sobota, 2 czerwca 2012

Sensacja! Blogerskie zaręczyny!

Łoj Elizko, Elizko! Już Ci długo być panienką nie zostanie! Już Ci pora za mąż iść! 
źródło: fanpejcz Fashionelki


Tak, drogi czytelniku - jeśli żyjesz w absolutnej dziczy z dala od cywilizowanego świata i przez kilka godzin nie zdążyło jeszcze do Ciebie dotrzeć to sensacyjne doniesienie, to spieszymy z pomocą i ogłaszamy, że Fashionelka pochwaliła się pierścionkiem zaręczynowym.

Wróć! Nie pierścionkiem. Przepraszamy. Pudełkiem od pierścionka.

Elizie i jej ukrywanemu przed światem narzeczonemu serdecznie gratulujemy i życzymy szczęścia na nowej drodze życia :-) Nie możemy się doczekać zdjęć z Waszego z pewnością niezwykle fashion ślubu, na którym wymienicie się pudełkami od obrączek!

Cała sprawa skłoniła jednak redakcję do przemyślenia kilku rzeczy i podzielenia się wynikami tych refleksji z czytelnikami bloga.

Przede wszystkim czy to koniec ery pierścionków zaręczynowych? Wszak Fashionelka zaręczyła się przy pomocy pudełka. Co z wszystkimi wizażowymi wątkami dotyczącymi wyczekiwania na pierścionek? Co z dramatycznymi wierszami dotyczącymi tych traumatycznych chwil przed doniosłym wydarzeniem? Czy straciły na aktualności i trzeba je zmienić? Co jeśli ucierpią na tym rymy?!

źródło: wizaz.pl/forum

Pozostaje też ważne pytanie: jak chwalić się zaręczynami przed zazdrosnymi koleżankami? Z pierścionkiem sprawa jest prosta: wkładasz go na odpowiedni palec i tyle. A pudełko? Czy trzeba je nosić ze sobą? Może przekłuć, nawlec na wstążkę i nosić jako naszyjnik lub bransoletkę? Czy dopuszczalną opcją jest włożenie go do przezroczystej torebki lub reklamówki? Z pewnością wkrótce się o tym przekonamy dzięki prekursorce pudełek zaręczynowych.

Nie jesteśmy także przekonane co do oświadczania się pierścionkiem zapakowanym nie tylko w pudełko, ale i sklepową torebkę

Nieogarnięci życiowo młodzi ludzie będą mieli przez to zniekształcony obraz zachowań do tej pory przyjętych jako właściwe. Być może jutro Tomek (lat 16) zechce kupić swojej dziewczynie Edycie (lat 15) czekoladę i zapakuje ją w reklamówkę. On nie będzie widział w tym nic niewłaściwego, zaś ona może śmiertelnie się obrazi i to przekreśli ich wielką, 2-tygodniową miłość.

A może Fashionelka miała po prostu ochotę na pochwalenie się opakowaniem? Jeśli tak, to tu należy się zastanowić, czy to ten sam poziom co kubek ze Starbaksa z domową kawą lub kupienie torby na zakupy z Zary na allegro, czy jeszcze nie. 

I na koniec zapraszamy drogich czytelników do zastanowienia się wraz z nami: kto będzie następny?

Z pewnością nie jesteście naiwni i nie wierzycie w to, że te jedne oświadczyny nie wywołają lawiny kolejnych. Wywołają. 
Niestety, pierwszą zaręczoną blogerkę już mamy, więc tego już nie zmienimy. Możemy jednak uznać, że ponieważ narzeczony Elizy ukrywa się - nie były to pełnowartościowe blogowe zaręczyny. Zatem jeśli jesteś blogerką i pokazywałaś na blogu swojego chłopaka, ruszaj do boju! Zaatakuj go katalogami pierścionków, a może on zrozumie tę delikatną sugestię i także zdobędziesz zaszczytny zaręczynowo-blogowy tytuł.

