Witamy serdecznie w ten cudowny, środowy wieczór, wszakże środa to prawie piątek, tyle, że dwa dni wcześniej.
Dzisiaj o vlogerkach, vlogerko-blogerkach i o Youtubie, czyli zbiór faktów i plotek różnych, których motywem przewodnim jest YT.
Dzisiaj o vlogerkach, vlogerko-blogerkach i o Youtubie, czyli zbiór faktów i plotek różnych, których motywem przewodnim jest YT.
- Zaczynamy od naszej ulubionej "księżniczki". Kot nie mógł się doczekać postu o vlogerkach i już w Kocim Oku zaprezentował wam czary-mary Laury, zatytułowane: akceptuję swoje ciało.
- Strój Basi (callmeblondiee) znalazł się w Miss Outfitów Stycznia. Niestety (albo stety) konkurencja była tak silna, że Basia zajęła ostatnie, piąte miejsce (kandydatura do MO).
- U najlepszej funfeli Karoliny ze Stylizacje, spore zmiany - pomijając kwestię nowego baneru (czym tu się jarać?), Olga założyła swój drugi kanał: OleskaTv. Pierwszym "gościem" była oczywiście Karolina- jakoś trzeba sobie nabić wyświetlenia :)
- Olga "stworzyła" także (wraz z Goti) swoje własne bransoletki - w magicznej cenie 44,99 za sztukę. (klik).
- Z osobą TheOleski związana jest kolejna nowina. Karolina wraz ze swoją mroczną siostrą "jebać biedę" Kesencją, założyły kolejny kanał (trzeci po Stylizacje i Stylizacje2) - Stylowotv, gdzie oprócz zrobienia sobie krzywdy w trakcie ćwiczeń (panie "trenerki" powinny najpierw nauczyć się poprawnie wykonywać ćwiczenia), ugotowania żarełka z Jackiem, możemy udekorować mieszkanie z Marzenką (kto nie pamięta jej przeładowanej i pstrokatej choinki klika tu) oraz zrobić fantastyczne jak na 9-latkę DIY z Olgą (pomysł fajny, wykonanie nieciekawe klik).
- Zmalowana jedzie wraz z firmą Benefit Cosmetics do USA. Tak, my też jesteśmy w szoku. Mimo problemów z mową polska i angielską, Marta robi świetne makijaże - tego nie możemy jej odmówić. Jednak to co ją ostatnio spotkało nieco nas zadziwia nawet nas - wyśmiewanie się z nieumiejętności czytania nazw kosmetyków to jedno, ale wypisywanie oszczerstw do firm jest ostrym przegięciem:
- Hania (digitalgirl13) chyba wzięła sobie do serca krytykę jej dość obfitych kształtów, bo ostro wzięła się do roboty. Tak ostro, że spala 1500 kcal dziennie (klik). Niskim tętnem spoczynkowym nie powinnyśmy się przejmować (podobno sportowcy mają mocniejsze serca, które wolniej bije a Hania podnosiła kiedyś ciężary), ale 1500 kcal robi wrażenie.
- xbebe18 zwichnęła sobie rękę strzelając z kostek. Mama zawsze straszyła, ale kto by pomyślał, że jest to naprawdę możliwe... (klik)
- kajmanowa radzi jak optycznie powiększyć biust (piękna pierś nie zwiększyła niestety ilości wyświetleń) klik
- Narzeczony Bogusi - Bartek, także założył kanał (klik). Jeśli chcecie poczytać gazetę, która jest "o wszystkim, o kosmosie, o historii, i o jakiś nowych odkryciach, yyyy nie wiem, no różne różne różniste", albo taką, która jest "bardzo fajna", polecamy Gazety, które regularnie czytam i polecam.
- Druga połówka Bartka lubi "appulę". Jeśli zastanawiacie się czy jest to jakiś drink albo tabletki, śpieszymy donieść, że mowa jest o odtwarzaczu mp3 firmy "Apple" (odtwarzacz appulowski). A czy ty jesteś fanką Appuli?
- Najbardziej zauważalne w ostatnim czasie youtubowe współprace? Rimmel (Olessska i Susz), YeahBunny (pannajoannamakeup i Stylizacje) oraz ponownie Szusz i tarka do stóp z Scholla (reklamowana także wśród piasku i szumu fal przez Fashionelkę).
- Na zakończenie mała youtubowa burza.O co się dzisiaj rozchodzi? O przedostatni podpunkt naszego przeglądu, czyli o współprace - temat, który porusza wielu i nigdy się nie skończy.
Dorcia833 zamieściła w poniedziałek na swoim kanale filmik, (klik) w którym mówi, że jej zdaniem obecnie
dziewczyny na youtube przesadzają z współpracami (także z tymi ukrywanymi) przez co nie widzowi odechciewa się ich
oglądać.
Dorcia wypowiedziała się zarówno jako youtuberka, która o każdej
współpracy jaką nawiąże poinformuje swoich widzów, ale także jako widzka,
która przestaje oglądać kanały na których w co drugim filmie pokazywane są
konkursy albo rozdania.
Pod filmikiem wywiązała się ciekawa dyskusja youtuberek i
ich widzek, którą przytaczamy.
Od razu także przedstawiamy screen z przytoczonego tekstu:
http://www.olfaktoria.pl/2014/01/jak-firmy-kosmetyczne-traktuja-blogerki/ |
Tutaj sama prawda. Tak, tak drogie Youtuberki. Widzowie to nie debile:
Wypowiedź Anioła na resorach:
kajmanowa:
Tutaj mamy przykład kompletnego niezrozumienia przesłania filmiku. Jak to mówią, każdy słyszy, to co chce usłyszeć:
A tutaj mamy jedną youtuberkę z dobrym serduszkiem:
Naprawdę jest jeszcze ktoś kto wierzy Youtuberkom? Takie na których opinii można polegać można wymienić na palcach jednej ręki...
Serce rośnie widząc takie komentarze. Widzowie youtuberek przeglądają na oczy.
To, czego nie powiedziała Dorcia zostało napisane przez jej widzkę. Tak, Szusz i Stylizacje to dwa kanały, które w ostatnim czasie skupiły się głównie na kręceniu recenzji sponsorowanych. Wreszcie ktoś to napisał:
- Na koniec wywiad m.in. z Nissiax83, która mówi, że za recenzję na YT można dostać od 2-4 tysięcy złotych, a za zorganizowanie konkursu na fejsiku od 500-1,5 tysiąca złotych. Niezły hajs, nie?
- Może więc same zechcecie założyć kanał? ;)
screen z shoutboxa Dorci.
|
NiemodnePolki
Witam,
OdpowiedzUsuńpo obejrzeniu kilku filmach o nazwie "Ulubieńcy Stycznia 2014" stwierdziłam, że nie ma najmniejszego sensu aby tracić czas na oglądanie sponsorowanych filmów. Według mnie najbardziej reklamowaną firmą była firma Palmer's. Polecały ją między innymi:
- Red Lipstick Monster
- Callmeblondieee
- TheOleskaaa
- PannaJoannaMakeUp
Pozdrawiam
Ewka
fragment o bartku idealny :D w ogóle wydaje mi się, że jego narzeczona jest maksymalnie nastawiona na hajs, a jego nowy kanał to tylko część ich biznesu :D
OdpowiedzUsuńoczywiście każda jutuberka świętsza niż pan Bóg:P żadna współprac nie podejmuje, a jeśli już, to tylko po to, żeby swoim obserwatorką coś dać - fajny bullshit - robią te konkursy bo i tak za nagrodę nie płacą a tylko im to nagania oglądaczek (np. musisz "polubić" żeby wziąć udział w konkursie itp.).
