czwartek, 14 lutego 2013

Modne walenie tynków

Tak, to już ten dzień. Dzień okropny, czysto komercyjny, nastawiony w stu procentach na zyski. A nie, czekaj... To mogłabyś napisać rok temu. Wszak od tego czasu znalazłaś Feszyn Mena, zatem musisz zmienić taktykę. Czas docenić kwiatki i wszechobecne serduszka, przygotować ałtfit stosowny do tej doniosłej okazji i rzecz jasna - stworzyć notkę. Z tym oto niemodnym poradnikiem z pewnością godnie uczcisz Dzień Chorego na Padaczkę Walentynki!

Podczas tworzenia walentynkowego wpisu na bloga musisz skupić się przede wszystkim na wzbudzeniu zazdrości, która mogłaby wywołać atak epilepsji. Osiągniesz to dzięki zaatakowaniu czytelnika pożądanym towarem na kilku płaszczyznach: modne ubranie, modne prezenty, modny posiłek, modny mężczyzna. 


Modne ubranie i modny mężczyzna

Walentynki to taki dziwny dzień, w którym samo słowo "Zara" lub "Romwe" nie starcza, by usłyszeć piski zachwytu i zobaczyć szczęki opadające na podłogę. To dzień, w którym za Twój najwspanialszy dodatek robi Twój mężczyzna. Jeśli się go wstydzisz, to wynajmij modela lub zasłoń się chęcią chronienia prywatności - uważaj jednak, bo może Twoją miłość da się wytropić w innym serwisie w ciągu kilku minut.

Najlepsze, co możesz zrobić w Walentynki, to wspólna sesja zdjęciowa w feszyn strojach. W zeszłym roku bardzo modne były łóżkowe sesje w stylizacjach "jak na studniówkę, ale w spodniach od dresu, bo może nie będzie widać", z kontynuacją w postaci sesji rozbieranej, publikowanej już nie tak wprost, jak w przypadku tej pierwszej.

Jednak w co konkretnie się ubrać w tegoroczne Święto Tynkarzy? Koci stylista wziął urlop, ale na szczęście Fafritz Fafery postanowiła wziąć za niego zastępstwo i podrzucić kilka walentynkowych propozycji.

Nie odbiegając daleko od tego, co podlinkowane - proponujemy coś, co przerabiała i właścicielka dresowego bloga, czyli stylizację na bliźniaki.
źródło: www.alibaba.com
To strój, który jednoznacznie podkreśla fakt, iż jesteście parą, w sposób niemal tak żenujący, jak krawat pod kolor do sukienki. Jednak co tam - raz w roku można zaszaleć! W najgorszym wypadku rzeczywiście ktoś uzna Ciebie i towarzysza życia za rodzeństwo. Dodatkowym atutem mógłby być motyw serduszek, a dla wyjątkowo zdesperowanych i nastawionych na pochwalenie się światu drugą połówką: napisy "mój chłopak" i "moja dziewczyna" z odpowiednio wyprintowanymi strzałkami. 

Walentynki to też idealny dzień na praktykowanie stylu romantycznego, czegokolwiek on nie oznacza. Wieść gminna niesie, że to cokolwiek, co jest wyblakłą, pastelową sukienką i butami na obcasie. Żeby nie było nudno mężczyzna może robić za stojak na prezenty. Poniższa propozycja wydaje się być intrygująca i przywodzi na myśl pewną wizażankę, która postanowiła zostać prezentem świątecznym poprzez legnięcie pod choinką. W ramach wyjścia awaryjnego - tak, miała obawy, że prezent leżący wśród opadłego igliwia się facetowi zajadającemu karpiem nie spodoba - postanowiła zakupić dodatkowo czerwony szalik, tu jako plan B widzimy kwiaty, stanowiące tradycyjny randkowo-zakochańczy element, przez co całość wydaje się bardzo zachowawcza i kompletnie nieszokująca, zatem nie trzeba zmieniać kategorii bloga na +18.
źródło: kwejk.pl
Ostatnia opcja to puszczenie wodzy fantazji. Złapałaś chłopa, więc Ci wszystko wolno - możesz nawet przebrać się za klauna. Szczególnie warto podkreślić brwi, choć to podobno drażliwy temat. Pamiętaj, aby było słodko, romantycznie i nietuzinkowo!
źródło: buzznet.com

Modne prezenty

... czyli to, co prawdziwe szatniarki lubią najbardziej! Walentynki to co prawda taki wyjątkowy dzień, w którym nie dość, że możesz dostać prezenty również od sponsorów, możesz otrzymać je też od bliskich Ci osób; mało tego - Ty możesz dać komuś prezent. Jednak po kolei.


Twój walentynkowy wpis ma być gwiazdą tego dnia. Nie możesz zatem zbytnio szaleć z notkami sponsorowanymi, szczególnie gdyby ciężko byłoby je wpleść w tę najważniejszą notkę. Pamiętaj, że nie każdy reklamodawca bezproblemowo przełknie zepchnięcie go na dalszy plan. No a jak wyjaśnisz się czytelnikom z reklamy środka do czyszczenia toalet po opisie romantycznej kolacji? Tę kompromitację przesuń zatem na inny dzień, a czternasty luty (według kalendarza podkarpackiego tworzonego w oparciu o miodzio słownik z 1971 roku) niech zostanie poświęcony reklamom wina w kolorze burgundowym, czy poczty kwiatowej.

Prezenty dla Ciebie to rzecz mało istotna. Liczy się przede wszystkim marka. Nie ma zatem problemu, by romantyczne podarki stanowiły jedynie opakowania od Szanel kupione na allegro. Upewnij się tylko, czy na pewno są oryginalne!

Skup się jednak na tym, aby dobrze ukazać prezent OD CIEBIE dla mężczyzny. To okazja, żeby pokazać nie tylko, iż nie jesteś samolubną, chciwą istotą - ba, nie jesteś, dajesz prezent! - ale również masz poczucie humoru. To też okazja, by pokazać, że czujesz więź z plebsem i kupujesz nie tylko w sieciówkach. Ubierz zatem maskę gazową i udaj się na najbliższy targ w celu zakupienia bokserek w serduszka. Albo kup na allegro, to bardziej humanitarne.
źródło: kangoo.pl


Modne jedzenie

Tym razem firma cateringowa będzie musiała się wysilić. Jedynymi słusznymi kolorami są róż i czerwień, a absolutnie koniecznym kształtem są serduszka. Upewnij się, że dysponują zatem serduszkowymi formami do muffinek oraz odpowiednią patelnią. 

źródło: czterykaty.pl

Dużą zazdrość wzbudzisz podkreślając talent kulinarny Twojego chłopaka. Zależnie od własnych gustów należy do tego dodać "świetnie razem bawimy się w kuchni" lub "nie spędzam w kuchni ani minuty, on gotuje, a ja piszę dla Was tę notkę, taki jest kochany", 

Ważne jest też dostrzeżenie, że na romantycznej kolacji się nie skończy, bo jutro czeka Cię śniadanie do łóżka (o, i tu pięknie wpleciesz stolik z Ikei w podziękowaniu za współpracę polegającą na przysłaniu katalogu z meblami - czekamy, aż Lidl, Rossmann i Real również Cię docenią oraz dostarczą do Twego domu ulotki).


A jak Wy spędzacie Walentynki?

Bo Niemodne jedzą dziś własnoręcznie przygotowane walentynkowe kolacje.

źródło: sxc.hu

334 komentarze:

  1. Jak? Jako, że jestem szczęśliwą singielką, spędzam je sama, ale to chyba jeden z najlepszych dni w moim życiu. Tata wie najlepiej, co dobre dla córki, więc podarował mi 6 tabliczek czekolady :P
    A tymczasem czekam na jakieś walentynkowe outfity naszych gwiazd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upasie Cię i nigdy męża nie znajdziesz :-(

      Usuń
    2. Mam geny po mamie...ciężko przytyć ;)

      Usuń
    3. "Moja figura to zasługa genów i metabolizmu" ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A moim zdaniem super :-)

      Usuń
  3. Dajcie przepis na tę walentynkową kromkę. Składa się i wygryza czy jakoś wycina?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój drogi Anonimowy z 14 lutego 2013 17:16, twój tekscior to dopiero wyżyny doliny. Nieśmiało dodam również, że mógłbyś prowadzić e-learningi, jak pisać bez sensu i nie na temat. Wcześniej jednak polecam szkołę lans and bauns, gdzie możesz się wiele jeszcze nauczyć od naszych trędowat... 'I mean' trendy szajning starsów.
    xoxo
    Gossipszop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że tknęło Twoją ambicję i skleciłaś pseudoytelygentny tekst. Jednak ciężko jest pisać bez sensu jeżeli zdanie zawiera dwa słowa. W zasadzie to epitet. To po prostu opinia, do której prawo ma każdy.

      Usuń
    2. Dokładnie, kolejna osoba napisała swoją opinię i następny anonim jużma jakiś problem, żałosne.

      Usuń
    3. Aha. Ale inny anonim nie może już opiniować czyjejś opinii, bo wtedy to już jest żalosne? Hahahaha! Tępe to takie....

      Usuń
    4. Komentować opinię może, ale po cholerę podważać czyjeś odmienne zdanie?

      Nie można jak dorosły człowiek po prostu przetrawić?

      Usuń
  5. Widziałyście już przepis na walentynkowe kozie bobki syfonelki ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tja...w jej dziale ślubnych inspiracji przy okazji pomysłu na "słodki kącik" na jej weselu, w jednym z komentarzy napisała: estetyka przede wszystkim (więc niech będzie badziewie, byle ładne). Jeszcze niech pierdzielnie papilotkę w kolorze Tiffany's Blue i niech da to "słodkiego kącika" na swoim weselu. Tak mi się właśnie kojarzy słodki kącik - gówienko w kolorowym papierku, tak jak te syfonelkowe ustrojstwa z gotowych ciastek produkowanych fabrycznie (z tłuszczami trans i innymi E coś tam), rozdziabdzianych i wymieszanych z czymś, co ma je zlepić na powrót. Prawdziwy walentynkowy poczęstunek. A najlepsze są jej przydupaski (że użyję bardzo wytwornego słówka rodem z Dębicy), które chwalą i piszczą z zachwytu. Tak, tak. Jestem gruba, smutna, nie mam faceta i zazdroszczę. :D

      Usuń
    2. jej blog mnie żenuje. Jeden z najpopularniejszych blogów w Polsce (ponoć), wchodzę a tu - bobki, recenzja zmywacza, przepis na malowanie pandy na paznokciu...No witki opadają

      Usuń
    3. czekam tylko aż zaprosi na swoje wesele latający cyrk z Mandżurii z metką Prady i pokaże trailer z nocy poślubnej, ale oczywiście nie pokaże męża, bo ONA CENI PRYWATNOŚĆ :D
      ale to jest snobka, ja pierdole

      Usuń
    4. Noc poślubna tylko w kinach ze zniżką dla studentów,grup zorganizowanych oraz emerytów i rencistów.