Zatem na kogo teraz czas?

Czy na Daisyline i jej chłopaka? Byłoby to niezwykle interesujące, bowiem to właśnie jej chłopak jest rzekomo odpowiedzialny za pewną aferę komentarzową na blogu Fashionelki. Dodatkowo Daisyline milczy od czasu poprzedniego wpisu na blogu dotyczącego... ubrania na romantyczną kolację! Tak! Jeśli okaże się, że była to kolacja zaręczynowa, to biorąc pod uwagę, iż notka została opublikowana 31.05. Daisyline odbierze tytuł Elizie bez żadnych wątpliwości! 

A może Charlize Mystery i jej Adi, znany nam poniekąd z zaciekłego bronienia swej lubej na jej fanpejczu? Para przebywa w tej chwili na egzotycznych wakacjach, także ciekawa sceneria byłaby dodatkowym atutem. Wraz z Charlize na wycieczce jest Madame Edith z drugą połówką - nie chcemy nic podpowiadać, ale podwójne zaręczyny byłyby nie lada gratką!

Kolejną przychodzącą na myśl parą jest Kasia Tusk i jej cudny Staszek Cudny. Czyniąca życie czytelników łatwiejszym Kasia znana jest nie tylko z zamiłowania do pasteli, ale również z wielu przydatnych poradników dotyczących chociażby mocowania półek na ścianie. Może zatem doczekalibyśmy się najprawdziwszego poradnika zaręczynowego? Jednego możemy być pewni: jeśli za weselne przyjęcie odpowiedzialna będzie Zosia, to jedzenie z pewnością będzie przepyszne!

Na koniec ujawniamy wymarzone pudełko zaręczynowe każdej redaktorki bloga.

własność redakcji, szacowana wartość produktu: 30 000 zł

Zachęcamy do spekulacji, kto będzie kolejny i nadsyłania nam zdjęć Waszych wymarzonych pudełek zaręczynowych! Najlepsze opublikujemy :-) 


02.06.2012 r., 21:25
Eliza ujawniła zawartość tajemniczego pudełka! I słusznie, że to zrobiła. Mnie mój nauczyciel PO uczył: zawsze zgłaszajcie, gdy znajdziecie porzucone pudło, plecak lub torebkę, bo tam może być bomba. Nawet, jeśli okaże się, że tam będzie tylko brudna bielizna - będziecie mieli czyste sumienie. 
Poniżej prezentujemy zdjęcie zawartości zaręczynowego pudełka w postaci pierścionka, który nie będzie tym właściwym noszonym przez Fashionelkę - okazał się bowiem za duży :-( Najważniejsze, że pudełko pasuje!

źródło: fashionelka.pl

107 komentarzy:

  1. Kocham was, wyjdziecie za mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie? Przez pół wieku nie zarobimy na weselicho :-(

      Usuń
  2. Bożesztymój, afera goni aferę!

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym tempie, by utrzymać popularność,najpóźniej za tydzień fashionelka musi urodzić faszynbejbi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahahah, zaginacie czasoprzestrzeń, najpierw dowiedziałam się od Was o tym niusie, a dopiero potem weszłam na blog feszynelki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "szacowana wartość produktu: 30 000 zł" - z czego najdroższa wstążka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, kolekcje zaręczynowe kosztują.

      Usuń
  6. i chu* z tego - pomyslalam, bo zazwyczaj mysle zwiezle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach lapidarnych wypowiedzi Bukowski zapewne sprezentowałby Ci piękną zaręczynową chustkę;)

      Usuń
    2. pewnie tak.. gdyby zyl. (bo o czarlsie mowimy?!). A czemu chustke, bo nie rozumiem? Chustki sie teraz daje?

      Usuń
    3. Mamy chustkowego anonima na blogu ;-) Pod każdym wpisem możesz znaleźć coś o chustkach.