OdpowiedzUsuńZe względu na reklamy upada telewizja, ciekawe kiedy widzowie youtube zmądrzeją i będą mieli dość prania mózgów przez te rozpieszczone pannice, przeważnie córki bogatych rodziców, które jedyne co umieją to wydawać nieswój chajs.
Pamietacie Zmalowana i jej szablon do odrysowywania brwi? To byla dopiero porazka.
OdpowiedzUsuńmnie tragicznie irytują te wszystkie filmy w stylu "kocham handmade!", "wspieram polskich, młodych artystów!" bo to jedna wielka relama. A z yeah bunny to i oleska koszulkę dostała. Dla mnie królowymi reklam są stylizacje, RGP i oleska. Zdecydowanie.
OdpowiedzUsuńA po całkiem niedawnej akcji promocyjnej Nivei, mam jej dosyć do tego stopnia, że postanowiłam nie kupować jej wcale lub, w wybranych przypadkach, kupować jak najmniej.
Dobrze, że nie wiem o co chodzi, bo jeszcze bym sobie obrzydziła mój ukochany kremik! Komentarz nie jest sponsorowany, jest tylko informacją. :D
OdpowiedzUsuń(Serio, mam jeden taki najulubieńszy, buźka gładziutka jak u Szarli po fotosklepie. :D)
YeahBunny niestety ma drogie ciuchy,a wyglądają jak koszulki z ałszana za pińć złotych, które nie wiem kto by pomalował, bo dzieci lepiej malują i skaczący królik też by pomalował by to lepiej. Mimo, ze lubię króliki i tylko z powodu tej nazwy odwiedziłam ten sklep internetowy to nie kupiłabym żadnego ciucha tam. Nawet jakbym miała to dostać za darmo, bo na miotłę tego nie ubiorę by podłogę umyć.
OdpowiedzUsuńJa chyba Siostrzyczki Glam wywaliłam z YT i FB, bo miałam dość świeczek YK i innych dupereli.
Jedynie często oglądam Anioła na resorach, Lulu i Pannę Joannę. Kiedyś więcej oglądałam.
Zamiast sióstr glam wolę Kasie (glamxl) ale niestety odeszła z YT. ;(
http://www.youtube.com/watch?v=9jgRw0rBFqY
Przytoczony przez was fragment wywiadu z Nissiax83 jest nieco wyjęty z kontekstu - dalszy ciąg wypowiedzi stawia ją w zdecydowanie lepszym świetle, w zasadzie zgodnym z wydźwiękiem filmiku "Dorci" : "Nie przyjmuję kosmetyków do testów. Większość produktów nie jest dostosowana do mojej cery. Aby dobrze poznać kosmetyk, trzeba go stosować minimum miesiąc, a firmy chcą recenzji w ciągu tygodnia, góra dwóch.
OdpowiedzUsuńAni YouTube, na którym jestem od pięciu lat, ani bloga nie traktuję jako głównego źródła dochodów.
Czy wierzę w recenzje innych vlogerek? Jeśli widzę, że dziewczyna ocenia produkt, który był też mi oferowany, a schemat recenzji jest taki, o jaki prosił producent, oraz wiem, że produkt nie jest w stanie tak działać, jak jest to opisane, to jak mam wierzyć? Albo jeśli ktoś po raz piąty w miesiącu recenzuje podobny kosmetyk w samych superlatywach?
Na "naciąganą" współpracę decydują się osoby bardzo młode, które cieszą się z każdej rzeczy, jaką dostaną za darmo. A także osoby, które żyją z prowadzenia wideobloga.
To, co zarabiam na reklamach wyświetlanych m.in. przed filmami, nie wystarcza na życie w USA. Gdybym została w kraju, mogłabym się pokusić o rzucenie pracy i życie z vloga.
Dostałam kiedyś wiadomość od osoby z dużej firmy kosmetycznej. Poradziła, abym nie wygłaszała swoich opinii tak zdecydowanie, bo "psuję sobie reputację" i firmy kosmetyczne nie będą chciały ze mną współpracować
Nikogo nie oceniam i nie potępiam. To wspaniałe, jeśli na hobby można zarobić, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek i szacunek dla odbiorcy."
Bardzo fajnie napisany post :)
OdpowiedzUsuńO vlogerkach nic do powiedzenia co prawda nie mam.. ale docenić Waszą pracę trzeba :D
Zupełnie mnie nie interesują blogerki kosmetyczne, bo sama trzymam się z daleka od wszelakiej chemii i stosuję skuteczne, naturalne produkty, których żadna znana firma nie chce produkować [bo po co tworzyć kosmetyk, który realnie usunie łupież, wygładzi zmarszczki, zamknie pory? jak zadziałamy na problem, to przestaną kupować i kupować]. Wyczuły kasę i nie szanują inteligencji swoich widzów/czytelników.
OdpowiedzUsuńChętnie poczytałabym opinię Niemodnych o takich blogerach-pseudointelektualistach jak Segritta ;)
Połowa tych youtuberek (kosmetycznych, urodowych, modowych) to kółko wzajemnej adoracji. Ja nagram haul z tobą, ty mi zrobisz makijaż i promocja się nakręci. A jak wejdzie się w kanał i zobaczy ostatnie 5 filmów to każdy nazywa się HAUL + ROZDANIE. Ah jacy oni hojni, że ciągle konkursy robią. Nie powiem, kiedyś lubiłam oglądać Karolinę ze Stylizacji ale teraz dużo się u niej pozmieniało. Oleśka nigdy zbytnio inspirująca i ciekawa nie była, ale widzów ma aż tylu, że musiała drugi kanał załozyć... nic tylko samemu na yt kręcić, tworzyć bransoletki Goti albo koszulki firmy krzak...
OdpowiedzUsuńO, Disqus, pozytywna odmiana Niemodne! może wreszcie nie będzie ukrywania komentarzy jak nabije ponad 2 setki ;)
OdpowiedzUsuńChciałyśmy zacytować całą wypowiedź Agnieszki, ale stwierdziłyśmy, że będzie to za dużo "tekstu" w poście.
OdpowiedzUsuńTen fragment nie miał na celu przedstawienia Nissiax w złym świetle (jest jedną z niewielu szczerych, fajnych youtuberek, które szanują swoich widzów i nie wciskają im kitu) tylko ukazanie kwot, jakie mniej więcej zarabia się na polskim YT. Zresztą napisane jest "można dostać", a nie, że Agnieszka bierze ;)
Bo nie bierze. I chwała jej za to.
Opisałyśmy kiedyś Black Dresses. Ona też jest blogerką od wszystkiego: http://niemodnepolki.blogspot.com/2013/01/zenujacy-blog-prowadzacego-black-dresses.html
OdpowiedzUsuńSzkoda, że człowiek ogląda filmik i musi się domyślać, czy filmik jest sponsorowany czy nie.
OdpowiedzUsuńChyba, że rzecz pojawia się u każdej youtuberki i jest zbytnio reklamowana jak np. Nivea (która na wizażowym kwc ma ocenę 2,88 na 5. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=60465 - to tak odnośnie tych samych pozytywnych opinii o tym produkcie na YT).
Senna Cosmetics jej chyba przysłała zestaw do brwi, ale ona niekoniecznie po nich sobie rysowała :D Ale oczywiście się przekomicznym efektem była zachwycona ;) /fafritz fafery
OdpowiedzUsuńTen ''cudowny balsamik'' to sama parafina. Więc tym bardziej się dziwię, jak widzę zachwyt u dziewczyny, która przecież się brzydzi parafiną i unika jej jak ognia. No heloł, coś tu jest nie tak!
OdpowiedzUsuńNie nam ludzi, więc się nie wypowiem, ale...Anioł na Resorach ma jakiś problem psychiczny, że pisze o sobie My lub Ja z dużej litery?
