wtorek, 15 stycznia 2013

Żenujący blog prowadzącego - BLACK DRESSES

     W ramach wstępu słów kilka o idei wyławiania z sieci blogów żenujących. Pomysł narodził się niespodziewanie, całkiem przypadkowo i po cichutku, na paluszkach zbliżył się do rozmiaru, który urósł niepostrzeżenie by doczekać się realizacji. Krótko mówiąc – poczułam powołanie i wiatr we włosach, ogarnęła mnie niepohamowana ochota by w wolnych chwilach segregować blogowe śmieci. Hobby dobre jak każde inne; coś jak postcrossing, zjadanie tylko czerwonych M&M’sów albo klejenie plastikowych modeli wojskowych.

Zapraszam.




Prowadząca – Monika, była wcześniej właścicielką bloga o jakże wymownej nazwie: bezgustu. Czy była to nazwa odzwierciedlająca stan ducha samej prowadzącej czy ogółu społeczeństwa - tego nie udało mi się ustalić. Faktem natomiast jest, że blog uwielbiany był przez pewne wąskie kręgi na forum wizaż.pl – dlaczego? Ano z jednego prostego powodu: bezgustna blogerka nie owijała w bawełnę i z wdziękiem oraz sporą dawką humoru w podszytych ironią notkach potrafiła opisać codzienną rzeczywistość. Nie była kalką, szablonem, manekinem. Była inna; nie wulgarna i niegrzeczna w pospolitym rozumieniu tego słowa, operowała raczej ciut wyrafinowaną wredotą, jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało. W każdym razie pewnego pięknego dnia, w czasie gdy ekipie z tego bloga nie śniło się nawet stworzenie niemodnych, bezgustu przechrzciło się na blackdresses z subtelną końcówką .pl, i tak zostało do dzisiaj. Głupi i dziecinny był bezgustny blog, jak sama prowadząca stwierdziła, więc bardziej na miejscu okazało się mieć modowy i lifestylowy kawałek sieci. Wiadomo, na taki zawsze znajdzie się więcej chętnych.


  1. Pierwsze wrażenie czyli wygląd bloga.
 
Średniawka. Rozumie się samo przez się, że na niższej półce bym go nie umieściła bo tam stoją już tylko mieniące się na zielono butelki z etykietką „Biały kielich” czy inny „Sen sołtysa”, ale mimo wszystko średniawka to niewiele wyżej. Zawsze lepiej być jakimś niż średnim, nijakim czy byle jakim. Ja wiem, mniej znaczy więcej, ale chyba akurat nie w tym przypadku. Biel, czerń, szarość. Poukładane jak domino, przyklepane i spryskane lakierem super mocnym. Żadnej ciekawej formy, interesującej grafiki czy kropli indywidualizmu. A może tu jest haczyk? Jestem nudna, nijaka, ale mogę się wytłumaczyć klasyką. Wszyscy to łykną bo klasyka to odpowiedź na każdy argument, klasyka to mistrzyni ciętej riposty, klasyka to ja! Bardzo niechętnie to stwierdzam, ale może w takich skrajnych wypadkach pomóc mogłaby jakaś dyskretna reklama internetowego badziewia. Taki, dajmy na to, malutki banerek miałby szansę wprowadzić odrobinę życia, koloru, przyjemności. Czuję się źle głosząc takie herezje, bo reklam na blogach nienawidzę, ale co mi tam. Może tym razem lepszy wróbel w garści i reklama na blogu niż zupełne nic-nie-istnienie?


   2. Posty – treść, język, zdjęcia. 

Żeby nie było - nie czytałam wszystkiego i nie zamierzam. Wyłowiłam na chybił trafił tylko to co mi wpadło w oko:

- dzieci pływające w alkoholu; cudeńko! Monika nawołuje do działania i karci ciężarne matki pijące wódkę, piwo a potem znowu wódkę. Jestem studentę, znam trudne słowa (oligofrenopedagogika bitch!), wiem co to FAS i będę Was nauczać. Rzekłam.

- striptizer na wieczorze panieńskim: pragnę nieśmiało zauważyć, że zbulwersowane koleżanki panien młodych są ostatnio na fali i prowadząca, ku mojemu rozczarowaniu, z chęcią popłynęła. Oklepane.

- czosnek w pizzy; niesamowicie wciągający tekst o czosnku w pizzy (który właściwie wcale nim nie był bo rozchodziło się o czosnkową oliwę), uświadomił mi, że o wszystkim można napisać na blogu, dosłownie o każdej najmniejszej pierdole i najmniej znaczącym zdarzeniu w naszym życiu na bogato. Naprawdę fascynujące.

- wegetariańskie zwierzenia; na serio i totalnie rozwalił mnie wpis, gdzie Monika zaprzecza sama sobie, twierdząc, że nie chce utrwalać stereotypów i przy okazji utrwala je bez mrugnięcia okiem. To być może bzdura, detal ale co ja biedna poradzę, że moją uwagę zwróciło od razu wyboldowane zdanie Moje życie bez mięsa i ryb. Może to była celowa prowokacja, coś jak rapujący Lech Roch Pawlak albo platynowa grzywka Gracjana? No bo jak to tak? Wegetarianka z dziesięcioletnim stażem pisze coś takiego, zatwierdza i umieszcza na blogu, który bądź co bądź ma ponad 3.000 fanów na fb. No jak? Wcale nie trzeba mieć misji zbawiania świata i machać sztandarem Vivy, wystarczy istnieć i tylko przy okazji uświadamiać, że RYBY to też MIĘSO. Tak po prostu. Ludzie to idioci – wiem. Idioci sądzą, że ryba to ryba a nie mięso – wiem. Ale za cholerę nie zrozumiem osoby, która raczej do miana idiotki nie aspiruje a dla świętego spokoju twierdzi wszem i wobec, że nie je mięsa i ryb podczas gdy doskonale zdaje sobie sprawę, że to jedno i to samo. Dałam się podejść i prowokacji uległam.

Przy notce wychwalającej Kominka poszłam zjeść naleśnika z dużą ilością bitej śmietany, potem odetchnęłam głęboko, przytuliłam kota i stwierdziłam, że więcej nie zdzierżę. Tak też się stało; specjalne i mocno izolowane od otoczenia miejsce w moim mózgu, gdzie mieści się schowek na blogerskie badziewie, zostało zapełnione.

Jeśli chodzi o językową poprawność i interpunkcję to jestem w stanie dostrzec starania prowadzącej; potrafi się wysłowić i użyć przecinka, nawet zdania rozpoczyna wielką literą – to się ceni w dobie dzisiejszej ignorancji blogerek analfabetek.

Zdjęcia takie sobie średnie; najczęściej pożyczone od wujka Google, ewentualnie możemy podziwiać stylizacje kawiarniano-restauracyjne lub takie cudeńka robione mikrofalówką i przepuszczone przez sto jeden filtrów.

Instagramowa galeria najpierw przyciągnęła moją nienasyconą ciekawość a potem bezczelnie przekłuła oczy i solennie obiecuję już nigdy do żadnego takiego diabelskiego wydziwu nie zajrzeć. Od samego początku miałam złe przeczucia, ale mimo wszystko wlazłam tam, pożałowałam i mam za swoje. Naiwnie liczyłam być może na jakąś finezję, pomysł, odrobinę inwencji ale obyło się bez takich. Jednak dziwnym trafem to szczególnie przypadło mi do serca; nie jestem w stanie stwierdzić czy urzekła mnie serwetka babuni, łyżeczka z azteckim wzorem czy może podejrzanie jednolita konsystencja.

A tak dla odmiany, co mi się podobało? Sylwestrowa kreacja (gdyby jeszcze nie te filtry do zerzygania ofkors) i nawet trochę psychopatki, choć śmiem podejrzewać, że to głównie Miranda wzbudziła moją sympatię.