      Usuń
  7. Idziecie jak burza dziewczyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zalatuje mi make life harder :) ale i tak mi się podoba . A co do Fashionelki..może zapoczątkuje modę i blogerki zaczną wysyłać wiadomości do marketingu tiffany z prośbą o darmowe pierścionki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A później czas na porady dotyczące wykwintnego feszyn wesela :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzie tu podobieństwo do makelifeharder ?

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha jak już jesteśmy przy blogerskich zaręczynach to Kaja z with-vanity.blogspot.com zaręczyła się w wieku 18lat. niestety nie pochwaliła się pudełkiem :(

    OdpowiedzUsuń
  12. E tam, niech se robi dziołcha co chcę. Ja bym jednak dała sporo nawet za pudełko (zawartość musi powalać) ;) No chyba, że gdzieś pudełko znalazł i wsadził bazarkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. padłam :D wyciągamy pudełka :D


    według Fashionelki, pluję jadem... oplułam Was?

    OdpowiedzUsuń
  14. "miętowa pantera 2 czerwca 2012 20:12

    Mamy jadoodporny parasol :-)"

    Koleżanko, heloł masz błąd w nicku ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, prowadzenie feszyn bloga zobowiązuje ;)

      Usuń
    2. oj tam :p
      widziałyście feszyn cudo? :D

      szału nie ma, mam podobny :D

      Usuń
    3. Jestem zbyt "ą,ę", żebym pisała się przez "en" ;-)

      Usuń
  15. A moze pudełko jest po prostu ładniejsze niż pierscionek?

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto to jest fashionelka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  17. Cholercia...mogłam swoje pudełko wstawić ;/ Spóźniłam się.

    OdpowiedzUsuń
  18. A tam, czepiacie się... Przecież takie pudełko na pewno jest droższe niż pierścionek z Apartu, więc może warto je pokazać :).

    Niby jestem aktywną Wizażanką, ale na wątek pierścionkowych desperatek jeszcze nie trafiłam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych wątków jest dużo, a zacytowane wierszyki są akurat z wątku prześmiewczego :-) Chociaż... z założenia autorki chyba nie taki miał być ;-)

      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=529855

      Usuń
    2. Ta, miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Już mam cały monitor opluty :D

      Usuń
    3. Niestety nie przeprowadzamy aktualnie żadnej kampanii reklamowej środków do czyszczenia monitorów, więc redakcja nie jest w stanie pomóc :-(

      Usuń
    4. Cholera. To sama muszem? Oczko mi z pierdzionka wypadnie :D

      Usuń
    5. Jakbyś nosiła pierdzionek w pudełku, to nie miałabyś takich problemów!

      Usuń
    6. Pudełko i pudełko ... złapałam przez nie doła!
      Kuź.., dostałam pierścionek BEZ pudła! i wstążki!

      Usuń
    7. Drogi Anonimie, łączę się z tobą w bulu i nadzieji na to, że pudełko i wstążka jednak się znajdą.

      Usuń
    8. Anonimie, a był chociaż w reklamówce? :-(

      Usuń
    9. Pudła nie było, reklamówki też (w moich zaręczynowych czasach tej formy opakowania nie było). Wręczony na ulicy, ale było cudnie!
      Z wręczycielem jestem ponad 30 lat po ślubie!

      50+ też czytają, oglądają, czasem komentują i uwielbiają ludzi z poczuciem humoru
      Pozdrawiam wspaniałe Niemodne, Wasza 50+.

      Usuń
  19. Może same pudełko było droższe od pierścionka :P

    OdpowiedzUsuń
  20. hahaha 'I słusznie, że to zrobiła. Mnie mój nauczyciel PO uczył: zawsze zgłaszajcie, gdy znajdziecie porzucone pudło, plecak lub torebkę, bo tam może być bomba. '
    boskie :D

    a te wizażowe wątki, bleh, może kiedyś napomkniecie do dzidkach, o przepraszam, didach!

    pzdr, 6roove.