      To przecież biznesłumen, nie licz na zwiastuny na blogu. Chcesz zobaczyć, musisz zapłacić. Nic za free nie ma, nawet jej pies musi na siebie i jeszcze na nią zarobić

      Usuń
    5. zrobila reality show ze swojego życia i aż kipi hipokryzją

      Usuń
    6. Skomentowałam Syfonelkę u niej na blogu. Niestety mój komentarz nie przypadł tej dziuni do gustu. I się nie pojawił na forum publicznym :-)Zapytałam się grzecznie co ona wie o LIFESTYLE'u?? Bo z jej bloga wynika, że absolutnie nic. Ani recenzji z premier sztuk teatralnych, przyjęć, wydarzeń kulturalnych, podróży przez duże P, wernisaży. Dodałam, że pitoli coś o zmywaczach do paznokci i pierdołach jak 12-latka. Żenujące to dziewczę. Dziwne, nikt jej tak dobitnie tego nie dał do zrozumienia czy jak? Bo z dnia na dzień i z wpisu na wpis mam wrażenie, że się cofa do wieku gimnazjalnego, a ma przecież "już" 23 lata i szykuje się do ślubu. Jakbym była jej matką i widziała te brednie wypisywane przez moja dorosłą córkę o paznokciach z puszkiem to spaliłabym się ze wstydu!! BLOGERKA LIFESTYLOWA?? Ludzie i jak tu żyć :-)

      Usuń
    7. moim zdaniem ona nie ma obowiązku pisania o sztukach czy koncertach, skoro tam nie chodzi. jej zaintersowania są takie jakie widać - czyli kupowanie i metki. aspiruje do tego by być tzw kobietą luksusową choć to moim zdaniem tylko snobizm i to w najbardziej tandentnym wydaniu. nie można od niej wymagać by była choć trochę bardzo rozwinięta kulturowo bo nie jest i pewnie nie będzie. blogi lajfstajlowe są o stylu życia blogera, trudno jej narzucać jakiś inny styl. Inna sprawa że mając takie "pasje" niektórzy na pewno nie odważyliby się publikować cokolwiek ponieważ byłoby im najzwyczajniej w świecie wstyd. Jest jednak jak widać wielu czytelników którym takie życie pasuje, niestety, bo to naprawdę jest słabe..

      Usuń
    8. na pewno jej to wiele osób pisało, no ale widzisz cenzura jest. Jak czytam komentarze pod postami to mam wrażenie, że tam średnia wieku to 15 lat......wielka blogerka się znalazła

      Usuń
    9. no własnie, jak jej napisałam pod postem z pudełkami: "kolekcjonujesz pudełka?" to nie opublikowała tego! :D a dziś zakupiła w sephorze kuferek na kosmetyki i już się nim zdązyła pochwalić, tylko co teraz będzie z pudełkami???!!!!

      Usuń
    10. No właśnie!! Też ją zagadnęłam o te pudełka, że kiedyś w latach 80-tych to niektórzy zbierali i ustawiali na regałach puste puszki po piwach niemieckich i tudzież innych napojach :-)A teraz to się ustawia torebkę po Szanel i tam trzyma kosmetyki.. Nie opublikowała :-)Jednak nasze komentarze choć nie są publikowane to dają jakiś skutek. Syfonelka się wstydzi i coś robi w tym kierunku. Nagle jej cuuudowne kosmetyki wywędrowały z torebki Szanel i zawędrowały do kuferka, koniecznie przeźroczystego, żeby było widać, że ma... Szanel, a jak ;-) Co za żenująca pannica.

      Usuń
    11. jak na blogera lajfstajlowego to ma dosc slaba gadke syfonela, ale co tam "zawsze to lepiej szanel na ryj nalozyc niz jakis szit z drogerii" - polecam Abstrachuje.tv na yt ;)

      Usuń
    12. te paznokcie jej sa straszne wstydzilabym sie pokazac takie pozachodzone lakierem skorki po bokach a ona to pokazuje:/ ble

      Usuń
    13. ja tez nigdy nie zrozumiem jej feomenu posty sa straszne jedno zdjecie i to ma byc post? Juz Charla lepiej sie stara a fash nigdy nie zrozumiem z tym zmywaczem to dobre moze zobaczyli jak nieumiejetnie maluje paznokcie i jej zmywcz podrzucili :P

      Usuń
    14. zazzdrosc dupke sciska, zazdrosc :D :D :D:D

      Usuń
    15. hahha niby czego mam jej zazdroscic?tego ze ma kase i nie umie sie ubrac tylko kicz i tyle? ze paznokci nie umie dobrze pomalowac i sie tym chwali? a moze jej pieknych stopek ....

      Usuń
    16. Anonimie z 17:15
      Ty debilu i plebsie intelektualny! ;) Nie czytałaś rankingu Kominka? Nie wiesz, że Fahionelka należy do grupy najbardziej wpływowych polskich blogerów? Nie wiesz, że na jej blogu jest mnóstwo wartościowych treści, w których Fashionelka dzieli się w czytelnikami wiedzą? ;D
      Jak nie zauważasz tego, czego mogłabyś jej zazdrościć, to znaczy, że jesteś ślepa! Ślepa i głupia! O! Tylko tyle mam ci do powiedzenia ;)

      A tak na serio, to padam ze śmiechu, jak w kontekście Fashionelki albo innej równie utalentowanej blogerki, pojawiają się zarzuty o zazdrość.
      Tak, zazdrościmy Fashionelce... potencjału intelektualnego i talentu kulinarnego ;)

      Usuń
    17. można jej zazdrościć - braku wstydu. żaden blog nie ma tak żenującego poziomu żeby jako wpis traktować "recenzję" zmywacza do paznokci albo przepis na koreczki.... bitch please

      Usuń
    18. Jak słyszę o blogerze Kominku to mi się robi niedobrze. Wstrętny łysy pokurcz z przerośniętym ego, bez kultury i obycia. Prostak... Fuuuuuj....

      Usuń
    19. W życiu nie czytałam tak idiotycznych postów jak u niego - recenzja plaży, której odejmuje punkty za to, że są na niej jakieś żyjątka. Plażo, popraw się.

      Usuń
  6. nie wiem co bardziej niesmacznie wygląda -te kozie bobki właśnie czy ohydny, kiczowaty walentynkowy manicure.. coś okropnego, ale oczywiście znalazły się rzesze zachwyconych. ciekawe czy od początku miały taki zły gust, czy "wyrobiły" się pod wpływem faszionelki i innych podobnych blogów.

    Ale w ogóle wszystko przebija udekorowanie pokoju torebkami i pudełkami od szanel i tifaniego. Ja rozumiem, że gdzieś w kącie mozna trzymać, ale one poszły na bloga, bo przecież markowe, więc trzeba wyeksponować:)) Co za żenada..

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tam strój, co tam czekoladki, co tam przebranie klałna - najlepszym pomysłem na udane walentynki jest nowy herstajl, bo nic nie działa na twoją drugą połówkę tak jak zmiana imidżu na atrakcyjniejszy :) Inspirejszyns:

    http://instagram.com/p/VbAnDZmNkI/

    http://instagram.com/p/Vgut6LGNh2/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. new haircut my fiance...co za składnia!

      Usuń
    2. Tak jak Kamila prekursorką zmian w j. polskim , tak Charlize stawia na rewolucje w j. angielskim.
      Ot, po protu dwie 'podkarpacianki' nie chcą sobie wchodzić w drogę.

      Usuń
    3. Charlize chyba po prostu używa translatora internetowego, bo po wpisaniu frazy 'nowa fryzura mojego narzeczonego' wyrzuca właśnie takie tłumaczenie - new haircut my fiance

      A ja myślałam, że na każdych studiach na każdej uczelni certyfikat z języka na poziomie co najmniej B2 jest teraz obowiązkowy?

      Today I am wear, old city, santa coming, new haircut my fiance... no po prostu pięć z plusem ;/

      Usuń
    4. cytat ze starych komentarzy;)


      "Z tej angielszczyzny Charlizy można by zdanie złozone sklepać;)
      Today I WEAR my new GLOVED and i'm OUT POZA domem because SANTA COMING to the OLD CITY. "

      Usuń
    5. Adi to karykatura mężczyzny i nie mam na myśli urody bo chłopak całkiem ładny. Ale wlecze się wciąż za tą Szarlizą jak cień, wicznie obok, jakby życia nie miał swojego. Szarliza go uczyniła giermkiem czy jak? Widuję ich w galeriach handlowych i zawsze ten sam widok wlokącego się Adiego za swą damą.....

      Usuń
    6. w jakich galeriach ich widujesz?

      Usuń
    7. Ja widziałam Charlizę w galerii na Targówku 2 razy, więc nie zdziwiłabym się gdyby gdzieś w pobliżu mieszkała. A tak btw, to na blogu wygląda milion razy lepiej niż w realu :(

      Usuń
    8. Arkadia bo tam bywam..

      Usuń
    9. Moje Drogie widując Szarlizę w Arkadii muszę Wam powiedzieć, że photoshop to jej ulubione narzędzie do pracy nad blogiem. Wcale nie prezentuje się tak jak na blogu. Widziałam ją z bliska bo piłam kawę gdy ona, przepraszam oni ja zamawiali. Ani nie była ubrana jak rasowa bloggerka modowa, ani umalowana, włosy ma tak koszmarne, że mi jej dosłownie się żal zrobiło. Jest naprawdę nijaka. Bezbarwna. Chudość przy jej wzroście wygląda napawdę jakby była w ostanim stadium ciężkiej choroby. Szepnęłam przyjaciółce, że to jest bloggerka modowa, a ona nie chciała mi wierzyć. Zapytała tylko: na pewno modowa??? Skoro jest taką "ważną" bloggerką to niech wygląda jak osoba zajmująca się modą. Jeśli to jej pasja to niech wygląda z pasją! A nie tylko zestawia set do zdjęcia, pstryk pstryk, do auta, photoshopik i na blogaska.. To mi właśnie przeszkadza w takich osobach. Nie są autentyczne. To tylko poza. Hipokryzja!

      Usuń
    10. To blogerki nie mogą już wyjść w dresach i nieułożonych włosach na zakupy? To jest już chore. Ja widuję Jess bardzo często w Starym Browarze i za każdym razem jest w emu i dżinsach- nic specjalnego, ale blogerka też człowiek- nie zawsze musi latać w szpilkach.

      Usuń
    11. moga oczywiscie, ale wierzysz w to ze szarli wychodzi z adim do galerii handlowej bez kilkugodzinnego pacykowania sie? :D

      Usuń
    12. Uwierz, że tak..

      Usuń
    13. gdzie mozna zobaczyc zdjecia pierscionka zareczynowego Charlize?????? to potwierdzone ze sie zareczyli????

      Usuń
    14. http://instagram.com/p/UA6saSGNs2/

      Usuń
    15. "moga oczywiscie, ale wierzysz w to ze szarli wychodzi z adim do galerii handlowej bez kilkugodzinnego pacykowania sie? :D"

      masa celebrytek tak wychodzi a ona miałaby nie? Ludzie, szaliza też człowiek.. co wy sądzicie, że za każdym razem chce jej się pindrzyć?

      Nie przeglądam jej bloga, ale te najazdy na nią (bezsensowne) są już naprawdę nudne.

      Usuń
    16. chociaz nie bedzie robic postow walentynkowych swoja droga jakas moda teraz na zareczyny wsrod bloggerek

      Usuń
    17. moda na zaręczyny jest i out of bloggers world.

