieś nawiązania w poście na Dzień Dziecka - mam jednak wrażenie, że coś w tym stylu już się pisze ;)

      Usuń
  39. Scharlize dziś czituje przy kopaniu (studded shoes;p)!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ej byłam wczoraj w Zarze i nie spotkałam żadnej blogerki:( Może next time...:D A co do propozycji postów: ciekawe rzeczy blogerki potrafią testować i później opisywać na blogu. (dowiedziałam się, że nawet uwaga - LEJEK do siusiania:D)

    pozdrawiam,
    Zachłanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilka chyba jako pierwsza i ostatnia; akurat ten trąd, nie wiedzieć czemu, jakoś się nie przyjął.

      Usuń
  41. Kolejna perełka językowa plus w dodatku wyprzedaż szafy. My inspirationss blog : http://www.facebook.com/photo.php?fbid=423102054401542&set=a.394881213890293.104890.233604310017985&type=3 Pozwolę sobie zacytować: "stan idealny, ubrane dokładnie raz, są piękne, ale nie chodzę w nich za często, dlatego też idą na sprzedaż :)" Więc założone raz czy kilka razy ale nie chodzi w nich za często?

    OdpowiedzUsuń
  42. hah, świetny blog, dopiero na niego trafilam, napisalam komentarz pinkdog jakies kilka m-cy temu, bo miala paskudny blad ort., a ona oczywiscie edytowala notke i usunela moj wpis.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ubawiłam się setnie czytając :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny blog... dopiero wczoraj go odkryłam, dziś siedzę i czytam od 1 posta!!! Jest mi bardzo przykro,że jako przyszła pani inżynier niestety nie mogę zostać szatniarka :( zawsze o tym marzyłam... haha

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.