    OdpowiedzUsuń
  21. Padlam...kurcze..a myslalam ,ze ja bede pierwsza..buuuu :( no coz..pozostaje mi teraz szybko sie zareczyc i bach ! Faszion slub zrobic... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wyprzedzić ze ślubem jeszcze, ale szybko - nie znamy daty, to może się wydarzyć w każdej chwili!

      Usuń
    2. To trzeba myslec..najwyzej zrobie w remizie wesele..

      Usuń
  22. hahah to jest świetne, dopiero teraz trafiłam na waszego bloga ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. I pewnie będzie nosiła tego pierścienia w pudełku zamiast na palcu. Noszenie pierścionków na palcu jest takie niefeszyn i takie mainstreamowe przecie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mariamarysienka3 czerwca 2012 10:03

      hah, jak będzie nosić na palcu, to grawer będzie zakryty i nikt się nie dowie, że to Tiffany&Co. :-(

      a tak serio to gratuluję Fashionelce, jest blogerką, którą jako osobę nawet lubię, nie jest taka wyniosła jak Charlize. no i nie udaje, że zupełnie przypadkowo coś dostała za darmo, w ramach bycia blogerką, tylko wprost mówi że to współpraca.
      a pierścionek Tiffany'ego to chyba coś o czym każda dziewczyna marzy <3 być jak Audrey Hepburn <3

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać, aż minie ten chory szał na Audrey - w zeszłym roku był problem nawet z kupieniem głupiego kalendarza, bo wszędzie ją upychali :-/

      Co do jej podejścia do kampanii reklamowych, to jest rzeczywiście na plus, że nie robi idiotów z czytelników i pisze wprost o reklamie.

      Usuń
    3. mariamarysienka3 czerwca 2012 14:27

      Ja sama nie rozumiem kultu Audrey, tak jak i Marylin, ostatnie zdanie było ironią w moim wykonaniu. Ich jedynym atutem była uroda i seksapil, ale jakby spytać o jakiś film w którym grały to prawdopodobnie wielkie fanki zamilkłyby szybciej niż szatniarki powiedziałyby słowo romłe. No ok, Śniadanie u Tiffany'ego z Audrey, ale Marylin? :P

      Usuń
    4. A to jest jakiś szał na Audrey i Marylin? Widziałam, że dwie blogerki się za nie przebrały, ale tak poza tym to nic... z resztą, za czym tu szaleć? Sztuczne to jak każdy inny szał, za rok te wszystkie fanki nie będą już pamiętały, kim A&M są.

      Usuń
  24. Szkoda, że jej chustki zaręczynowej nie dał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuck, kto się dobiera do moich chustek?! Jeszcze jeden taki numer, a zgłoszę to szanownej redakcji!!!

      Usuń
    2. Nie wiem kto dobiera się do Twoich chustek, ale proszę o zaprzestanie nagonki na Charlize Mystery, która obecnie jest w pracy na wakacjach. Już skontaktowałam się z marką F&F i Wasze punkty Clubcard TESCO zostały anulowane.

      Usuń
    3. łahahahahaha.....dobre ;)

      Usuń
  25. Kocham tego bloga :D Niemalże czekałam, aż znajdę tego typu bloga i się nie rozczarowałam.

    ~malinowy

    OdpowiedzUsuń
  26. Padłam,normalnie padłam:)Ze śmiechu oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tego, co widziała gdzieś na FB, to Kasia z Jestem Kasia była pierwsza :P
    Ale pudełka nie pokazała, więc sie nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli czegoś nie ma na blogu lub fb, to nie istnieje;)

      Usuń
  28. Ale przynajmniej mientowe to pudełko :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak można się tak uzewnętrzniać, pokazywać wszem i wobec swoje życie, swoje cenne rzeczy? Okazja czyni złodzieja, tylko czekać aż ktoś postanowi sobie przywłaszczyć jej perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fashionelka akurat ogranicza się do rzeczy :-) Przecież oficjalnie nawet nie wiadomo, kto wręczył jej pudełko!