  3. Podsumowanie. 

Szczerze mówiąc to sama nie wiem dlaczego właściwie wybrałam blog blackdresses i pierwsza rzuciłam przysłowiowym kamieniem. Tak naprawdę nie jest wcale najgorszy, ba! właściwie nie jest taki zły jeśli miałabym go porównać z wodospadem lajfstajlowych śmieci na platformie blogspota. Mimo wszystko jest dla mnie w jakiś bliżej nieokreślony sposób odpychający i żenująco zdeklasowany, przykładam go sobie i przyrównuję do wspomnień o blogowym bezgustu, który zdechł i znikł jak piana kiepskiego płynu po pięciominutowej kąpieli. Nic na to nie poradzę, że pałam do prowadzącej jakąś taką zestarzałą i przykurzoną antypatią. Za to, że zmieniła plany i zawęziła horyzonty. I za moje niespełnione oczekiwania.

Zdaję sobie sprawę, że blog ma swoje fanki i stałe czytelniczki; w końcu każda potwora znajdzie amatora. I mam tylko jedno na swoją obronę – nie znam się, to się wypowiem. Prowadząca na pewno uważa swój blog za lepszy od poprzedniego i chwała jej za to, niech czyni swoją powinność.


Punktacja jest prosta jak siki pająka. Muffiny dają z siebie cały lukier i wypruwają wszystkie rodzynki co by zademonstrować skalę od 1 do 10. Jak widać prowadząca ze swoim blogaskiem plasuje się równo pośrodku, w pozycji średnio na jeża. Im wyżej tym lepiej, bo szczyty żenady znajdują się na nizinach.






Oznajmiam, że powyższy wpis jest w stu procentach SUBIEKTYWNY, przy okazji całkowicie nie na miejscu, ale za to został oparty tylko na faktach autentycznych i może zawierać śladowe ilości orzeszków arachidowych.

Osoby wzburzone uprasza się o wyrażenie własnego zdania w sposób pozwalający na ewentualną dyskusję w kulturalnym tego słowa znaczeniu.


335 komentarzy:

  1. Nie pisze się na "faktach autentycznych"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pisze się, ale te "fakty autentyczne" ;) jakże wyrafinowanie i majestatycznie tam się umościły, są takie akurat, w świetle powyższych słodkich uszczypliwości ;D jestem na tak, niech zostaną ;D

      Usuń
    2. Droga Miss Kitsch, im więcej osób tym niższa średnia IQ, a tu ponad 600k ludzików :) Jeśli używasz sarkazmu w Internecie, musisz użyć czcionki [sarkazm]faktach autentycznych[/sarkazm], bo potem przychodzą takie anonimki i nie kumają :(

      Innych aluzji pewnie też nie wyczuli :(

      Usuń
    3. Wiedziałam, że ktoś się przywali do tych uroczych "faktów autentycznych"

      Usuń
  2. jak rzadko kiedy ;) muszę się zgodzić, niestety. bezgustu czytałam chętnie, po zmianie domeny potulnie przeniosłam się na blackdresses i z braku laku zaglądałam. nie pamiętam już, który wpis przelał czarę goryczy, ale widzę, że teraz jest jeszcze gorzej niż za czasów fotorelacji z Ikei i zmiany koloru włosów (na tym etapie się zatrzymałam). cóż, szkoda, ze strony ironicznej, innej niż wszystkie i z polotem zrobiło się byle co z lekko gwiazdorzącą autorką. naprawdę smutna zmiana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak zmiana koloru włosów była dla niej istnym przełomem życiowym :)

      Usuń
    2. Blond podobno odmładza, ale czasem i to nie pomaga...

      Usuń
  3. Oj, przykro mi to pisać, ale wyszedł wam paskudny hejterski wpis bez humoru, polotu i inteligentnej ironii, zwykłe zawistne marudzenie i blubry. Nawet sama pisząca w połowie notki zaczyna się tłumaczyć, z tego co napisała na początku i próbuje załagodzić swoje własne słowa. Nie było żadnego uzasadnienia do pisania tego posta, blog blackcośtam jest zwyczajny i tyle.

    W klasyfikacji żenujących notek, zapchajdziur o niczym macie u mnie 7 muffinek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym. Ktoś kto sam miauczy, że blogerski piszą byle jakie posty, byle żeby były, robi dokładnie to samo.

      Dla mnie dno. Bo albo jesteście pod drugiej stronie albo jesteście takie same i wtedy żadna notka tu powstała nie ma racji bytu.

      Usuń
    2. blubry - jakie śliczne słowo ;D gwara poznańska to kopalnia wiedzy, chętnie przygarnę

      Usuń
    3. Czy jestem jedyną osobą, która wyczuła tu inteligentną ironię, humor i polot?
      Ja dałabym za tę notkę pudło muffinek, a za całokształt mogłybyście muffiniarnię otworzyć :)
      Oby tak dalej, będę wpadać częściej!

      Usuń
    4. Zarzut dotyczący humoru, polotu i inteligentnej ironii jest lustrzanym odbiciem rzeczywistości - już od pierwszych akapitów wyczułam wszystkie trzy wymienione walory. Fantastycznie się czyta ten tekst, jest bardzo dobrze napisany.

      Co za tym idzie, najbardziej adekwatną odpowiedzią na tego typu hejterskie anonimy jest:
      "True story." :D

      Pisze dalej, bedo z niej ludzie.


      Usuń
  4. Nie moge sie doczekać tej serii!
    W koncu ktos trzeźwo spojrzy na blogosfere, nawet ta mniej popularna i sie wypowie!
    Wolność słowa wsród nas! A jak komus sie nie podoba to niech idzie czytać potulne bzdury na zakłamanych blogach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zluzuj poślady

      Usuń
    2. dobrze prawi :P Ty zluzuj :D

      Usuń
    3. Skoro jest wolność słowa, to jeśli się komuś nie podoba to też ma prawo wyrazić tu swoje zdanie :p

      Usuń
    4. jeśli"zluzuj poślady" to Twoje zdanie, to gratuluję przemyśleń ;)

      Usuń
  5. Czad! Oczywiście mowa o powyższym opisie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Blacostam dzisiaj bedzie miec od groma wejsc :))

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja to jak zwykle coś tam poprawię;p mówi się wszem wobec czyli wszystkim obecnym, bez "i" pomiędzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam jak ludzie wchodzą na bloga tylko po to żeby napisać komentarz i wytknąć błędy :P co to wnosi? Nic!

      Usuń
    2. wnosi to na przykład okruch wiedzy o języku polskim
      ja nie wiedziałam o tym, o czym napisała katya :)

      Usuń
    3. Dokładnie, ja uważam tak samo, zawsze sama się mogę czegoś nauczyć, nie lubię być ograniczona. Moją uwagę za to zwrócił fragment o "przekuciu oczu" podczas oglądania galerii. Chodziło o kłucie czy kucie - bo to jednak dwie różne sprawy. ;)Pozdrawiam, fajny wpis! Czekam na następne. :)

      Usuń
    4. katya podobno najbardziej na świecie lubisz jeść i spać, to wracaj do tych swoich "rozrywek" a nie wymądrzaj się na niemodnych.
      przynajmniej już wiadomo, kto anonimowo tutaj poprawia resztę dowalając się do każdego wpisu

      Usuń
    5. Przyznam, że również zaobserwowałam, że częściej mówiono/pisano to wyrażenie ze spójnikiem pośrodku.

      Usuń
  8. Ja nie lubię blackdresses, bo autorka strasznie marudziiiiiii. Nie wiem, jak mając 23 lata (?) można tak strasznie narzekać. Po postach oceniam, że życie ma raczej ciekawe, na braki finansowe nie narzeka, szpetna nie jest, głupia nie jest, a jojczy, kwęka, stęka i biadoli. Odechciewa się tam zaglądać:/

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja głupia myślałam, że to tylko mnie coś niezidentyfikowanego się w zmianie bezgustu -> blackdresses nie spodobało i tylko mnie to jakoś tak ciśnie i uwiera niczym kamyczek w bucie
    a tymczasem nie jestem sama, patrzcie państwo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Robicie się coraz głupsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwał sie psycholog :*

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga C. - co wpis to wpieprzasz popcorn, dupa nie urośnie?