      Usuń
    18. dlaczego ona nosi pierscionek na LEWEJ RECE? to tak po "zachodniemu" tak bo w POlsce sie nosi na prawej co innego w DE UK czy USA

      Usuń
    19. no popatrz fashionelka tez nosi na lewej. zreszta co to za roznica? wazne, ze dany z milosci. nie pomyslalas, ze moze byc za duży/mały, zeby nosic go na prawej dloni?

      Usuń
    20. zazwyczaj ludzie maja jednakowej grubosci palce u prawej i u lewej ręki :] skoro pierścionek na lewej ciekawa jestem na której będą nosiły obrączki polecam też na lewej.

      Usuń
    21. właśnie nie, ZAZWYCZAJ palce lewej ręki są chudsze ( u osób praworęcznych) i na odwrót u leworecznych.

      Usuń
    22. anonimowy 22:29 dobrze mowi! ja tez nosze pierscionek zareczynowy na lewej dloni bo jest za duzy i jakos zyje i nikt nie ma z tym problemu.

      Usuń
  8. Szarliza i jej 'delikatna sugestia' walentynkowa buhehehe

    http://instagram.com/p/VuRon9mNlK/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przesadzasz

      Usuń
    2. o co chodzi Ci z tą sugestią walentynkową? głodnemu chleb na myśli?

      Usuń
    3. e tam sugestia - szarli pojechala na jakies sponsorowane wakacje i sie chwali :D nie wpadlaby na to zeby z tego robic sugestie, jeste w hotelu, cyk focia i na fejsbunia, paczcie i zazdraszczajcie

      Usuń
    4. Szkoda że jeszcze hotelowym kiblem się nie pochwaliła, bo przecież pewnie ludzi by interesowało w jakich warunkach Szarliz robi siusiu :>

      Dżiz co to za moda? Zdjęcia tego co, gdzie i z kim jem, u jakiego fryzjera jestem, w jakim hotelu śpię, jakiej makijażystki się pindruję. Ona serio myśli że jest az taką gwiazdą że o wszystkim dosłownie ze swojego życia musi zaraz fanów informować?

      Usuń
    5. ciebie na pewno:] zaraz byś tu przybiegła ze screenem i miała powód do komentowania

      Usuń
    6. A ty za to przyleciałaś tu komentować tak przypadkiem, nie? Co, pierwszy raz na Niemodnych? Bitch, please...

      Usuń
    7. nie przyleciałam, bo nie umiem latać wyobraź sobie, ale co się spodziewać po osobie, która każdy swój komentarz kończy "bitch, please..." i ten wielokropek na końcu w celu podkreślenia swojej oryginalności haha prawie jak blogerka:]
      nie jestem tu pierwszy raz jak już tak bardzo chcesz żebym zaspokoiła twoją chorą ciekawość

      Usuń
  9. Bardzo słaby tekst, nie widziałam szaleństw walentynkowych na blogach, więc do niczego nie pasuje. Ciężko się czyta i te słowa "legnie". Kto to pisał? Słabe, naprawdę słabe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w tym roku jest tendencja na hejtowanie walentynek i hasełka "kocham mojego misia przez cały rok" - taka sinusioida;)
      i widać że jesteś fanką "printów, must have'ów, outfitów, beanie czy innych wedgesów" skoro Ci polskie słówko "legnie" przeszkadza.

      co nie zmienia faktu, że bywały lepsze teksty

      Usuń
    2. Po kilku słowach raczej nie można poznać kogoś upodobań. Nie używam takich słów i nie jestem ich fanką. A słowo "legnąć" może występuje w języku polskim, ale bardzo nieładnie wygląda w tekście.

      Usuń
  10. co tam walenie w tynki! kółeczko 'nie wierzę Miodkowi' - to jest dopiero cuś :D :D

    OdpowiedzUsuń
  11. http://klaudynka88.blogspot.com/2013/02/walentynki.html
    to mój ulubiony post walentynkowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boskie :P prawdziwy gimbus, choć wg nika 88, czyli 25-letni:)

      Usuń
    2. Nie rozumiem...hejt, że ktoś zrobił coś miłego dla ukochanej osoby?...to nie fair, dziewczyny! Może to trochę kiczowate, ale miłe :)

      Usuń
    3. Też uważam,że wklejanie tego linku tutaj nie ma sensu. Po prostu czyjeś Walentynki. I jak możecie obrażać tę dziewczynę, wyzywać od gimbusów? Takie teksty Niemodne powinny kasować.

      Usuń
    4. oh no straszne wyzywanie od gimbusów!!!!!!!!

      kasować to powinno się takie durnoty jak ty

      Usuń
    5. niektóre czytelniczki niemodnych są naprawdę żałosne i od razu widać, że im żal dupę ściska:/
      Myślą dziewczynki, że jak nazwą kogoś "gimbusem" to będą taaaaaaaaaakie zajebyste a tylko pokazują swoje buractwo i słomę z butów:D
      Myślą również, że jak pośmieją się z walentynek to też będą taaaaaaaaakie zayebiste i oryginalne haha a właśnie pokazują jaki są żałosne.

      Uważam, że robienie cyrku z walentynek jest żenujące, ale jeszcze bardziej żenujące jest hejtowanie walentynek, bo to takie modne i oryginalne!!! Szczególnie żenujące są laski, które najgłośniej krzyczą jakie to walentynki to gówno. Jak takie gówno to po co w ogóle się nimi zajmują zamiast olać?!

      Usuń
    6. nazwałam ją gimbusem, bo takie było moje pierwsze skojarzenie, jak zobaczyłam tą fotorelację:)

      Nie uważam się za hejta, ani że walentynki to gówno, ale właśnie robienie z tego cyrku to jednak dla mnie kanał ...

      Usuń
    7. Tak? To uważaj: jesteś gimbusem "takie było moje pierwsze skojarzenie, jak zobaczyłam" Twoje wpisy. Mówienie kanał o czyimś obchodzeniu Walentynek to gów.o. Jesteś hejterem. I wszyscy, którzy uważają, że można obrażać innych za mało udane (wg nich) wpisy na blogu. Rozumiem podśmiewanie się (np z reklamelki, Czarli czy Jessy, z ich parcia na szkło, szemranych konkursów, masakrycznych stylizacji itp., ale nie jechanie po ludziach za nic. Pozdrawiam

      Usuń
    8. jak dla ciebie okreslenie kogos gimbusem to pojazd to powodzenia!!! chyba musisz zaczac studiowac psychologie, zeby radzic sobie z krytyka

      Usuń
    9. Nie, to nie pojazd, to komplement? Dzisiejsze dzieci są jakieś inne..

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. dobra, jestem hejtem, zazdroszczę jej baloników:P

      a gimbusów widzę na co dzień,może dlatego wzięłam ją za jedną z nich - zboczenie zawodowe :P

      Usuń
    12. pewnie, że widzisz na co dzień mentalnego gimbusa - w lustrze:D
      dobrze przynajmniej, że masz tego świadomość

      Usuń
  12. znam ją, ona nie ma 25 lat tylko 20 :) jak do niej trafiłyście? Nawet nie wiedziałam że ma bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak czy siak na gimbusa o dobre 5 lat za stara :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może 88 w nicku to jej IQ. :P

      Usuń
    2. 88 IQ to jeszcze nie tak źle..:P

      Usuń
  14. dawno nie wchodziłam na bloga reklamelki. dziś weszłam i się przeraziłam, prawie każdy jej post to reklama (wiem, tez mi odkrycie)
    - wpis z kozimi bobkami (reklama Cointreau & Empiku)
    - wpis z ramkami (reklama empiku) - nie sądzę, by dwie blogerki w tym samym czasie przypadkowo odnalazly dzial domowy w empiku (http://www.alinarose.pl/2013/02/lustro-z-empiku-ramka-i-zele-do-wosow.html)
    - zmywacz do paznokci - reklama
    - fuji instax - reklama
    - hello zdrowie, nissan, carmex...(chociaz te sa przynajmniej oznaczone ze to jakas wspolpraca)

    dziwi mnie to, ze podaje sie za taka specjalistke od reklamy w blogosferze, a ukrywa tak reklamy, wciskajac czytelnikom kit, ze przypakowo znalazla cos w empiku...

    -nka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faszjonela to cwana kłamczucha i tyle

      Usuń
    2. I strasznie pazerna...

      Usuń
    3. Z tego co wiem to ona zawsze pisze kiedy cos reklamuje, czepiacie sie czy zazdroscicie?

      Usuń
    4. zazdrościmy! ;p nie zesikaj się, czego tu zazdrościć? dno intelektualne

      Usuń
  15. taka polska Kim Kardashian:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no reklamelka, bo kto inny :D

      Usuń
    2. aha :) w sumie bloga swojej mamy też reklamowała na swoim blogu

      Usuń
    3. chyba w rankingu na najbardziej nielubianą blogerkę wygrałaby syfonela, inne w miarę znane blogery nawet jak czasem hejtowane bronią się przynajmniej fajnymi stylizacjami, zdjęciami czy tekstami... czy to charliza, czy to maff czy MG, czy alicepoint czy blackdress.. - no na pewno więcej pracy wkładają w swoje blogi, widać że to jakaś pasja, że mają jakieś hobby.

      Usuń
    4. Hej, Niemodne, proponuję zorganizowanie rankingu na najmniej lubianą blogerkę, to się przekonamy!

      Usuń
    5. Fajny pomysł. Popieram wszelkie rankingi (można na zasadzie ankiet właśnie to jakoś zorganizować, tak jak przy podsumowaniu roku). Rzucam kategorie: najbardziej wartościowy blog "lajfstajlowy",
      najbardziej profesjonalny blog modowy,
      najbardziej inspirujący,
      najciekawszy styl
      i odwrotnie: najbardziej obciachowy blog modowy,
      najbardziej wtórny blog modowy,
      nijakość stylistyczna, pogwałcenie estetyki,
      największy słup reklamowy,
      najmniej wiarygodny blog modowy i "lafjstajlowy" itd. ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Swietny pomysl zrobcie ranking na najbardziej obciachowa blogerke ja obstawiam reklamelke jak ktos napisal Ch sie broni jeszcze stylizacjami i czestym dodawaniem postow a ona masakra ;(

      Usuń
  16. przejzalam tego bloga, swietnie podkresla cala ta blogowa masakre:P szkoda tylko ze sklad obciachowych blogow jest ciagle staly, ja bym dodala pare nowych, mniej znanych blogow ale teksty sa nieziemskie. Najbardziej mnie rozwala dziewczyna ktora odnajduje swoj styl 3 razy w tygodniu a raz na tydzien przechodzi totalna metamorfoze: bo zmiany sa dobre!, kocha wszystkie pory roku rowno, nawet zima jest piekna ale juz moglaby sie skonczyc:D Wchodzac na ten blog poprawiam sobie codziennie humor o 100%
    kto zgadnie o kim mowa? :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze: milosniczka fotografii, mlecznych zdjec, ktora jest amatorka i ZUPELNIE sama przerabia zdjecia w fotoszopie:D

      Usuń
    2. AngelikasPlace!:D zgadłam?

      Usuń
    3. AgelikasPlace straciła ostatnio na wiarygodności. Podobno nigdy nie pisała do żadnej firmy z pytaniem o współpracę, a parę tygodni temu na fb zamieściła wpis o tym, że karma wraca, bo jak ona chciała współpracować z jakaś firmą to oni nie chcieli, teraz oni piszą, a ona nie chce (ale znając życie i tak się zgodzi).

