wtorek, 19 czerwca 2012

Jestę Hipsterem

Było już o tym jakie warunki powinna spełniać każda szanująca się szatniarka oraz przykłady ubrań, które powinny wisieć w jej szafie, ale są osoby, które wolą iść swoją własną drogą, drogą alternatywną… nie jest to proste, wymagane jest niesztampowe myślenie, odrobina kreatywności i ciuchy bynajmniej nie z ZARY. Tak, tak, istnieją jeszcze w blogosferze istoty, które swoje kroki kierują do innych sklepów niż koncern Inditex. Uważają, że bycie takim jak inni jest zbyt mainstreamowe, więc przywdziewają ciuchy charakteryzujące się odpowiednimi motywami. Ostatnio narzekałam na powtarzalność, więc teraz powinno być lepiej, a jednak i tutaj można zauważyć tendencję do ciągłego pojawiania się tych samych elementów. Oto kilka charakterystycznych cech wyróżniających ten gatunek spośród innych szatniarek:

KRZYŻE – pojawiają się na spodenkach, kolczykach, naszyjnikach , koszulkach, no krótko mówiąc WSZĘDZIE(aczkolwiek nie znalazłam dowodów świadczących o krzyżach noszonych na bieliźnie).

 źródło: http://weheartit.com/

TRÓJKĄTY – dlaczego stały się znakiem rozpoznawczym hipsterów nie jest do końca wiadome, były wystarczające INNE więc się nadawały.

 źródło: http://weheartit.com/

CREEPERSY – komentarz jest zbędny, jak te buty wyglądają każdy widzi.

  źródło: http://weheartit.com/   http://fashionablecurly.blogspot.com/

PLECAKI – życie hipstera nie jest usłane różami, musi ze sobą nosić bagaż doświadczeń, więc co mogłoby się do tego nadać lepiej niż plecak? 

 źródło: http://weheartit.com/   http://fashionablecurly.blogspot.com/

LEGGINSY Z MOTYWEM GALAKTYKI - w połączeniu z litami, creeapersami, inne warianty nie wchodzą grę, pragniesz założyć do takich legginsów baleriny? Zginiesz.

  źródło: http://weheartit.com/

KOLOROWE KOŃCÓWKI WŁOSÓW  - bo  tradycyjne ombre jest zbyt plebejskie. 

 źródło: http://weheartit.com/

PRZEROBIONE SPODNIE, FLAGI ITP. –  DIY gwarantuje wyróżnianie się w tłumie, czy na plus? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w artykule temu poświęconym, więc korzystając z terminologii angielskiej stay tuned!

 źródło: http://weheartit.com/   http://fashionablecurly.blogspot.com/

OKULARY LENNONKI 

 źródło: http://weheartit.com/

IPHONE 4S, najlepiej z obudową z wyżej wymienionymi detalami, inaczej się nie liczy. Obudowa lub raczej case koniecznie musi być widoczna podczas robienia zdjęcia w przebieralni sklepowej. 

  źródło: http://weheartit.com/

Podsumowując, jeśli posiadasz każdy element garderoby z motywem krzyża/trójkąta/galaktyki/wilków, twoimi jedynymi słusznymi okularami są lennonki, a lity i creepersy są dla ciebie niczym obuwie domowe to śmiało możesz nazwać się HIPSTEREM z krzyży i kości, tfu, krwi i kości.

190 komentarzy:

  1. Analiza matematyczna jest mega-hipsterska;p
    Jak zwykle świetny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale jest majnstrimowa. Ciut hipsterska jest np. dyskretna, ale wciąż zbyt popularna na bycie prawdziwie hipsterską :P

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Może nie jest chipsterska, ale daje +100 do zayebistości;p

      Usuń
    4. Jako matematyk - czy ja wiem :P

      Usuń
    5. Może Ty nie wiesz, ale ja sypiam z Franciszkiem Leją i wiem lepiej ;ppp

      Usuń
    6. dyskretna nie jest ani trochę hipsterska, sorry, a analiza to juz w ogóle moi drodzy :P

      Usuń
    7. Ok, to zostanę bezdomnym z ajpadem;p

      Usuń
    8. ale (przynajmniej u mnie) nie jest aż tak majnstrimowa jak analiza:P
      Nie wiem, który dział jest najbardziej hipsterski. Co ty na to Kocie, masz jakies info?

      Usuń
    9. obstawiam topologię, kule kwadratowe o środku poza sobą i te klimaty

      Usuń
    10. No to bede miec po czesci hipsterska obrone :D

      Usuń
    11. Pewnie aż wam stanął, ewentualnie miałyście mokro po tej wymianie zdań.

      Usuń
  2. jaka ja jestem niemodna ;((

    uwielbiam wasze artykuły :D cieszę się, że na świecie cały czas można znaleźć normalnych ludzi ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. weszłam przypadkiem przez blogerkę z jaskółką i przeczytałam wszystko..
    już wiem, że <3 was..

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam blogerkę z jaskółką <3

      Usuń
    2. O kim mowa?

      Usuń
    3. Venilakostis

      Usuń
    4. Blogerka z jaskółką jest najlepsza! <33

      ~malinowy

      Usuń
  4. Dzisiejszy post na tle poprzednich wypada dość blado. Za dużo zdjęć i za mało komentarza. Cytując klasyka: "więcej kontentu, mniej pieprzenia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie pierwszy taki post, radzę się przyjrzeć szczegółowo blogowi, a później pisać o pieprzeniu ;-)

      Usuń
    2. Tak się akurat składa, że czytam/przeglądam Waszego bloga dość regularnie i ten post uważam za najmniej udany. Ot takie wybranie sobie przypadkowych "faszionowych ajtemów" i ozdobienie ich kilkoma fotkami. Nuda (ziew).

      Usuń
    3. KRAKUFFHIPSTER19 czerwca 2012 20:29

      uważam, że temat ma potencjał napiszcie coś więcej o hipsterach : [[[ GUT POCZĄTEK

      Usuń
  5. Nie jestem hipsterę :( I o zgrozo, nie mam nawet AJFONA.
    PS: CREEPERSY SĄ OCHYYYYDNE. Ja nie wiem co za człowiek wymyślił takie brzydkie buty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to patent branży funeralnej.

