poniedziałek, 30 września 2013

Kocim Okiem czyli why so serious? Wrzesień na bogato.

Robimy małą przerwę w jakże miło przez was przyjętym cyklu Miłość Na Blogersko, żeby przypomnieć co ciekawego zdarzyło się we wrześniu. Można powiedzieć, że za sprawą kilku wydarzeń, wrzesień również był na bogato. Weselnie, njujorkowo i feszynowo, trochę również o problemach lingwistycznych oraz pierwsze uprzejme donosy od was. To wszystko we wrześniowym Kocim Oku! 


  • Fenomenem miesiąca na pewno jest już wspomniana wyżej Miłość na Blogersko. Czy też raczej jej pierwowzór - Miłość na Bogato - który zainspirował nie tylko nas ale i wiele innych osób do tworzenia różnego rodzaju parodii tego serialu, który tak bezlitośnie obniża poziom przeciętnego celebryty a także odbiorcy kanału VIVA XXI wieku. Ciekawostką jest, że serialowe "gwiazdki" podążają drogą wytyczoną już przez szafiarki - "aktorki" przekonane są o własnej wielkości, o tym, że osiągnęły wiele, a wszelkie słowa krytyki pod adresem ich umiejętności aktor... improwizacji są traktowane jako zazdrość. Oczywiście, przecież nasze plebejskie sny o luksusie prezentowanym w serialu to czysta zawiść.
  • O Szarlizie można by napisać całego bloga. Nawiasem mówiąc, zawsze nas ciekawiło, czy byłby bardziej popularny niż jej własny. Widzimy go jako coś utrzymanego w stylistyce The Small World Of Fashion, bloga wielbiącego ikonę stylu z Dębicy. Ale ponieważ nikt pełnoetatowo nie chce się tym zająć, poprzestaniemy na zabawnych newsikach z życia Aspirującej Karoliny W Wielkim Mieście. Karolina podobno dostała zaproszenie na Fashion Week w NY. Co z tego wynikło? Między innymi masa zabawnych stylizacji - bo przecież w NY trzeba pokazać się w czymś fikuśnym i dopisać, że polski plebs nie zrozumie mody bo "tam wszyscy tak chodzą" a twarda niemiecka logika mówi, że w imię mody można założyć cokolwiek, byleby nosić to z przekonaniem. Wierzymy, że zaproszenie przypadło akurat Karolinie, bo przecież zna się na światowych markach - ma torebkę LV i używa kosmetyków Chanel. Wieszaki kopiowane z Zary najwidoczniej się nie liczą, a wszystko co trzeba wymyślać samodzielnie, stwarza problem, dając efekt Podkarpackiej Miss. Przy okazji - czy wiecie, że wg Szarlizy BMI to zbyt osobiste dane, których nie pokazuje się "fake osobom bez zdjęcia"? Chłopaka, rodzinę już można, nic osobistego.
  • U Kasi Tusk na MLE w podsumowaniu miesiąca możemy dowiedzieć się, co powinno znaleźć się w torebce młodej damy. Oczywiście takiej, która poniżej kilku tysięcy w ogóle nie zaczyna rozmawiać o poście sponsorowanym. Wierzymy, że drogie kosmetyki mają jeszcze swoje usprawiedliwienie (ostatecznie większa szansa jest że są lepszej jakości, a jak kogoś stać, niech używa, na zdrowie), ale widocznie noszenie zwykłej "mineralki" to straszne "fopa". Pellegrino to absolutny must have, nawet jeśli przelewacie do tej butelki zwykłą kranówkę, musicie mieć ją w swojej torebce. Idealnie komponuje się z ajfonem i małym czarnym grzebyczkiem w stylu pana Zenka z zaczeską. 
  • "A w nowej Gali o Jess i Julliet... jak się okazuje nie trzeba pokazywać gołego tyłka żeby być znanym". Zaraz, zaraz, Jess, czy to nie Maff pokazała całe poślady w przezroczystej niemalże sukience, czy też mamy problemy z pamięcią?
  • Plebsu wyobrażenia o luksusie czyli krótki ale trafny komentarz jaki pojawił się u nas na blogu chwilę po tym jak Fashionelka pokazała więcej ślubnych zdjęć. Trudno się nie zgodzić. Piękna i droga suknia ślubna, co z tego skoro masakrująca figurę Elizy. Nawiązania do wytwornego Tiffany'ego poprzez wiodący kolor i plastikowe butelki Fanty na stole. Tak sie bawimy na bogato. Słit do wymiotu tęczą. Kolejny raz w przypadku Fash sprawdza się powiedzenie, że gustu jednak nie da się kupić za żadne pieniądze. 
  • Nowy trend na seksi focie w windzie najwyraźniej się przyjął, bo sam Dawid Woliński zaczął takowe publikować. Czy winda nie wydaje wam się znajoma? ;) Może to ałtfity na egzamin? 