OdpowiedzUsuńNie ona jedna ma nieznośną manierę pisania o sobie z wielkiej litery, ale królowa jest tylko jedna (Ally von Boska).
OdpowiedzUsuńHania ma alarmujaco niskie tetno. Chyba fakt, ze podnosila ciezary w przeszlosci nie ma na to wplywu, musialaby uprawiac sport wyczynowo... chyba ma zle ustawiony ten pulsometr :/
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że to wczorajsze pojawienie się Tymbarka u Fash na fp nie jest przypadkowe. To ta wielka współpraca o której wspominała? W każdym razie u Szarlizy też jest. I teraz już nie lubię Tymbarka.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że w końcu na Niemodnych poruszono wątek powszechnej obłudy panującej wśród tzw. vlogerek kosmetyczynych. To, że gro młodych, początkujących dziewczyn rzuca się na wszelkiego rodzaju współprace na każdych warunkach wcale mnie nie dziwi. Jednak uważam za żenujące kiedy średnio co 2 tygodnie widzę ze Karolina ze stylizacji dostaje paczkę z kosmetykizameryki, a nazwa tego sklepu w ciągu 15-20 minut trwania filmu pada chyba 1766536 razy, podobna sytuacja ma miejsce u Maxineczki z tym że u niej ta promocja nie była na tyle "agresywna", jedynie na koniec wspomniała skąd ma produkty, którymi wykonała makijaż, albo poda info w opisie - to jest to co mi się rzuciło w oczy w ostatnim czasie apropo tylko tego konkretnego sklepu. Przypadek tych dwóch osób szczególnie mnie drażni, bo wydawać się by mogło, że mają one ugruntowaną pozycje na "rynku jutubowym" (kosmetyków jak sądzę też im nie brakuje) i nie muszą łasić się na tanie współprace, które może same w sobie nie są niczym złym, ale pozostawiają po sobie niesmak, ponieważ to nic innego niż reklama w czystej postaci, mało im brakuje do akwizytorów,którzy pełni entuzjazmu prezentują nam doskonałej jakości zestaw niemieckich garnków ze stali szlachetnej albo komplet kołder z lamy. Natomiast kiedy ktoś zwróci im uwagę w komentarzach i podkreślam, że bardzo kulturalnie i spokojnie zderza się nieraz ze ścianą niekontrolowanej wściekłości, opryskliwości albo złośliwości - jeżeli jest im wstyd, że robią to co robią i nie potrafią uczciwie się do tego przyznać, to proponuje zarzucić tego typu działalność. Hejterzy hejterami, ale to jak próbuje się wykorzystać zdobyte zaufanie i popularność jest wręcz odrażająca - to tyczy się nie tylko tych dwóch dziewczyn o których wspomniałam (które swoją droga do czasu bardzo lubiłam i szanowałam), ale znacznej większości naszych jutjubowych wizażystek.
OdpowiedzUsuńszarliza twierdzi ze to tylko prezent dla blogerek ;)
OdpowiedzUsuńNiemodne, pomyślcie o tym kiedyś, to bagienko jest moim zdaniem jeszcze ciekawsze niż vlogosfera ;) dorzucam od siebie dwie męskie kandydatury: jestkultura i stayfly
OdpowiedzUsuńI blogerów, jest kultura też dostał z tego co kojarzę. :D
OdpowiedzUsuńpod comments masz sort by, możesz sobie wybrać od najnowszych, najstarszych i najlepszych, bardzo wygodne jak dla mnie :)
OdpowiedzUsuńto jest dość powszechna choroba w tych czasach niestety, albo pisanie On/Ona...
OdpowiedzUsuńDzięki :)
OdpowiedzUsuńKurczę, nie cierpię całego tego zjawiska "vlogerek urodowych". Sama zupełnie nie interesuję się makijażami, jedyne czym traktuję swoją twarz przed wyjściem z domu to puder, róż, eyeliner i tusz do rzęs, i wydaje mi się, że tak jest spoko. Jednak ostatnio - nie wiedzieć czemu - youtube uznało za stosowne podsunąć mi filmiki spod znaku "CZEGO NIENAWIDZĘ W MAKIJAŻACH INNYCH DZIEWCZYN", "PODSTAWOWE BŁĘDY W MAKIJAŻU, OD KTÓRYCH CHCE MI SIĘ RZYGAĆ", w których jakieśtam urodowe gwiazdy produkowały się, jak to obleśnie i niewybaczalnie wygląda, kiedy dziewczyna nie nałoży pod oczy korektora! Jak to mają ochotę puścić pawia, kiedy widzą na ulicy pannę bez podkładu, bazy pod podkład, bazy pod bazę, bronzera, rozświetlacza, bazy pod cienie do powiek, bazy pod błyszczyk, podkładu do ust, konturówki do brwi i bazy pod konturówkę. A potem jadę autobusem, i zastanawiam się czy ta piękna mistrzyni wizażu z twarzą jak wyblurowana w photoshopie, patrząca na mnie z najwyższą odrazą i pogardą, to jakaś znana youtuberka, która powstrzymuje się od puszczenia mi pawia na twarz, bo jestem taka zaniedbana i obleśna? ;x
OdpowiedzUsuńCześć, Kujonem Jestem! Wiem że blog Niemodnych Polek nie do końca jest miejscem, na którym powinnam poszukiwać odpowiedzi na to pytanie, haha, ale: czy znasz może jakiś godny polecenia naturalny zamiennik dla tych wszystkich silikonowych, działających tylko doraźnie balsamów wygładzająco-ujędrniających? ;>
OdpowiedzUsuńA ja radzę Wam napisać o Angelice z bloga (kiedyś) Angelika's Place, teraz Zatrzymując Czas, która bezczelnie wykorzystuje fanpage swojego starego bloga (na którym nic się nie dzieje od jakichś 2 miesięcy) do zdobywania "lajków" na fanDo tego nowy, "rodzinny" blog założony był ponoć po to, aby i ona i jej chłopak mogli się na nim udzielać, a od początku jego istnienia każdy post jest "by Angelika". Dziewczyna irytuje na każdym kroku, do tego jest świetnym przykładem blogera pazernego na współprace.
OdpowiedzUsuńModna Komoda?
OdpowiedzUsuńhttp://www.modnakomoda.com/2013/12/ja-vs-pomarancza-czyli-jak-orange.html
ja się trochę wtrynię, przepraszam, ale mnie na ujędrnienie bardzo pomogły: ziaja rebuid (ta czarna seria), próbowałam wszystkich trzech rzeczy i wszystkie działają fajnie, oraz masło shea dowolnego pochodzenia, rafinowane lub nie.
OdpowiedzUsuńo tak, jestkultura bardzo. W sumie niedługo może bedzie go można podpiąć pod urodową vlogosferę, bo coś się ostatnio z Karolcią przyjaźni mocno
OdpowiedzUsuńnajkrócej rzecz ujmując - najbardziej odrzuca mnie od bomby silikonowej, czyli lansowanego przez juciuberki balsamu po prysznic. Po ogromnych zachwytach prawie wszystkich (nagrywały osobne filmiki wręcz, bo "to takie cudo"), żadna z nich już potem o nim nie wspomniała (chociażby w "ulubiencach roku"). Serio, był na to taki boom (na inne produkty też, ale nie tak "chamsko"), że czułam się, jakby butelka tego balsamu miała mnie zaraz zaatakować.
OdpowiedzUsuń@Moon
OdpowiedzUsuńKtóry to? :D
Ja osobiście bardzo lubię Tołpę, serię dla mam która ma swoją drogą bardzo dobre opinie na wizażu + polska firma, więc plus. :D
OdpowiedzUsuńTo ciekawe, że Nissiax83 nie przyjmuje kosmetyków do testów skoro jej wysyłałam i jakoś nie miała nic przeciwko ani nie miała zamiaru ich odsyłać :) I jak tu im wierzyć???