      Usuń
    2. Tak, literówka mnie napadła. Było późno a i kielich na odwagę zrobił swoje.
      Już poprawiam :}

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. nie pokrywaj powtórzonego po raz enty wątpliwego dowcipu nazwą zabiegu stylistycznego, którego nie zastosowałaś

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. zabawa taka sobie, ale skoro Ciebie to cieszy...

      Usuń
    7. a to co jej pozostało, wyobrażasz sobie mieć bloga od 8 lat i świadomość, że nikt cię ni czyta? do tego mieć rude włosy i obżerać się ciągle popcornem? myślę, że kolejnym wpisem w tym cyklu żenada powinnien być właśnie jej blog, sam fakt prowadzenia go od 2005 bez żadnych sukcesów przeraża i wzbudza litość:(

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Ty to powiedziałaś:D że Twoje życie jest totalną porażką, widocznie zdajesz sobie z tego sprawę a mi pozostaje się tylko z Tobą zgodzić:D

      I doskonale wiesz, że nie chodzi o to, żeby być popularną blogerką tylko się głupio zgrywasz:P jak chcesz mieć blog prywatny i nie zależy Ci na popularności to weź załóż hasło i podaj tylko znajomym i wiernym czytelnikom, oczywiście o ile takich posiadasz, bo śmiem twierdzić, że NIE:D

      sama piszesz o sobie: "Mam na imię Olga i od 2005 roku bloguję tu o zabawnej stronie mojej codzienności. Nie mogę żyć bez pisania, pięknych rzeczy, Earl Greya i balsamu do ust. "

      haha, ale żal sama się przyznajesz, że bez pisania czyli w Twoim przypadku pisania BLOGA nie możesz żyć!! to jest już uzależnienie i choroba, więc nie tłumacz się, bo jeszcze bardziej się pogrążasz.
      A najbardziej żałosne jest to, że w Twoim mniemaniu różnisz się czymś od tych blogerek o których plotkujesz.

      ps przeczytałam Twój wpis o "najlepszym sylwestrze na swiecie" i teraz już mam pewność, że ten blog to naprawdę całe Twoje życie

      Usuń
    10. "to jest już uzależnienie i choroba"... Naprawdę jesteś taka głupia, czy tylko udajesz?

      Reszty twojego wpisu nie skomentuję i Oldze radzę to samo.
      Prymitywne internetowe trolle należy olewać, a nie wdawać się z nimi w dyskusje!

      Usuń
    11. a co w tym jest głupiego? może dla Ciebie to normalne dla mnie nie. A może to Ty Olga atakujesz anonimowo?

      jak ktoś nie może żyć bez pisania bloga to jest uzależnienie a każde uzależnienie to choroba.
      jak ktoś nie może żyć bez papierosów to jest to uzależnienie a każde uzależnienie to choroba.
      Reszty nie skomentujesz, bo to prawda. Bolesna i wstydliwa prawda.

      Usuń
    12. jak ktoś nie może żyć bez powietrza, to jest to uzależnienie, a każde uzależnienie to choroba - zrób coś dla siebie i świata i wylecz się ze swojego uzależnienia od powietrza
      Bet

      Usuń
    13. Bet jesteś żałosna i życzysz mi ŚMIERCI? dobrze się czujesz dziewczyno?
      dla mnie jesteś DNEM. jakim Ty jesteś człowiekiem??? To miało być smieszne czy mądre?????? Twój przekaz był jednoznaczny: "zrób coś dla siebie i świata i przestań oddychać" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      właśnie wykazałaś się największą głupotą na tym blogu, wiele rzeczy tutaj czytałam, ale nie życzenie komuś śmierci!!!!!! pamiętaj zło powraca!

      apeluję do niemodnych proszę usunąć komentarz Bet, bo to jest już przesada, żeby pisać takie rzeczy!!!

      Usuń
    14. cóż za nadinterpretacja, zluzuj i nie wiem...zjedz może trochę popcornu?

      Usuń
    15. Myślę, że zajęcia z logiki powinny być obowiązkowe na każdym szczeblu edukacji.

      Usuń
    16. Zajęcia z logiki powinny być obowiązkowe na każdym szczeblu edukacji.

      Usuń
    17. a poźniej takie dzieci jak z 00:20 chcą matury zdawać i się dziwią, że jest problem

      Usuń
    18. nadimpretacja? w takim razie co miała znaczyć sugestia, żeby "zrobić coś dla siebie i świata i wyleczyć się ze swojego uzależnienia od powietrza" ? może wytłumaczycie mi panie mądralińskie???? PS maturę zdawałam dawno temu.

      Jeszcze coś do Bet, zastanów się czasem jak chcesz coś palnąć, bo już kiedyś zabrakło mi tego uzależnienia od powietrza i prawie umarłam!!! będąc dzieckiem zatrułam się czadem i ledwo mnie odratowano, leżałam przez dwa dni nieprzytomna pod tlenem!!!!
      mam nadzieję, że niemodne usuną Twój durny komentarz

      Usuń
    19. najpierw Ty wytłumacz, co to nadimpretacja, potem pogadamy...
      co do tego zatrucia czadem - wierzę Ci w 100 %, skutki uboczne zatrucia widac powyżej

      Usuń
    20. Miałam nadzieję, ze jesteś uczennicą gimnazjum.
      Jeżeli udało ci się zdać maturę, to... świadczy to tylko źle o naszym systemie edukacji.

      Co do durnych komentarzy, to przeczytaj swój komentarz z 14:22 i zastanów się kto tu jest "DNEM". Aby ułatwić ci znalezienie odpowiedzi na to pytanie, dodam, że na pewno nie jest nim Bet.

      Przykro mi, że w dzieciństwie "prawie umarłaś". Takie traumatyczne doświadczenie może w pewnym stopniu tłumaczyć to, że wyrosłaś na prostaka przewrażliwionego na własnym punkcie, który nie dość że nie potrafi czytać ze zrozumieniem, to jeszcze nie dostrzega własnego chamstwa.

      To twój komentarz z 14:22 powinien zniknąć, a nie komentarz Bet.
      I zrób nam - czytelnikom tego bloga - przysługę i przestań trollować Niemodne.

      PS Dobrze by było, gdybyś treści, które tu umieszczasz, skonsultowała z kimś mądrzejszym od ciebie, kto wytłumaczy ci, jakie błędy popełniasz. Moim zdaniem masz problemy natury emocjonalnej... Zastanów się nad tym, czy próba rozwiązywania ich na tym blogu, jest tym czego najbardziej potrzebujesz.

      Chyba powinnaś trochę odpocząć... z dala od komputera z dostępem do internetu.

      Usuń
  12. Biały Kielich - klasyka

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę się zgodzić. Jak z chęcią czytałam blog "bezgustu", tak po zmianie na "blackdresses" wchodzę tylko od czasu do czasu....faktycznie niektóre notki są totalnie bez sensu, typowe "zapchajdziury" jak wspomniana przez Was notka o czosnku...WTF?

    OdpowiedzUsuń
  14. łi tam.
    czyta się to to jak wynaturzenia frustrata (/ki!), trolling stosowany bez grama inteligentnego humoru, ironizowanie na poziomie taboretu. ktoś tam pisał - zapchajdziura. oj tak, kielich wina zrobił swoje ;)

    a w temacie blackdresses - czytuję, choć faworyty mam inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu mnie masz, frustratka to moje drugie imię.