      Usuń
    2. czyli trupięgi po naszemu? :D polecam wiersz Bolesława Leśmiana :)

      Usuń
  6. Ergo - wyglądanie jak bezdomny nie jest w dzisiejszych czasach opcją dla ubogich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.youtube.com/watch?v=_a1FdDf72AQ :D ależ hipsterzy nie wyglądają jak bezdomni :D

      Usuń
  7. Konstrukcja "bynajmniej nie" trochę razi :)
    Tekst genialny, nic tak nie poprawia humoru, jak potwierdzenie, że marny ze mnie hipster ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta konstrukcja jest poprawna:)

      Usuń
    2. A to można użyć jakiejś innej konstrukcji (bez przeczenia)? Nie wydaje mi się. Kwestie ortograficzne jakoś ostatnio dominują na blogu :P

      Prawdziwa hipsterka powinna też mieć vagabondy na platformie.

      Usuń
  8. To ja nie jestem ani hipsterę, ani nie jestem faszion, bo nie mam nic z zary, ja wcale nie istnieję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. This is dobre und ważne pytanie, sama je sobie zadałam two minuty ago.

      Usuń
  9. To wszystko jakieś takie zbyt mainstreamowe...
    Co do trójkątów: http://www.knowswhy.com/why-do-hipsters-like-triangles/

    ▲▲▲▲ (eks oł eks oł)
    Feszyn Hipsta'

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jeste hipsterą,nie posiadam niczego:)Nie wiem czy to dobrze czy źle:)
    Ale te buty są ohydne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Noszę plecak do szkoły to się liczy ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. no kocham po prostu! genialne są te Wasze notki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. uh, lenonki noszę od kilku lat i nagle dowiaduje się, że jestem hipsterem? Tfu to takie samo przekonanie jak to, że piszecie tego bloga przez kompleksy, jesteście grube itd. Najłatwiej wrzucić wszystkich do jednego worka. A Wasze 'wierne czytelniczki', które piszą różne prześmiewcze komentarze są fankami wielu dziewczyn piszących blogi, które tutaj tak wyśmiewacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę więcej dystansu by ci się przydało drogi anonimie ;-)

      Usuń
    2. fajnie ze anonim nosi lennonki, ale ma tez kosmiczne gacie, pstro w glowie i firme ktora sponsoruje jego blogaska? :D poza tym pominiete zostalo wiele istonych kwestii hipsterskich - czapki w lecie, szorty w zimie, stare rowery, mieszkanie w knajpie i sluchanie muzyki ktorej nikt inny nie slucha :D

      Usuń
    3. Ej..ej..masz cos do starych rowerow ???

      Usuń
    4. Wypraszam sobie.Nie jestem fanką ŻADNEGO polskiego bloga modowego, bo zwyczajnie ŻADEN nie zasługuję na moją uwagę.Te, kótre kiedyś zasługiwały, dzisiaj są sprzedajnymi,żałosnymi dziewczynami,które niedługo z braku laku będą swoje gołe dupy pokazywać. I ZAJEBIŚCIE się cieszę,że jest taki blog jak ten,który przywraca nadzieję,że są jeszcze ludzie w tym kraju, którym korporacje nie zeżarły mózgów. Post jest genialny,a te wszystkie pindy blogowe, które tu "anonimują" zamknijcie papy i skupcie się lepiej na powielaniu kolejnych trendów, bo to wam najlepiej wychodzi, kochane szatniarki.

      Usuń
    5. podoba mi sie wasz blog,teraz kazdy w PL jest juz modelka lub modelem,takich osob zaczelo przybywac i ktos to towarzystwo musial jakos nazwac,po ilus tam latach budzisz sie i okazuje sie ze jestes hipsterem,wczesniej byles nie wiadomo kim,jednak najwazniejsze, to nie przejmowac sie tym co gadaja innibo tak naprawde prawdziwych hipsterow jest niewielu,prawdziwy hipster ubiera sie tak,aby dobrze wygladac,slucha muzyki tylko dobrej,podchodzi do siebie z dystansem,jest wyluzowany,niczego nie robi na sile

      Usuń
  14. Nie spełniam ŻADNEGO warunku :( Nie ma dla mnie nadziei na bycie hipsterę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie jeśli nie masz żadnej z tych rzeczy jesteś jeszcze mniej mainstreamową hipsterką. Chyba, że masz coś z Zary albo miętowe paznokcie.

      Usuń
  15. Oprócz hipsterek kochających trójkąty złapałyście także fankę Harry'ego Pottera , to chyba powinno być akurat na plus? :D
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Insygnia_%C5%9Amierci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry Potter jest too mainstream dla Redakcji ;)

      Usuń
  16. Co do plecaka, to nie jestę hipsterę, a noszę go... bo jest mi wygodniej.
    Nie mam krzyża, nie jestem świnią w kosmosie. Mam za to przerobione szorty i ekierkę w kształcie TRÓJKĄTA. Nadaję się na bycie hipsterem?

    OdpowiedzUsuń
  17. Gardzimy hipsterami! Gardzimy wszystkimi!

    OdpowiedzUsuń
  18. no to ja jestem tak nie hipsterowa, że nie wiem nawet kto to hipster. śmiać się czy płakać? i tu nie znam odpowiedzi -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're so 1991;)

      Usuń
    2. Sziszu. każdy hipster nie wie kim jest hipster. You`re so hipsta!

      Usuń
  19. Chciałam zapytać czy ideą tego bloga jest wyśmiewanie stylu wszystkich ludzi którzy interesują się modą i śledzą trendy? Bo widzę, że "czepiacie się" innych ze względu na to, że noszą coś co u wielu osób się pojawia. Tyle, że proszę zauważyć - w dobie globalizacji na lookbook'u w zasadzie trudno znaleźć kogoś kto ma niepowtarzalne stylizacje lub elementy, które już u nikogo się nie pojawiają. To niemożliwe w zasadzie. A nie sądzę by ktoś się zastanawiał kto od kogo coś "ściągnął" i kto był pierwszy.