OdpowiedzUsuńJaka blogerka, taka Celine :D https://www.facebook.com/photo.php?fbid=603662463053952&set=a.278972958856239.68925.278954088858126&type=1&theater
OdpowiedzUsuńNourishing Day Care Aqua Effect.
OdpowiedzUsuńLatem tak mi wypięknił twarz, że mogłam chodzić bez żadnego wspomagacza, tylko w tym kremie, i nikt nie krzyczał. Jak bym była vlogerką, to był mój najulubieńszy ulubieniec.
i pisze to ta, która komentuje na wszystkich blogach - od reklamelki i szarlajzy począwszy
OdpowiedzUsuńBo u Szarlizy wszytsko jest tajemnicą. Nawet kampania reklamowa , o której dość głośno w necie, u niej jest tajemnicą i wzyciu sie nie przyzna, że to nie prezent tylko kasa za tym stoi.
OdpowiedzUsuńświetnie to rozróżniam. Lecz elajza i karolajna od reklam również nie stronią ;) co drugi wpis z reklamą, czasem tez ukrytą
OdpowiedzUsuńPraktycznie napisałam to samo co Ty :D Oprócz ostatniego zdania. U Karoliny są takie posty, bo żaden post z NYFW nie jest podpisany jako sponsorowany, a wiadomo jak jest przecież ;) U pozostałych... też z tym różnie bywa, aczkolwiek chyba chodzi o to, że ja czy Ty jako czytelnik musimy być sami świadomi czytanych czy oglądanych treści, skoro bloger czy vloger już sam się pogubił i nie wie co jest grane... a właśnie takie zagubienie można zaobserwować na Youtubie (na blogach sądzę jednak w mniejszym stopniu, mam nadzieję, że to się nie zmieni a i youtuberki się ogarną, skoro chcą być choć trochę autentyczne).
OdpowiedzUsuńKama powoli dochodzi do granic absurdu. Ale to jeszcze nie koniec, jak sama napisała ma na składowanie swoich chińskich szmat dwa pokoje i strychy więc... :P
OdpowiedzUsuńA pamiętacie jak Karolajna opowiadała o Turkish Airlines? W swoim cyklu KOCHA-LUBI-INSPIRUJE stworzyła nawet osobną kategorię "reklama" na tę wyjątkową okazję. Oczywiście wspomina, że firma ją poprosiła o wspomnienie w filmie o tym dziele sztuki filmowej - jej się to na początku nie podobało, ale obejrzała reklamę i stwierdziła, że jednak powie. I mówi tak przez kilka minut. Ale o tym dlaczego (lub: za ile) w ogóle mówi, już nie mówi. No bo przecież vlogerki o pieniądzach nie mówią. http://youtu.be/u2OYGkpmb7E?t=1m34s
OdpowiedzUsuńAndrzej się zepsuł tym przyjaźnieniem się z Atomówkami, ale na jego bloga lubiłam wpaść raz na miesiąc. Teraz jakoś przestałam. /ff
OdpowiedzUsuńZapomniało się dopisać w poście, że ciężary podnosiła wyczynowo. Tak przynajmniej pisała na instagramie :)
OdpowiedzUsuńMaxineczka jeśli robi makijaże to tylko i wyłącznie sponsorowane: cosmedan, ezebra, goldenrose albo cocolita. Jeszcze jakąś firmę pominęłam? Fakt, że makijaże są ciekawe, ale są po prostu reklamą. /ff
OdpowiedzUsuńCiekawe ile płacą za wzmiankę o reklamie./ff
OdpowiedzUsuńSenna Cosmetics jeszcze była... I wiele, wiele innych...
OdpowiedzUsuńJa etap fascynacji youtuberkami mam już za sobą. Trochę czasu mi to zajęło, zanim dotarło do mnie, że ich recenzje to tak naprawdę literacka fikcja. Kupowałam co polecały i to był mój ogromny błąd, którego teraz żałuję. Po żadnym z wychwalanych produktów nie zauważyłam tego spektakularnego efektu o którym mówiły. Oczywistym jest, że każdy jest indywidualnością i kosmetyki nie działają tak samo na wszystkich, no ale żeby na 20 kupionych kosmetyków WSZYSTKIE były 'takie sobie'?! No albo ja jestem jakimś ewenementem, albo one kręcą i... zarabiają na mojej głupocie. Na szczęście już się otrząsnęłam i na jutuba nie wchodzę.
OdpowiedzUsuńOT, ale nie mogę się powstrzymać...
OdpowiedzUsuńhttp://sinbymannei.com/en/sporty-chic/
Realizacja Bijąse:
http://newlifewithfashion.blogspot.com/2014/02/607-cobalt-coat.html
Jest nawet ogrodzenie w tle.
Mam bana u Kominka, więc nie mogę tego napisać u niego, poproszę więc Niemodne Czytelniczki tutaj o opinię. W jaki sposób niby Komin jest pisarzem? Prowadzi bloga, na którym pisze głównie o tym, że prowadzi bloga, po czym wydał dwie książki o... prowadzeniu bloga. To jest pisarstwo? To jest literatura? Carrie Bradshaw w SATC też przedstawiała się jako "writer", a na pytanie, czy pisze książki, odpowiadała "Nie, kolumnę w gazecie". Nie zdziwiłabym się, gdyby SATC także stanowił źródło inspiracji dla Komina. Od szafiarek nie różni go wcale tak wiele. W końcu do pisania motywuje go Nowy Jork na tapecie... ;)
OdpowiedzUsuńDopiero odczytałam tę wiadomość.
OdpowiedzUsuńJa nie wierzę w chemię i nie sądzę, aby produkty z drogerii zadziałały cuda, poza tym, nie lubię alkoholu i zapychaczy w składzie, więc moja troska o ciało sprowadza się do mydła Aleppo z niską zawartością oleju laurowego [teraz mam 5 proc., ale wiem, że są nawet całkiem oliwkowe] oraz masło shea. Dobrze działało na moją skórę, kiedy chudłam i dużo ćwiczyłam. Poza tym, fajnie wpłynęło na nieładne kropki po goleniu tanim depilatorem.
Dawniej używałam produktów z Ziaji, Yves Rocher, tych droższych z apteki. Myślałam, że to coś ze mną jest nie tak, że jestem wiecznie niezadowolona z efektu i kupowałam znowu i znowu te same produkty. Kilka miesięcy temu postanowiłam odrzucić chemię i alkohol w składzie i moja skóra naprawdę ma się lepiej. Oczywiście to tylko moje doświadczenie. Znam dziewczyny, które preferują inną, droższą pielęgnację.
Pozdrawiam :)
Kominek może jeszcze ;>
OdpowiedzUsuńTeż nie wiem czemu nie poruszycie tematu Angeliki i jej setnego z kolei bloga, natchnionych pseudointelektualnych wpisów, przesłodzonych foteczek i wciskaniu wszystkim iluzji swojego niby idyllicznego życia. Ten temat ma potencjał. Sama Angelika wydaje się sympatyczna, ale totalnie pogubiona i niezdecydowana. Zakłada i zaraz kasuje kolejne blogi. Najpierw było szafiarsko, potem wymyśliła sobie lifestyle, ale coś jej nie szło, więc jest sielski słitaszkowy blog "rodzinny". Wszystko pisane w liczbie mnogiej, a podejrzewam, że jej chłopak ma centralnie gdzieś tego blożka, ale dla świętego spokoju daje poszaleć swojej ukochanej. Chłopak też sympatyczny, ot zwykły młody koleś, ale potencjału to w nim zero w kwestiach blogowych. Sesje, w których Angelika pokazuje ich "styl" są mega sztuczne, a styl jej chłopaka żaden, więc nie wiem co tu ciekawego do pokazania? Najbardziej podobał mi się jej pierwszy (albo któryś z pierwszych) blog, na którym pokazywała swoje stylizacje. Typowa młodzieżowa moda, ubrania z sieciówek, kolorowo, radośnie, młodzieńczo. Bez mimozowatych min i pastelowych rozmytych kolorków. Nie wiem czemu Angelika skasowała te poprzednie blogi, nie było się czego wstydzić, dla mnie to dziwne. Teraz wstawia posta raz na tydzień i w najlepszym przypadku jest to sejsa "modowa" z chłopakiem. W większości jednak to post typu "oto nasze spersonalizowane kubki za jedyne 80 zł za sztukę, kawa pita z nich smakuje zupełnie inaczej" i jedna super artystyczna fotka kubków, koniec posta.