      Ale za to jedno nas łączy - oglądamy te same filmy :)

      Usuń
    2. Oj tak, czuję się prawdziwą psycho-lożką ;) Zawsze rozgryzę frustrata :P

      Usuń
  15. Może czas pomyśleć nad video wywiadami z blogerkami stylu 'jestę hejterę?' zapraszać je osobiście i pytać kto jest porażką roku, kto w ubiegłym tygodniu założył za mała sukienkę itp itd.. Myślę, że po drodze potoczyłoby się dużo innych fajnych tematów. A skoro macie odwage jetować czy oceniać publicznie, to dlaczego nie można się pokazać i zrobić z tego mały program internetowy, który każdy chętnie by obejżał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak btw. niezły motyw z tą Honoratą i jej głosowaniem na wyjazd do NY;D Chyba wygrała z tego co widać:D To bardzo sprawiedliwe, jak głosowali na nią zapewne fani jej "muzyki", a nie stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muzyki?????

      buahahahahahahahahahahaha :D

      Usuń
  17. Łoj, ostry tekst, ale podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiem czy ktos to pamieta ale kiedy bezgustu zjechala feszynelke za reklamowke za pincet zloty. Pozniej ten wpis usunela. Zapewne chciala sie wkupic w laski feszynelki, pozalowala swojej szczerosci na temat reklamowki, zauwazyla ze taka szczerosc jej sie nie oplaca i teraz jest lifestylowa :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  19. A myślałam, ze BD tylko mnie śmiertelnie nudzi! Jak dobrze nie być sama.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z komentarzy...
    ania: to w jakim wieku przestałaś jeść mięso?
    Monika: Nie pamiętam do końca, ale chyba jak miałam 13,5 roku.

    OdpowiedzUsuń
  21. widzieliście to zestawienie http://m.onet.pl/biznes,3m8bg i rozmowę na prywatnym profilu elizy wydrych?
    ta laska jest chora na punkcie kasy i w każdym poście musi zaznaczyć ile zarabia i to że akurat jej nie docenili pod względem podania faktycznych zarobków. również szpila dla MAff, że "nie robi już konkursów za zegarek". taki brak klasy jest naprawdę poniżej poziomu. ona chyba nie może zdzierżyć, że ktoś jest w stanie zarobić więcej od niej, na blogach z dalece większym potencjałem. jednak jak widać nie wszyscy robią ze swojej strony śmietnik i sprzedając swoje życie zarabiają konkretne pieniądze. poziom blogosfery w PL jest naprawdę kiepski, skoro Fash i Kominka wymienia się wśród czołowych polskich blogerów. albo media są słabe, ale prędzej i to i to.
    co za zakompleksiona, małomiasteczkowa osoba.
    żadna blogerka nie jest tak żałosna jak Fashionelka. o ile w ogóle blogiem można nazwać reklamy na stronie elizy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "również szpila dla MAff"
      W którym miejscu? Czy już skasowała?;)

      Usuń
    2. fashionelka w czolowce, ha,ha tylko wg. niej i kominka ktory sam te liste czolowych blogerow tworzy.

      Usuń
    3. a właśnie, bo Kominek robi teraz ranking ;) ciekawe kto będzie na pierwszym miejscu ;)

      Usuń
    4. Kominek starannie dobiera partnerów dbając o to, żeby blog nie stał się słupem ogłoszeniowym? Przecież tam co drugi post jest konkursem, wynikiem konkursu albo postem sponsorowanym. I pokaż miejsce, w którym chorujesz. No błagam, to jest czołówka polskiej blogosfery?

      Usuń
    5. co za lamerzy, zarabia przynajmniej 2 razy tyle (reklamelka o tuskowej)
      Tusk zarabia na blogu... 18 TYSIĘCY MIESIĘCZNIE?!
      11 osób lubi to.
      Tomek Tomczyk Dla dziennikarzy to pewnie dużo... Nie wiem, jak można wyżyć za 18 tys. Chyba bym ciągle pożyczał od ciebie.

      Tamara Gonzalez Perea najlepsze, że niektórzy tam piszą 'wątpię żeby AŻ tyle zarabiała'. Biedne żuczki niedowiarki
      6 stycznia o 19:40 · 2

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    7. a niech sobie zarabia ile chce. Rozumu, inteligencji, stylu,urody ani klasy i tak sobie za to nie kupi. Najbardziej wkurzajace jest jedynie ze taka Flanelka czy kominek wmawiaja ze to ich blogi( ktorych ranking sami ustalaja) sa najpoczytniejsze, a robia to w jednym celu - przyciagniecia sponsorow i nabicia sobie kasy.Czysta hipokryzja, tym bardziej ze przecież cala blogosfera wie o tym doskonale. Miejsca w rankingach to oni maj pierwsze owszem ale od konca.

      Usuń
    8. Anonimowy16 stycznia 2013 11:57 -> elizka to ty? :D

      Usuń
    9. zapewne to ona, po składni poznaje ;p

      Usuń
    10. "zapewne to ona, po składni poznaje ;p"

      umarłam ze śmiechu xD, a w komentarzu Anonimowy16 stycznia 2013 11:57, zabrakło tylko LOL xD,
      pazernym pseudoblogerom czyli reklamerom chodzi wyłącznie o kasę i jakiś tam blichtr celebrycki. jarają ich portale typu pudel i na takim poziomie są ich teksty. ludziom mającym inne wartości w życiu, aż tak bardzo na kasie nie zalezy, ale ona do nich przychodzi sama, bo są wiarygodni w tym co robią i życzę im z całego serca grubych milionów. między takim autorami stron testowo reklamowych (Flanela czy Komin) a autorami blogów na poziomie jest też taka różnica, że tych drugich mniej interesują durne rankingi "wpływowych Blogerów" lub epatowanie kasą, dlatego trochę mniej o nich słychać. ale trzeba mieć minimum klasy.

      Usuń
    11. ha, ha znów ten bełkot. To może byc tylko elizka.

      Usuń
  22. Miss Kitsch, pisz częściej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie można tak obrażać czyjegoś bloga czy też blogów, bo widzę, że więcej tego typu postów będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Mama nie pozwoliła?

      Usuń
    2. No tak, hejterzy mają pożywkę. Wszystko lepsze niż usiąść przy książce z historii, ach wy dzieciaki. W szkole wam żyć nie dają, że szukacie byle okazji żeby się z kogoś pośmiać? :)

      Usuń
    3. Ok, ale po co? Wyśmiewanie się z innych to dla was taka rozrywka? Poważnie?

      Usuń
    4. ale tak serio, skoro Ciebie razi to co piszą niemodne to czemu to czytasz?

      Usuń
    5. Anonimowy, LOOOOL! To teraz recenzja krytyczna jest hejtowaniem? Jak rozumiem recjenze można pisać tylko pozytywne, albo nie pisać ich wcale, bo inaczej wyjdzie się na hejtera? O mój Boże, toż to istna apokalipsa dla krytyków i recenzentów, ich zawód przestał istnieć, a zamienił się w zwykłe klakierstwo. Słuchaj dziecko, zasada jest taka: ktoś coś publikuje, więc winien liczyć się z tym, że ktoś inny może to ocenić. Pozytywnie, negatywnie, obojętnie. Poszukaj sobie w necie definicji hejtowania, a potem definicji recenzji (mam wrażenie, że jest w programie szkolnym gimnazjum) i wyjdź z tego bloga, skoro jego klimat Ci nie odpowiada. Czekam na kolejne recenzje. :)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  24. kominka boli, ze blogerzy zaczynaja sie hejtowac nawzajem. na profilu na fb art kurasinski dal link do artykulu w ktorym wypowiedzial sie niepochlebnieo kominku. kominek nie omieszkal tego skomentowac, oczywiscie lubi kurasinskiego ale kaze mu sie 'pier...'