    Owszem, za dużo osób zakłada bloga z myślą - "zainspiruję się" od kogoś tym i tym, a w nagrodę dostanę ubrania od jakiejś firmy. Jednakże to od razu widać i mało kto się na to nabierze. Internetowa rzeczywistość jest przesycona osobami myślącymi, że ma "talent". Bo każdy może nagrać filmik, zrobić zdjęcia, nagrać jakiś swój kawałek, przez co, w tłumie nudy i beztalenci giną te "gwiazdeczki". Ale czy oczekujecie, że każdy na blogu będzie mieć od razu swój przemyślany styl który nigdy, nigdzie się nie powtórzy? Widziałam wpisy w których obśmiewacie nastoletnie dziewuszki, a może one szukają dopiero własnego stylu? Wiele dzisiaj już "sławnych" blogerek w przeszłości nosiło różne, bardzo różne rzeczy, a teraz wypracowały już swoją własną markę. Poza tym autorki tego bloga, chyba jesteście na tyle dojrzałe, że to zabawne - śmiać się z jakby nie patrzeć - dzieci :)

    Uważam, że istnieje wiele aspektów "świata blogowego", które można w jakiś sposób obśmiać. Co rusz na fanpage'ach pojawiają się informacje od samych blogerek, które świadczą o ichniejszej inteligencji ;) Inną sprawą, że nagle wiele najpopularniejszych blogerek pokazuje w swych stylizacjach te same buty (sponsorowane) lub wpisy o tej samej nokii.
    Jednakże wyśmiewanie, że wszyscy noszą kosmiczne getry albo sandały z Zary..? Czy istnieją elementy szafy które nigdzie nie powtórzą się w żadnej stylizacji blogerek na całym świecie? Mi osobiście brakuje różnorodności na ulicach, kolorowych, odważnych stylizacji (nawet w te kwiatowe spodnie:)),ludzi którzy chociaż odrobinę interesują się modą lub podkreślają czymś swoją osobowość - nawet gdy robią to trochę nieudolnie. Dlatego pytam na koniec czy wolicie aby wszystkie szafiarki miały swoj niepowtarzalny styl i żeby żadna nie nosiła NIC co w jakikolwiek sposób jest trendy (bo wiąże się to z powtarzalnością)?

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na przykład nie zrozumiałam. I o co chodzi z tym ichniejszym?

      Usuń
    2. Zgadzam się z wypowiedzią Ani, świetnie to ujęłaś!

      Usuń
    3. "Chciałam zapytać czy ideą tego bloga jest wyśmiewanie stylu wszystkich ludzi którzy interesują się modą i śledzą trendy" - nie wszystkich, ale tych tepych laseczek z blogaskow modowych (zauwaz Aniu - nie kretywnych dziewczyn, ktore prezentują cos interesujacego), ktore sa sponsorowane, wiec zakladaja i pokazuja na blogaskach to co im firma rzuci ;D i owszem blogerki wypracowaly "markę", kazda jest sponsorowana przez inne firmy :D

      Usuń
    4. Z tymi dziećmi to akurat fakt - ja ze swoimi 23 wiosnami jestem raczej posuniętą w latach szatniarką, większość to dziewczyny w okolicach 15 :] Trudno więc od takich wymalowanych karminową pomadką dziewczątek oczekiwać własnego stylu, indywidualnego podejścia do mody czy jakiejś dojrzałości w prowadzeniu bloga. Kręcenie beki z "ikon blogosfery" to jedno, a wyśmiewanie 14-15 letnich dziewczynek chcących błyszczeć lajk e star to inna sprawa :p Apeluję o niezabieranie dzieciom ich grabek!! :D

      Usuń
    5. przejrzałam twojego bloga i nie sądzę, że powinnaś wypowiadać się w taki sposób, że 15 nie mają swojego stylu, bo spora część z nich wygląda ciekawiej od ciebie.

      Usuń
    6. niestety dziewczeta w wieku 15 lat sa zenujace na swoich blogaskach - mam na mysli te co to zdjecia kiepskie, komci zero, ale fascynacja ekshibicjonizmem sieciowym spora O_o chociaz blogaski to jeszcze nic, polecam na yt np filmiki pt "makijaz do szkoly" O_o

      Usuń
    7. a ja natknęłam się na parę blogów 14-16 latek, które jak na ich wiek to zdecydowanie wybijają się z tłumu, nie robiąc z siebie kwiczące dwudziestki.

      Usuń
  20. Myślę, że autorkom bloga chodzi o ślepe kopiowanie trendów i twierdzenie, że to ten ukochany i jedyny- jesienią wszyscy kochali bordo, zimą złoto i srebro, teraz pastele powoli wypierane przez neony. Jakoś nie wierzę, że wszystkie te kolory na raz są ulubione i wszystkie chciało się nosić od chwili urodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Specjalnie dla szanownej Redakcji hipsterskie krzyże na bieliźnie:)
    http://assets.burdastyle.com/project_images/assets/000/221/954/_MG_61172_large.jpg?1315044895
    http://assets.burdastyle.com/project_images/assets/000/221/955/_MG_61072_large.jpg?1315045006

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdybym była bardziej alternatywna to srałabym bursztynem i pierdziała serduszkami ;)

    A tak na serio, każdy hipster w pogoni za alternatywą staje się mainstreamowy- ostatecznie większość spotkanych przeze mnie nosiła identyczne elementy garderoby przez co i tak wyglądali jak armia klonów. I gdzie tu wyróżnianie się z tłumu? :)
    Pozdrawiam Redakcję kso, kso ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzisz, że jeśli hipsterzy odkryją się wzajemnie to popełnią zbiorowe samobóstwo? To mogłoby być zabawne :D

      Usuń
    2. Zbiorowe samobójstwo jest zbyt mainstreamowe;)

      Usuń
    3. I ułożą się w krzyż albo trójkąt *.*

      Usuń
    4. Prawdziwy hipster układa się w trójkąt sam!!!