OdpowiedzUsuń"Mariusz nie przywiązywał do ubrań zbyt dużej uwagi, a ja jak to typowa kobieta mogłabym je pochłaniać i pochłaniać."
OdpowiedzUsuń...
Mam wrażenie, że ona tak bardzo chce napisać coś mądrego i żeby brzmiało co najmniej tak pięknie i głęboko jak cytaty Pałlo Kołejlo, że co i raz zdarza jej się walnąć coś tak głupiego, że doublefacepalm to za mało.
Ten wynalazek to najgorsze paskudztwo od daaawna, jakie miałam okazję na sobie przetestować! Dodawali to namiętnie w Rossmanie do zakupów (miniaturę), użyłam tego RAZ. Rozsmarowałam, wmasowałam i spłukałam. Efekt - czułam się jakby na mojej skórze znajdowały się warstwy starego łoju, jakbym się nie myła parę tygodni. Już widziałam oczami wyobraźni te zapchane pory i piękne, dorodne zaskórniki. BLEH! Jak można taki bubel wypuścić na rynek???
OdpowiedzUsuńKandydatka na miss ałtfitó lutego http://1.bp.blogspot.com/-zZ-yF_bc2V0/UwN2xMgQ3TI/AAAAAAAAeAM/1VM_QBPWILg/s1600/bhjkm.png http://2.bp.blogspot.com/-HSpYiDGfjzg/UwN0_tI_bWI/AAAAAAAAd_U/XH97gEQoIGI/s1600/gvhjbk.png
OdpowiedzUsuńSwag po całości, czy mogłaby założyć coś jeszcze? Chyba tylko naszyjnik z lewem.
Ihihihihhihi!
OdpowiedzUsuńhttp://oi58.tinypic.com/2d7vbs5.jpg oj kamcia kamcia
OdpowiedzUsuńmłodsza siostra drakuli?
OdpowiedzUsuńNieładnie, dziewczyny. Zaraz znowu zacznie się lament, że hejtujemy, bo zazdrościmy ;)
OdpowiedzUsuńNie umiem się zdecydować jak nazwać pozę ze zdjęcia po prawej. To coś pomiędzy "kończmy szybko, bo chce mi się siusiu" a "bocian, którego boli głowa".
OdpowiedzUsuńale czego? :)
OdpowiedzUsuńNie mnie pytaj :) Według niektórych (v)blogerek każda najmniejsza krytyka to zazdroszczenie popularności, sukcesu, współprac, prezentów, hajsu itd.
OdpowiedzUsuńHej dziewczyny! Ja od długiego czasu nie używam żadnych kosmetyków drogeryjnych i moja skóra ma się świetnie (cera również - nie muszę używać żadnych podkładów). Na ujędrnienie polecam mydło Porridge (ja akurat kupuję to, ale na pewno w Polsce znajdziecie zamiennik - ważne, żeby były tam płatki owsiane, które peelingują i odżywiają skórę: http://www.naturinka.cz/index.php?id_product=108&controller=product), na nawilżenie/natłuszczenie - tak jak dziewczyny wyżej używam czystego masła shea (nierafinowanego), a jak nie chce mi się babrać masłem, to oleju migdałowego lub oleju z awokado. + masaż szczotką z włosia kilk razy w tygodniu. I to zupełnie wystarcza :)
OdpowiedzUsuńTo jest dokładnie to, co pomyślałam jak zobaczyłam tytuł posta.
OdpowiedzUsuńKtóryś z moich znajomych udostępnił link na swojej tablicy, a ja z ciekawości zajrzałam (chociaż jestem totalnie przeciwna nabijaniu wejść jemu i jemu podobnym).
Jako niemodna czytelniczka Niemodnych podpisuję się w każdy możliwy sposób pod tym, co napisałaś.
Niestety w dzisiejszych czasach pierwotne znaczenie niektórych słów przestaje 'obowiązywać', a na ich miejsce wskakują potworki pokroju kominka.
I przyznam szczerze, że trochę mnie to przeraża, bo jak zaczniemy kominków nazywać pisarzami, szarlize stylistkami, a wstawianie zdjęć jedzenia na insta stylem życia to naród zgłupieje do końca.
Ludzie odeszli od telewizji, bo pełno w niej obłudy i reklam, internety miały być alternatywą i jedynym słusznym i szczerym przekaźnikiem, dostępem do świata oraz miejscem, w którym można więcej zobaczyć, wyrobić opinię, poszerzyć horyzonty.
Jak widać, i traktuje o tym powyższy post, zdecydowana większość ludzi znanych z internetu wciska do głów swoje plastikowe, fałszywe trzy grosze (za miliony groszy btw).
Dlatego cieszę się, że są jeszcze niemodne czytelniczki, niemodny blog i ogarnięci ludzie.
Ofc nie chcę wrzucać wszystkich do jednego wora, naprawdę istnieją wyjątki, ale jest ich tak mało, że praktycznie ich nie widać.
Oraz wybacz Kujonie, że trochę odbiegłam od tematu, ale czuję dobrze człowiek, że mogłam to z siebie wyrzucić :D
kama ocenia, czy ktoś się umie ubrać - śmiech na sali :D
OdpowiedzUsuńNie ma to jak dowartościować własne ego. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale Bijąse regularnie lubi sobie pojeżdzić po Emilce?
OdpowiedzUsuńJa na co dzień używam tylko tuszu do rzęs. Aż dziw, że nikt mnie jeszcze nie obrzygał :D
OdpowiedzUsuńhttp://asset-a.soup.io/asset/6770/3236_a283.jpeg
OdpowiedzUsuńok ale nie o to mi chodziło. Zastanawiało mnie jedynie czemu tak często i chętnie zostawiasz komcie u ww blogerek. Pod każdym postem ;/
OdpowiedzUsuńdawałam tu swego czasu screena... nie mogę go znaleźć, w każdym razie kamilka ostro cisnęła po swojej przyjaciółce bodajże kasi pod jej zdjęciem na jej własnym profilu. że swoim ootd "przecięła sylwetkę w trzech miejscach"... itp. mądrości. a to były zwykłe zdjęcia ze spaceru na plantach.
OdpowiedzUsuńOlfaktoria pochwaliła się na FB, że hejtowała samą siebie na
OdpowiedzUsuńNiemodnym asku. Co podsunęło mi brzydką myśl, że ostatnia fala dziwnych
komentarzy zakończona oskarżeniami o plucie żółcią to celowe działanie -
oczerniana blogerka poskarży się potem fanom, którzy zaczną pocieszać
biedaczkę, że wszystko z zazdrości o to, że osiągnęła sukces i tak naprawdę jest wspaniała.
https://www.facebook.com/olfaktoriapl/photos/p.712741835424660/712741835424660/?type=1
To fragment tej dłuższej dyskusji:
https://www.facebook.com/olfaktoriapl/photos/a.273136886051826.69939.207081395990709/712615658770611/?type=1&relevant_count=1#_=_
A moze ona chce otworzyc swoj lumpeks? ;) Wg. mnie Kamcia cierpi na zakupoholizm. To nie jest normalne zeby codziennie cos kupowac. Moze leczy tym swoje kompleksy brak urody i brak chlopa?