  • Co za niefart dla Szarlizy, gdyż mamy o niej jeszcze 2 newsiki. Kolejny oczywiście dotyczy tego co kochamy - aspiracje vs predyspozycje (na bogato!). Co tu dużo tłumaczyć, niech fotka z Twittera mówi sama za siebie! It good or bad! Very in the wardrobe with icecreams! Say me main schatzi! Karolina please, jeśli chcesz być taka światowa, to nie kompromituj Polski i naucz się chociaż podstaw angielskiego :) Lub przynajmniej swojego "ojczystego" języka, bo i polski i niemiecki kuleje u Ciebie. Przy okazji - to w końcu Caroline czy Charlize? 
  • Ostatni już dziś przytyk w stronę Szarlizy dotyczy wizerunku. Nie czepiamy się detali, nie krytykujemy włosów, nosa czy zębów, ale błagamy! Karolina, zatrudnij wizażystkę bo twarz masz o kilka tonów ciemniejszą od reszty ciała. To maska, czy tez riposta z Podkarpacia "tak miało być" jest wytłumaczeniem? Less is more... 
  • Vlogerki też zagoszczą na Niemodnych ale nie możemy sobie odmówić przyjemności wrzucenia linka do zbulwersowanej siostry Glam. Cóż za dzielna obrona biednej Miley. Niestety Siostrunia nie rozumie chyba idei internetu, ale możemy się z nią pośmiać do rozpuku, pytanie tylko z czego lub kogo.
  • Nie tylko nieudanymi tłumaczeniami Szarlizy żyje blogosfera. Nie dostałyśmy bezpośredniego linka do bloga (jeśli pojawił się już w komentarzach to być może przegapiłyśmy - przepraszamy) ale wstawiliście uroczy cytacik z tłumaczeniem: Autum come, with the common cold. ;/ Therefore, the pictures were pretty exhausting for me. It was one of the two motivation to get out of bed. The second was planned to bake buns for the weekend, and my malady not going to stop me from cooking revolution. Buns was really crunchy and tasty!! Obstawiacie translator czy znajomość angielskiego, level: bloger?
  • Nowy wyznacznik raju na ziemi czyli jak sobie zrobić dobrze dotykając. Nie nie, żadnych zbereźnych skojarzeń, chociaż mamy wrażenie, że niektóre blogereczki doznają niemalże orgazmu na takie widoki. Bo przecież co może być lepszego niż znane logo i marka? 
  • Macademian dostała swoją szansę, będzie partnerować kolejnej przebranej wyroczni mody, Joannie Horodyńskiej i wraz z nią oceniać styl "gwiazd". W większości właściwie nie ma czego oceniać, bo jakie gwiazdy taki styl, natomiast dziwi nas, że będą to robić dwie osoby, które właściwie same mogły by znaleźć się na tym dywaniku, zwłaszcza Macademian w tym wydaniu. Niestety, one krytyki by nie zniosły. 
  • Jessica czy jednak przefarbowana i umalowana Lejdi Podkarpacia? Nie trąci wam ta fotka Dębicką stylistyką? Nawiasem mówiąc, współczujemy Dębicy, że już na zawsze będzie kojarzyła nam się z Kamą 
  • Na koniec mały apel do Irminy K zbulwersowanej tym w jakim świecie żyje. Szanowna Irmino, nie zapowietrzaj się tak - nie namawiamy nikogo na donoszenie na blogerki w najgorszym tego słowa znaczeniu, bo nie zamierzamy ich prześladować ani karać. W ten sposób jedynie przedstawiamy więcej ciekawych newsów, które może same pomijamy. Przeczytaj sobie pierwsze wydanie kącika "Uprzejmie donoszę". Dziś tylko trzy wpisy ale z czasem na pewno rubryczka urośnie, jeśli oczywiście czytelnicy będą chętni podrzucać nam smaczki z blogosfery!

Uprzejmie donoszę!
  • Podobno żadna (współ)praca nie hańbi, a najlepszy przykład możemy zobaczyć na blogu Macademian. Nie za bardzo chciało nam się dociekać jakie są relacje między blogiem modowym a Polską Grupą Energetyczną ale jeśli ktoś z was jest ciekawy, może kliknąć tu i przekonać się samodzielnie, czemu PGE chce robić kampanię za pomocą (och, przepraszamy, przy współpracy) blogerki - doniosła nam Dominika
  • Paulina doniosła nam o kolejnej "literówkowej" wpadce Szarlizy. Wielka Znawczyni Mody ma problem z najbardziej znanymi nazwami z branży. "Donna Karran", "Herve Ledger", "Diana von Fustenberg"... Przykre, że taka "światowa" blogerka nawet nie zada sobie odrobiny trudu aby sprawdzić poprawność nazw. A może po prostu kupuje podróbki? :)
  • News od Anonima, czyli jak prawidłowo udekorować stół w wykonaniu Fashion Victim. Więc biały obrus, szampan lub wino (od rana, na bogato) a do tego huntery. To chyba nawet przebija kolekcje butów na półkach.
Wrześniowy Kot CHorodyński