    OdpowiedzUsuń
  25. Weszlam na bloga black dresses, przeczytalam kilka notatek i mam wrazenie, ze mimo krytyki redakcji, nie jest taki mialki umyslowo jak wiekszosc blogow, na ktorych jest milion zdjec jednej stylizacji i nic ciekawego do przeczytania. Zreszta trudno wymagac polotu i glebokich przemyslen po blogach/blogerkach. Jesli ktos szuka doznan intelektualnych, to raczej siega po Dostojewskiego, Tolstoja lub innych pisarzy, a nie doszukuje sie glebokich tresci na blogach.

    Z zalem musze przyznac, ze o ile bardzo podobaly mi sie ironiczne artykuly Niemodnej Polki, ktore zostaly zamieszczone na poczatku istnienia bloga, to te pozniejsze "zajezdzaja" vendetta i personalnymi wycieczkami pisanymi przez anonimowych (bezkarnych?) redaktorow. Krytykowanie kogos za to, ze np. zarabia na prowadzeniu bloga i czuje sie spelniony zamiast siedzenia w znienawidzonej pracy kiepsko platnej i wyzalania sie na blogu, jest po prostu niesmaczne. Obserwacja zjawisk, a nie imienna krytyka przyciagaly mnie na Wasza strone. Teraz widze, ze aby przyciagnac wieksza ilosc czytelnikow, loty zostaly znizone i zaczyna sie obrzucanie blotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że istnieje blog blackdress ale nie zaglądam tam. Mimo wszystko nie odczułam aby ten wpis obrzucał autorkę błotem albo mega ją poniżał. Nie róbcie wielkiej afery, niemodne to specyficzny blog. wszystkie blogi mają byc slodko pierdzące i ociekające lukrem?

      Usuń
    2. ale jak twoi kochani blogerzy krytykują wszystko co się da, aby zaistnieć to już jest OK tak?

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  26. nie spotkałam się z tym blogiem, na szczęście... boli mnie takie pisanie, że ryby i mięso to nie to samo... choć spotkałam się z ludźmi twierdzącymi, że wątroba to nie mięso o.o
    na bloga nie zajrzę, wnioskuję, że szkoda mojego czasu
    mało jest naprawdę dobrych blogów lifestylowych ;d czasem podczytuję Bellę Blumchen, ale to bardziej kulinarny ;d
    uwielbiam styl pisania niemodnych polek ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie najbardziej denerwuje to, ze autorka blackdresses pisze teksty, jakby pozjadala wszystkie rozumy. Chyba chce byc naczelna moralizatorka RP.
    No i te niektore wpisy-zapchajdziury - kogo obchodzi czosnek w pizzy, WTF?

    OdpowiedzUsuń
  28. Do klasyki dorzuciłabym kolejne słowo -wytrych: minimalizm. Autorka tego bloga, ale nie tylko oczywiście, przykrywa nimi prozaiczny brak inwencji i polotu w kwestii ubioru.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie już od dłuższego czasu denerwuję blog Moniki. Kiedyś lubiłam go czytać, ale ostatnio mam wrażenie, że próbuje wmawiać wszystkim, że tylko jej zdanie jest słuszne, jedyne i niepodważalne. Tylko jej gust się liczy. Patrzcie, ta torebka jest idealna (wszystkie inne są beznadziejne), idealna czapka czy nawet idealna pizza. Bo przecież inna pizza niż ta z serem nie może być zakupiona przez nas, bo będzie niedobra. Chce dyktować ludziom co jest najlepsze, ale w taki sposób, że wszystko inne jest gorsze. Jej gust zupełnie do mnie nie przemawia, jej stylizacje, jej fryzura. (przecież to był przełom życiowy, milion wpisów i notek, do tego jej choroba! pierwsza w życiu grypa i codzienna porcja rewelacji na ten temat)! Pamiętajmy też, że jedyny słuszny sylwester to ten w dresie z chipsami. Podkreślam, kiedyś lubiłam jej bloga, a bezgustu wręcz uwielbiałam. Teraz Monika chodzi na eventy z bloggerkami, dostaje kosmetyki do testów (a sama kiedyś zjechała blogerki kosmetyczne **').

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. o popcornie na przykład?

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. najpierw naucz się, co to metafora, potem ewentualnie możesz wystosowywać zaproszenia na grafomańskie blogi

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. łosiem to może, lub łośkiem buahahha

      Usuń
  30. Weźcie napiszcie o Kominku, to jest dopiero żenada! A konkretniej jego teksty to żenada, bo jak oglądałam jakieś archwiwalne wywiady z nim na YT to wydawał mi się całkiem inteligentną, ogarniętą, miłą osobą. Ale jego blog mnie dobija, nieśmieszny i pseudointeligentny bełkot...

    A co do blackdresses to lubię ją, faktycznie kilka tekstów jest "o niczym", ale skądś się ten wzorzec bierze (patrz: Kominek ;)).

    OdpowiedzUsuń
  31. W ogóle wynajduje jakieś takie sztuczne "problemy", roztrząsa, je analizuje, robi z igły widły. Wydaje mi się, że życiowo prezentuje postawę "i chciałabym i boję się", ma dużo ograniczeń typu "ja zawsze", "ja nigdy" i stąd tyle "problemow życiowych" wynika.. "Kiedyś nigdy nie nosiłam czapki, sukienka najlepiej czarna, cekiny - a fe, mięso won!, czosnek - apage, kokardki na czółenkach - zło, itd i itp. Normalnie narzekanie starej baby,a ona ma dopiero 23 lata.. Dobiła mnie cmentarną (jak to ktoś trafnie określił) "stylizacją" z czarną sukienką w roli głównej. Moje wrażenie było dokładnie takie samo- że to stój na stypę. Przecież czarna sukienka też może (a nawet powinna) mieć trochę wdzięku i luzu, prawda? Nie musi być tak sierioznie. 23 lata to wiek jak najbardziej odpowiedni do eksperymentów, odrobiny szaleństwa a nie zasklepiania się w sobie. Może od razu lepiej iść do klasztoru?;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapchajdziura czy nie, dobry tekst... Sama prawda o BD i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja, tak samo jak kilkoro komentujących przede mną, kiedyś bardzo lubiłam bloga Moniki. Bezgustu był świetny! Świeży, fajnie napisany, dowcipny i taki... z klasą. Na początku black dresses też dawało radę, ale to, co się dzieje teraz to jest dramat. Nudno, bez sensu, bez pomysłu, bez polotu... W szczytowych momentach jedynie irytująco. Próba wzbudzania poruszenia na siłę np notką o tym, jak bardzo nie znosi ona świąt. I to wieczne uświadamianie nas, czytelników, o tym, że z ust Moniki, a może raczej spod jej palców, wypływają same prawdy objawione. Śmieszy mnie też ta wszem i wobec ogłaszana miłość do klasyki i minimalizmu, bo gdzie tam autorce do klasyki w tych jej babciowych ciuszkach.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, zajrzałam na pierwszy wpis. bardzo Ęteligętny. Nie ma to jak napisać post, bo jest się na kursie z oligo.

    Ale każdy może pisać co chce niestety...

    Specjalna inaczej

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, ze tych bardziej inteligentnych blogow jest tak malo, ze mozna policzyc na palcach jednej reki - Kominka do nich nie zaliczam. Dopiero niedawno o nim uslyszalam, weszlam na jeden z jego blogow, gdzie akurat testowal golarke, ktora mu nie byla potrzebna, ale dla dobra publicznego (i darmowej golarki tudziez pewnie innych zachet finansowych) poswiecil sie i zgolil brode. Zarowno poziom notatek jak i komentarze towarzystwa wzajemnej adoracji zrazily mnie na tyle, ze juz na Kominka blog(i) nie wchodze.