OdpowiedzUsuńJa pamiętam, po tym twoim screenie zniknęło to zdjęcie Kasi. Komentarz był naprawdę chamski - mogła jej takie uwagi napisać w wiadomości prywatnej.
OdpowiedzUsuńGdyby się za siebie serio wzięła, to i chłopa by zaraz znalazła. Wystarczy się ogarnąć fizycznie i wyjść z domu dalej niż na pocztę czy do biblioteki.
OdpowiedzUsuńBo nie widzę nic złego w komentowaniu u ww blogerek :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz trafiłam na Waszego bloga i jestem pod wrażeniem. Naprawdę. Nie rozumiem niektórych modowych pseudo-blogerek, koszmarnych stylizacji czy propagowania kiczu. Dobrze,że nie tylko ja to widzę.
OdpowiedzUsuńWaszej uwadze dorzucam meetmyfashion
Emilka to kuzynka Moniki, więc zawsze mogą załatwić swoje ewentualne niesnaski prywatnie, bez udziału tego oszołoma, który pozjadał wszystkie rozumy. Śmiesznym jest fakt, że osoba, która nie potrafi się ani ubrać [ vide obrzydliwe plastikowe obuwie do świecących kalesonów okraszone sztucznymi perłami i innym tego typu badziewiem], ani
OdpowiedzUsuńpomalować [róż niczym u matrioszki], ani choćby zadbać o porządek w domu [vide kalendarz sprzed 6 lat na ścianie, chińskie szmaty wszędzie gdzie znalazło się trochę miejsca], krytykuje kogokolwiek za
cokolwiek.Swoją drogą - Kamcia w najnowszym ałtficie jest równie żenująca co zwykle. Czy ona w ogóle wie co znaczy prostota?
zajrzyjcie pod ostatni film niesi
OdpowiedzUsuń(http://www.youtube.com/watch?v=c4NIJcpFurs) kolejny odcinek o tym jak
brak słodzenia traktowany jest jak hejt
Witamy w niemodnym gronie :)
OdpowiedzUsuńzajrzyjcie pod ostatni film niesi, kolejny odcinek o tym jak
OdpowiedzUsuńbrak słodzenia traktowany jest jak hejt
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=602809209805944&set=a.278972958856239.68925.278954088858126&type=1&theater ciekawe przy jakiej okazji ubierze sie w ten kombinezon? Wyjście do biblioteki, na poczte a moze do kościoła? ;)
OdpowiedzUsuńNo nie wiem...dla niej zestaw jest prosty, jak dla mnie bluzka z motywem koronki, do tego pasek ze złotą kokardką no i ten sweterek i rajty ze srebrną nitką, nie wspomne o butach...znowu przekombinowała. Ale...przynajmniej baskinka leży tak jak powinna, w przeciwieństwie do poprzedniego zestawu gdzie baskinka zaczynała się pod biustem.
OdpowiedzUsuńChodziło mi tylko o ramy Kamy. ;) Jak na jej fantazje, to i tak jest w miarę.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą skąd ona czerpie na to kasę? Wiem, że to głupie zaglądać komuś do portfela ale nie słyszałam nigdy żeby jej rodzice byli oligarchami a ona dziedziczką fortuny więc skąd kasa na CODZIENNE zakupy? Ona wiecznie kupuje i to nie są rzeczy za 5 zł tylko często nawet 50 zł za bluzkę. No bo sory, nie wierzę że ktoś o zdrowych zmysłach wysyła jej szmaty do zaprezentowania na blogu bo nawet po jednym wejściu widać jaka to będzie "prezentacja" :P
OdpowiedzUsuńBo to o to chodzi, żeby było zwyczajnie, mdło, żeby pasowało każdemu, taka tam konsumpcyjna papka do której niezdarnie próbuje dopisać jakąś ideologię. Wiele lasek na to leci i wydaje im się że jak wcisną swojego faceta w ciuszki z zary a siebie obfotografują w pastelowych zakolanówkach na tle białych ścian to ich życie będzie szczęśliwe, pełne harmonii i takie malownicze. Trochę jak makelifeeasier wersja lajfstajlowo-modowa.
OdpowiedzUsuńYouTube to bagno głębsze niż blogspot :D powiem szczerze, że od dawna nie jestem na bieżąco i chętnie poczytam o tym, co we blogach puszczy.
OdpowiedzUsuńI tak nieśmiało chciałabym prosić o pościka na temat świętego miasta wszystkich polskich blagierów - Nju Jork Sity.
Nie rozumiem, skąd takie ciśnienie na NYC. Pojedzie taka do Miasta i uważa, że Pana Boga za nogi złapała, no bo w Nowym Jorku była, po Central Parku spacerowała, ba, nawet do biblioteki weszła. A jej nastoletnie fanki pytają z przejęciem, jak wizę załatwiła, no bo do tego trzeba mieć przecież zaproszenie od samego Obamy...
A Ameryka nie kończy się na Manhattanie i Brooklyn Heights. Ale reszta jest przecież zaściankowa i nic nie warta, bo w Denver na przykład nie ma feszyn łiku, Atlanta jest nudna, o Tallahassee pewnie mało kto słyszał. Najważniejszy jest en łaj si i piąta aleja. I sklep Steve'a Madden'a (wystarczy apostrofów czy jeszcze gdzieś wcisnąć? :D).
Lampek. No bo chyba nie uśmiechu ;)
OdpowiedzUsuńa ja widzę parcie i chęć reklamy
OdpowiedzUsuńJak można robić byki w czasach, kiedy i telefon, i przeglądarka podkreślają błędy?
OdpowiedzUsuńPewnie kupony z Romłe albo innych tanich szmat i szaleje. :D
OdpowiedzUsuńParcie? Wybacz, ale nie jestem w ciąży i nie rodzę :) Jeśli chciałabyś porozmawiać o reklamie, to bardzo chętnie - ale może nie tutaj. Kończąc tę dyskusję tutaj, która ma się nijak do postu o vlogerkach i youtubie, życzę Ci miłego dnia ;)
OdpowiedzUsuńhttp://zapodaj.net/7a4a22f48ae71.png.html
OdpowiedzUsuńno way! czekamy Kamcia na wspólne zdjęcia, czekamy! :D
OdpowiedzUsuńA co jej wyslalas? Pokazala to potem?
OdpowiedzUsuńZazdrościsz jej po prostu ortografii!
OdpowiedzUsuńU zwykłe to nowe o z kreską. Po prostu. Szatniarki wyznaczają trendy. Wszystkie :D
OdpowiedzUsuńI usunęła ten pełny chwały dowód własnej inteligencji. Przez kilka dni nie przeszkadzało jej, że zrobiła byka i ludzie się śmieją. A dzisiaj proszę bardzo. Widać, kto czyta Niemodne ;)
OdpowiedzUsuńBardzo czekam. Widzę jednak pewna trudność, no bo jak zrobić sobie zdjęcie z wymyślonym chłopakiem ?
OdpowiedzUsuńNY jest super, bo mało kto tak naprawdę tam lata - bilety drogie, daleko, wiza potrzebna... miasto to jest "towarem" luksusowym, bo szarzy ludzie tam nie bywają, ot co. a dlaczego NY a nie cokolwiek innego? a to jest coś jeszcze w ameryce? :D
OdpowiedzUsuńCiekawe czy to Kustosz, czy może Drwal porzucił swoją narzeczoną dla Kamy :D
OdpowiedzUsuńNa zdjęcia pod domem, jak zwykle :P
OdpowiedzUsuńByła stylizacja odpowiednia do wyjścia na pocztę i do biblioteki, nadeszła pora na outfit w sam raz na wizytę w spożywczaku. Według mnie te koronkowe sexy śpiochy pasują jak ulał do przebierania warzyw i dźwigania plastikowych siat z zakupami.