      Usuń
  23. Cholera załamałyście mnie teraz: nie jestem faszyn bo nie ubieram się w Zarze nie posiadam niczego mieNtowego - to już wiem. Nie jestem też hipsterem, bo nie noszę babcinego wintydż różańca, nie mam koszulki z trójkątem i obuwia ortopedycznego, zwanego potocznie creepersami (choć w dzieciństwie miałam hipsterskie zapędy - nosiłam takie buty żeby leczyć platfusa :p )...
    Pie**dolę - usuwam bloga, nic już ze mnie nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze szansę, nie poddawaj się! :*

      Usuń
    2. ech może kiedy popracuję nad ostatecznym wintydżem moich ciuchów (czyt. wrzucenie do pryzmy z kompostem po uprzednim szczuciu nimi psa sąsiadów) to coś da się jeszcze z tego mojego bloga ukulać... Myślisz, że jak zacznę nosić Kuboty to będę dostatecznie hipsterska? xD

      Usuń
  24. Ten blog to czysta zawiść i zazdrość autorek!
    Nie mam innego wytłumaczenia na wasze "żarty" z osób które chcą dobrze wyglądać. Skoro wszystko wyśmiewacie, to w czym w takim razie same chodzicie? Nie kupujecie w sieciówkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy po raz enty napisać to samo? ;-)

      Usuń
    2. Dla mnie sama idea "modowego blogowania" jest warta obśmiania.Każdy chce wyglądać fajnie ( ja też) ale już umieszczanie swoich zdjęć w necie pt. "Patrzcie jak dzisiaj za...biście wyglądam" jest wyznacznikiem że z panną jest coś niehalo...

      Usuń
    3. obecnie samo założenie bloga i prezentowanie na nim swoich foci w ciuchach z sieciówek powoduje że na ogół autorka aspiruje do znawczyni mody i to jest warte obśmiania, bo są setki dziewczyn wyglądających tak samo ale nie udających wyroczni poprzez pokazanie swojej foci w necie. Nie ma niczego złego w ubieraniu się w ubrania z sieciówek, ale z nikogo to nie robi wyroczni mody i jedynej słusznej trendsetterki... chyba niektórzy za poważnie biorą naszego bloga

      Usuń
    4. "z osób które chcą dobrze wyglądać" - no wlasnie CHCĄ ;D

      Usuń
  25. Kurcze, moimi jedynymi słusznymi okularami są lenonki i na wakacje zrobiłam kolorowe końcówki włosów. Nie mam jednak ani krzyża, ani leginsów ani creepsów. Nie mam tez ciuchów z zary i pastelowych sweterków. Załamałyście mnie. Jestem *uj-wie-czym;( jestem tak beznadziejna, że jestem nikim:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie nikim jest bardzo feszyn:*

      Usuń
  26. mam mieNtową pastę do zębów i mieNtę w doniczce, proszę o szczegółową analizę, bo już nie wiem, kim jestem :<

    OdpowiedzUsuń
  27. AAAA... Sprzedam chustkę z pięknie wyszytym trójkątem. Mało używana.

    OdpowiedzUsuń
  28. buty jak ortopedyczne - może na płaskostopie ?

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem co smutniejsze, komentarze "nie hipsterów" silących się na sarkazm "OMG nie jestem hipsterem", czy połączenie aktualnych trendów z modnym do naśmiewania się słowem "hipster" w celu stworzenia artykułu. STAĆ WAS NA WIĘCEJ :*
    Oraz staję w obronie legginsów w kosmos Black Milka, które są tu pokazane. Raz, że są super, a dwa, że takie firmy jak ta powinno się wspierać. Ludzie, którzy prowadzą Black Milk są świetni, mają oryginalne pomysły i super fanów (sprawdźcie ich fejsbuka). Wszystko jest szyte w Australii w przeciwieństwie do chociażby ukochanego przez blogerki romwe.com, gdzie sprzedaje się szmatki szyte w Chinach z 70% przebitką cenową, które w "ciemnych zaułkach Internetu" można kupić o wiele taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zaraz sprawdzę. :)

      Usuń
    2. Chyba zjadło ci jedną cyferkę w tej procentowej przebitce. Powinno być 170% a nie 70%

      Usuń
    3. Niestety, ale nas nie stać. Jesteśmy grube i bezrobotne HELOŁ!

      Usuń
    4. z romwe to szczera prawda :D ostatniej zimy kupiłam na allegro płaszcz a ta militarny, który można nosić na parę sposobów, oczywiście z Azji (ciul tam wie z czego). Jakością się sama mile zaskoczyłam, bo za cenę 109zł z przesyłką nie podziewałam się wiele. Chyba z tydzień później jakaś blogerka próbowała opchnąć z romwe ten sam płaszcz za ponad 300zł :D

      Usuń
    5. Ej, ej, a napiszcie samą prawdę i tylko prawdę, jak to jest z tym romłe? Serio taki Japan stajl jakościowy, że guziki odpadają itp? Bo jakby się okazało, że jakościowo jest toto jak H&M, to jeszcze ujdzie, ale pytam przeróżne blogerki o to całe romłe i jeszcze żadna mi nie odpowiedziała. Niekumate jakieś, czy co? Pewnie odpowiedzą, jak już fluo przestanie być feszyn, i po co mi wtedy będzie zamawianie fluo-kiecki? >:-/

      Usuń
    6. Też się kiedyś tym interesowałam :D Owszem, ciuchy z Romwe są szyte w Azji, ale jednak ciuch ciuchowi nie równy :] Romwe ma własną szwalnię, a że w Chinach - cóż, tania siła robocza. Ubrania akurat mają dobre jakościowo, kilka widziałam "na żywo", kilka obmacałam osobiście i są ok. Wiadomo, że trzeba sobie przekalkulować czy opłaca nam się coś kupić przy obecnym kursie dolara, ale jeśli coś Ci się naprawdę podoba, to możesz brać :) Tylko uważaj na rozmiarówkę, bo bywa zawyżona :)

      Usuń
    7. Ja mam gratisową opaskę za 7$ zamówioną w czasie ostatniej akcji "AAAA można się obłowić w Romłe za friko, bo są idiotami!!11oneone!!!". Nie potrafię powiedzieć, po jakim czasie noszenia odpadłyby od niej koraliki, bo przyszła do mnie już z oderwanymi. Amen.