      No strzał w kolano.

      Swoją droga.. Kupuje nowy aparat - i pisze o sobie "miłośniczka fotografii", rodzice remontują jej pokój i dopisuje w zainteresowaniach nagle "projektowanie i aranżacja wnętrz" i to wszystko, co pisze o sobie większość "moda, podróże bla bla" :D

      Usuń
    4. Powinniście sobie przejrzeć również bloga Daajaa.blogspot.com (czy jakoś tak) jej nazewnictwo, sposób pisania to po prostu jedna wielka masakra... Nie wiem jak dziewczyna zda maturę z języka polskiego, ale "ciemność widzę".

      Usuń
    5. Taaak, Angelika... Trudno cokolwiek powiedzieć. Ostatnio napisałam jej komentarz, żeby przestała zmieniać ciągle wygląd bloga, bo za każdym razem mam wrażenie, że wchodzę na zupełnie inną stronę. Wiedziałam, że zaraz 'rzucą się' na mnie jej obrończynie, a ona sama stwierdzi, ze szuka stylu (po raz setny). Niestety komentarz nie opublikowano, co mnie zdziwiło szczerze mówiąc, bo niejednokrotnie Angelika akceptowała negatywne komentarze. Widocznie ten był zbyt prawdziwy.

      Marta

      Usuń
    6. ja mam chyba jakieś zapędy masochistyczne, bo jej bloga odwiedzam regularnie. Te dziewczyny, które też sledzą jej bloga, chyba potwierdzą, że ta dziewczyna w KAŻDEJ notce pisze o tym, że zmienia swój styl, szuka siebie, że w końcu odnalazła ciuchy, w których czuje się najlepiej no i oczywiście, że dojrzewa... Stwierdziłam, że dam jej szansę, weszłam dziś na jej blożka, łudząc się, że może przeczytam coś innego, a tam znów te same teksty:D:D

      Usuń
    7. Tak, ostatnia notka o elegancji.. czekać aż będzie musiała zareklamować jakąś bluzę czy coś co dostała, a będzie, że " w tym wydaniu czuję się w 100% sobą".

      Ja nie mówię, że powinna mieć określony styl albo ubierać się w na "sportowo" albo znowu "elegancko", ale te pseudofilozoficzne teksty o rozwijaniu własnego "ja"...

      Usuń
    8. zapominacie o milosci do samej siebie, ze nie chce sie odchudzac bo akceptuje sie w 100% a za chwile pisze ze zaczyna cwiczyc :D tez mam chyba zapedy masochistyczne bo wchodze na jej bloga dosc czesto ale lubie sie zdrowo posmiac, gdyby jeszcze dziewczyna miala dystans do siebie to by byla calkiem fajna, tylko ze wszystko odbiera jako atak i swojego amatorskiego bloga traktuje mega powaznie, mysli ze jak zrobi nowy naglowek to bedzie znak ze rozwinela sie o poziom wyzej:P

      Usuń
    9. A mnie drażni te użalanie się na fejsie i linkowanie blogów koleżaneczek, na których zdjęcia stylizacji prezentują siedząc wiecznie na komodzie :D

      Do pewnego momentu wydawała mi się sympatyczną osobą, ale te ułomne czytelniczki w przedziale wiekowym 14-16, które ją tak namiętnie bronią mimo, że komentarz zawierał konstruktywną krytykę jest no.. nudne.

      i 20 postów "jestem chora" "still ill" "i jeszcze nie wyzdrowiałam", "za chwilę może wyzdrowieję", "no nareszcie wyzdrowiałam, więc mogę dodać normalnego posta" :D

      Usuń
    10. mnie denerwuje w tej dziewczynie wyolbrzymianie i przeżywanie wszystkiego. Tak, jak pisały moje poprzedniczki, dziewczyna zawsze podkreśla wszystko w wielkich słowach, kupienie byle ciuchu traktuje jako dążenie do odkrycia swojego własnego ja, ubranie się raz do roku na czarno czy beżowo, przeżywa jakby odkryła amerykę... i to, co zauwazył anonim z 16:34 - ciągle pierdzielenie o chorobie... Masakra:D

      Usuń
    11. czekam na newsa o niej na niemodnych polkach :)

      Usuń
    12. wg mnie Angelika baaaaardzo zasługuje, żeby znaleść się w newsach niemodnych:p głównie za biadolenie

      Usuń
    13. Czy tylko ja widzę pewne podobieństwa pomiędzy "wspomnieniami z lata": http://angelikasplace.blogspot.com/2013/02/wspomnienia-z-lata.html a http://www.youtube.com/watch?v=Q8uNZJFOasg ;)))

      Usuń
    14. widzę, że nie tylko ja jej nie trawię, modowo wypada słabo, stylizacje bez szału, nic w nich nietypowego, nie przyciągają wzroku, ale jak by był to typowy blog z samymi zdjęciami nie miałabym pytań, jednak jej te pseudo-inteligentne notki- wywody mnie zabijają. Ogólnie ostatnio blogereczki takie mądre się zrobiły, poczytajcie sobie pingera tam to dopiero szerzy się syf i ujemne IQ... poruszają tematy typu "czemu ludzie są dla siebie nie życzliwi" albo "kochaj siebie jakim jesteś" i tak w koło... chyba myślą, że 12 latki będą je uważać za wielce uczone hahaha normalnie co jedna to "człowiek uniwersytetu", nie trzeba mieć studiów żeby być inteligentnym ale posiadanie bloga powinno być od jakiegoś poziomu intelektualnego, może na początek jakiś test z podstaw wiedzy (nie koniecznie o firmach chętnych do współpracy:P)

      Usuń
    15. Anonimowy z 23:32 FAKTYCZNIE! naoglądała się dziewczyna zagranicznych blogów i myśli, że będzie swiatowa;d na szczęścicie czytelnicy są czujni, a potem z dumą podaje się linki do piosenki w komentarzach, haha:P

      Usuń
    16. Ja bym dodała, że filmik inspirowany dziełem theblondsalad - wtedy pokazuję uznanie dla czyjeś pracy i sama nie wychodzę na kopiarę, prawda? :)

      Nie wiem gdzie tu wstyd inspirować się kimś, bo po to są właśnie blogi, no ale cholera.. ludzie, niech nikt tego nie ukrywa i nie robi z siebie mega kreatywnej chodzącej zajebistości :D

      Znacie bloga http://kertiii.blogspot.com/ ? A teraz przypomnijcie sobie Angelike kiedy miała blond włosy... jakieś podobieństwa jeśli chodzi o zdjęcia czy pozowanie? :D

      Usuń
  17. Wow najnowsze porady fashionelki:) kosmetyki zamiast w wyklinowym koszu najlepiej jest trzymać w uwaga Panie i Panowie!! w kuferku na kosmetyki:) takiej madrosci sam Yoda by się nie powstydził:) http://fashionelka.pl/kuferek-na-kosmetyki/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co za maleństwo, guzik by mi się zmieściło w takim kuferku...no i masz rację, odkrycie na miarę Yody!

      Usuń
    2. A mnie najbardziej śmieszy, ze nawet kuferek na kosmetyki musi mieć przezroczysty, aby wszyscy mogli dokładnie zobaczyć jej markowe kosmetyki Chanel czy Diora. Kolejny szpan.

      Usuń
    3. A czego się spodziewać bo dziewczynie, która zrobiła w mieszkaniu 'wystrój' z...pustych torebek Chanel i pudełek Tiffany'ego? Oczywiście tak ją za to zjechali, że zdjęcie już usunęła xD Chociaż i tak został jej mądry inaczej komentarz:


      madlen,
      11.02.2013.r 18:58

      Elizo, po co na komodzie te torebki i pudełeczka…?
      Odpowiedz

      Fashionelka,
      11.02.2013.r 19:01

      W pudełeczkach trzymam biżuterie, a w torebach wszystkie kosmetyki chanel których nie używam na co dzień. Czyli poczwórne cienie, kredki i kolorowe tusze :)

      Usuń
  18. Ostatnio na swoim fanpage Char.M. napisala ze jest bloggerka a nie szafiarka bo nie robi zdjec"tosterem" tylko porzadnym aparatem ktos jej to wypomnial ze jednak na fanpage robi srajfonem heh i wielka dyskusja mnie jedynie oburzylo to to ze napisala iz jest "wyzej" nad innymi bo robi porzadna lustrzanka n cos tam nie bede wymieniac :D a sama zapomniala jak na poczatku bloga robila tym"tosterem"jak to napisala. nie pamieta jak zaczynala a wysmiewa sie z innych bo sama robi zdjecia porzadnym aparatem,ktory dostala od firmy hehe .... Jeszcze zeby sama kupila ten aparat a nie dostala choc i tak "nie pamieta wol jak cieleciem byl"eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pochodzę z małej mieściny na Podkarpaciu, a 450 zl to dla mnie cały majątek, bo pochodzę z niezamożnej rodziny, nie pracuję i zarabiam jedynie sprzedając na Allegro". Tak Charlize Mystery (wtedy jeszcze Super_Karo) napisała o sobie na Wizażu 5,5 roku temu, ale jak widać pamięć tej dziewczyny jest krótka i bardzo wybiórcza. Polecam jeszcze przejrzeć zakładane przez nią wątki (szczególnie jeden jest szałowy) i przejrzeć jej stylizacje, które na początku składały się tylko z jakiś obciachowych, kiczowatych szmatek z lumpeksu i z tego co miała po kimś. Oczywiście pokazywała tam też zdjęcia swojego domu i to kolejna masakra. Smutne, bo dzisiaj przecież twierdzi na własnym fejsie, że 'pochodzi z Wuppertal', ale 'mieszka w Warsaw' i smutne, że dzisiaj się nabija z kogoś i ocenia go niżej od siebie, tylko dlatego, że ta osoba nie ma dobrego aparatu. Proponuję żeby Charlize sobie przypomniała w jakich warunkach żyła jeszcze 5 lat temu i w co była 'zestrojona' i jakim 'tosterem' sama robiła zdjęcia. Sorry, ale ona jest dla mnie takim typowym przykładem na słomę z butów i udaje wielką gwiazdę, a nie życzę jej żeby ktoś w końcu pofatygował się przekopiować jej stare zdjęcia z Wizażu, bo chyba zapadłaby się pod ziemię ze wstydu.

      Usuń
    2. Zapodajcie jakieś screeny z wizażu:)

      Usuń
    3. dokladnie popieram! nie rozumiem jak moze wstydzic sie swojego pochozenia powinna byc dumna ze wyrwala sie z tej "malej miesciny" i powinna pamietac o tym jak sama zaczynala a nie wysmiewac sie bo sama ma aparat za reklame a innych na taki nie stac .

      Usuń
    4. HAHAHAHAHA JA SIE PYTAM W TAKIM RAZIE SZARLI CZYM TY ROBILAS SWOJE ZDJECIA NA WIZAZ????