      Usuń
    2. ponoć w juesej już byłu przypadki wzięcia ślubu z samym sobą... biorąc pod uwagę zaawansowany poziom samouwielbienia niektórych szatniarek i ich fascynacje łamerykom, można podejrzewać, że faszynelka poszła tą drogą i sama dała sobie pierścień... :P

      Usuń
  30. Nie wiem, którego pudełka bardziej zazdroszczę, Waszego czy fashionelkowego;)

    OdpowiedzUsuń
  31. no bo przecież na pierścionku nie widać marki !!!!!! ach co za niedomysły :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierścionek jak pierścionek-nic specjalnego, gdyby nie to tak zwane "MIENTOWE" pudełko z "jedynym słusznym feszyn napisem" to prawie identyczny kupiłoby się w Aparcie za 30 razy mniej :P No ale przecież Apart to nie Tiffany, to by była zbrodnia modowa chodzic z takim tanim pierścionkiem zaręczynowym!

    OdpowiedzUsuń
  33. feszynelka nie dodaje moich komci, a nie są obraźliwe ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redakcyjny komentarz na fejsbuku za to nawet zalajkowała :-)

      Usuń
  34. Swoją drogą nieźle nabijacie statystyki Fashionelce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślisz? :-) W drugą stronę byłoby to bardziej odczuwalne :-)

      Usuń
    2. mariamarysienka3 czerwca 2012 22:26

      no, chwilowo to niemodnepolki w nieco ponad 2 tygodnie wyrobiły ponad 50 tysięcy wejść :D nie wiem, czy któryś z blogów na starcie tyle miał.

      Usuń
    3. Nie wiem czy zauwazyłaś,ale tej dziewuszce tylko "afery" nabijają statystyki.Typu: afera z daisy jakoś tam, afera z schaffa, afera z fashion week.Dziewcze dwoi i się troi,żeby utrzymać swój blożek na powierzchni.

      Usuń
  35. hahahaha kocham tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziewczyny tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  37. Znając przedsiębiorczość tej dziewuszki, jej ślub będzie jedną wielką reklamą.Już pewnie podbija o darmowe rzeczy w zamian za reklamę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz nosa. Właśnie napisałam do Zienia po darmową kieckę, schaffashoes dostarczy białe szpilki od Hilfigera, catering z KOBI sushi też już załatwiony, nie mówiąc o frappe ze starbucksa. Wesele odbędzie się w hotelu Sheraton (dostanę 30% zniżki jeśli opublikuję fotki hotelu na blogu). Każdy będzie mógł zobaczyć stream online ze ślubu i wesela za jedyne 99,99zł!
      PS. Jeśli polubicie mojego bloga na facebooku dostaniecie 50% zniżki! :)

      Usuń
  38. Świetny blog, a ten wpis jest po prostu genialny:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Blog fantastyczny! Razi jedynie błąd w używaniu wyrazu "także".
    Drogie Panie, jeśli piszecie "Niestety, pierwszą zaręczoną blogerkę już mamy, także tego już nie zmienimy" - wyraz "także" piszemy rozdzielnie. Jeśli nie jesteście pewne, zaleca się używanie słowa "więc". Będzie łatwiej :)

    Ziuta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czasu wyjaśnienia sprawy z redakcyjną korektorką zamieniam na "więc" ;-)

      Usuń
    2. tak że = więc
      także = również

      Usuń
  40. Droga Redakcji Niemodnych (i bravo) ;)

    Jestem waszą wielką fanką i po nocach śnię o nowych postach ;)

    Mam jednak problem. Od pewnego czasu widzę u Was posty-widma - takie, które wyświetlają mi się na liście czytelniczej, a na blogasqq niet. Proszę, powiedzcie - czy to się da jakoś leczyć? Można od tego zajść w ciążę? A może mogę zostać szatniarką?