      Usuń
  30. Chyba jestem 100% hipsterę, bo za cholere nie wiem o co chodzi z tymi chustkami! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. a mi się creepersy podobają. gdybym wiedziała gdzie można takie dostać to bym sobie kupiła :D

    (wiem, że nikogo to nie obchodzi, ale tak o sobie napisałam)

    OdpowiedzUsuń
  32. A Szarliiiz była w SPA na masażu (ale jak widać, była tam do pracy, nie dla relaksu!), można też zobaczyć odbicie pupy jej bf, to straszne! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle czekolady zmarnowane :-(

      Usuń
    2. To odbicie Adriana nie szarliz :P

      Usuń
    3. Czy mi się wydaje, czy on na tej focie jest w stringach?
      http://1.bp.blogspot.com/-4pRcwY6kU9Y/T-FYKeMlk-I/AAAAAAAAEcM/ZRkBDF5Jl0o/s1600/IMG_1948.JPG

      Usuń
    4. raczej nie. ale szarliz fajnie ma, że najpierw wrzuca zdjęcia swojego mieszkania, sweet focie z okazji walentynek z bojfrendem, prawie nagie zdjęcia siebie i rzeczonego Adiego, a później będzie płacz, że głupie polaczki chcą wiedzieć ile metrów ma jej mieszkanie i czy je płatki na śniadanie...

      Usuń
    5. Głupie polaczki są ciekawe życia szwabiczki. Ps szwabiczka to takie zdrobnienie:D

      Usuń
    6. Jedno jest pewne, harlisa nie jest hipsterem.

      Usuń
    7. Szarlisa tylko z poprawnym, logicznym skleceniem zdan ma troche problemow :-)

      Usuń
    8. Haha, to fakt:)
      "udałam się do dość nietypowej sauny. Jest ona idealnym rozwiązaniem dla osób, którym przeciwwskazania lekarskie nie pozwalają w chodzeniu do niej."

      Leżę i kwiczę!

      Usuń
    9. Bo prawdziwa sauna jest dla twardzieli! I torebki modżajto nie pozwalają w chodzeniu do niej. Gdyż są przeciwwskazywaniem aczkolwiek.
      :D

      Usuń
    10. "Do jego wykonania potrzebny był olejek kokosowy oraz silne przedramiona, bo to właśnie nimi był wykonywany masaż. Potęguje to uczucie odprężenia i wyciszenia. W pewnych miejscach, nacisk na skórę był dość duży, ale dzięki temu, że masaż byl wykonywany przez profesjonalistę, nie stała mi się żadna krzywda"

      :-D

      Usuń
    11. Już wiele razy złapałam się na tym, że nie patrzę na jej 'stylizacje', tylko od razu zabieram się za czytanie tekstu, przednia rozrywka:D

      Usuń
    12. no kurna, przez takie podejście tylko nabijamy jej liczbę wejść. i co? ja, hejter, umrę, a szrliz zakonserwowana przez czekoladę przez całą wieczność będzie prowadziła blogaska PRZEEEZEE MNIEEEE... ;(

      ...

      (Ale chui, ubaw mam po pachy xd)

      Usuń
    13. też ciągle sobie obiecuję, że już nie wejdę na jej idiotycznego blogasa, ale to jest taka perwersyjna przyjemność... I jeszcze te niusy od was, ech :(

      Usuń
    14. a mnie to zastanawia dlaczego szar w kazdym poscie "lansuje" chlopaka czasami mam wrazenie , ze on tez zadowolony jest z takiego lansu na jej blogu,a jej łopatki ostające :( naprawdę kiedyś wygladała o wiele lepiej!

      Usuń
    15. Ciekawe ile osób wchodzi na jej bloga dla jaj?:)

      Usuń
    16. szarliz jest jak odmóżdżający program telewizyjny/debilna lecz modna książka dla nastolatek/kolejny hamerykański głupawy hit kinowy/jedna z komedii polsatowskich - każde z nas jednego z tych dobrodziejstw uraczyło, i niektórzy szczęśliwcy odrzucili to to ze wstrętem od razu (w mym przypadku zmieeerzch - to było 10 najbardziej zmarnowanych minut w mym nudnym życiu). No cóż, a reszta siedzi w tym gównie po dziś dzień i jeszcze ma przy tym ubaw, choć nigdy by się nie przyznało przed nikim, że można brać przyjemność z TAKICH rzeczy.

      co prawda nie jest to przyjemność typu "ojej, jakie to mądre i piękne, nigdy o tym nie zapomnę i na zawsze zachowam to w swym sercu", a raczej "o matko, czegoś tak bezdennie durnego i bezwartościowego to ja w życiu nie widziałam, ale nie mogę oderwać wzroku, więc co mi tam, dajmy się ponieść tej szalonej chwili, a ty, inteligencjo, obraź się na mnie po wsze czasy, niom, niom, niom ale pyszne te czipsy..." i tak dalej... xd

      Usuń
    17. Haha, co prawda czipsów nie jadam, ale z resztą się zgadzam. Większość z nas lubi się czasem odmóżdżyć, a blogi szarlis czy horodyńskiej idealnie się do tego nadają.

      Usuń
    18. anonim komentarz mistrzowski :D trafia w sedno zdecydowanie, taka guilty pleasure :D

      Usuń
    19. ja tez nie ogladam fotaskow szarliz bo szczerze mowiac mam wy*jebane na trendy w jej wykonaniu albo to co ona uwaza za trendy ale jej wpisy czytam jak baśń - ani to madre, ani sensowne, ani nawet poprawne stylistycznie, no nie ma dziewczyna daru no coz, ale do odmozdzenia przednie - juz prawie porzucam pudelka

      Usuń
  33. Szanowna redakcjo
    Dręczy mnie pewien dylemat: dlaczego żeby być hipsterę trzeba mieć stare ciuchy i nowe gadgety? Bo ja mam nokie 3210, czy w takim razie mogę twierdzić, że mój telefon jest vintage, a ci z ajfonami są maintreamowi? I będę hipsterem wśród hipsterów?