OdpowiedzUsuńLuksus... Nie bez powodu NY był kiedyś dla wszystkich imigrantów bramą do ziemi obiecanej :D Jest taka grafika Steinberga, na której prawie wszystko kończy się na rzece Hudson - coś w tym jest :D
OdpowiedzUsuńJestę hejterę i rzygam tenczom na nowojorski blichtr :(
W NYC wszystko jest lepsze, ludzie kulturalni, jedzenie pyszne, chodniki równe, nie to co w tej polaczkowatej Polsce :( Więc po przylocie do NYC (ku*wa nie ma w polskim słowniku wyrazów Nowy Jork?) trzeba zrobić zdjęcie pierwszego kroku na lotnisku, pierwszego pysznego hamerykańskiego hamburgera (tam są takie pyszne, nie to co u nas), pierwszego drinka, pierwszej kupy... Wait, kupy jeszcze u blogerek nie było ale widząc ich ekshibicjonizm fejsbukowy i instagramowy niedługo pewnie zobaczymy najdrobniejsze aspekty życia naszych kochanych wyroczni modowych :)
OdpowiedzUsuńA na poważnie rzygam tym całym NYC, zachwycaniem się jak tam jest cudownie i komentarzami sfrustrowanych fanek które życie by oddały żeby tam być. I te teksty "Ach jak idealnie pasujesz do tego miasta, nie wracaj do Polski bo tutaj będą cię tylko krytykować a tam możesz się spełniać, ach jakie zazdro!". Cudowne źródło beki na nudny wieczór ;3
Może znów wypożyczy do sesji chłopaka, który ma już narzeczoną, i będzie publicznie sugerować, że to JEJ chłopak? ;)
OdpowiedzUsuńUwaga, sensacja: najnowszy ałtfit Kamy jest zupełnie ok (a nawet byłby w miarę dobry, gdyby nie makijaż). http://newlifewithfashion.blogspot.com/2014/02/608-peplum-top.html
OdpowiedzUsuńeeeee...
OdpowiedzUsuńCo tu tak cicho? Chyba jeszcze nie widziałyście nowego ałtfitu Bijonce
OdpowiedzUsuń;)
http://1.bp.blogspot.com/-VkKqo7FhItI/UwnQbNSwpKI/AAAAAAAATWw/rUQLDSdZVJg/s1600/L1030614.JPG
http://2.bp.blogspot.com/-oH5lxhWYweg/UwnSq4SunqI/AAAAAAAATYA/0HHYMvwEVQY/s1600/L1030626.JPG
Niestety widziałam i aż mnie zamurowało..
OdpowiedzUsuńA kalendarza dalej nie zmieniła :D
OdpowiedzUsuńJa Kamy nie ogarniam i słabo czuję się w jej temacie. To dla mnie za dużo :D
OdpowiedzUsuńMam pytanie Niemodne, dlaczego usunęłyście swój komentarz i mój pod moją
OdpowiedzUsuńwypowiedzią o MNB? Przecież to jest tylko moja subiektywna opinia, a to
że źle zrozumiałyście moją wypowiedź i zwróciłam wam za to uwagę, to
raczej nie jest nic złego.
Za niedługo będziecie usuwać
komentarze, które wam się nie podobają niczym blogerki, z których się
wyśmiewacie? ;) Miłej niedzieli
Olfaktoria to zapatrzona w siebie dziewucha nastawiona tylko i wyłącznie na kasę i promowane siebie, co udowodniła wywiadem z Kominem. Nawiasem mówiąc Komin pokazał w tym wywiadzie całą płytkość swojego Kominowego jestestwa.
OdpowiedzUsuńMasakra! O_o. O ile z daleka do spódnicy jakoś wygląda to z bliska: okropny makijaż oka, cięzka kreska na powiece, cień byle jak położony. Na włosach widoczny łupież. Zestaw: spierdzielony. Jakoś to wygląda do momentu jak się spódnica kończy, ale te rajty i buty? Ani to eleganckie, ani casual. Ni pies ni wydra. Ciekawe gdzie tak wystrojona wyszła? Pewnie tylko przed dom do ogródka cyknąc fotki.
OdpowiedzUsuńhttp://farm4.staticflickr.com/3693/12480059675_7ca516a602_o.jpg oraz http://farm6.staticflickr.com/5510/12480491914_3892b4d31c_o.jpg
OdpowiedzUsuńJeden post, inne buty
Jak ja jej nie cierpię..
OdpowiedzUsuńZajebiste, skracające nogi rajstopy. Nie ma to jak odciąć sobie nogi na wysokości kolan :/
OdpowiedzUsuńwg mnie gdyby zostawić sam płaszcz, spódnicę i bluzkę to nie byłoby tak źle, chociaż do mnie osobiście neonowy płaszcz nie trafia. ale kama jak to kama, u niej na jedną normalną rzecz muszą przypaść co najmniej 2 kiczowate i ohydne :)
OdpowiedzUsuńmnie śmieszy ten wszechobecny "luksus" na jej blogu :) ciekawe czy papier toaletowy też ma taki luksusowy :)
OdpowiedzUsuńcarrie przynajmniej w końcu zaczęła pisać normalne książki :D przeglądałam ostatnio jego "dzieło" w matrasie (trochę się czaiłam, bo wstyd mi było, ale ciekawość zwyciężyła :D) - pseudointeligenckie wypociny, pseudośmieszne żarty na poziomie jego blogów. nie wiem, jak ktoś może uważać go za autorytet.
OdpowiedzUsuń<3 chcę to zobaczyć! już! :D
OdpowiedzUsuńJuż się boję :O https://www.facebook.com/photo.php?fbid=606321136121418&set=a.278972958856239.68925.278954088858126&type=1&stream_ref=10
OdpowiedzUsuńoesu... co to?
OdpowiedzUsuńpytanie: skoro stać ją na wstrzyknięcie kwasu [patrz komentarze], to stać ją na wyjazd do anglii bez sprzedawania używanych chińskich szmat. albo jedno i drugie, jak to zwykle w przypadku kamy bywa, to bujda na resorach - na co wskazywałby fakt, że teraz o wyprzedaży jej szmat całkiem cicho - czyli pewnie żadnych planów wyjazdu nie było, tylko hajs na nowszy badziew był potrzebny. kama opowiada tyle bajek, że już sama gubi się w tym co mówi.
OdpowiedzUsuńa sam produkt to pewnie jakieś gunwo - i już widzę oczami wyobraźni recenzję kamy - najpewniej z fotami z profesjonalnym retuszem skóry wokół ust. i pewnie krzywo nałożoną szminką, żeby było bardziej glamur.
Drogie Niemodne Czytelniczki, czy Wy prowadzicie blogi? Chętnie bym sobie poczytała. Ja w sumie mam ukrytego bloga, może kiedyś się nim podzielę ;)
OdpowiedzUsuńza to wykadrowała, żeby nie było widać roku :D
OdpowiedzUsuńja prowadzę, ale się wstydziocham i się nie przyznaję do niego ;<
OdpowiedzUsuńA na jaki temat?