    Pozdrawiam, Wierna Czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosimy o więcej szczegółów, może uda się to wyjaśnić :-) Być może chodzi o zaplanowane posty, tzn. takie, które mają się pojawić o konkretnej godzinie?

      Usuń
    2. Otóż zaciekawiona udałam się do Was dzięki liście blogów, po to, by dowiedzieć się, dlaczego skazana jestem na porażkę, bo w moim mieście nie ma zary i jak sobie z tym poradzić, niestety napotkałam na opór pod postacią "podana strona nie istnieje". Mam skriny, wiem, daleko im do pięknych fotek ałtfitów, ale są :)

      Usuń
    3. Ten wpis ma się pojawić za kilka godzin, zatem przyczyną widocznie jest korzystanie z opcji planowania wpisów :-(

      Usuń
    4. Ale będzie? No to dobrze, będę wiedziała dzięki Wam, jak udźwignąć brak zary :o)

      Usuń
    5. Ależ oczywiście, że będzie :-)

      Usuń
  41. To dlugo. Trzeba czekac na nowy wpis..,bo do pracy ide a tam internetu niet... :(

    OdpowiedzUsuń
  42. przybieglam z wizażu, świetny blog :d
    mnie osobiście najbardziej irytuje Kenza i jej słit focie na każdą okazję

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierdzionek to pikuś w porównaniu z tym co dzieje się na zagranicznych blogach (szczególnie skandynawskich). Od fotek we wszystkich możliwych pozach domowych zwierzątek po fotki ranne prosto z wyra (wraz z osobnikiem płci męskiej ;)) :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Philadelfia z Milką jest.. em.. obrzydliwa.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nastepny bedzie Kominek! Tylko z kim...

    OdpowiedzUsuń
  46. Dlaczego piszecie tego typu posty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam :-) to najprostsza droga do wyzbycia się kompleksów. Szkoda, że to ślepa uliczka. Serdecznie pozdrawiam i życzę więcej dystansu do siebie i świata :-)

      Usuń
    2. jej, reklama blogaska Ci sie nie udala.. bycie kontrowersyjnym nie podnosi statystyk na blogu :)

      Usuń
    3. TEN blog to ostatnie miejsce na reklamę, jakie przyszłoby mi do głowy :D Ale dzięki niemu utwierdziłam się w przekonaniu, że Polska to najbardziej zawistny kraj na świecie i sikam z radości, że tam nie mieszkam :D

      Usuń
    4. Cieszymy się Twoim szczęściem ;-)

      Usuń
    5. to się wyprowadź, i zacznij się leczyć u innych lekarzy niż polskich, bo widocznie oni nie wiedzą co Ci jest :)

      Usuń
    6. Anonimowy - dokładnie potwierdzasz to co wyżej napisałam, argumenty obrażające drugą osobę - to zawsze te najczęściej wysuwane przez Was - anonimowych właśnie. Nie zasługujesz na ani jedno słowo konwersacji ze mną. Żegnam!

      Usuń
    7. Przypominam, że:

      Redakcja niemodnepolki.blogspot.com umożliwia komentowanie wszystkim oglądającym, nie korzysta z opcji moderowania komentarzy i jednocześnie nie ponosi odpowiedzialności za komentarze dodane przez osoby spoza redakcji.

      Usuń
  47. cos jak gossip girl :P

    OdpowiedzUsuń
  48. NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ JADAMI JAKIŚ FESZYNCIPEK, PISZECIE PRAWDĘ I TO JESZCZE W INTELIGENTNY SPOSÓB, CO WPRAWIA JE W JESZCZE WIĘKSZĄ KONSTERNACJĘ! PUDEŁKO ZARĘCZYNOWE SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  49. Chyba wiem, który to chłopak Fashionelki.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: komentarze chamów, prostaków i chętnych na darmową reklamę mogą pewnego dnia zniknąć. Pomyśl zatem, czy nie szkoda Ci ścierać na marne literek z klawiatury.