    OdpowiedzUsuń
  34. U czarlisy ciężka praca w spa, kadry jak z pornola klasy B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa, sprzedajna czarliska znów przeszła samą siebie. czekam u niej na reklamę tamponów i sesję z ich aplikacji.

      Usuń
    2. łuhu łuhu

      Usuń
  35. Co przepowiadacie jako trendi po krzyżach, kolorowych włosach i lennonkach? Jak się to wszystko w końcu wszystkim przeje? :) Ciekawe, co trzeba będzie założyć w sezonie jesień/zima, żeby wyglądać hipstersko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba będzie wysmarować się jedzeniem ;-)

      Usuń
    2. Niniejszym informuję, że w Wuppertalu smarują się tylko czekoladą. I odciskają sobie usmarowany tyłek, by następnie zrobić z tego hipsterski "collage" (nie mylić z performensem) :D
      PS. Masło orzechowe czy nutella są passe!

      Usuń
  36. ejej, jak są koszulki z trójkątami, to na tej ostatniej białej, to nie jest zwykły trójkąt! To insygnia śmierci, nie jest taka popularna wśród szafiarek - one nie interesują się Potter'em przecież ;p
    dodaję do obserwowanych, bo mądrze piszesz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. do hipstera brakuje mi więc tylko IPHONE'a, leginsów galaxy, creepersów (całe czarne są akurat fajne- wg mnie), bluzki z trójkątem i krzyży, więc w sumie bliżej niż dalej, oł jea.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wiem, że macie to w dupie, ale daję Wam moje błogosławieństwo na naśmiewanie się z tych dziewczyn :P Też ich nie lubię. Typowy ze mnie Polaczek :P (w końcu nie mieszkam w mieście o wdzięcznej nazwie "Wuppertal", więc jestem usprawiedliwiona, prawda?) Chociaż, w sekrecie, zastanawiam się nad tatuażem w kształcie krzyżotrójkąta zrobionego na czole i pokaże światu jaka jestem hipsterska :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Haha, niesamowity blog! Obserwuję, bo piszecie naprawdę z sensem :D

    OdpowiedzUsuń
  40. kiedyś fajnie było być imoł :< Nosić czaszki wszędzie gdzie się da, trampki w szachownicę, podarte, brudne ubrania i grzywkę zasłaniającą twarz. Ciąć się żyletką, nie kochać świata ani rodziców i mocno malować oczy na czarno. TERAZ NIE! TERAZ TRZEBA BYĆ HIPSTEREM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko wolę hipsterów, w porównaniu z imoł są nieszkodliwi :P

      Usuń
  41. Kurczę, trochę mi namieszał ten artykuł w głowie. Nie mam ajfona (mam Nokię 6610i), kosmicznych gaci, creepersy nosiłam 20 lat temu (tak, tak były takie sportowe buty o grubej podeszwie), jakieś 3 lata temu rozwiodłam się z Zarą (powód: stosunek jakość-cena jest niezadawalający), ombre: miałam w zeszłym miesiącu - nawet bardziej hipsterskie, bo jasne mi wyszło przy skórze głowy a ciemne na reszcie włosów (nie wiedząc nic o trendach wyszłam z założenia, że coś nie tak jest z farbą do włosów i poprawiłam. Silly me!). Pewnie z tego opisu wychodzi, że jestem łosiem, ale wolę o sobie myśleć, że jestem forpocztą. Nie wiem jeszcze czego, ale jakby co, to prosze pamiętać: Jaaaa pieeeeerwszaaa!!!! Miau

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś taki łosiem, że ło!
      Może niedługo, zamiast wszystkich sów, jaskółek i jelonków, na topie będą ŁOSIE ??? :D

      Usuń
  42. Noszę plecak ostatnio a moje 2 ulubione naszyjniki są z krzyżami. Fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam creepersy. Do twarzy mi w lennonkach. Ojej. Jestę hipsterę?!

    Właśnie, co się stało z imoł? Wymarli? (Czy skończyli 16 lat i przekwalifikowali się na hipsta?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imoł po prostu już nie są feszyn. Z resztą zanim pojawili się hipsterzy imoł zdążyli popełnić zbiorowe seppuku.

      Usuń
  44. A ja się zastanawiam, jak trzeba być głupim, by się owijać flagą cudzego państwa. Najlepiej takiego państwa, w którym się nigdy nie było ;) Wtedy dopiero jest się feszyn.
    Widać głupota i brak myślenia są teraz na topie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam nic do tego. Chciałabym do NY sobie polecieć, ale mnie nie stać, co nie znaczy, że mam darować sobie obwieszanie się flagą juesej. "Trochę" interesuję się tym co tam się dzieję, nie moja wina że mnie nie stać, mam 21 lat ;)

      Usuń
    2. Nie chodzi o to, kogo na co stać, ale o to, co kto sobą reprezentuje. Reprezentowanie sobą kraju, którego się nie zna, jest głupie. Niestety, ale nawet interesując się krajem nie poznasz go, nie przebywając w nim jakiś czas. Bez flagi juesej na spodenkach naprawdę da się żyć, choć szafiarki pewnie nie pamiętają okresu, kiedy dawały sobie bez tego radę.

      Usuń
    3. Idąc takim tokiem myślenia żeby nosić złoto muszę być poszukiwaczem tego skarbu, bo skoro nic więcej o nim nie wiem ani to skąd pochodzi to.. jakim prawem je noszę, nie?

      No właśnie kwestia - przebywam/nie przebywam zależna jest od kasy i nie powiesz, że nie, to nie wylot to Londynu, gdzie bilety można kupić nawet za 99zł, tylko znacznie poważniejsze kwoty.