      TOSTEREM HAHAHHAHAHAH

      Usuń
  19. Karolina taka oczytana, światowa, wygadana (chodzi mi tutaj o facebook głównie, bo żadna krytyka nie pozostaje bez jej 'riposty') a na wizażu nawet założyła wątek 'o czym rozmawiać z fryzjerem?'. A jej wywyższanie się pozostawię bez komentarza. Zakłamana totalnie.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak jak przeglądałam to najlepszy tam był wątek z tym jak Karolina oskarżyła jakąś dziewczynę, że tamta przywłaszczyła sobie jakieś jej pieniądze, a tamta laska oskarżała znowu Charlize, że jej rodzice nachodzili ją w domu zastraszali i wyzywali i tak się kłóciły przez 30 stron :P

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=246164

      Czemu Charliza nie wykasuje swojego starego konta tylko woli sobie robić siarę? Przecież tam normalnie są jej zdjęcia i jej stare życie, każdy może wejść, zobaczyć i się przerazić jaka to kiedyś była 'bogata i światowa'. Albo Kamila, która też zamiast pousuwać te wszystkie żenady wypisywane na różnych forach zostawiła to i pod ostatnim postem poświęcono jej dzięki temu z 500 komentarzy :P

      Szatniarkom niestety czasem brakuje instynktu samozachowawczego.

      Usuń
    2. Żeby się przekonać jakie te wszystkie gwiazdy modowej blogosfery są wygadane, elokwentne i pewne siebie, wystarczy włączyć sobie programy śniadaniowe z ich udziałem.

      Dobrze, że Maff i Charlize towarzyszyła Wróblewska – Dorota może nie jest wybitną intelektualistką, ale wypowiadać się na tematy modowe/odzieżowe potrafi. Poza tym, w tych programach na żywo sprawia bardzo pozytywne wrażenie – wydaje się być taką zwyczajną, sympatyczną babką, która mimo że mieszka w naprawdę ekskluzywnie urządzonym domu, nie ma potrzeby wywyższania się i opowiadania o tym, jaka to ona jest bogata.Wróblewska, którą głupiutkie fanki Charlize oskarżyły o to, że przerywała ich idolce, tak naprawdę uratowała tę rozmowę o wyprzedażach.

      Takie charlizy i maff to tylko dowód na to, że żeby być popularną blogerką, nie jest potrzebny mózg i instynkt samozachowawczy, Jakbym przed kamerami wypadała tak jak one, to bym siedziała w domu przed komputerem i przygotowywała następny "genialny" post, a nie błaźniła się przed tysiącami (milionami?) telewidzów.

      Coraz bardziej śmieszą mnie te głupiutkie laseczki, którym się wydaje, że jak je stać na meble z ikei i ciuchy z zary to są kimś.

      No i najlepsze - takie dziołchy, które kilkadziesiąt lat temu może nawet matury by nie zdały, teraz studiują i tytuły naukowe zdobywają. W jakich my czasach żyjemy? Laska, która chyba jeszcze nigdy nie napisała kilkuzdaniowego posta bez błędów, pisze, że nie jest szafiarką, a wielką blogerką modową/lifestylową... Jedyny komentarz do tego: Boże, widzisz, a nie grzmisz.

      Ona tak naprawdę niczym się nie różni od tych meblościankowych blogerek. No może tym, że te biedniejsze blogerki w przeciwieństwie do niej bywają skromne i sympatyczne.
      To, że ma sponsorowanego Nikona i najprawdopodobniej sponsorowane meble, nie oznacza, że jest dobrą blogerką.

      Blogerką to jest ktoś, kto ma pojęcie o poprawnej polszczyźnie, ty przemądrzała dziewczynko z Podkarpacia, jesteś tylko osobą, która wrzuca do sieci swoje niemiłosiernie obrobione zdjęcia. Nikim więcej. Blogerką modową to jest Harel albo Modologia. Blogerką lifestylową to można nazwać Styledigger, Raspberry and Red, Miss Ferreirę, Ryfkę albo Venilę.

      Ty, wyniosła Jarosławianko, jesteś tylko laską, która jest popularna dzięki zamiłowaniu polskich nastolatek i "studentek" do intelektualnej miałkości. Nie prezentujesz na swoim blogu niczego poza swoją wychudzoną sylwetką, ciuchami z inditexu i żarciem, które potrafi przygotować każdy głupi.

      JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ: BLOGERKA MODOWA TO HAREL, BLOGERKA LIFESTYLOWA TO NP. STYLEDIGGER, TY BYŁAŚ I JESTEŚ SZAFIARKĄ. Kiedyś pozowałaś na tle meblościanki, teraz pozujesz na tle mebli z Ikei. To jest miarą twojego rozwoju. Intelektualnie nadal jesteś w liceum i to nie najlepszym liceum.

      Pozdrowienia dla Ciebie i twojego prawnika ;) Czekam na pozew o zniesławianie od jarosławskiej SZAFIARKI, tfu! wybitnej blogerki modowej pochodzącej z Wuppertalu i mieszkającej w Warszawie ;)

      Usuń
    3. Amen :D Że też chciałao Ci się to pisać. Ale 100% prawdy. Ch.M.-słoma z butów...

      Usuń
    4. Nie zapominajmy, że Maff dodatkowo wydłuża się w photoshopie :D

      Poważnie, jedyna elokwentna blogerka, którą miło się słucha to Tamara. Wypowiada się ładnie, nie zacina się, widać że kocha to co robi i tyle.

      To czy komuś podoba się jej styl bycia to już odmienna kwestia, ale oddajmy królowej to co królewskie - Tamara potrafi w telewizji pozytywnie zaprezentować swoją osobę.

      Widziałam jakieś wywiady z Maff i tą od mercedesa, ale po chwili wyłączałam, bo choć zapierałam się jak mogłam to.. nie dało się tego słuchać.

      Usuń
    5. Chylę czoła za komentarz o Charlizie. Ona jest zbyt pazerna, zeby wydać swoje pieniążki na prawnika. Za to kupi sobie kolejnego Korsa i postarzy się o 15 lat. Studentka z torebkami skierowanymi to targetu 35 i 40-latek. Następnym razem jak spotkam Szarlize w galerii zagadkę ją po niemiecku jak tam w Wuppertal :-)

      Usuń
  20. Buahaha, ciekawa jestem, czy Szarliza jeszcze pamięta, w czym poszła na swoją studniówkę... http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=223975

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne nie pamieta ma pamiec krotkotrwala 5 lat w stecz nie dziala :D:D hehe a codo usuniecia konta z wizazu dostala bana i na wizazu KONTA NIE MOZNA USUNAC tak samo postow za to sie bana dostaje

      Usuń
    2. Sukienka akurat jak na tamtą Szarlize była 'super' popatrz lepiej na te stroje:

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=142764

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=139285

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=139576

      Usuń
    3. to totalna masakra jak ona tu wyglaala jakie rajstopy buty i straszna figura jak anorex a to bylo tak nie dawno a styl tandetny jak nie wiem ale co jak co wyrobila sie niezle

      Usuń
    4. To konto musi być dla niej dzisiaj solą w oku, skoro nie może go skasować... Szarlisa nie lubi, jak się jej przypomina jej prawdziwe korzenie:) Można się tam dokopać prawdziwych perełek. Ja rozumiem, że to było parę lat temu, ale nawet jak na tamte lata to wyglądała mega wieśniacko (nie ma to nic wspólnego z wsią jako miejscem zamieszkania:) i obciachowo...

      Usuń
    5. ciekawe czy jej A. by na nią spojrzał jakby nie była sławną bloggerką czasami tak wygląda jakby był z nią dla sławy eh.

      Usuń
    6. na szczęście ty sie tym nie musisz martwic.

      Usuń
    7. "ciekawe czy jej A. by na nią spojrzał jakby nie była sławną bloggerką czasami tak wygląda jakby był z nią dla sławy eh."

      jej związek - jej sprawa.

      Usuń
    8. skoro jej sie oswiadczyl to chyba jednak traktuje ja powaznie.

      Usuń
    9. fakty wyrobila sie dziewczyna:P czyzby zmienila nawet kolor oczu:P na starych zdjeciach zielony a na blogu juz brazowe:P nie jestem milosniczka jej bloga i nie sledze go wiec moze byl taki wpis

      Usuń
    10. nawet jej pierwsze posty na blogu sa mega wiesniackie :P

      Usuń
    11. Charlize juz o tym pisala, ze ona nosi specjalne kolorowe soczweki

      Usuń
  21. FASZONELA- TO PAZERNA BABA Z LUBLINA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona nie pochodzi z Lublina wiec nie obrazajcie Lublinianek :> :P

      Usuń
  22. a nawet "Chytra baba z Lublina":)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejna porcja stylu pewnej jarosławnianki, zdj zrobione u niej w domu jeszcze na Podkarpaciu zanim stała się sławną wuppertalanką :D


    http://stylio.pl/moja-szafa/flower-365956.jpg

    http://stylio.pl/duze-zdjecia/2801/367949

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy w życiu przechodzi różne etapy, ludzie się zmieniają, styl się zmienia (styl AngelikasPlace zmienia się średnio raz na tydzień), po co wygrzebywać jej stare stylizacje?

      Usuń
    2. tutaj juz nie jest tak zle:)

      Usuń
    3. Tu nie chodzi o stylizacje, ale ogólnie o to jak sama jeszcze niedawno temu wyglądała i jak mieszkała, bo teraz ona się właśnie z takich osób śmieje. Ostatnio stwierdziła, że ona jest blogerką bo ma profesjonalny aparat z dobrym obiektywem (oczywiście dostała za free), a dziewczyny które robią sobie zdjęcia 'tosterem' (czytaj: zwykłą cyfrówką za tysiaka) to NIE SĄ wg. Charlize prawdziwe blogerki i nie zasługują na to żeby je tak określać.

      Usuń
    4. wygląda super, zawsze miała ekstra figurkę

      Usuń
    5. zeby ona jeszcze ten aparat kupila a cyfrowka za tysiaka to musi byc wypasiona naprawde teraz cyfrowki juz za 300 zl sa, smieje sie z ludzi biedniejszych ale pamietajcie takie wysmiewanie kiedys wyjdzie bokiem!

      Usuń
    6. Zawsze... była bardzo szczupła. Ja mam trochę inne wyobrażenie tego, co można określić mianem ekstra figurki. Wydawało mi się np. że zgrabne nogi to element ekstra figurki. U super karo widzę niestety dwa krzywe patyki.
      Ale to tylko moja hejterska opinia ;)
      Moim zdaniem kilka lat temu, kiedy nie była jeszcze tak wychudzona jak teraz, wyglądała lepiej.
      Mnie się najbardziej podoba figura Venili. Podobają mi się też nogi Maff i Tamary. Nic ciekawszego niż te 3 wymienione w tej chwili nie przychodzi mi do głowy.
      Figury Charlize i Alice w ogóle mi się nie podobają. Przyznaję, że jak patrzę na niektóre ich zdjęcia to nie zwracam uwagi na ubrania, ale na te chudziutkie nóżki. Nikt i nic mnie nie przekona, że tak chude sylwetki są ładne.

      Usuń
    7. kazdy udaje detektywa a nawet nie wiecie, ze to bylo jej wynajmowane mieszkanie w tle http://stylio.pl/moja-szafa-zdjecie/365931 a tutaj jaroslawski pokoj lol http://stylio.pl/moja-szafa/love-is-all-around-385102l.jpg

      a widzieliscie pokoj MG haha http://vimeo.com/59564167 to dopiero pierdzielnik

      Usuń
    8. http://wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=737945&ads=1&d=1356724401&coremetrics=gemius.