    Mam wrazenie, ze na zachodnich blogach, z krajow o wyzszym poziomie zycia, nie ma tylu reklam ani promocji dziwnych marek odziezowych, bo wiekszosc ludzi stac na kupno ubrania z high street jak i designerskich bez robienia im darmowej reklamy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Blog rzeczywiście mocno zwyczajny. Notka ok, co prawda widać w niej antypatię, no ale sama to przyznałaś. Za to idiotyczny jest twój komentarz do tekstu o wieczorach panieńskich. Sama wytykasz autorce generalizowanie, a co napisałaś? "Wszyscy piętnują" i takie tam. Nie wszyscy piętnują. Niektórzy świetnie się na nich bawią, a twój komentarz to taki trochę z pupy - bo dobrze byłoby się przyczepić, ale nie za bardzo było do czego(teraz, jak widzę po miesiącu, doszedł jeszcze zarzut, że jak się nie lubi takich atrakcji, to się płynie z prądem - chyba wszystkie przeciwniczki striptizu się pochlastają, że są takie mainstreamowe...) Słowem - komentarz z pupy, czepiać się też trzeba umieć, rób to tak, jak w tej notce, a nie jak wtedy, miesiąc temu, to będzie ok.
    Bet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamten komentarz to praktycznie to samo co napisałam w tej notce, więc w zasadzie nie wiem o co Ci chodzi :)

      Usuń
    2. O to, że ta notka jest z sensem, z polotem, a czepialstwo nie razi, bo jest ubrane w zgrabne słowa. Komentarz natomiast jest tego zaprzeczeniem - tzn. bez sensu, bez polotu i czepiasz się na siłę. Nie idź tą drogą, Miss Kitsch!
      Bet

      Usuń
    3. Od tej pory będę podążać tylko w stronę światła!

      Usuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnie w BD najbardziej irytuje:
    - informowanie o każdym jej ruchu/wyjściu/wyjeździe/obcięciu włosów/chorobie/zjedzonej pizzy etc tak jakby to wszystkich interesowało i każdy z niecierpliwością śledził każdy jej krok
    - pozowanie na osobę baardzo dorosłą i doświadczoną, która wie wszystko najlepiej i tylko jej zdanie się liczy
    - ciągłe powielanie tematów - że NIE JE mięsa, że przecież nie lubi słodyczy, że kocha teatr, Jandę, Osiecką, że nie lubi czosnku i milion podobnych
    - angielskie wtręty w jej tekstach (typu: love moich czytelników; true Włoch). O losie - przecież ona skończyła POLONISTYKĘ!
    - ciągłe gadanie, że chodzi tylko w sukienkach po czym zamieszcza posty w spodniach:D

    uwielbiałam bezgustu.
    blackdresses mnie irytuje. Ale wchodzę tam z sentymentu nadal - przyznaję (żeby mi nikt nie zarzucał, że tak krytykuję, a czytam)

    OdpowiedzUsuń
  39. kurde, jak ja uwielbiam Twoj jezyk i Twoje porownania ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ona ma 23 lata?! Ja myślałam, że ze 28...

    OdpowiedzUsuń
  41. A dla mnie takie czepianie się o czym kto pisze jest bez sensu. Ja nie wiem, po co ludzie, którym nie podoba się jej pisanina, wchodzą na bloga? To jakiś rodzaj kary dla was, czy coś? Bo ja, jak nie lubię czyjegoś sposobu wyrażania emocji, to ani go nie czytam i nie słucham.
    Blog to blog i niech pisze na nim, co jej się żywnie podoba.

    Miałyście fajny cięty język, umiejętnie stosowałyście sarkazm i ironię, a teraz trochę podupadłyście i szukacie na siłę sensacji, tam, gdzie jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dzieciaki to hipokryci, sami nie wiedzą czego chcą :)

      Usuń
    2. tak tak i co jeszcze? Twoim tokiem rozumowania - nie wchodź tutaj jak się nie podoba ;]

      Usuń
    3. Lubię niemodne, za inteligentne naśmiewanie się z kopiowania czegoś czy robienia jakiś afer, ale ten wpis to dno totalne.

      Nic bardziej nie denerwuje jak mini-fanatyczki, które nie pozwalają autorkom się wypowiedzieć tylko biorą widły i jazda.

      Dziewczynko, autorki mają klawiatury, potrafią się bronić.

      Usuń
    4. Do Anonima z 22:12 - weszłam tutaj po raz ostatni - nazwa tej nowej "serii" idealnie oddaje teraźniejszą sytuację tego bloga.

      Usuń
    5. anonimie z 16 stycznia 21.24
      nie strasz, nie strasz bo się zesrasz :D

      Usuń
  42. Z tym "mięsa ani ryb" to moim zdaniem trochę racja. Trzeba tak ludziom mówić, bo potem się dostaje rybę na studniówce czy weselu.

    OdpowiedzUsuń
  43. ale fajna seria!!!! Czy można gdzieś zgłaszać propozycję blogów do recenzji???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle ze wystarczy mail do redakcji!

      Usuń
    2. Wystarczy tutaj rzucić propozycją :)

      Lub ewentualnie na -> madebykitsch@gmail.com
      Redakcyjny mail tonie w wiadomościach, więc ewentualne propozycje mogą mi umknąć.

      Usuń
    3. dzięki za odzew!
      Prosiłabym o Twoją recenzję tego oto bloga: http://dennyrose.pinger.pl/

      Masz super styl pisania :]

      Usuń
    4. ojjj ale co tu do recenzowania?Blog dennej rozy,biznesmenki z pegieeru?
      strata czasu na taki badziewny blog...

      Usuń
    5. ale prz stylu pisania Miss Kitsch może być całkiem zabawnie ;] szczególnie, że u niej też solidna cenzura jest wprowadzona

      Usuń
  44. Uwielbiałam Monikę jako bezgustu, była świetna, teraz dno dnem pogania, włazi w tyłek innym blogerom, widzę jak z prywatnego profilu komentuje "słit focie" u innych topowych blogerek byle się przypodobać, przywazelinować, a szkoda - nie była taka, coś jej odbiło na to blackdresses, zgadzam się w milionie procent z tym wpisem. Zrobiła się kserokopią takich blogerek, z których kiedyś razem się prywatnie naśmiewałyśmy.... Przykre.

    Co do blogów - zombiesamurai, blog by Paweł Opydo - chłopak jednym wpisem (już nie pamiętam którym) zasłynął bodajże na kwejku i się zaczęło u niego wazeliniarstwo - och Elizka moja siostrzyczka więc poza konkurencją, och Cajmel najwspanialszy blog modowy, linkowanie i podpinanie się do znanych blogerów - czy oni sobie nie zdają sprawy jakie to jest żenujące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjadło mi część wypowiedzi - widać jak i z prywatnego i z blogowego komentuje to samo byle się przypodobać.

      Usuń
    2. ja też to zauważyłam, ostatnio nawet widziałam jak komentowała szarlizie słiiiitttttt

      Usuń
  45. http://pej.cz/Ile-naprawde-zarabia-sie-na-blogach-NASZA-POLEMIKA-a5289

    nowe "wyliczenia" ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. coś tu strasznie dużo jadu w tym poście, a mniej humoru, za który tak lubię Waszego bloga...

    OdpowiedzUsuń
  47. uważajcie, jak będziecie wchodzić do Charlize - na pierwszym planie coś, czego naprawdę mozna sie wystraszyć
    nie moge napisac co, bo mi niemodne komenta skasują :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Fiflaczki wszystkich krajów, łączcie się!

      Usuń
    3. ej dziewczyny bo nie jestem na czasie, co to fiflaczki?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  48. nie, nie, nie, po co taki cykl? dno totalne, nie róbcie szamba, z całkiem fajnego kiedyś bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większości się podoba więc o co kaman???????
      Fajna seria, fajnie napisane i myślę, że cykle będą miały wiele fanów

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Anonimowy z 11:30
      Znasz znaczenie słowa szambo?

      Anonimowy z 11:14
      Ja też nie do końca jestem przekonana do idei tego cyklu, a takie komentarze jak ten wspomnianego wcześniej anonimowego tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzają.