      Usuń
    4. Mnie się wydaje, że złoto nie jest wystarczająco dobrym przykładem. Porównujesz z nim jak by nie patrzeć symbol narodowy. Jakoś np. proces składania flagi USA przy ważniejszej okazji mocno gryzie mi się z noszeniem jej na tyłku w formie poszarpanych przez psa spodni :D No ale cóż, dla niektórych flagą Polski jest biało-czerwona płachta z logiem piwa... Wiem, że dyskusja wyszła od czegoś innego, ale pozwolę się sobie wtrącić ;-)

      Usuń
    5. Ale wy dorabiacie ideologia tam gdzie jej nie ma. Chodzi o ładny motyw (grafikę) i nic więcej głównie. To nie to samo co noszenie swastyki czy symbolu anarachii.

      Usuń
    6. Dorabiamy ideologię? Wydaje mi się, że flaga sama w sobie jakąś ideologię i niesie pewien przekaz, nie trzeba jej wcale dorabiać. Nie na darmo niszczenie flag państwowych jest karane przez prawo polskie, jak i każde inne. To dość poważny symbol, niosący za sobą historię, ustrój, nastroje polityczne i ducha danego kraju. Z jednej strony wciągając taki symbol na tyłek ubliżasz mu, z drugiej strony... nie chciałabym reprezentować swoim strojem takich wydarzeń jak wojna w Iraku, bo się pod nimi nie podpisuję. Rzecz w tym, że flaga to nie tylko grafika i nijak ma się do złota.
      Noszenie swastyk i symboli anarchii też niesie za sobą konkretny, mocno ukierunkowany przekaz. To nie tylko grafiki, to konkretne symbole, które coś znaczą. Podobnie, jak krzyże - blogerki nazywają je 'blogerskimi', zupełnie nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, że dla całego świata te krzyże mają zupełnie inny wydźwięk.

      Trzeba moim zdaniem wiedzieć, co się sobą reprezentuje. Ubranie flagi kraju, którego się kompletnie nie zna to jak ubranie się w koszulkę z napisem w obcym języku, którego się nie rozumie. Może i chiński znak świetnie się komponuje z Twoją stylizacją, ale nosząc na piersi przykładowo "śmierć żydom" nie wmówisz mi, że to tylko grafika.

      Usuń
    7. Bez przesady z tą flagą i jej ideologią. Ja jak mówiłam nosiłam i będę nosić flagę U.S.A bo trochę się tym interesuję a to, że mnie tam jeszcze nie było to kwestia gotówki.

      Nie jestem nacjonalistką, ale gdyby podobała mi się flaga polski to również pewnie bym ją nosiła. Jakie to straszne, nie?

      Większość koszulek dla dzieciaków ma teraz napisy po angielsku. Sądzisz, że babcie albo matki (moja w szkole uczyła się rosyjskiego, angielskiego w ogóle nie zna) i kupują takie koszulki to jest takie straszne? albo skoro noszą je dzieciaki i nie wiedzą co jest napisane?

      nie widzisz różnicy między "śmierć żydom" a japońskim znakiem czy flagą np. brytyjską? NAPRAWDĘ?

      Usuń
    8. Tak, to jest takie straszne. Straszne jest noszenie napisów bądź symboli, których się nie rozumie, bo świadczy to o nieograniczonej głupocie takiej osoby, przy czym dzieciakom można to wybaczyć. Ludzi dorosłych obowiązuje już jakaś świadomość i odpowiedzialność. Społeczeństwo głupieje, ale nie trzeba tego manifestować swoim ubraniem. 'Trochę się interesuję' a 'znam z doświadczenia' to przeogromna różnica i nie da się jej zatrzeć inaczej, niż poznając. Będziesz nosić co będziesz chciała, ale pamiętaj, że świadczy to o Tobie i Twojej osobie.

      Noszenie własnej flagi jest o tyle lepsze, że prezentujesz sobą swój naród i coś, co znasz. Bo mieszkasz tutaj, spotykasz się z tym na co dzień i znasz to na wylot. Aczkolwiek nadrukowanie sobie flagi na tyłku jest moim zdaniem lekceważące, swoją miłość do kraju można wyrazić na milion innych sposobów.

      Jest różnica pomiędzy "śmierć żydom" a flagą brytyjską, ale po Twoim pytaniu widać, jak mało z mojej wypowiedzi zrozumiałaś. Nie ma różnicy pomiędzy ubraniem się w flagę kraju, którego się nie zna i nadrukowaniem sobie na piersi znaku chińskiego, którego się nie rozumie. W obu przypadkach promujesz swoją osobą coś, o czym nie masz zielonego pojęcia i właśnie to robisz, ubierając flagę USA.

      Usuń
    9. Czekolada mądrze prawi, polać jej!:*

      Usuń
    10. Zgadzam się z Czekoladą :)
      I nie porównywałabym motywu flagi na ubraniach do napisów po angielsku, przecież flaga jest symbolem narodowym, heloł :]

      Usuń
    11. Dobrze czasem przeczytać komentarz osoby rozsądnej, a nie te głupawe wywody ograniczonych ludzi, którzy nawet połowy tego, co piszą nie rozumieją. Pozdrowienia dla Czekolady.

      Usuń
  45. Zagadka: znajdź nieprawidłowość w poniższym zdjęciu:
    http://www.makelifeeasier.pl/img/image/DSC_8287.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia pokazuje zdjęcie swoich ulubionych szortów na którym nie widać szortów? Nic więcej nie przychodzi mi do głowy :(
      ~malinowy

      Usuń
    2. szanelka nie pasuje do snikersów? kawa nie jest ze starbaksa? o co cho?

      Usuń
    3. chyba jedyna nieprawidłowością jest to , ze na zdjeciu Kasi nie ma ani jednej niemodnej reczy.... wszystko cool, modne i lanserskie

      Usuń
    4. obiektyw leży na ziemi - czym zrobiono zdjęcie? : - P

      Usuń
    5. Nieprawidłowość jest taka,że ta żenująca dziewczyna (tandetna, przewidywalna do bólu pozerka,lanserka i zwyczajna IDIOTKA) powinna zniknąć z sieci.