      Karolinko, to zdjęcie podpada pod "robione tosterem"?

      Najlepsze podsumowanie tych żałosnych komentarzy wybitnej blogerki modowej Karoliny Glinieckiej to cytowane już tu wcześniej powiedzenie - nie pamięta wół jak cielęciem był.

      Usuń
    9. Od dzisiaj to bedzie jej powiedzenie xD

      Usuń
    10. Anonimowy z 20:39 - jest toster, jest nawet meblościanka :D

      Usuń
    11. to ma byc super figurka plaska deska? dla mnie super figure ma np. bloggerka fotballfrue.no albo http://instaliga.com/lenadmitrieva/380891282755181469_10682709 piekna !!!!

      Usuń
    12. Anonimowy z 20:39- mogę się mylić, ale za czasow tostera i mebloscianki szarliz nazywala siebie szafiarka, dopiero pozniej nastapilo przemianowanie jak u wszystkich "szafiarek" -na blogerki.

      Usuń
    13. Co nie zmienia faktu, że sama zaczynała od obciachu do kwadratu i teraz jej wywyższanie się i podśmiewanie z innych jest po prostu śmieszne. Zresztą od kiedy to rodzaj używanego aparatu świadczy o jakości bloga i o jego klasyfikacji? Są tysiące dziewczyn, które nie robią fotek takim aparatek jak Karolinka, a mimo tego są właśnie w 100% blogerkami modowymi i pokazują świetny, nieodtwórczy styl. Droga Charlize, niestety, ale nawet najbardziej wypasionym aparatem jeszcze nikt dobrego gustu i urody sobie nie kupił, dlatego o wiele bardziej wolę gorszą jakoś zdjęć, ale oryginalne i gustowne stylizacje na ładnej dziewczynie zamiast zdjęć jakiegoś wyfotoszopowanego manekina z Zary z nowym nosem.

      Usuń
    14. - również z fotoszopa

      Usuń
    15. HAHA już zaczęły się odzywać anonimowe blogerki - nędzarki przekonane o swojej zajebistości i zajebistości swoich tanich blogów. Jeszcze chwilę i zaczną same wklejać swoje linki, chociaż już widziałam tu linki, tak samo było w wątku wizażoweym, co druga z blogiem z tak beznadziejnymi zdjęciami, że szkoda pisać.

      Co was tak ubodło, że Charlize uważa, że zdjęcia robione przez droższy sprzęt są lepsze?! BO SĄ! Napisała prawdę. A wy się tak rzucacie, bo same jesteście blogerkami z małym budżetem, beznadziejnymi zdjęciami, ale się pocieszacie, że jesteście takie "skromne", "prawdziwe" "normalne dziewczyny" haha "dziewcyzny z sąsiedztwa", które używają ziaji a zakupy robią w lumpeksach haha szkoda, że takich przeciętniaczek jest MASA i ludzie mają dość oglądania szarych myszek, oczekują od blogerek czegoś innego niż widują na ulicach, ale wy chyba nigdy tego nie zrozumiecie i całe swoje nędzne życie będziecie tkwić w jednym punkcie

      Usuń
    16. Zgadzam się z anonimem z 21:21. Miałam pisać to samo. Uczepiłyście się tej Szarlizy, a napisała jednak samą prawdę, bo w sieci jest w opór lasek, które robią zdjęcia na tle wspomnianej już szafy i uznają się za super blogerki. To, że zainwestowała ponad 15 koła w sprzęt w sposób oczywisty stawia ją ponad resztą, bo widać, że wkłada masę pracy w zdjęcia, które są super jakości i dużo przyjemniej się je ogląda niż zdjęcia innych "pseudoblogerek".

      Usuń
    17. Po pierwsze to nie, ona nie zainwestowała, tylko dali jej ten aparat za free. A po drugie to mam rozumieć, że blog szafiarski, to taki, na którym dziewczyna prezentuje na sobie ciuchy z własnej szafy, tak? A blog modowy, to taki, gdzie dziewczyna zna się na modzie? W takim razie blog Charlizy na pewno jest blogiem szafiarskim, a nie modowym, bo o modzie to ona nie ma żadnego pojęcia i powie wam to każdy, kto jest z modą związany profesjonalnie. Dziewczyna pokazuje beznadziejne stylizacje (99% z Zary + reszta od sponsorów), a jej styl jest nudny, paniusieczkowaty i bardziej odpowiedni dla 40-50latki, a nie dla dziewczyny, która ma 24 lata. Rzeczywiście 'wielki styl' - sukienusia, szpilunie i torebunia.

      Dalej, idąc tropem rozumowania Chatlizy, jeżeli to cena aparatu świadczy o tym czy blog jest szafiarski, czy już modowy, to jeśli na przykład Kamili z New life with fashion ktoś teraz nagle zafundowałby aparat za 20 kawałków, to automatycznie będzie to oznaczało, że Kama jest feszynistką i guru mody, bo ma dobre zdjęcia?

      Usuń
    18. ZAINWESTOWAŁA, na bank...
      poza tym to, że robi teraz dobre zdjęcia nie zmienia faktu, że jeszcze 3 lata temu robiła fatalne. Na jej miejscu zatem powstrzymałabym się od komentarzy na temat robienia zdjęć tosterem. Takie sądy to może Kasia Tusk wygłaszać, bo ona nie ma ani jednego słabego zdjęcia.
      A po drugie, dlaczego Szarlizkę boli, jak kto się definiuje. Blogerem, o ile wiem, jest ten, kto prowadzi bloga, nawet jeśli to blog o przecinkach, bez ani jednego zdjęcia. Nie rozumiem więc powiązania pomiędzy dobrej jakości zdjęciami a terminem "blogerka", który, wbrew temu co Szarlizka uważa, nie jest zarezerwowany dla byłych szafiarek, które dorobiły się sprzętu fotograficznego za 15 tys. PLN

      Usuń
    19. nie, bo kama nigdy nie bedzie elegancka i zadbana kobieta. do tego nie potrzeba funduszy, wystarczy mydlo.

      Usuń
    20. Mam aparat za 7 tysięcy i obiektyw za 6, czyli wychodzi razem prawie 15, ale nie mam bloga, zatem czy wciąż jestę blogerę? Przecież mam drogi sprzęt fotograficzny, a wg. Szarlizy tylko ten kto go posiada jest blogerem.Tylko intryguje mnie kwestia - czy trzeba w takim razie posiadać blog, czy nie? Jak myślicie? Sam aparat wystarczy?!

      Usuń
    21. jeszcze potrzebowałabyś mózg ale tego się kupić nie da :(

      Usuń
    22. A skąd od razu info, że dostała? jesteś jej księgową? Boże kto was zmusza do wchodzenia na jej bloga? jak dla mnie ma swój styl nie robi fotek na tle szafy, klatce schodowej itp gniotów tylko w fajnych miejscach w dodatku świetnej jakości w jednym eleganckim stylu to chyba świadczy o tym że zna się na tym co robi i co najważniejsze robi to z pasją i szacunkiem dla czytelników. no ale nie każdy jest w stanie to zrozumieć. to że Kamcia dostała by aparat za 20 kawałków nie daje pewności że przestałaby klepać foteczki koło domu. opanujcie się trochę i skoro tak wam ona nie pasuje to po co włazicie na jej bloga? każe się wam ktoś tak katować? dla mnie siara cisnąć anonimowo z kogoś w necie.

      Usuń
    23. A skoro wam tak bardzo nie pasują opinie na tym blogu, to po co tu włazicie? Po co się tak katujecie? Każe wam ktoś? Nie. To idźcie lepiej się pozachwycać stylizacjami Charlizy albo Fashionelki, bo po co tracić czas tutaj?

      Usuń
    24. a gdzie ona napisała że do bycia blogerem potrzeba aparatu za 15 tyś? ja rozumiem, że ją odróżnia od szafiarek to że nie robi foteczek na tle szafy lub nad kiblem tak jak inne świetlane 'blogerki', i to że zainwestowała 15 tyś w sprzęt by czytelnicy widzieli różnice w jakości w porównaniu do reszty nijakich blogów

      Usuń
    25. BYŁO NAPISANE W KTÓRYMŚ POŚCIE ŻE DOSTAŁA nowy aparat były zdjecia na facebooku z paczka od firmy aparatu nik i posty sponsorowane tej firmy nik i Szar sama napisala kiedys " ze wybrali blogi ktorym dali aparaty" nie wierzysz, ze nie zainwestowala to poszukaj sobie wlasnie tycgh wpisow i przeczytaj dokladnie!!! aparat dostala za free wczesniej robila zdjecia cano lustrzanka a jeszcze wczesniej jak sama okreslila "tosterem" ktorym robia tylko szafiarki ktorych nie stac na aparat za free!

      Usuń
    26. raczej nie za free tylko jako wynagrodzenie za "pracę"/pracę. A to chyba różnica ;-)

      Usuń
    27. za jaką pracę za to że zrobi post reklamowy i zdjęcia robi tym aparatem?

      Usuń
    28. Jak widać dla niektórych praca może być przyjemna. post reklamowy w moim przekonaniu jest pracą tak więc nie wiem skąd ten bulwers:) niektórzy mają łatwiej w życiu, ale to nie znaczy że można po nich cisnąć. ja tam kibicuje Charlize i cisnę z jej haterów.

      Usuń
    29. Anonimie z 21:55
      Nie wchodzę na jej bloga. Od czasu do czasu wchodzę na jej fp. Dziś weszłam dlatego, że na Niemodnych ktoś wspomniał, że Charlize tworzy nowe definicje zwrotów takich jak szafiarka czy blogerka modowa.
      Słowo szafiarka zostało stworzone kilka lat temu przez Ryfkę. Ówczesne szafiarki stworzyły nawet w wikipedii wpis na ten temat.
      Tu masz link http://pl.wikipedia.org/wiki/Szafiarki

      Do niedawna myślałam, że szafiarka to blogerka pokazująca na blogu zawartość swojej szafy albo w postaci stylizacji albo w postaci nielubianych przeze mnie postów typu „new in”. Chyba nie było tam rozróżnienia na to, czy zdjęcia są robione tosterem czy lustrzanką? Nie było tam informacji o tym, że zdjęcia szafiarki muszą zostać zrobione na tle meblościanki, a jeżeli wybierzemy bardziej wyszukane tło, to stajemy się automatycznie blogerkami modowymi ;D Chodziło o poruszaną na blogu tematykę, a nie o sprzęt fotograficzny czy tło zdjęć.

      Blogerka modowa to blogerka pisząca profesjonalnie o modzie (Harel, Modologia). Zwrot blogerka modowa jest również używany jako synonim słowa „szafiarka”. Tak więc o tym, czy jesteś blogerką modową, czy nią nie jesteś, decyduje treść twoich postów. Jeżeli piszesz o modzie, to jesteś blogerką modową. Jeżeli wrzucasz na bloga swoje super ekstra „outfity” to również jesteś blogerką modową – taką blogerką modową, którą można również określić mianem szafiarki.
      Skomplikowane? Nie sądzę.