      Gdybyście, drogie Niemodne, miały czytelników na poziomie, to mogłybyście sobie pozwolić na tego typu zagrywki jak wyśmiewanie w poście konkretnej blogerki (przepraszam, nie wyśmiewanie, a subiektywną analizę polegającą na przyczepieniu się do wszystkiego, do czego tylko można się przyczepić, niejednokrotnie na siłę).
      Niestety komentarze na tym blogu naprawdę jasno pokazują, że wielu komentatorów myślenie boli i jedyne na co ich stać, to komentarz określający cudzy blog mianem szamba.

      W adwokata Moniki na razie nie zamierzam się tutaj bawić, ale będę obserwować rozwój sytuacji. Jeżeli zauważę jeszcze kilka komentarzy w stylu "black dresses to szambo", to się pożegnamy.

      Zostawiłam na Waszym blogu naprawdę sporo komentarzy, dlatego mam do tego miejsca w sieci pewien sentyment. Zawsze starałam się, żeby moje komentarze były merytoryczne i chyba czasami mi się to udawało (tak przynajmniej wynikałoby z odpowiedzi na moje wypowiedzi).
      Jeżeli jednak zauważę, że będziecie tutaj tolerować takie wpisy jak te anonimowego z 11:30, to pożegnam się z wami bez żalu. Pewnie macie to gdzieś - jeden komentujący mniej to w końcu nic strasznego.

      Zastanawiałam się, czy w ogóle publikować te moje wypociny, ale doszłam do wniosku, że może przyda się wam opinia inna niż większości komentujących tutaj.

      Pozdrowienia od jednej z czytelniczek. Jeżeli przeczytam tu jeszcze kilka takich "światłych" komentarzy w stylu "a szambem z fajnego kiedyś bloga jest tutaj wspomniany blackdresses" to będą to pozdrowienia od jednej z byłych czytelniczek.

      Usuń
    4. Wow. Na miejscu redakcji zatrzęsłabym się ze strachu. ;-)Moim zdaniem cykl "żenujący blog prowadzącego" to odpowiedź na pojawiające się tu nieustannie zarzuty, że Niemodne hejtują wybiórczo szatniarki.

      Koczilla

      Usuń
    5. Zgodnie z polityką naszego bloga co jakiś czas robimy przesiew i prostackie komentarze usuwamy.

      Usuń
    6. uuuu o godz. 12.34 powiało grozą :DDD

      Usuń
  49. Az 3 razy zagroziłaś, że się pożegnamy o jeny jeny to do widzenia

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten wpis jest jak wyciągnięty z Pudelka lub innego "Faktu". Nie ważne co blackdresses pisze na własnym blogu, ale zafundowano jej tu zwykły lincz. To nie jest ani fajne, ani kulturalne.

    OdpowiedzUsuń
  51. jestem ciekawa kiedy blog Wydry pójdzie pod ostrzał :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Pomysł na serię nośny, ale powyższa realizacja niestety nie powala. Może następnym razem będzie lepiej. Czego życzę redakcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że się wyrobię :)

      Usuń
    2. Trzymam kciuki :) Również za to, żeby seria nie zrobiła się zbyt ostrym pręgierzem bez poziomu :) Mnóstwo poprzednich soczystych postów czytałam z niekłamaną przyjemnością i mam nadzieję na kolejne do kolekcji.

      Usuń
    3. Moim osobistym zdaniem ostro wcale nie jest a poziom rzecz względna.
      Na szczęście można wybrać, którą niemodną czytać ;)

      Usuń
    4. Ale ja napisałam życzeniowo - "żeby nie stał się", a nie, że jest ostro w człon i że poziomu brak :) Po prostu takie mam postulaty odnośnie rozwoju serii. Temat jest dość śliski, zresztą sama wiesz, a do tego widzisz, co sie dzieje w komentarzach. Ale zainterowanie publiki - murowane :) [Mam nadzieję, że nie zamotałam powyższych wywodów ;) ]

      Poczytać lubię wszystkie :) Wasz blog poprawił mi humor nie raz przy ogólnej zimowej depresji, za co dzięki po stokroć, bo dawno się tak nie ubawiłam :))) Dlatego z niecierpliwością zawsze czekam na świeże publikacje, żeby się trochę humorystycznie podładować ;)



      Usuń
    5. A to był tylko taki wtręt informująco-ostrzegający :)
      Temat śliski? Możliwe. Choć chciałam nadmienić, że blogi oceniające inne blogi to nic nowego ;)

      Życzę Ci miłego u nas przebywania, nich zawsze Ci się podoba!

      Usuń
  53. a może niemodne jej zazdroszczą?
    dziewczyna zaczynała jak one, wyśmiewając innych po czym założyła blog i jest zainteresowanie, ma wielu czytelników.

    Natomiast niemodne bez "niemodnych" nie istnieją, każda z piszących z redakcji ma swojego prywatnego bloga i nikt do nich nie zagląda. Ich prywatne blogi okazały się klapą. Może to je wkurza?

    Jak np blog autorki tego posta Miss Kitch
    http://madebykitsch.blogspot.com/ zgromadziła aż 14 obserwujących to żałosny wynik przy ilości BD. W dodatku blog jest strasznie nudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jej zazdroszczą. Definitywnie. Musi być tak jak piszesz.
      Ogarnij się. Nie rozumiem, dlaczego jak ktoś odważy się coś skrytykować, od razu pojawiają się takie mądrości: "Na pewno jej zazdrościsz!"
      Przecież to nie jest zwykły hejterski wpis pt. "ten blog jest głupi, nudny i do doopy, bo tak i ch*j". Miss Kitsch dokładnie opisała co i dlaczego jej się nie podoba. Ba! Znalazła nawet dwa małe pozytywy.

      Usuń
    2. Tylko weź pod uwagę, że obecni czytelnicy to w większości czytelnicy z poprzedniego bloga, którego ona nie założyła jako NOWEGO ale przekształciła na blackdresses, i jeszcze pamietam jej tygodniowe żebranie o POLUBIENIE nowego profilu blacdresses, trwało to 2 tygodnie dzień w dzień i było mega żałosne

      Usuń
  54. Ha! Ktoś w ramach szerłiku polecił tamten blog (z resztą na Twój też tak trafiłam) i odpadłam po tym pierdoleniu o pijących ciężarnych.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie tylko jedna notka wychwala Kominka - cały blog blackdresses to kwintesencja hasła "naśladownictwo to najwyższa forma podziwu". Wygląd strony, tematyka, zakładki, język... ona tak bardzo chce być Kominkiem, i tak bardzo jej to nie wychodzi^^

    OdpowiedzUsuń
  56. Ciężka jest dyskusja z Anonimowymi. Czuję się przytłoczona tyloma komentarzami z tym samym podpisem.

    OdpowiedzUsuń
  57. Wywiad z naszą gwiazdą: http://www.radiownet.pl/publikacje/na-pewno-nie-skoncze-pisac-black-dresses

    Ale o bez gustu oczywiście ciiiiiiii :P

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja ostatnio znalazłam nowy bełkotliwy blog. Laska pisze jakby na haju była plus to biedne dziecko martzuza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. podsumuję kolejną notkę blackdresses, nie tą o Wyrypajewie, tylko o kremikach:

    1) zatkało jej skóre tak strasznie, że nie wiedziałą, co robić
    2) ale w sumie to miała kilka syfów z prawej strony brody

    no więc w końcu jak było - tragos czy kilka syfków???

    idźmy dalej....

    nałożyła na siebie:

    1) peeling Dark Angels
    2) maść cynkową
    3) Tribiotic
    4) krem Nivea
    5) kupiła Effaclar AL
    6) poszła do kosmetyczki
    7) umyła sie płynem La Roche
    8) kupiła krem La Roche
    9) i na koniec zamaskowała korektorem z Art Deco

    No cóż....moja teoria jest taka - z syfami jak z katarem (leczony tydzień, nieleczony 7 dni). A im więcej przy syfach grzebiesz, tym jest gorzej. To co ta laska zaprezentowała, to chyba pewien rodzaj kosmetycznej hipochondrii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ona chyba na serio nie widziała jakie ludzie mają problemy ze skórą, wyskoczyło jej pare syfów z prawej strony brody i już jest tragedia, 100 milionów kremów ;] uśmiałam się

      Usuń
  60. my tu gadu-gadu, a Maff na pudlu...