      Usuń
  46. Kamila nabyła lekko transparentną bluzkę, ciekawe jaką dobierze do niej bieliznę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy swiat jest gotowy na Kamilę Horodyńską i jej bieliznę widoczną pod transparentną bluzką? Może to feszyn temat na feszyn artykuł? :D

      Usuń
    2. a czy świat jest gotowy na rewelacyjną dietę Kamili? ;)

      Usuń
    3. świat nie jest gotowy na całą Kamcię :D ale dzielnie to znosimy

      Usuń
    4. No nareszcie... teraz świat już wie, że pod prześwitujące białe bluzki wkłada się pomarańczowy stanik.

      Usuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. trójkąty to symbol masoński :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam sobie rękę uciąć, że hipsterzy tego nie wiedzą;)

      Usuń
    2. możesz wylądować bez ręki, sporo ich a wystarczy, że znalazłby się jeden.. :)

      Usuń
    3. Zaryzykuję.

      Usuń
    4. myślę tak samo. masoni są zbyt mejnstrimowy dla hipsterów, nie nosiliby ;P

      Usuń
    5. myślę tak samo :D masoni są zbyt mejnstrimowi dla hipsterów, nie nosiliby.

      Usuń
  49. Za każdym razem jak wchodzę na sromodę i czytam wypociny szajsliz "W moim secie możecie znaleźć to co zwykle znajdujecie na blogu czyli elegancje, klasę oraz jakiś modny element, którym są tutaj wężowe botki oraz marynarka i sukienka ze skórzanymi elementami" śmieje się tak samo, jakbym czytała to pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, 'miszczyni' słowa pisanego:D

      Usuń
  50. Przepraszam, ale naprawde MUSIALALM :-D

    http://rasz-rush.blogspot.de/2012/06/posh.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany rany... ile zdjęć... ile przeróżnych póz! i nawet wyprawa na ląkę na rowerze w mini i sandałkach na obcasie! bycie feszyn w końcu zobowiązuje ;)

      Usuń
    2. "Inspiracją był Matrix ( zdjęcie z wykopem w bok) i Władca Pierścieni ( Gollum -zdjęcie w kucki ) . Tak ostrej propozycji ( szpile i skórzane szorty ) należą się ostre dodatki z pazurem , dzikie ( wąż)."


      Przepraszam za wulgaryzm, ale O KURWA!

      Usuń
  51. Zapomniałyście o wystających spod bluzki stanikach i tatuażowych naklejkach!

    OdpowiedzUsuń
  52. "CREEPERSY – komentarz jest zbędny, jak te buty wyglądają każdy widzi." - Tak, ja widzę że są zajebiste.

    OdpowiedzUsuń
  53. Prędzej powiem o sobie jestę Hipsterę niż kupie creepersy. jak wiadomo dyskwalifikuje mnie to z bycia Hipsterem, bo sama się "ujawnić " nie mogę ;P

    Idę przytulić moje trampki z bazaru;)

    OdpowiedzUsuń
  54. No tak fashionistki + hipstersi= to pewnie~ 80-90 % blogosfery ,blogi ludzi którzy maja SWÓJ styl to niestety zdecydowana mniejszość

    OdpowiedzUsuń
  55. Wszyscy tak się chcecie wyróżniać z tłumu i być oryginalami na skalę światową, że aż jesteście tak samo nudni i wtórni. Nawet formuła bloga jest nudna, a wy wszystkie aż z daleka krzyczycie "patrzcie ludzie" i wręcz błagacie o uwagę tłumu, dokładnie w taki sam sposób jak reszta blogerek, niczym się nie różnicie, jesteście w tym samym worze, i nie, nie mam bloga modowego ani żadnego innego i tak jestem pasztetem. Aha, i to odpisywanie "zajebistymi ciętymi ripostami" jest tak samo nudne i wtórne, świadczy tylko o checi błyskania i pozowania na wyjątkowego, ale nic w tym wyjątkowego, stara poczciwa nudaaa.

    OdpowiedzUsuń
  56. ja jestę w połwie hipsterę :d

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestę hipsterę w niewielkim stopniu gdyż i ponieważ noszę creepersy i nie obchodzi mnie to, że 3/4 tutaj zebranym się nie podobają. Moim zdaniem są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  58. ostatni trójkąt to nie o, trójkąt, tylko znak Insygniów Śmierci. nie lans na hipstera tylko... zresztą, co ja się będę produkować. poraaażka.

    OdpowiedzUsuń
  59. The interview When we interview these slot machines for sales,
    we want to do is remove a bearing hall and have you roof start to sag or worse.


    Feel free to visit my web site maquinas tragamonedas usadas

    OdpowiedzUsuń
  60. Aston Markets - zna ktoś?
    Finanse, inwestycje, opinie, pojęcia o finansach.
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  61. Creepersy są zajebiste i noszą je nie tylko hipsterzy -,- Plecaki, kolorowe końcówki i spodenki też. W ogóle post kompletnie nie trafiony -,- Porażka i samo dno -,-

    OdpowiedzUsuń
  62. moim zdaniem hipster to ktos unikajacy mainstreamu, a skoro duzo osob ma pewien motyw staje sie on mainstreamowy i kompletnie niehipsterski. : )


    _________________________________
    http://nothingsacred.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Co do rzeczonego trójkąta. To na jednym z tych zdjęć jest koszulka z INSYGNIAMI ŚMIERCI to motyw z Harry'ego Pottera. I wg wydaje mi się ,że "wybrali" trójkąty jako metaforę pryzmatu.

    OdpowiedzUsuń
  64. Przecież to w ogóle nie pasuje do hipstera !
    "to śmiało możesz nazwać się HIPSTEREM", po pierwsze żaden hipster nie nazwie się hipsterem, oni nie lubię jak wrzuca się ich do jednej kategorii, subkultury, ponieważ każdy z nich chce być inny, ma własny styl i nie lubi jak ktoś ma coś takiego samego jak on.
    Dlatego nie można napisać, że hipsterzy noszą krzyże czy trójkąty. Bo nie ma dwóch podobnych hipsterów !
    - kompletny brak wiedzy xD

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.