OdpowiedzUsuńJa mam bloga, ale większości tekstów nie publikuję. Może pousuwam te wstydliwe, tym bardziej, że mam plan na marcowy "czalendż" i chciałabym, żeby ktoś go czytał :D
Przepraszam, ale nie mogę przestać się śmiać. Kama będzie majstrować przy ustach... :D :D :D Jak je powiększy to już nie będzie Bijąse, ale Andżeliną z Podkarpacia... :D :D :D W sumie Angelina Jolie też ma dwie twarze: kobiety domowej, rodzinnej, żony i matki oraz seks wampa! :P
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem efektu! :D Może nie wyjdzie to tak, jak jej ODWAŻNE stylizacje z chińskich szmat... :D
https://www.facebook.com/adrhol?fref=ts (post z 10 lutego) czy to tylko gra słów, czy vivivivzięli w tajemnicy miętowy ślub?
OdpowiedzUsuńHorkruks z Podkarpacia :D
OdpowiedzUsuńprzestańcie, to jest błyszczyk za 12 zł, z niby kwasem i niby efekt....
OdpowiedzUsuńkama made my day :D
OdpowiedzUsuńAle to jest zwykly blyszczyk. Kama liczy na ponetne pelne usta Watpie czy takie beda. Wg. tego co pisza na jej fp cena to ok.20 zl. Umowmy sie ze za ta kase efekty beda mizerne lub żadne.
OdpowiedzUsuńTe kozaczki. Ta podroba Celine ktora tak dumnie trzyma w rece. I te wlosy czesane wiatrem! Ahhhh.... :]
OdpowiedzUsuńAle nikt nie omieszkał skomentować jeszcze wpisu Kamci! Uwaga, wklejam, ale uprzedzam, że czytacie na własną odpowiedzialność.
OdpowiedzUsuń"Dla mnie kolor niebieski nie jest kolorem zwykłym. Kolory traktuję bardzo emocjonalnie, jeśli kogoś nie lubię a ten ktoś kojarzy mi się z tym kolorem nie ma szans żeby ta barwa kiedykolwiek pojawiła się w mojej szafie. Tak jest z brązowymi ciuchami. Nie mam nic i nie będę miała. Do niebieskiego mam ogromny sentyment i słabość. Zresztą tak samo jak do czerwieni i żółci."
no przecie wiem, że błyszczyk. kamcia w komentarzach pisała, że chciała sobie wstrzyknąć kwas, stąd moja wypowiedź - to tak jakby kto nie ogarnął co miałam na myśli :D
OdpowiedzUsuńBlog niby prowadzony dla nich, ale od początku istnienia widnieje zakładka "współprace", gdzie co dwa posty puste lokowanie jakiegoś produktu. Już pomijając te pseudofilozoficzne treści to "nie mam pomysłu na post, j*bne refleksje dotyczącej mojej nowej srebrnej skarbonki". Oni chcą być przesłodcy tylko to wszystko takie na pokaz. Idealne fryzury, jej makijaż, zero spontaniczności. Post "chłopaków nie ma, wreszcie mam czas na siebie" i co? Idealne fotki, zapewne robione przez Mariusza, bo ani widu kabelka od pilota z aparatu (do jej modelu tylko taki jest). Takie to wszystko ustawiane i przesłodkie, że aż fuj. No, ale trzeba mieć jakieś źródło darmowych gadżetów, więc niech blog się kręci.
OdpowiedzUsuńJa bym chciała i czytała :)
OdpowiedzUsuńSzarliza prosto z siłowni poleciała do Paryża - parę minut temu zameldowała się na insta z lotniska de Gaulle'a. Będzie oddawać torebkę LV? :D
OdpowiedzUsuńtorebkę jak torebkę. Ale co z pieskiem? następna która kupiła psa do parady. Ten zwierzak zgłupieje - pani raz jest, raz jej nie ma.
OdpowiedzUsuńOd początku było wiadomo, że cziłała to modny dodatek do ekskluzywnego życia Mizerii. Pewnie jest u rodziców Mientowego, którzy są mu bliżsi niż Glinieccy. Szkoda szczurów.
OdpowiedzUsuńA propos Yeah Bunny to pamiętam jak znalazłam tą firmę na allegro. Kupiłam wtedy bardzo fajny, ciepły sweterek w cenie ok. 60 złotych, a dziś rzygać mi się chce jak patrzę na ich stronę na facebooku. Promuja ciuchy na nastoletnich blagiereczkach, które nie potrafią się ubrać. Wydaję mi się, że wysokie ceny ich ciuszków, biora się stąd, że firma musi wydac sporo kasy na reklamę u szafiar.
OdpowiedzUsuńNie wspomne o jej "recenzji" ksiązki o Chinach ;) Niby przyjaciółka leci na 4 miechy do Chin a na końcu poleca ksiązke za jedyne 35 zł ;) Oczywiście wpis sponsorowany. Ehhh jaka ta dziewczyna jest mało wiarygodnia. Niech wrzuca na blog tylko swoje stylówki bo tych jej wypocin odechciewa sie czytać. Ciekawe kto ją zasponsorował na ten wyjazd do Paryża. Jessica chwaliła sie że leci na spontanie, no ale nie wierzę. Musiała przecież wczesniej akredytacje załatwić? Bo zasady na kazdym faszion łiku są chyba takie same?
OdpowiedzUsuńMeczę się strasznie, jak czytam te pseudointelektualne wypocny naszych psycholożek (czekam z niecierpliwościa na post o pierwszym odczuciu u Feszyneli :D) - zastanawiałzastanawiam się wtedy, czy one też się męczyły pisząc te bzdurki :D
OdpowiedzUsuńTo w Paryżewie jest feszyn łik teraz? Ignorantka ze mnie ;)
one wszystkie są tak spontaniczne, że aż strach.
OdpowiedzUsuńZ bloga Czarliz Misteri: 'Dawno nie widziałam tylu, tak elegancko ubranych ludzi w jednym miejscu.'
OdpowiedzUsuńTo ta ostatnia zdobycz której zdjęcie katalogowe zagościło na fanpejdżu w dziale "zamówione"? :D A teraz Kama dumnie dzierży zdobycz w rączce i nic nie robi sobie z wszechobecnej beki. Miodzio ;)
OdpowiedzUsuńHahaha to się dzieje naprawdę? Jak tępym człowiekiem trzeba być żeby uwierzyć, że drogeryjny bubel za niecałe 20 zł powiększy usta porównywalnie do kwasu? :D
OdpowiedzUsuńZ resztą kwas to jest ostatnia rzecz, która jest Kamie potrzebna. Ona nie widzi, że jej jest potrzebny dermatolog, kosmetyczka, dentysta? A ona, kurna, kwas hialuronowy wymyśliła, no ludzie, to jest jednak niewyczerpalne źródło beki :D
'Dawno nie widziałam tylu, tak elegancko ubranych ludzi w jednym miejscu' rzekła tuż po powrocie z fashion weeku, lol.
OdpowiedzUsuńNie ma jak wstawić na swoim fp linka do artykułu krytykującego celebrytów i tzw glonojady, po czym tuż obok - efekty zastosowania wypełniacza! :D Ona nigdy nie przestanie zadziwiać.
OdpowiedzUsuńWiem, wiem - to nie to samo, tu ostrzykiwania, a tu błyszczyk, ale kontekst jest zabawny.
Duże ilości elegancko ubranych ludzi naraz :)
OdpowiedzUsuń"Jeśli nie chcesz mojej zguby
OdpowiedzUsuńKrokodyla daj mi, luby."
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=606221872798011&set=a.278972958856239.68925.278954088858126&type=1&theater
Czy jakaś dobra duszyczka może mnie uświadomić jak długo itsjul mieszka w Stanach?
OdpowiedzUsuńNajladniejsze ubrania dla mnie to jest w tym sklepu- Akcesoria
OdpowiedzUsuńhurt , powiezcie mi, znane firmy gwarantujom ze ubrania sa naprawde modne :) Proponuje, to naprawde sie oplaca :)