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetny tekst. Również uważam że ten blog jest taki niejaki. Ale jednak jest grono odbiorców których interesuje czosnek w pizzy autorki bloga:) Kto co lubi..

    OdpowiedzUsuń
  62. Reklamelka zrobiła fanpejcz dla swojego buldożka. Zamieściła tam filmik, jak jej pies drapie telewizor podczas, gdy ktoś grał na konsoli. Jedyne co mi się rzuciło w oczy to straszny syf w mieszkaniu. zgnieciona butelka po wodzie, jakieś sznurki, kurz na telewizorze...meble z lat osiemdziesiatych,,,,śmieszy mnie to kreowanie się na elegantkę, szukanie inspiracji do urządzenia mieszkania, zatrudniła ponoć projektanta do urządzenia nowego mieszkania, a w domu syf, że aż wstyd. ktoś jej to napisał w komentarzach, ale juz usunięte, hahaha, teraz już zawsze bedzie mi się jawiła jako brudasek, może jakaś firma produkująca roboty sprzatające powinna się tam zgłosić ze swoim produktem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze to sa wlasnie takie, z wierzchu damulki na pokaz a w gruncie rzeczy syfiary

      Usuń
    2. Mi też pierwsze co rzuciło się w oczy to syf jaki jest w pokoju. W ogóle jak można założyć facebooka psu. Ona się zachowuje jakby miała 16 lat. Też proponuję wpis o Reklamelce. Ona robi się co raz bardziej żenująca. I jeszcze to jej szczycenie się ile to ona banów nie dała. No ale przecież to jej miejsce w sieci. Szkoda tylko, że bez czytelników których z taką dumą banuje byłaby nikim. Taka mądra jest, a nawet egzaminu na prawko nie potrafi zdać.

      Usuń
    3. zgadzam się najwieksza żenada blogosfery to szajsonela. z tymi banami też dobre - jest tak infantylna że aż śmieszna. nie może sobie poradzić z krytyką i tyle.

      Usuń
    4. a z tym syfem w domu - się czepiacie, grunt że Szanel przysłała mazidła i trza sie pochwalić na fejsie!!!! xD

      Usuń
    5. co sie dziwic jej mentor kominek tez mieszka jak dziad lol

      Usuń
    6. metor kominek też mieszka jak dziad ahahahahhaa ale się uśmiałam.

      Mo,że dlatego oni mają takie parcie na darmowe rzeczy? jak baba z radomia? bo w gruncie rzeczy to dziady są a teraz nagle się odbijają to im palma uderza do łba, że psom zakładają fejsbogi, bosszzzz to jest już w ogóle brak słów na poziomie mułu

      Usuń
    7. Syf w domy a Szpanel na gębie ;)

      Usuń
    8. aż chciało by się kliknąć lubie to :D

      Usuń
    9. Mam meble z lat 80. Czy już jestem feszyn? :)

      Usuń
    10. jaki meble z lat 80tych?! ty chyba nie wiesz jak wyglądały meble z tego okresu.

      Usuń
    11. dobrze że ty wiesz, jesteś z Tobą ;p

      Usuń
    12. Mnie rozwalił zielony dywan w esy floresy :D

      Usuń
    13. Ha,ha to dobre! Pazerna jak ta baba z Radomia. Pasuje jak ulał!!!

      Usuń
  63. tez mam psa i wiem jak jest co na podlodze nalezy do niego, butelka to pewnie jego zabawka podobnie jak sznurki. Uzycie mozgu nie boli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to jest w domu jej rodziców, to sprzedałabym na jej miejscu wszystkie markowe torebki i kupiłabym im meble. Mogą być stare i używane, ale z okleiną. Później odkurzyłabym im telewizor, bo może nie mają czasu.

      Usuń
  64. taki feszyn pies a bawi się takimi rupieciami? użyj mózgu, ona jest lanserą na pokaz a w domu syf

    OdpowiedzUsuń
  65. Moze jakis tekst na temat feszyn bloga i usuwania komentow przez feszyn blogerke ktora nie potrafi zniesc kulturalnej dezaprobaty usuwajac komentarze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha :D no no syfonelka

      Usuń
  66. i jeszcze się szczyci że komenty pokasowała :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Polecam nową sesje u Kamy pt. "zdygany i zmęczony życiem Kopciuszek po balu" (szczególnie zdjęcie 6 od góry). I jak w bajce - rysy twarzy i parę innych rzeczy także magicznie zanikły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pierwsze zdjęcie akurat spoko. Nie rozumiem natomiast, co się dzieje z jej oczami na tych wszystkich fotach.

      Koczilla

      Usuń
  68. Jeju ale Feszynelka ma 'dizajn' w domu. Jeszcze w życiu nie widziałam tak obciachowych starych mebli i ten dywan...matko :D Ale pomijając już 'wystrój', to jak można żyć w takim brudzie? Urwana szafka przy meblościance (haha), wszystko obdrapane, brudne...co to jest? Rozumiem, że to pewnie mieszkanie jej rodziców, tak jak też zauważyłyście. W takim razie, dziewczyna zamiast inwestować w najtańsze modele torebek od projektantów średniej półki, powinna zrobić rodzicom remont, bo dzisiaj aż ciężko sobie wyobrazić, że ktoś tak mieszka ;/ Ale OK, jeszcze rozumiem, że może być wszystko stare i obciachowe, trudno, ale takiego brudu i zdewastowanych poobrywanych mebli nic nie usprawiedliwia. I oczywiście jak ludzie zaczęli o tym Feszynelce pisać, to wszystkim dała bana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przesadzajmy, że to stare i obciachowe meble. Meble jak meble, polowa Polaków ma takie w domach i nie uwierzę, że u nikogo takich nie widziałaś. Ale fakt, obdrapane szafki i ten syf na podłodze trochę mnie przeraził

      Usuń
    2. Nie przyszło wam do głowy, że to meble w wynajmowanym przez Elizę mieszkaniu studenckim?

      Usuń
    3. o co kaman? poka link

      Usuń
    4. Znajdź sobie fanpage psa Elizy, a będziesz miał dostęp do tych "emocjonujących" materiałów ;P

      Adres fanpage'a Rambo znajdziesz na fanpage'u Fashionelki.

      Nie ma łatwo... czasami zdobycie informacji jest naprawdę trudnym i karkołomnym zadaniem ;)

      Usuń
    5. Anonimie z 14.29. Meble jak meble, mogą być. Ale tu chodzi o syf, jeszcze komuś odpisała że widzi 1/12 mieszkania i ocenia. Taka feszyn a nie umie kurzu zetrzeć? A bym jej zrobiła test białej rękawiczki :D Sama wynajmowałam mieszkanie studenckie i miałam porządek, dasz wiarę? :)

      Usuń
  69. mieszkanie pewnie wynajmowane więc meble nie jej, ale nie zmienia to faktu ze syf jak mało gdzie. ale ja ją sobie własnie tak wyobrażałam - tęskni jej się za luksusem ale jakiegoś kreatywnego zajęcia poza przeglądaniem neta, kupowaniem i graniem na pewno nie ma. kopia komina.

    OdpowiedzUsuń
  70. a jak ona jest dziecinna, ktoś skomentował że bałagan to już poszła kontra, jezu kogo my czytamy....

    OdpowiedzUsuń
  71. A tymczasem...Kama na swoim profilu fp upiera się, że dopuszczalna jest forma "24 styczeń" :). Można się ubawić czytając wymianę argumentów z jej sceptyczną "fanką".

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.