      A Charlize tak naprawdę to powtarza to, co wyczytała w wywiadzie z MG na luli + dodaje to, co sobie sama ubzdurała w tej nieprzeciążonej nadmiernym wysiłkiem intelektualnym łepetynie.
      Tamarka niedawno stwierdziła, że jest przyszłą modową dziennikarką i w związku z tym nie można ją nazywać szafiarką. A co jest na jej blogu poza multikolorowymi stylizacjami? Wybitne recenzje pokazów mody? Nie widziałam takowych.

      Moim zdaniem obu paniom po prostu sodówka do głowy uderzyła i tyle. Nie podoba im się określenie szafiarka? No to spoko, niech napiszą na stronie głównej bloga, że nie życzą sobie tego, żeby tak je nazywać. Nie zmienia to faktu, że i tak są szafiarkami. Jeżeli tylko chcą, to mogę je od dzisiaj nazywać blogerkami podróżniczymi, bo obydwie dostąpiły zaszczytu podróżowania z Itaką ;D Jeżeli chcą, to mogę je nazywać blogerkami kosmetycznymi, to kosmetyki również na swoich blogach reklamują...

      Definicje w blogosferze powstają w wyniku dyskusji, a nie dlatego, że jakaś laska niemająca zielonego pojęcia o modzie (uważająca, że Maison to imię Margieli), uznała po wyjściu z jacuzzi, że ona od dzisiaj już nie jest szafiarką, bo ma meble z Ikei i Nikona. ROTFL.

      Usuń
    30. To idąc Twoim tokiem myślenia można stwierdzić, że ani Kasia Tusk, ani Alicepoint, ani Jessica ani Maffashion nie są blogerkami. I sto innych blogerek/szafiarek też. Zgadza się?

      Usuń
    31. Dżizas krajst ;)

      Blogerka – kobieta pisząca bloga

      Blogerka modowa – kobieta tworząca bloga o modzie (albo stylizacje albo relacje z pokazów albo jedno i drugie)

      Szafiarka – blogerka pokazująca na blogu swoje ciuszki – ciuszki ma albo na sobie albo porozrzucane na łóżku ;) To rodzaj blogerki modowej.

      Już krócej i prościej się nie da.
      Dobranoc ;)

      Usuń
    32. dobra ADI zamknij się już!

      Usuń
    33. HAHA już zaczyna się paranoja w komentarzach, że KAŻDY ale to absolutnie KAŻDY broniący koment jest autorstwa blogerki lub w przypadku Charlize jej faceta. Niektóre z was mają naprawdę coś z głową. Niemodne wprowadźcie w końcu logowanie się.
      Oczywiście po moim komentarzu o durnym uczepieniu się jakości zdjęć Charlize przez zazdrosne, tanie z marnym budżetem i jeszcze gorszymi zdjęciami na swoich żałosnych przez nikogo nie czytanych blogach, BLOGĘĘĘRKI musiały zacząć idiotyczne tłumaczenie oczywiście anonimowo. Że niby nie dobre zdjęcia robią z CHarlize dobrą blogerkę, oczywiście że tak, nikt nie pisał, że inaczej, ale to nie pierwszy raz gdzie czytacie co chcecie! Tylko różnica między wami a nią jest taka, że ona zaczęła kilka lat temu i doszła do używania sprzętu z wysokiej półki, doszła do tego że poważne firmy same pukają do jej drzwi i zabiegają o współpracę a wy tylko ciągle o tym marzycie i dalej wrzucacie syfiaste,szare zdjęcia na tle meblościanek albo zdjęcia kremu z biedronki na 5 zł lub szamponu z kiosku haha dołączając jakieś głupkowate notki z dnia codziennego jakby kogoś to miało obchodzic???

      Usuń
    34. zgadzam się. uważam że wszystkie te blogerki o których tu mowa bez względu na to czy ktoś je lubi czy nie, odniosły sukces zasłużony, nie rozumiem czepiania się charlize. uważam że prowadzi całkiem niezły, estetyczny blog. fajnie że jej się poszczęściło. podobnie z maff czy MG itd. nie znoszę tylko faszjoneli bo to co prowadzi to tylko dobrze wypozycjonowany smietnik i nawet nie chce się jej zrobić pożądnych zdjęć. nie wyszło jej w modzie to wzięła się za lajfstajl... podobnie jak jej kompan kominek który gardzi wszystkimi dookoła..

      Usuń
    35. Nie rozumiem czepiania się tego jak Charlize wyglądała kilka lat temu i wrzucania tutaj tych linków. Jestem w jej wieku i w czasach licealnych też inaczej się ubierałam. Teraz jak patrzę na zdjęcia z tamtego okresu to się śmieję i zastanawiam jak ja mogłam się tak ubrać. Ale kiedyś była inna moda i na tamtą chwilę to było ok. I myślę, że każda z was tak ma, więc po co wyśmiewać jej styl z liceum. Poza tym patrząc na stare zdjęcia widać jak bardzo się wyrobiła i posunęła do przodu. Z jednej strony myślę, że powinna być z tego dumna, a z drugiej rozumiem, że nie chce się tym chwalić bo nie ma czym w sumie. Co do aparatu niestety muszę się z nią zgodzić, że jak ktoś prowadzi bloga już jakiś czas to fajnie jak zdjęcia mają dobrą jakość. Jej styl może się komuś nie podobać, ale co by nie mówić zdjęcia ma dobre, dopracowane i przyjemnie się je ogląda. Jak ktoś robi zdjęcia byle jak, byle gdzie to trochę tak jakby olewał czytelnika, bo nie ważne jaka jakość, ale ważne żeby coś było. Wg mnie zdjęcia robione w ciekawej scenerii dużo dają i widać, że ktoś się stara.

      Co do stylu Charliz - to, że ubiera się normalnie nie oznacza, że nie zna się na modzie. Wg mnie jej styl jest klasyczny, prosty, elegancki. Tak jak Kasi Tusk czy Daisyline. Są konsekwentne i nie kombinują. Oryginalnie i inaczej nie oznacza fajnie. I myślę, że właśnie dlatego dziewczyny mają tylu odbiorców. Większość kobiet właśnie tak chce wyglądać. Po prostu elegancko i kobieco. Jessica, Maff czy MG są oryginalne, miło na nie popatrzeć, ale czasami są trochę jakby przebrane. Nie wyobrażam sobie żebym chodziła tak ubrana. Nie zgodzę się też z tym, że wystarczy iść do Zary, kupić kilka ciuszków i już wygląda się modne. Najlepszym przykładem tutaj jest Kamila. Dostaje tyle ciuchów od sponsorów, a i tak wygląda kiepsko i tandetnie, bo zwyczajnie nie ma wyczucia. Dlatego co by nie mówić czy to Charlize czy Jessica, dziewczyny odniosły sukces. Były nijakie, a teraz się wyrobiły i coś tak osiągnęły. Nie mówię, że to jest jakiś szczyt marzeń, ale zawsze coś. Poza tym myślę, że taka Charlize poza blogiem ma inne zajęcia, a np. Jessica żyje tylko tym, ale i jedna i druga jednak w jakiś sposób modą się interesują.

      W tym, że dziewczyny nie stroją się idąc po bułki też nie widzę nic złego. Ciekawe czy wy się stroicie przed każdym wyjściem z domu. To raczej świadczy o ich normalności, że nie robią cyrku z wyjścia na zakupy. Tak samo jest z występami w tv. Może nie są doskonałe, ale nie są profesjonalistkami i myślę, że mają tremę tak jak każda z nas by miała.

      Owszem dziewczyny czasem przesadzają, popełnią jakąś gafę, obrażą kogoś, ale nie oszukujmy się, ludzie są czasami straszni. Chociażby tutaj. Wytykają każdy błąd, doszukują się różnych dziwnych rzeczy jakby nie mieli ciekawszych zajęć, więc trudno się dziwić, że takiej Charlizie czy Jess puszczają nerwy. Czasami są zwyczajnie do tego prowokowane.

      Nie rozumiem tylko fenomenu bloga Fashionelki. Kiedyś ją lubiłam, ale teraz widać, że pieniądze przesłoniły jej oczy. Dlatego też przestałam odwiedzać jej bloga i myślę, że to najlepsze rozwiązanie. Nie podoba mi się coś to nie oglądam i tyle. I to się tyczy nie tylko Fashionelki:)

      Usuń
    36. Anonimowy18 lutego 2013 01:39 - Zgadzam się z Tobą w 100%. Może i Charlize czasami palnie coś głupiego, ale ona zaczynała od fotek pstrykanych tosterem na tle meblościanki i tylko własną pracą i uporem doszła do tego co ma teraz. Nic jej nie spadło z nieba w dniu, w którym powołała do życia bloga. Zdjęcia, które publikuje przyjemnie się ogląda, posty dodaje często, odpowiada na komentarze. Natomiast Fashionelka wrzuca dwie fotki zmywacza do paznokci i talerz z kawałkami kurczaka i już nazywa to POSTEM.

      Usuń
    37. Anonimowy z 11:52
      A ja rozumiem, dlaczego ludzie wrzucają jej stare zdjęcia. Akcja wywołuje reakcję – durne komentarze na blogu Charlize wywołują lawinę negatywnych komentarzy na jej temat. Niech się dalej wyśmiewa z szafiarek, niech nadal myśli, że ona jest „BLOGERKĄ”, a posiadaczka meblościanki i tostera to szafiarka ;) Niech się tylko nie zdziwi, że ktoś zareaguje na głupoty, które wypisuje na swoim blogu.

      Charli - twórczyni słownika polskiej blogosfery... żałosne.

      Usuń
    38. Anonimowy, ale co ONA MA TERAZ? Doprawdy - no nie rozumiem. Co ma takiego, czego inni nie mają?
      I jaką pracę masz na myśli? Właśnie o to chodzi, że ona nie wykonuje ŻADNEJ pracy. I to jest jej jedyny sukces - nie robiąc NIC, nadal udaje się jej wyżebrać jakieś darmówki od różnych producentów. Błagam - robienie zdjątek i umieszczanie na blogu z kilkoma zdaniami w dodatku niepoprawnie napisanymi, to nie jest praca. Piszesz - uporem? Zgadzam się. Trzeba być upartym, bo tylko upór może przynieść owoc za NIC, bo prawda jest taka, że wartość, treść obroni się sama i upór nie jest do tego potrzebny.
      W Polsce od kilku dobrych lat promuje się ZERA, bez żadnej ambicji. To się chyba zaczęło od Big Brothera. Osoby znikąd, puste, nieciekawe nagle zaczęły być sławne. Gulczasy, Gosiaczki i inne. I dalej poszło. Wulgarna Doda w Barze (ona przynajmniej jeszcze w miarę umie śpiewać), Jolanta Rutowicz, Orzechowska "polska Angelina Jollie", mis odbytu Siwcowa, Jacyków i mogłabym wymieniać i wymieniać. Promuje się beztalencia i nie wiem, chyba po to, żeby przeciętny Polak poczuł się lepiej, że jest ktoś, z kogo można się pośmiać. I tak samo jest w blogosferze. Wszystkie Kominki, Szarlizy, Faszynelki, Kamilcie, toż to zero treści, pustka, cwaniactwo. I tacy sami nabijają im wejścia na bloga. Dlatego zawsze będę popierać i Niemodnepolki i każdego sensownego komentatora, który nie da sobie wmówić, że gówno w papierku jest feszyn, a świat mody zaczyna się i kończy na katalogu Zary.

      Usuń
    39. O Boże dziewczyno jaka Ty musisz być nieszczęśliwa i przepełniona żalem widać to w każdym Twoim zdaniu!!!! Niedoceniona za życia niespełniona hejterka mająca pretensje do całego świata, że nikt nie odkrył jej potencjału i talentu:D:D Twoje pytania nie były do mnie, ale jako że mi jest Ciebie żal to chętnie Ci odpowiem:)

      Co ma Charlize a czego nie mają inne objeżdżające ją blogerki-hejterki z tej strony i wizażowego wątku? Zapewne ma wiele kontaktów, znajomości, współpracy, pieniądze i wszystkiego tego dorobiła się na blogu. Rozwija się i nie stoi w miejscu, nie traci czasu na wylewanie żali tylko widać, że jest ambitna i pracowita. Nie pisz bzdur, że nie pracuje, bo to jak i ile zarabia nauczyła się na blogu, żadna uczelnia nie dałaby jej takiej praktyki i doświadczenia jakie nabyła w dziedzinie marketingu. Wie jak się sprzedać a to jest bardzo ważne w dzisiejszym świecie, gdzie dyplomem z uczelni z suchą wiedzą można sobie tyłek podetrzeć.

      Wyłącz telewizor lub przerzuć kanał, wyłącz internet i pudelka oraz weź kilka głębokich wdechów, bo skoro w Twoim środowisku takie osoby są sławne (hahaha) to szczerze współczuję. W jakim Ty towarzystwie się dziewczyno obracasz, że rozmawiacie o Rutowicz czy Big Brotherze??? Masakra. Takie "talenty" promuje się na plotkarkich portalach i gazetach typu fakt, ale skoro czytasz taką "ambitną" prasę to czemu się dziwić??? Przeciętnego Polaka oni nic nie obchodzą a wejścia na ich blogi nabijają im takie osoby jak TY - niby zbulwersowane ich "sławą", ale nie mogące się powstrzymać wejściem na ich blogi/strony.

      Widzę, że nie możesz przeżyć, że Ciebie nikt nie promował i nawet nie ma na to ochoty i wcale się nie dziwię, bo na pierwszy rzut oka widać, że jesteś strasznie niesympatyczna i samotna. Zacznij się cieszyć szczęściem innym to może zacznie Ci się w życiu powodzić.

      Usuń
    40. kto to jest kamila ktora ciagle wspominacie? podajcie linka, nie kojarze takowej ;O

      Usuń
  24. Hahahahh jakie wasze życie jest ubogie, że jedna laska absorbuje tak waszą uwagę i bez niej to wasze proste życie by się zawaliło :) post spoko, znów się ubawiłam, ale komentarze to jak zwykle poziom dzieci z gimnazjum:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "bez niej to wasze proste życie by się zawaliło :)"

      Nie zapominaj, że jakość naszego życia jest również uzależniona od wypocin Kamili Horodyńskiej ;) Ja cały dzień nic nie robię poza czytaniem postów Charlize i pani z a new life ;) Dzięki tym światowym kobietom uczę się poprawnej polszczyzny, a jak mam trochę szczęścia to również angielskiego trochę liznę ;)

      Usuń
  25. racja ten blog traci swój cały urok jak zaczyna się czytać ten bełkot w komciach:)
    Niemodne- Moderujcie komcie a będę Was wielbiła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. tymczasem wyszukanych potraw u Fash przybywa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kochane Jess i Maff wróciły z podboju Londynu:P czekamy na posty z Rihanną:)

      Usuń
  27. Ależ oczywiście, że Szarlajza jest zwykłą "szatn(f)iarką". Nie jest istotne jakim aparatem pstryka sobie fotki, czy też na jakim tle to robi. Czy na tle meblościanki czy na na tle wuppertalskich zabytków. Póki co pokazuje TYLKO I WYŁĄCZNIE zawartość swojej szafy. TYLKO. Większość ciuchów, które nosi większość ludzo, tyle, że niekoniecznie z metką Zary. Od bloga modowego oczekuję:
    świeżości,
    JAKIEGOŚ stylu,
    indywidualności,
    harmonii,
    dopasowania ubrań do kształtu sylwetki (co u Szarlajzy niestety nie wystepuje vide podkreślanie nóg-patyczków z męskimi olbrzymimi kolanami, garba i zaniedbanych dłoni),
    oraz
    informacji o nowych trendach,
    recenzji pokazów modowych (polskich i zagranicznych), na które powinna chodzić, by się dowiedzieć czegoś więcej o modzie, niż to, co jej pokazuje wystawa czy katalog Zary
    artykułów porównawczych, krytycznych i syntetycznych
    wniosków z uczestniczenia z warsztatów poświęconych modzie, wykładów, spotkań z ciekawymi ludźmi z branży modowej
    inspiracji!!!!!!!!
    Taki ma być blog modowy, jeśli ktoś chce zasłużyć na taką nazwę.
    Zatem niestety dla Szarlajzy, która koniecznie chce - nie robiąc NIC - dojśc do czegoś, do czego się dochodzi właśnie ciężką pracą (uczestniczeniem w życiu modosfery), a nie pstryknięciem kilku fotek i przedstawieniu gawiedzi, co ona "wear" na sobie - zawsze będzie po prostu zwykła szafiarką (szatniarką) z Jarosławia, tyle, że z dobrymi zdjęciami. Amen.
    PS Tak, zazdrość mi dupkę ściska. Nawiasem mówiąc czas chyba, by Niemodne sprowadził do parteru jakimś ciętym artykułem te wszystkie biedaczki, które imputują każdemu "zazdrość". Tak, żeby było wstyd to pisać (bo jest wstyd, zarzut o zazdrości pokazuje jak biedny i zakompleksiony am się system wartości, który DOPUSZCZA myśl, że można komuś zazdrościć szmat, mazideł do twarzy, darmowej torebki i innych pierdół, które w życiu NIE SĄ WAŻNE!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. edit: (...) by Niemodne sprowadziłY do parteru ciętym artykułem....(...)
      Pozdrawiam. :D

      Usuń
    2. Ale te laski, które twierdzą, że można czegoś zazdrościć takiej Fashionelce np., to raczej nie zrozumieją, że to co im imponuje, kogoś innego śmieszy. Niemodne jednym postem nie zmienią cudzego systemu wartości.

      Moim zdaniem tacy ludzie są niereformowalni. To jak rozmawianie z tym trollem stąd ("zaczadzona w dzieciństwie") - laska NIC nie rozumie, więc możesz jej próbować coś wytłumaczyć na 1001 sposobów, a rozmowa i tak skończy się tym, że zostaniesz zwyzywana do analfabetów i debili ;) No i oczywiście jej ulubiony motyw - "sama prowadzisz jakiegoś marnego bloga i dlatego zazdrościsz Kamie i super_karo" ;) Tak... każdy prowadzi bloga i każdy marzy o takiej karierze, jaką zrobiły wspomniane panie ;) Ja codziennie od rana marzę o mieszkaniu wśród mebli Ikea, bo to jest oznaka tego, że jestem na czasie i zasługuję na szacunek internetowej gawiedzi ;)

      Usuń
  28. Jest jakis nowy watek na wizazu?

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurcze, dzieciaki, jak wy niczego nie rozumiecie (uwaga skierowana do fanek Charlize)… Czytałyście co wasza idolka napisała na swoim fp? To nie jest jakieś wielkie wyzwanie intelektualne, naprawdę ;) A żeby wiedzieć skąd ta charlizowa afera na Niemodnych trzeba udać się do źródeł, przejrzeć komentarze super_karo i dopiero wtedy się wypowiadać.
    Problem nie polega na tym, że Karolina jest posiadaczką beznadziejnego bloga (bo tak nie jest, jej blog, chociaż nie trafia w moje gusta, uważam za całkiem profesjonalne prowadzony). Tu chodzi o to, że ktoś kto jeszcze kilka lat temu robił zdjęcia tosterem i pozował na tle niezbyt ładnie urządzonych wnętrz, teraz stwierdza, że takie blogerki nie zasługują na miano blogerek. Jej zdaniem te biedniejsze dziewczyny bez lustrzanek i bez mebelków z Ikei są szafiarkami, natomiast ona – pokazująca nam talerzyk z bułeczkami leżący na gazecie za 11,99 zł, jest blogerką modową/lifestylową.
    Pani Gliniecka, która nie potrafi pisać poprawnie i jest chodzącym manekinem z zary, uważa, że ona jest super hiper blogerką, a ktoś kogo nie stać na lustrzankę i robi to, co ona kilka lat temu, jest od niej gorszy.
    Mnie najbardziej śmieszy to, że osoba z naprawdę niezbyt lotnym umysłem, tworzy nowe definicje odnoszące się blogosfery. Ona może sobie pisać, że uważa, że jej blog jest cudowny, a ona sama jest lepsza od kogoś, kto nosi ubrania z tańszych sieciówek. Ale na litość boską, niech nie pisze, że szafiarka to biedna dziewczyna pozująca na tle starych mebli, bo to nieprawda.
    To, co ona wymyśla to są bzdury i tyle. Słowa „szafiarka” nie można używać w opozycji do słowa „blogerka”, bo „szafiarka” to po prostu rodzaj blogerki. Nie wiem, dlaczego dziewuchy takie jak przyszła naczelna polskiej edycji Vogue’a (Tamarka) czy blogerka słynąca z tego, że sponsoruje ją Ikea i Nikon, twierdzą, że zwrot „szafiarka” ma jakiś wydźwięk pejoratywny.
    Charlize może wmawiać ludziom kilka razy dziennie, że nie jest szafiarką, bo nie ma już meblościanki. Ale na szczęście oprócz jej fanek, są jeszcze rozsądni ludzie znający się na blogosferze, których takie teksty jedynie rozśmieszą.
    O tym, czy jesteś szafiarką nie decyduje to, jakie masz meble w pokoju. Można dzielić blogi na lepsze i gorsze, ale nowych definicji wartościujących blogi tworzyć nie należy.


    Blogerka to ktoś, kto prowadzi bloga – nieważne czy szafiarskiego, czy kulinarnego czy podróżniczego. Zapamiętaj to sobie, paniusiu od „Maisona Margieli”. Jak sobie pożyczysz mózg od Harel, to wtedy zasłużysz na to, żeby nazywać cię inaczej niż laski wyginające się na tle meblościanki. Na razie jesteś szafiarką/SZATNIARKĄ, której się wydaje, że jest od kogoś lepsza, bo zarobiła trochę pieniędzy na sprzedawaniu swojego życia, również tego prywatnego. Ty mentalnie nadal tkwisz tam, gdzie osoby, z których się naśmiewasz… taka jest smutna prawda. Poczytaj sobie kiedyś swoje posty, a później wejdź na bloga Styledigger albo Raspberry and Red. Intelektualny kontrast między tobą a nastoletnią Weroniką powinien ci trochę dać do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie nie wiedza od czego wyszla afera a komentuja ja tez uwazam ze Szarlize nie prowadzi zle bloga denerwuje mnie jedynie jej snobizm i wywyzszanie sie na sile ze jest lepsza od innych o to tu chodzilo :/

      Usuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.